Wczoraj miałem okazję uczestniczyć w warsztatach kulinarnych dla blogerów w restauracji Pastela w Poznaniu http://www.pastela.com.pl/.
Trzeba przyznać, że wszystko było dobrze i profesjonalnie zorganizowane, wszystkie surowce, miejsca pracy i narzędzia, fartuchy…
Bardzo fajna inicjatywa, bo zmierza do odkrywania lokalnych produktów – korzystaliśmy z lokalnej aronii (www.aroniowygaj.pl) i oleju lnianego (http://sklep.iwnirz.pl) . Dodatkowo potrawy były proste i korzystały z surowców, które są dostępne, a czasem niewiadomo jak je dobrze użyć – królik, perliczka…
Marcin Michalski – szef kuchni,który je prowadził, a także szefowa całego lokalu kochają to co robią, szukają nowych inspiracji i lokalnych towarów (królik był wielkopolski z hodowli http://www.kroliki-hybryda.pl/ – może nazwa niezbyt szczęśliwa, ale towar pierwsza klasa…)
Tematem była perliczka i królik. Perliczka była marynowana w pomarańczy i pieczona w boczku. Kiedyś raz piekłem perliczkę i była taka sobie. Ta dzięki marynacie i owinięciu boczkiem była soczysta i smaczna.
Królik był podzielony na 2 części – comber i reszta. Nigdy tak nie przyrządzałem królika, wieprzka mi się zdarzyło…
Z reszty było nadzienie- z cebulą, czosnkiem, solą i pieprzem oraz pietruszką. Nadzienie zostało zrolowane w wytrybowany comber tak jak sushi. Wszystko posmarowane oliwą, tymiankiem, s+p zostało wstawione w folii , podlane wodą do pieca na ok 40 min
Potem, pokrojone na kawałki opanierowane w jajku i mieszance orzechów, słonecznika obsmażone na oliwie (można oczywiście dodać masła). Oprócz sałaty i owoców (maliny,truskawki,borówka,winogrona) ważnym elementem był zredukowany dżem z wielkopolskiej aronii i czerwonego wina oraz winegret bazujący na oleju lnianym.
Ponieważ na warsztatach była obecna pani z GW (która zresztą mi partnerowała…) są one opisane na http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,13934915.html.
Oba dania będą dostępne za tydzień -24.05 w ramach nocy restauracji www.nocrestauracji.pl – warto się zainteresować tą propozycją dla smakoszy.