Restauracja The Time w Poznaniu – Młyńska 12 – relacja z otwarcia

Restauracja The Time w Poznaniu to nowe miejsce na mapie kulinarnej. Mieści się w nowym centrum biurowym an ulicy Młyńskiej 12. Słowo „nowym” nie jest do końca odpowiednie – to 130 letnia kamienica odrestaurowana z wyjątkowym pietyzmem i dbałością o szczegóły. Szefem kuchni jest Roman Kosmalski, za dobór win odpowiada firma Mielżyński. W lodówkach jest ponad 150 różnych win. Zapraszam do mojej relacji z otwarcia restauracji i całej posiadłości. Przepraszam za słabą jakość zdjęć – pora zmienić narzędzie…

Restauracja The Time w Poznaniu - Młyńska 12 - budynek

Restauracja The Time w Poznaniu – Młyńska 12 – budynek

Wnętrze, obsługa

Budynek robi duże wrażenie – moje pierwsze skojarzenie to było stare miasto w Wiedniu – podobny styl i jakość. Restauracja jest urządzona nowocześnie, sąsiaduje z patio, w otoczeniu drzew oliwkowych (nawet są na nich małe oliwki). Wewnątrz jest ładne, skoncentrowane światło. W całym pomieszczeniu nie jest zbyt jasno, ale nie trzeba się domyślać, co jest na talerzu. Nie muszę dodawać, że jest sterylnie czysto.

Restauracja The Time w Poznaniu - Młyńska 12

Restauracja The Time w Poznaniu – Młyńska 12 (fot. mlynska12.pl)

Kantyna w biurowcu Młyńska 12 w Poznaniu

Kantyna w biurowcu Młyńska 12 w Poznaniu (fot. mlynska12.pl)

Restauracja The Time w Poznaniu-patio

Restauracja The Time w Poznaniu-patio (fot. mlynska12.pl)

Trudno się wypowiedzieć na temat poziomu codziennej obsługi, ponieważ to była kolacja zamknięta, ale widać, że kelnerzy znają zasady  dobrego serwisu. Dania były podawane wszystkim gościom jednocześnie, sztućce donoszone w rękawiczkach (inaczej widać by było odciski palców).

Amouse bouche (czyli cieszygęba 🙂 )

Brioszka z suszonymi pomidorami, solone masło (wino: Deutz brut classic BV)

Restauracja The Time w Poznaniu - brioszka z suszonymi pomidorami

Restauracja The Time w Poznaniu – brioszka z suszonymi pomidorami

Bułka była bardzo świeża i miękka, pomidory bardzo lekko wyczuwalne w smaku, widoczne w kolorze, do tego regionalne francuskie masło Charentes-Poitou. Pyszna i prosta przystawka, masło nie nazbyt słone, miękkie, zaserwowane wino musujące wytrawne było świetnie dobrane jeśli chodzi o kwasowość, ostrość – dokładnie na tym poziomie jak sama przystawka.

Przystawka

Ravioli z krewetką i mięsem kraba, sos z cielęciny (wino: Villa Sparina Gavi di Gavi 2013)

Restauracja The Time w Poznaniu - ravioli z krewetką i mięsem kraba, sos z cielęciny

Restauracja The Time w Poznaniu – ravioli z krewetką i mięsem kraba, sos z cielęciny

Jeden, ale duży pieróg ze świetnie doprawionym mięsem krewetki i kraba, podbitym sosem z cielęciny. Rzadko się zdarza, żeby nie stracić delikatnego smaku tych owoców morza, a jednocześnie, żeby smak był wyraźny. Brawa dla szefa i świetnie dobranego wina.

