Kurczak po cypryjsku w winie likierowym

Kurczak po cypryjsku w winie likierowym to proste, ciekawe i smaczne danie obiadowe, które ugotowałem na podstawie przepisu z folderu reklamującego kuchnię cypryjską turystom. Kilka lokalnych przepisów możecie zobaczyć tutaj. Trudno co prawda u nas kupić oryginalne wino Commandaria, ale łatwo dostać podobny wyrób. Danie ma ciekawe połączenie smaków – pikantnego (pieprz) i lekko słodkiego (wino, cynamon). Troszkę jest to w stylu teryiaki. Jako dodatek proponuję kuskus z nutą kuminu i sałatkę z pomidora inspirowaną tabbouleh – świeżą w smaku dzięki mięcie.

 

Kurczak po cypryjsku w winie likierowym

Kurczak po cypryjsku w winie likierowym

Składniki (na 2 osoby):
  • 400g piersi kurczaka
  • 150 ml słodkiego wina (Commandaria, Muscatel, Marsala itp.)
  • 2 laski kory cynamonu
  • sól, pieprz, olej do smażenia

dodatki:

  • kuskus, kumin, oliwa
  • pomidor, natka pietruszki, świeża mięta, oliwa
Jak to zrobić ?
  1. Zamarynuj kurczaka: pokrój pierś w paski: najpierw wzdłuż aby powstały plastry, potem w poprzek. Włóż do miski, zalej winem, dodaj cynamon, możesz laski kory przełamać na pół. Zostaw na 40-60 min w temperaturze pokojowej.
  2. Po około 40 min zabierz się do roboty: Ugotuj kuskus, dodaj do wody łyżeczkę oliwy i pół łyżeczki kuminu oraz sól. Ugotuj według przepisu na opakowaniu. Mój kuskus był specyficzny, wymagał gotowania i dochodzenia.
  3. Zrób sałatkę z pomidora – pokrój go w kostkę (jeśli masz koktajlowe to na pół), posól, popieprz, dodaj posiekane zioła i skrop oliwą (ja użyłem sprayu, ważne ,żeby nie przesadzić).
  4. Wyjmij paski kurczaka z marynaty – ułóż na papierowym ręczniku, osącz (na wierzch przyłóż też warstwę ręcznika). Posól i popieprz. Na patelni rozgrzej olej (ilość zależy od wielkości patelni, cienka warstwa).
  5. Wrzuć na rozgrzany olej paski kurczaka, zrumień po obu stronach. Jak się zrumienią dolej wino z marynaty, odcedzając je przez sitko z kawałków cynamonu. Smaż, aż wino odparuje  do gęstego sosu, dopraw pieprzem i solą. Sosu zostaje naprawdę niewiele.
  6. Podawaj kuskus, kurczaka i sałatkę z pomidorów.

 

Smacznego !

Jeśli danie Ci się spodobało napisz w komentarzu !

 

Pierś z kurczaka sous-vide aromatyzowana żubrówka i fenkułowy tatar z łososia

Przepis na pierś z kurczaka sous-vide z aromatem żubrówki oraz tatar z łososia jako przystawka to inspiracja popisowymi daniami zwycięzców konkursu dla młodych kucharzy (od 18-24 lat) „Zgotuj sobie sukces”organizowanego przez Makro. Imprezę tę, odbywającą się już po raz szósty wygrali Igor Antoszewski i Michał Wester z Wrocławia.  Ich zadaniem było danie konkursowe, składające się z przekąski zimnej i dania głównego z uwzględnieniem obowiązkowych produktów konkursowych. Po daniach, które przygotowywali uczestnicy widać, że szykuje się nam nowa generacja zdolnych, kreatywnych szefów kuchni. Laureaci tego konkursu jeżdżą na kulinarne mistrzostwa świata do Luksemburga (w tym roku zdobyli 2 brązowe medale !), a tegoroczni pojadą na olimpiadę kulinarną do Erfurtu.