Zupa

Consomme z ogonów wołowych z kluską i seler naciowy (wino: Sybilla Kuntz Mosel-Riesling kabinett 2013)

Restauracja The Time w Poznaniu - consomme z ogonów wołowychq

Restauracja The Time w Poznaniu – consomme z ogonów wołowych

Consomme było delikatne  jak na wołowinę, lekko słodkawe, ale smakowite. Sama „kluska” raczej neutralna, wino (choć znakomite) nieco zderzało się z tłustością bulionu – to znaczy te tłustość podkreślało. Lepiej było popić po zakończeniu dania.

Danie główne

Gładzica nadziewana krewetką, chilli, kasza gryczana prażona (wino: Velich To 2013)

Restauracja The Time w Poznaniu - gładzica nadziewana krewetką

Restauracja The Time w Poznaniu – gładzica nadziewana krewetką

Wyśmienita, świeża ryba w formie roladki, nadziana krewetką. Bardzo ciekawa, prażona, chrupka kasza gryczana – przyznaję, że takiego wynalazku jeszcze nie jadłem. Oprócz smaku dodaje daniu chrupiącej tekstury.

Sorbet – mango i limonka

Restauracja The Time w Poznaniu - sorbet mango i limonka

Restauracja The Time w Poznaniu – sorbet mango i limonka

Po rybie trzeba było posprzątać podniebienie przed daniem z wieprzowiny – niezbyt słodki sorbet (tylko słodycz mango) z pikantną nuta świetnie spełnił swoje zadanie.

Danie główne

Schab z młodej wieprzowiny, pieczony burak, puree jabłkowe, pieczony batat (wino: Les Obners de la Peira 2014)

Restauracja The Time w Poznaniu - schab z młodej wieprzowiny

Restauracja The Time w Poznaniu – schab z młodej wieprzowiny

Delikates – bardzo młody schab, ale z otoczką tłuszczu, mięciutki, soczysty. Z dodatków wyróżniał się pieczony batat i doskonale dobrane wino.

Niestety z powodów logistycznych nie dotrwałem do deseru, którym była zestaw: jeżyna, cytryna, migdał, śliwka, sorbet z kwasu razowego, ale jestem przekonany, że był wyśmienity.

Dania, które otrzymaliśmy były w porcjach degustacyjnych, w karcie porcje są większe.

Widziałem też kartę, która startuje w restauracji – jest naprawdę ciekawa, ceny ze średniej półki (za wyjątkiem przystawek, które są wyraźnie droższe) – warto będzie tam zajrzeć na pełnowymiarowe danie. Postaram się też wybrać do kantyny (czynnej tylko w porze lunchu) – z ciekawości wersji budżetowej tej kuchni.

 

 

Zapiekanka z cukinii ziemniaków i kiełbasy z sosem Mornay

Zapiekanka z cukinii ziemniaków i kiełbasy to smaczny pomysł na wykorzystanie młodych warzyw. Wymaga chwilę pracy, ale smak wszystko wynagradza. Sam wracałem po dokładki. Przygotowanie zajmuje chwilę, ale nie jest takie trudne. Sos Mornay zrobiłem na podstawie lekko zmodyfikowanego przepisu Macieja Kuronia. Ciekawym dodatkiem są pokruszone chipsy – nie tylko chodzi o smak, ale o to by coś chrupało w zębach.

Zapiekanka z cukinii ziemniaków i kiełbasy z sosem Mornay

Zapiekanka z cukinii ziemniaków i kiełbasy z sosem Mornay

składniki (na 3 osoby, albo 2 głodne):

  • 5 młodych, średnich ziemniaków
  • 1 młoda, spora cukinia
  • 150g wędzonych kiełbasek (np. frankfurterki, cienka polska)
  • garść chipsów ziemniaczanych o wyraźnym smaku

sos Mornay w wersji polskiej:

  • 30g mąki pszennej, przesianej
  • 70g masła
  • 500 ml mleka
  • 1 żółtko
  • 50g wędzonego sera żółtego (ja użyłem ementaler wędzony)
  • szczypta świeżo startej gałki muszkatołowej, sól, pieprz

Jak to zrobić ?

  1. Przygotowujemy warzywa – ziemniaki szorujemy szczoteczką w wodzie (można tez je obrać zamiast tego), cukinię obieramy. Cukinia musi być na tyle młoda, żeby nie miała twardych pestek – używamy ją w całości.
  2. Ziemniaki kroimy na plasterki ok 2 mm, cukinię grubiej – ok. 5 mm
  3. Do wrzącej wody wrzucamy plasterki ziemniaków, blanszujemy 2 minuty, odcedzamy
  4. Robimy sos Mornay: na patelni rozgrzewamy połowę masła, dodajemy mąkę i mieszamy, aż powstanie zasmażka, jednym ruchem wlewamy mleko i mieszamy, aż zasmażka się rozpuści, zwiększamy ogień i mieszamy lekko, aż zgęstnieje.
  5. Doprawiamy solą, pieprzem, gałką – do smaku. Wrzucamy ser starty na cienkich oczkach, mieszamy. Zdejmujemy z ognia i rozpuszczamy resztę masła i na końcu mieszamy żółtko.
  6. W naczyniu żaroodpornym układamy plastry ziemniaków, cukinii i kiełbaski pokrojona na cienkie plasterki (ok 0,5 cm)
  7. Zalewamy sosem i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 200 st C na 30 min. Na koniec włączamy grzałkę grilla na 220 stopni i zapiekamy, aż się zrumieni – trzeba patrzeć i pilnować.
  8. Wydając na talerz posypujemy rozkruszonymi chipsami. Ja użyłem takie o smaku chutney – lekko kwaśne, kupione w sklepie z czerwonym owadem, ale mogą też być inne – pikantne.
Zapiekanka z cukinii ziemniaków i kiełbasy z sosem Mornay - podana w całości jest apetyczna

Zapiekanka z cukinii ziemniaków i kiełbasy z sosem Mornay – podana w całości jest apetyczna

 

SMACZNEGO ! Podziel się w komentarzu swoimi wrażeniami, jeśli zrobisz to danie !

Makaron z młodym szpinakiem i marchewką

Makaron z młodym szpinakiem i marchewką to przepis na wiosenne danie, które jest zaskakująco smaczne, mimo swojej prostoty. Kluczem do sukcesu jest połączenie smaków – kwaśnej cytryny, słodkiej marchewki, soli. Całość podbita czosnkiem, ziołami i tłuszczem od serka marscapone. Ciekawe podkręcenie smaku daje starkowany, żółty, wędzony ser. Wszystko pachnie i rozpływa się w ustach. Udało mi się zrobić naprawdę smaczne danie wegetariańskie. Warto do niego użyć świeżych ziół, ale mogą być też suszone. Jeśli używacie szpinaku starszego – po zblanszowaniu trzeba będzie go pokroić w paski.

Przepis bierze udział w konkursie Barilla – zapraszam do głosowania na danie Piotr na http://barillacup.pl/zgloszenia/

Makaron z młodym szpinakiem i marchewką

Makaron z młodym szpinakiem i marchewką

składniki (na 2 osoby):

  • 160g makaronu (waga suchego)
  • 100 g młodych listków szpinaku
  • 10 młodych marchewek
  • 125g marscapone
  • mały pęczek tymianku
  • kilka gałązek estragonu
  • 2 łyżeczki masła klarowanego
  • 1 duży ząbek czosnku
  • mały kawałek wędzonego sera żółtego
  • pół cytryny
  • sól, pieprz
  • oliwa z oliwek

Przygotowanie wymaga chwili czasu, ale na dobry smak trzeba czasem poczekać. Głównie dotyczy to marchewki. Można ją przyrządzić dzień wcześniej. Ja na przykład upiekłem ją z innym warzywami korzeniowymi (młode ziemniaki, seler) i włożyłem do lodówki w zamkniętym pojemniku. Po przyrządzeniu danie też można zamknąć w pojemniku i odgrzać na następny dzień.