Laureaci konkursu "Zgotuj sobie sukces"organizowanego przez Makro.  Igor Antoszewski i Michał Wester z Wrocławia

Laureaci konkursu „Zgotuj sobie sukces”organizowanego przez Makro. Igor Antoszewski i Michał Wester z Wrocławia

Laureaci konkursu "Zgotuj sobie sukces"organizowanego przez Makro.  Igor Antoszewski i Michał Wester z Wrocławia

Laureaci konkursu „Zgotuj sobie sukces”organizowanego przez Makro. Igor Antoszewski i Michał Wester z Wrocławia

 

Pomysł na moje danie to inspiracja kolorem zielonym i świeżymi zapachami z tym związanymi. Użyłem wielu zielonych składników – kopru włoskiego, pora, limonki, trawy żubrowej. Trzy dominujące zapachy to koper włoski, limonka i żubrówka. Jadłem już kilka razy w restauracjach potrawy „aromatyzowane” trawą żubrową, ale nigdy szczerze mówiąc tego aromatu nie czułem. Technika sous-vide okazała się do tego celu idealna – filety rzeczywiście maja delikatny, piękny zapach.

 

Fenkułowy tatar z łososia

Fenkułowy tatar z łososia

Pierś z kurczaka sous-vide aromatyzowana żubrówka

Pierś z kurczaka sous-vide aromatyzowana żubrówka

Składniki (na 2 osoby):

Przystawka:

  • 300g świeżego fileta łososia
  • 4 ziarna pieprzu zielonego
  • 1/4 łyżeczki ziaren kopru włoskiego (fenkułu)
  • 1 duża bulwa kopru włoskiego
  • sól
  • limonka

Danie główne:

  • filet (pierś) z całego kurczaka
  • 30 ziaren zielonego pieprzu
  • 4-6 źdźbeł suszej trawy żubrowej (w zależności od wielkości piersi)
  • 1 duży por (250g)
  • 10 gałązek tymianku świeżego (lub 1 łyżeczka suszonego)
  • 1 seler (ok 350g po obraniu)
  • 4 ziemniaki (tyle samo co selera)
  • 50g masła
  • sól

Jak to zrobić ?

Przystawka

  1. Ostrym nożem odetnij filet od skóry, sprawdź czy nie ma ości, możesz usunąć brązowe, tłuste fragmenty, nie mają wpływu na smak, ale bez nich wygląda to lepiej
  2. Posiekaj mięso średnio grubo
  3. Pieprz zmiażdż w moździerzu, a następnie ziarna kopru włoskiego rozetrzyj dość dokładnie
  4. Zmieszaj z mięsem, dosól do smaku, na koniec dopraw z sokiem z limonki (ok 1/2 limonki)
  5. Bulwę kopru włoskiego odetnij przy korzeniu (plaster) – będzie można zdjąć zewnętrzne warstwy. Zdejmij 2 warstwy, ew trochę przytnij, by tworzyło łódeczkę
  6. Tatar włóż do łódeczki z kopru
  7. Całość je się razem z koprem włoskim, można też do tatara dodać posiekaną natkę kopru włoskiego. Świeży koper nadaje chrupkości i soczystości tej przystawce

Danie główne

  1. Trawę żubrową namocz w letniej wodzie – około godziny
  2. Zielony pieprz zmiażdż w moździerzu, filet podziel na pół, posól i natrzyj zielonym pieprzem
  3. Owiń filet trawą i zapakuj do woreczków , zamknij próżniowo
  4. W warunkach domowych sous-vide robię w ten sposób,że woreczki wkładam do garnka z ciepła woda z kranu (50-60 stopni), piekarnik rozgrzewam do 120 stopni i wstawiam garnek. Wkładam do niego termometr do pieczenia mięsa. Po ok pół godzinie woda uzyskuje pożądana temperaturę – 78-80 stopni. Wtedy zmieniam temperaturę piekarnika na 100 stopni. To utrzymuje temperaturę wody na uzyskanym poziomie (u mnie było 78 stopni). Oczywiście trzeba zaglądać do piekarnika i kontrolować temperaturę. Od momentu osiągnięcia temperatury trzeba to piec 1 godzinę, jeśli piersi są  duże to 1,5 godziny
  5. Przygotowujemy puree – obrany seler i ziemniaki kroimy w dużą kostkę, gotujemy i potem zgniatamy tłuczkiem dodając sól i masło
  6. Przygotowujemy jarzynkę z pora – pokrojone białe części pora podsmażamy na maśle, doprawiając sola, pieprzem i listkami tymianku
  7. Ważne jest, aby puree zacząć robić w odpowiednim momencie, żeby potem nie wystygło, pora można podgrzać. Po wyjęciu piersi z woreczka można je krótko podsmażyć na patelni z jednej strony – tak, aby nabrały koloru
  8. Pierś można skropić lekko sokiem z limonki
  9. Podajemy z jakimś kontrastowym dodatkiem – u mnie to był jabłkowo-buraczany chutney – z tego przepisu

SMACZNEGO !

„Gołąbek” drobiowy z hummusem oliwkowym i salsą pomidorowo-granatową

Nietypowy sposób na filet drobiowy z lekką goryczką i posmakiem oliwek i pomidorów. Wymaga chwili cierpliwości, ponieważ jest pieczony w niższej temperaturze, ale za to jest bardziej soczysty. Towarzyszy mu słodko-kwaśna salsa pomidorowo-granatowa. Przepis bierze udział w konkursie Blog Chef. Głosujcie 😉

Składniki: (na 4 osoby)

  • filety z 2 kurczaków
  • 1 puszka ciecierzycy
  • słoik oliwek z suszonymi pomidorami Ole! (wykorzystamy 4 łyżki)
  • 1 ząbek czosnku
  • 8 liści radicchio
  • 2 łyżki oliwy extra vergine
  • sól, pieprz, ocet balsamiczny

salsa:

  • 4 nieduże pomidory
  • 1 granat (ok 8 łyżek nasion)
  • ocet balsamiczny

do podania: ryż brązowy 1 torebka

 

Jak to zrobić ?

  1. Piekarnik rozgrzej do 140 stopni z termoobiegiem lub 160 stopni bez termoobiegu, wstaw osoloną wodę na ryż
  2. Zrób hummus: ciecierzycę dobrze odsącz (lekko odciśnij na sitku) i zmiksuj blenderem z 4 łyżkami oliwek z pomidorami Ole, 2 łyżkami oliwy, ząbkiem czosnku, dopraw solą i pieprzem. Możesz użyć oliwy ze słoiczka z oliwkami.
  3. Filety podziel na 2 części. Każdą część natnij tak, aby się rozłożyła na płasko
  4. Na każdą część połóż po 2 łyżki hummusu, zawiń.
  5. Filety posól, popieprz i lekko polej octem balsamicznym.
  6. Każdy filet zawiń w 2 liście radicchio i zawiąż sznurkiem
  7. Wstaw do nagrzanego piekarnika na 30 minut
  8. Wrzuć ryż do gotowania
  9. Pomidory sparz przez 20 sekund wrzątkiem i obierz ze skórki.
  10. Następnie przekrój na ćwiartki, wyrzuć pestki (możesz je zjeść tak jak ja 🙂 ), a resztę pokrój w drobną kostkę
  11. Połącz pomidory, pestki granatu w misce, lekko posól i skrop octem balsamicznym. Ocet ma być wyczuwalny,ale nie może dominować w smaku
  12. Do podania wyłóż ryż, usuń sznurek i przekrój „gołąbki”
"Gołąbek" drobiowy z hummusem oliwkowym i salsą pomidorowo-granatową

„Gołąbek” drobiowy z hummusem oliwkowym i salsą pomidorowo-granatową

 

 