Jak to zrobić ?

  1. Obierz marchewki, połóż na blasze i papierze do pieczenia, polej oliwą z oliwek, posól i posyp listkami tymianku (część zachowaj), upiecz je przez godzinę w 180 stopniach.
  2. Szpinak opłucz w wodzie i blanszuj we wrzątku przez minutę.
  3. Wstaw wodę, a makaron i ugotuj go według przepisu na opakowaniu
  4. W czasie, gdy makaron się gotuje rozgrzej masło na patelni, wrzuć rozgnieciony czosnek, smaż ok. 10 sekund (nie może się przypalić), potem wrzuć szpinak i marchewkę, smaż 1-2 minuty
  5. Włóż serek marscapone, mieszaj, aż się rozpuści. Dodaj resztę listków tymianku, posiekany estragon, sól, pieprz do smaku. Smaż kilka minut, aż smaki się połączą.
  6. Spróbuj czy nie trzeba dodać soli czy pieprzu, wciśnij sok z cytryny.
  7. Podawaj od razu z gorącym makaronem posypane odrobiną starkowanego sera.

Mój przepis bierze udział w konkursie makaronu Barilla – głosujcie – pod tym linkiem !

Smacznego !

Makaron z ośmiornicą i pomidorami

Makaron z ośmiornicą i pomidorami to proste, lekkie danie na lato. Szczypta egzotyki, ale za bardzo ekstrawagancka. Danie robi się poniżej pół godziny, łącznie z gotowaniem wody – można je nawet przygotować dla niespodziewanych gości. Nie namawiam Was do kupowania surowej ośmiornicy, jej czyszczenia i przyrządzania. W tej chwili jest dużo możliwości kupienia małych i niezbyt drogich puszek z tą morską zwierzyną – w sam raz do makaronu. Ja kupiłem zestaw z tygodnia hiszpańskiego z Lidla.

Jako makaronu można użyć różnych form, lepiej sprawdzają się te dłuższe (spaghetti, bucatini, wstążki różnego rodzaju), ale świderki, czy rurki też będą dobre. Zachęcam też do użycia makaronu pełnoziarnistego – jest zdrowszy i ma ciekawszy smak. U mnie w szufladzie właśnie się skończył 😉 .

Makaron z ośmiornicą i pomidorami

Makaron z ośmiornicą i pomidorami

składniki (na 2 osoby):

  • 3 średnie pomidory
  • 1 mała cebula
  • kawałek pora (ok. 5 cm)
  • 2 duże ząbki czosnku
  • łyżeczka posiekanego świeżego lubczyku
  • 2 łyżeczki suszonego oregano
  • 150g makaronu (waga suchego)
  • 2 małe puszki ośmiornicy (po 80g)
  • sól, pieprz, płatki chilli
  • łyżka oliwy z oliwek
  • świeże zioła -bazylii, pietruszka, estragon

Jak to zrobić ?

  1. Obierz ze skóry pomidory – zagotuj wodę, wytnij szypułki, z drugiej strony natnij krzyż – po 20 sekundach we wrzątku wyjmij z wody i obierz.
  2. Pokrój cebulę w kostkę, pora w talarki, czosnek w cienki plastry, posiekaj lubczyk
  3. Zagotuj osoloną wodę na makaron – ja użyłem papardelle (a właściwie niemieckie Bandnudeln), ale mogą być świderki, spaghetti, penne itp. Wrzuć makaron
  4. Na patelni rozgrzej oliwę z oliwek (może być extra vergine, nie będziemy tego prażyć), wrzuć cebulę,por, czosnek i usmaż, aż będą przezroczyste
  5. Wrzuć pokrojone w kostkę pomidory, oregano, lubczyk, posól i popieprz. Niech pomidory trochę odparują, pomieszaj i posmakuj
  6. Na koniec wrzuć zawartość puszek, bez oleju, wymieszaj, możesz dodać chilli
  7. Na talerz wyłóż makaron, sos i posyp posiekanymi świeżymi ziołami

 

Kotlet jagnięcy pieczony

Kotlet jagnięcy pieczony to proste i smaczne danie. Dopieczenie go w piekarniku powoduje, że trudniej go przypalić, albo wysuszyć. Kotlet jest aromatyczny i soczysty. Dużo też zależy od surowca – polecam raczej grubsze kotlety. Mi się udało kupić nowozelandzką jagnięcinę w Tesco. Jest dość droga, ale nie jem tego na codzień, a chciałem bardzo spróbować. Ta jagnięcina  to nie jest schab, ale plaster z udźca, ma naprawdę dużo mięsa.

kotlet jagnięcy pieczony

kotlet jagnięcy pieczony

składniki

  • kotlet jagnięcy
  • 2 ząbki czosnku rozgniecione
  • pół łyżeczki rozmarynu (świeży posiekany lub suszony)
  • łyżeczka tymianku
  • łyżka posiekanej świeżej mięty
  • 60 ml oliwy z oliwek
  • 1 łyżka octu – jabłkowy lub z białego wina
  • sól, pieprz

Jak to zrobić ?

  1. Wymieszaj zioła z oliwą i czosnkiem. Posól i popieprz kotlet, a następnie otocz w oliwie z przyprawami. Zakryj folią i włóż do lodówki na 24 godziny lub na noc.
  2. Rozgrzej piekarnik do 160 stopni z termoobiegiem (180 bez)
  3. Rozgrzej suchą patelnię, włóż kotlet i obsmaż krótko i mocno z obu stron.
  4. Włóż kotlet do naczynia żaroodpornego, polej resztą marynaty i octem, wstaw do piekarnika.
  5. Piecz w zależności od grubości – bardzo cienkie – 10 min, cienkie ok 20 min, mój miał ok. 2-3 cm grubości, piekł się 40 min. Na 10 min przed końcem zwiększ temperaturę o 20 stopni. Po wyjęciu daj odpocząć 5-10 minut.

SMACZNEGO !

 

 

Kurczak po cypryjsku w winie likierowym

Kurczak po cypryjsku w winie likierowym to proste, ciekawe i smaczne danie obiadowe, które ugotowałem na podstawie przepisu z folderu reklamującego kuchnię cypryjską turystom. Kilka lokalnych przepisów możecie zobaczyć tutaj. Trudno co prawda u nas kupić oryginalne wino Commandaria, ale łatwo dostać podobny wyrób. Danie ma ciekawe połączenie smaków – pikantnego (pieprz) i lekko słodkiego (wino, cynamon). Troszkę jest to w stylu teryiaki. Jako dodatek proponuję kuskus z nutą kuminu i sałatkę z pomidora inspirowaną tabbouleh – świeżą w smaku dzięki mięcie.

 

Kurczak po cypryjsku w winie likierowym

Kurczak po cypryjsku w winie likierowym

Składniki (na 2 osoby):
  • 400g piersi kurczaka
  • 150 ml słodkiego wina (Commandaria, Muscatel, Marsala itp.)
  • 2 laski kory cynamonu
  • sól, pieprz, olej do smażenia

dodatki:

  • kuskus, kumin, oliwa
  • pomidor, natka pietruszki, świeża mięta, oliwa
Jak to zrobić ?
  1. Zamarynuj kurczaka: pokrój pierś w paski: najpierw wzdłuż aby powstały plastry, potem w poprzek. Włóż do miski, zalej winem, dodaj cynamon, możesz laski kory przełamać na pół. Zostaw na 40-60 min w temperaturze pokojowej.
  2. Po około 40 min zabierz się do roboty: Ugotuj kuskus, dodaj do wody łyżeczkę oliwy i pół łyżeczki kuminu oraz sól. Ugotuj według przepisu na opakowaniu. Mój kuskus był specyficzny, wymagał gotowania i dochodzenia.
  3. Zrób sałatkę z pomidora – pokrój go w kostkę (jeśli masz koktajlowe to na pół), posól, popieprz, dodaj posiekane zioła i skrop oliwą (ja użyłem sprayu, ważne ,żeby nie przesadzić).
  4. Wyjmij paski kurczaka z marynaty – ułóż na papierowym ręczniku, osącz (na wierzch przyłóż też warstwę ręcznika). Posól i popieprz. Na patelni rozgrzej olej (ilość zależy od wielkości patelni, cienka warstwa).
  5. Wrzuć na rozgrzany olej paski kurczaka, zrumień po obu stronach. Jak się zrumienią dolej wino z marynaty, odcedzając je przez sitko z kawałków cynamonu. Smaż, aż wino odparuje  do gęstego sosu, dopraw pieprzem i solą. Sosu zostaje naprawdę niewiele.
  6. Podawaj kuskus, kurczaka i sałatkę z pomidorów.

 

Smacznego !

Jeśli danie Ci się spodobało napisz w komentarzu !

 

Zupa krem ze szparagów z wędzonym łososiem

Zupa krem ze szparagów z wędzonym łososiem to wersja zupy szparagowej, którą wreszcie uznałem za dobrą. Miałem kilka podejść do kremu ze szparagów, ale niezbyt udanych. Ta zupa jest naprawdę prosta i ma bogaty zestaw smaków. Przy kremie ze szparagów można popełnić parę błędów, tragicznych w konsekwencjach – jednym z nich jest niedokładne obranie szparagów (np. dlatego, że macie tępą obieraczkę), albo niewyjęcie liścia laurowego. Obie rzeczy zdarzyło mi się zrobić i niestety … zupa jest do wyrzucenia. Nie można też przesadzić z ilością wody. Sezon szparagowy w pełni – korzystajcie z okazji !

Zupa krem ze szparagów z wędzonym łososiem

Zupa krem ze szparagów z wędzonym łososiem

Składniki (na 4 osoby):
  • 3 marchewki
  • pół selera (lub 1 mały)
  • 1 spory ziemniak
  • liśc laurowy
  • pęczek dużych szparagów
  • szczypta świeżo startej gałki muszkatołowej (ok. 1/4 gałki)
  • 2-3 łyżki oliwy truflowej
  • ok. 120g wędzonego łososia (polecam wędzony na gorąco)
  • sól, pieprz
  • natka pietruszki

Można dodać grzanki – w kremie to zawsze polepsza odczucia, kiedy jest „coś na ząb”

Jak to zrobić ?
  1. Obierz wszystkie warzywa, marchewki pokrój na pół, seler na pół, ziemniak na grube plastry. Mozna też dodać pietruszkę i por.
  2. Wrzuć marchewkę, seler, liść i ziemniak do garnka, zalej ok 1,5 litra wody. Doprowadź do wrzenia i gotuj ok 15 min.
  3. Z obranych szparagów odłam zdrewniałe końcówki (możesz zobaczyć jak mój mistrz Kurt Scheller to robi tutaj).
  4. Pokrój szparagi na kawałki, wrzuć do zupy i gotuj 15 min.
  5. Wyjmij marchewkę, połowę selera i liść laurowy (koniecznie !). Jeśli była dodana pietruszka i por – też trzeba wyjąć.
  6. Zmiksuj wszystko, posól i popieprz, dopraw gałką muszkatołową i oliwą – do swojego smaku. Gałka nie może zdominować dania, więc dodawaj po trochu. Podaj z natką pietruszki i kawałkiem łososia.

PS. – dla wegan – zupa jest też dobra bez łososia :), chociaż ta dymna nuta daje dodatkowe podkręcenie… 🙂

Smacznego !