Makaron pełnoziarnisty z kurczakiem i gruszką

Pyszne i zaskakująco proste danie. Połączenie słodkawego smaku gruszki i serka, pikantnego pieprzu i świeżych ziół gwarantuje sukces. Każdy może zostać mistrzem kuchni 🙂

Kolejną jego zaletą jest to,że daje się przygotować na jedną osobę. Przepis jest w 100% autorski, wymyśliłem go patrząc się na gruszki 🙂

Podstawowe składniki makaronu z kurczakiem i gruszką

Podstawowe składniki makaronu z kurczakiem i gruszką

Składniki (na 1 osobę):

  • 60 g makaronu razowego wstążki Lubella (2 gniazdka)
  • 100-150 g mięsa drobiowego (ja dałem jedno udko)
  • 1,5 czubatej łyżki stołowej (ok 60g) serka mascarpone
  • 1 gruszka
  • kilka gałązek świeżego tymianku
  • 1 gałązka świeżego rozmarynu
  • olej, sól, pieprz
  • ser cheddar lub mimolette (opcjonalnie)

Jak to zrobić?

  1. Wstaw wode na makaron, mięso pokrój w kostkę ok 2 cm
  2. Do wrzącej, osolonej wody włóż makaron, a na patelni rozgrzej ok 3 łyżek oleju
  3. Wrzuć mięso i pokrojona w drobną kostkę (ok 1 cm) obraną gruszkę, możesz zostawić kilka plasterków do  dekoracji
  4. Posól, popieprz mięso, wrzuć listki tymianku oberwane z gałązek
  5. Przesmaż mięso około 5 minut (nie może być surowe w środku, można sprawdzić rozkrajając kawałek)
  6. Wrzuć serek i dolej trochę wody oraz wrzuć drobno posiekane igiełki rozmarynu oberwane z gałązki
  7. Mieszaj, aż zrobi się sos, posmakuj i ew. dopraw pieprzem i solą
  8. Na talerzu wyłóż makaron, na to wylej sos i trochę starkowanego sera. Możesz to zrobić bardziej po włosku i na patelnię do sosu wrzucić makaron i tam wymieszać

Makaron pełnoziarnisty z kurczakiem i gruszką

  1. Makaron pełnoziarnisty z kurczakiem i gruszką

Smacznego !

Restauracja Taj-India, Poznań – opinia i wrażenia

Przeżycie podniebienne wysokich lotów. Podniebiańskie wręcz. Za chwilę wytłumaczę dlaczego…

Restauracja (www.tajindia.pl) jest w Poznaniu od 15 lat i jej kuchnia jest obsadzona przez Hindusów. Niech Was nie odstraszy szyld nieco pachnący latami 90-tymi. W środku są autentyczne Indie – w wystroju i na talerzu. Elementy wystroju zostały specjalnie sprowadzone i nie są chińskimi imitacjami. Jest to jedyny lokal,w którym byłem, który ma we wnętrzu huśtawkę :). Karta jest obszerna,ale kuchnia tego rejonu jest bogata i różni się w zależności od lokalizacji. Kucharze stwierdzili,że jeśli mają pokazać choćby reprezentację tej różnorodności to musi byc taka duża. Kuchnia doskonale wie, co ma robić i nie jest tam potrzebny nadzór menedżera, co nieczęsto się zdarza. Potrafią i lubią to robić. Jeśli macie znajomego Hindusa to można go tam zaprosić, ponieważ dla „swoich” mogą zrobić oryginalną wersję dań – jak się domyślacie – z dużo większą ilością przypraw.

Dania są przyrządzane z użyciem przypraw i składników sprowadzanych przez nich z Indii. Dodatkowo pewne surowce takie jak: jogurt czy ser robią sami, na miejscu. O wyjątkowości tych smaków powiem jeszcze później, po opisach dań.

Uczta w Taj-India

Uczta w Taj-India

Wystrój

Wystrój tego lokalu to materiał na osobną relację. Jak już wspominałem jest on oryginalny, bardzo bogaty i różny od pozostałych polskich oraz „polsko-wschodnich” lokali, które widziałem. Bogato rzeźbione drzewo, złocenia, obrazy, przedmioty i ten widok przez okno… 🙂

Wnętrze Taj-India

Wnętrze Taj-India

Wnętrze Taj-India

Wnętrze Taj-India – huśtawka

Wnętrze Taj-India

Wnętrze Taj-India

A takie widoki przez okno...

A takie widoki przez okno…

 Obsługa

Obsługa jest polska, ta sama od paru lat. Pani jest zorientowana w potrawach i składnikach, z których sa zrobione. Stara się pomóc odnaleźć w gąszczu bogatego menu z obcymi nazwami.

 Najważniejsze,czyli jedzenie…

Dzięki tak szerokiej karcie można odwiedzić tę restaurację wiele razy nie powtarzając dań. Karta składa się z przystawek, zup i czterech rozdziałów: wegetariańskie, drób, ryby i jagnięcina. Plus oczywiście deser, napoje,wina…

Przystawka

Paneer pakora

Przystawkę dostałem po około 15  minutach. Kawałki sera domowej roboty panierowane i smażone w towarzystwie surówki kapuścianej. Do tego podawane 3 rodzaje sosów: słodko-kwaśny, miętowy i ostry. Ser ma delikatną konsystencję i łagodny smak. Panierka pachnie curry,ale ma delikatny smak, aby nie zagłuszyć sera. Wspaniałe, wyważone połączenie. Z sosów najbardziej mi smakował słodko-kwaśny,ale miętowy, lekko słony też jest warty uwagi. Ostry jest dla hardcorów – spróbowałem odrobinkę. Da się zjeść, ale to naprawde nie są żarty… Surówka jak najbardziej pasująca- chrupiąca, słodko-kwaśna. Spożyłem w całości 🙂

Paneer pakora

Paneer pakora

Sosy do przystawek

Sosy do przystawek

Zupa -Mushroom shorba

Nie ukrywam, że to najtrudniejsza część relacji. Specjalnie nie wybrałem zupy madras-rasam-hot-sour itd-… tylko swojską nazwę czyli grzybową, bo byłem ciekaw jak to zrobią.  Zrobili,co mogli :). Jest to coś w rodzaju kremowego, esencjonalnego bulionu z pieczarkami (nie smażonymi, tylko gotowanymi). Nie jest to złe, ale jak dla mnie trochę za mało grzybowe i nie pasuje do reszty krajobrazu kulinarnego. Może to było podyktowane chęcią dostarczenia czegoś swojskiego dla zszokowanych podniebień. Pani kelnerka zresztą dobrze wiedziała o co chodzi – gdyby nie to, że ja miałem dania zdecydowane na 100% to pewnie by mi poradziła indyjską zupę…

Zupa grzybowa - mushroom shorba

Zupa grzybowa – mushroom shorba

UCZTA GŁÓWNA

Malawi kofta – wegetariańskie pulpety

Niewątpliwie największe odkrycie smakowe podczas tej wizyty. Pachnące lekko kokosem, mięciutkie, w kremowym sosie. Niesamowite bogactwo smaków, w środku zapewne fasola, smażone ziemniaki, cebulka, rodzynki, płatki migdałów. Smak słodko-pikantny-curry, a wszystko wykończone kokosem. Ale ani takim jak płatki kokosowe (czyli kojarzącym się ze słodkim ciastem), ani takim jak w mleku kokosowym. Nie sposób do końca opisać bogactwa tego smaku. Podczas jedzenia pozostałych potraw nie mogłem się powstrzymać,aby nie wrócić do tych kulek…

Malawi kofta

Malawi kofta

Mutton rara

Danie, które zdaje się jest nowością w karcie. Gulasz z jagnięciny oznaczony w karcie jako ostry. Jak na moje, przeciętne podniebienie (a mam polskiego kolegę, który mi udowodnił, że potrafi rozróżniać pikantne smaki powyżej mojego progu bólu… pozdrawiam Cię Artur 🙂 ) – pikantne, ale całkiem akceptowalne. Oznacza to,że było ostre, ale czułem wszystkie smaki. Cynamon, czosnek, imbir… Wyczuwalnym smakiem jest .. smak pieczonego mięsa. Pyszny, a towarzyszą temu mięciutkie warzywa. Smak tych warzyw trochę kojarzy mi się ze wspomnieniem z dzieciństwa, kiedy moja mama robiła baranine duszoną w warzywach… Samo mięso jest miękkie, rozpada się w ustach. Spróbujcie po prostu.

Mutton rara

Mutton rara

Fish bahar 

Ryba (spore kawałki) w sosie czosnkowo-pomidorowym z kokosem. Danie łagodne, o bogatym, słodko-kwaśnym smaku. Sos pomidorowy nie oznacza, że czujemy kwas z pomidorów, jak to się zdarza we włoskich sosach. Zapach jest raczej warzywny, a wspomniany kokos jest lekką nutą i nieobezwładniająca słodkością. Bezpieczny wybór dla osób mających małe doświadczenie ze wschodnią kuchnia, jak również dla dzieci. Nie muszę dodawać, że pochłonąłem w całości 🙂

FIsh bahar

FIsh bahar

Chicken curry

Klasyczna potrawa, której zapach najbardziej kojarzy się z tym, co Polak rozumie pod słowem „curry” – czyli przyprawy curry spotykanej w każdym sklepie. Dominującą nutą just cumin (kmin rzymski), całość smaku jest raczej łagodna, zaokrąglona śmietaną. Mięso dobrze uduszone, miękkie, nie suche. Należy wspomnieć o konsystencji tych gulaszów / sosów. Jest idealnie gładka, nie tylko w smaku,ale także na języku. To również bezpieczny wybór dla osób zaczynających przygodę ze Wschodem.

Chicken curry

Chicken curry

Deser, czyli mango lassi

Karta deserów nie jest może zbyt powalająca i przyznaję, że nie miałem zamiaru brać żadnego (bo wiedziałem,że nie będzie już miejsca 🙂 ). Ale pani kelnerka namówiła mnie na klasyk – mango lassi – domowej roboty jogurt (zapomnijcie o kwasiorach „naturalnych” sprzedawanych w supermarketach…) z dodatkiem mango. Mango na dodatek nie należy do moich ulubionych owoców,ze względu na swój specyficzny posmak (kto jadł to wie o co chodzi…). Spodziewałem się zatem kwasiora wymieszanego z tym specyficznym smakiem. A otrzymałem… mmm.. wręcz ekstatyczne przeżycie, jak mówi pan Makłowicz „małmazyjne”. Idealnie zbalansowana słodycz i lekki kwasek, z idealnie gładką , bez żadnej grudki konsystencją. Absolutnie polecam to na koniec. Po rozmowie z panią kelnerką okazało się,że to jedno z niewielu dań, które świadomie robią z owoców konserwowych, ze względu na zachowanie jakości i właśnie ten posmak, który mi nie odpowiada. Jak to mówią Wyspiarze (oraz kucharze w Taj-India – serio – porozumiewają sie z nimi po angielsku) „must have”.

Mango lassi

Mango lassi

Podsumowując

Jeśli chcecie spróbować autentycznej indyjskiej kuchni – w wersji europejskiej, a nawet oryginalnej – to warto wstąpić do Taj-India. Bezpieczniej w ciągu tygodnia, niż w weekend, bo wtedy trzeba rezerwować stolik z wyprzedzeniem. Przede wszystkim dostaniecie autentyczne potrawy z autentycznymi przyprawami przyrządzone przez ludzi, którzy wiedza,co robią, bo to ich kuchnia domowa. I na dodatek lubią to robić. Nie ma wpadek. Może się tylko zdarzyć, że w ferworze dużego ruchu dostaniecie doprawione orygnialnie,a nie europejsko, ale wtedy otrzymacie koretkę zamówienia :).

To, co odróżnia tę kuchnię od naszych wyobrażeń o indyjskim doprawianiu to dwa elementy: balans smaków i gładkość. Balans oznacza, że nie otrzymacie dań za bardzo przyprawionych i zdominowanych smakiem jednej przyprawy, a będzie to niesamowity, harmonijny buket smaków i zapachów. Gładkość oznacza idealne dobranie tekstury potraw – gładkości, bądź szorstkości dobranej do rodzaju dania. Kucharze w Taj-India są w tych dziedzinach mistrzami. Spytajcie się pani Gessler, która przyprowadzała tu swoich „rewolucjonistów” hinduskich, żeby pokazać jak wygląda dobra kuchnia :).

Byłem w tej restauracji już 4 razy i dania mi pasowały bardziej, albo mniej, ale nigdy nie były niedobre, albo byle-jakie. Ostatnia wizyta była w 99% udana… Na pewno się tu jeszcze pojawię. Warto też docenić poziom cen – danie główne w granicach 25-35 zł. Proszę znaleźć uczciwe danie z jagnięciny za 30 złotych…. Smaki są wyszukane, a poziom cen niewyszukany…

SMACZNEGO!

Tort kanapkowy inspirowany Marokiem

Nietypowy i smaczny sposób podania kanapek, fajny na imprezę. Smakował towarzystwu na pikniku Wielkopolskich Blogerów Kulinarnych. Maroko występuje tu w postaci hummusu i pasty chilli (można użyć harissę). Do tego polecam ogóreczki konserwowe.

Przepis pochodzi ze szwedzkiego oddziału firmy Arla

Składniki (na 8 porcji) :

  • 16 kromek pełnoziarnistego chleba tostowego bez skórki

Hummus:

  • 1 puszka ciecierzycy (lub szklanka ugotowanej)
  • sok z cytryny
  • pół ząbka czosnku
  • oliwa z oliwek

Pasta z kurczaka

  • 1 upieczony kurczak (ok 400-500g mięsa)
  • 2-3 łyżki majonezu
  • 125 ml jogurtu naturalnego
  • 2 łyżeczki sambal oelek
  • 125g korniszonów pokrojonych w drobną kostkę (opcjonalnie)

Krem śmietanowo-czosnkowy

  • 500 ml śmietany 36%
  • skórka z 1 cytryny
  • łyżka soku cytrynowego
  • 1 rozgnieciony ząbek czosnku
  • sól, pieprz

Do ozdoby

  • pomidory koktailowe
  • oliwki
  • cytryna
  • liście rukoli i mięty

Jak to zrobić ?

  1. Zrób hummus-zmiksuj ciecierzycę, dopraw przyprawami i dodaj oliwę (ok 3-5 łyżek), powinien być lekko wyczuwalny smak czosnku i cytryny
  2. Zrób pastę z kurczaka – najpierw rozdrobnij kurczaka w blenderze,a potem zmiksuj dodając przyprawy. Jeśli pieczesz kurczaka, możesz dodać smak i trochę tłuszczu z pieczenia (ja upiekłem kurczaka 1,5 kg,co dało właśnie 500g mięsa, przyprawiłem przyprawą do kurczaka Kamis). Na koniec wmieszaj posiekane korniszony.
  3. Przygotuj krem – jeśli jest płynna ubij ją  na sztywno i wmieszaj przyprawy. Ja użyłem śmietany 36% Piątnicy,która jest na tyle gęsta,że trzeba jej ubijać
  4. Pozostało złożyć to w tort: połóż na talerzu lub tacy 4 kromki chleba, posmaruj pastą z kurczaka, połóż kolejną warstwę chleba, posmaruj hummusem, na to kolejna warstwa chleba i pasta z kurczaka. Zakończ warstwą chleba i całość posmaruj kremem śmietanowym. Na koniec ozdób.
Tort kanapkowy inspirowany Marokiem

Tort kanapkowy inspirowany Marokiem

Smacznego !