Folwark Wąsowo – Restauracja Źrebięciarnia – Piotr Markowski na Noc Restauracji 2018

Folwark Wąsowo Restauracja Źrebięciarnia to był mój pierwszy przystanek na szlaku tegorocznej Nocy Restauracji. Motywem przewodnim w tym roku była kuchnia polska, a nowy szef kuchni Żrebięciarni – Piotr Markowski postawił na kuchnię wielkopolską. Dokładniej – na jeszcze bardziej lokalną, ponieważ większość jego składników do tego menu pochodziło z okolicy 30 km, a wiele – wręcz z samego ogrodu, który jest w Folwarku. Piotr stworzył nowoczesną, kreatywną wersję lokalnych dań, ale bez egzotycznych dodatków, czy niepotrzebnych udziwnień.

Przystawka – Pyra z gzikiem

Wielkopolski klasyk, wręcz danie, po którym reszta kraju kojarzy Wielkopolskę. Tutaj jedna, duża pyra została zastąpiona mniejszymi, ale za to bardzo dobrymi w smaku. Pyra, zwana też ziemniakiem czy kartoflem – nawet w postaci gotowanej potrafi mieć wyjątkowy, własny, smak. Oczywiście w komplecie twarożek z drobno i estetycznie posiekanym cienkim szczypiorkiem. Całość smaku wzbogacona olejem lnianym, a żeby zębom się nie nudziło – cieniutkie, chrupiące plasterki rzodkiewki.

Folwark Wąsowo Restauracja Źrebięciarnia - pyra z gzikiem

Folwark Wąsowo Restauracja Źrebięciarnia – pyra z gzikiem

Zupa – Rumpuć

To tutejsza (wielkopolsko-lubuska) odmiana kapuśniaku, w Rokietnicy pod Poznaniem odbywa się nawet specjalny festyn, na którym gotuje się ją w ilościach przemysłowych… Ja sam tę zupę robiłem i raczej kojarzyłem ją z prostym, wiejskim daniem. To, czego dokonał Piotr, wprawiło mnie najpierw w zdumienie, a potem w zachwyt.

Podstawowy smakiem zupy był wywar, słodkawy od warzyw, pływała w niej fasolka szparagowa (czyli szabel 🙂 ), nie było wcale kiszonej kapusty. Wewnątrz zupy było gładkie puree ziemniaczane (Piotr jest mistrzem gładkiego puree) z kawałkami wędzonek od Dreszera. Całość uzupełniało małe żeberko ze świni złotnickiej – podpieczone i idealnie miękkie. Radość do gryzienia przyniosła surowa marchew i cebula, a kapustę kiszoną… znalazłem na końcu smaku oraz w postaci kilku wiórków pływających na dnie.

Folwark Wąsowo Restauracja Źrebięciarnia - rumpuć

Folwark Wąsowo Restauracja Źrebięciarnia – rumpuć

Moim zdaniem szef osiągnął tu ideał w łączeniu smaków – słonego, słodkiego, dymnego, kwaśnego – i takim zbalansowanu, że żaden nie zdominował. Przyznaję, że pierwszy raz w życiu jedząc zupę dostałem gęsiej skórki, a tych zup już „parę” zdążyłem zjeść…

 

Danie główne – jesiotr

Ładny kawałek jesiotra przyrządzony idealnie pod względem konsystencji – miękki i zwarty. W tym daniu znalazłem jedyny element, który mi nie pasował i to był… właśnie smak jesiotra – bardzo mulisty, bardziej niż jest karp zazwyczaj. O tyle to dziwne, że w żadnym jesiotrze, którego jadłem dotychczas nie było śladu takiego posmaku. Rybie towarzyszył sos w typie holenderskiego z dodatkiem kiszonych ogórków (albo samego soku) i kwiatami kopru – wszystko to było kwaskowo-aromatyczną bombą. Wspaniała, naturalnie słodkawa była tez młoda marchewka z ogrodu w folwarku Wąsowo.

Folwark Wąsowo Restauracja Źrebięciarnia - jesiotr

Folwark Wąsowo Restauracja Źrebięciarnia – jesiotr

Danie główne – galantyna z perliczki

Bardzo ładnie podane danie, w którym dużą rolę grały kwiaty. Perliczka miała bardzo intensywny (ale naturalny) smak duszonego drobiu. Do tego były pieczone ziemniaczki i ćwikła z chrzanem z Folwarku Wąsowo dająca ostrzejszy kontrast całemu daniu. Jeśli chodzi o kwiaty – część miała neutralny smak, ale koper oczywiście eksplodował olejkami aromatycznymi, a kwiat krwawnika dostarczał goryczki.

Folwark Wąsowo Restauracja Źrebięciarnia - galantyna z perliczki

Folwark Wąsowo Restauracja Źrebięciarnia – galantyna z perliczki

Deser – zupa owocowa

Na hasło ‚zupa owocowa’ od razu robi mi się słabo – mam skojarzenia z kompotem zaprawionym śmietaną i z makaronem. Tutaj na szczęście był to przepyszny rodzaj rzadkiego kisielu (na zimno) z porzeczek. Całość była aromatyzowana cynamonem i pływało w niej dużo świeżych owoców, a także łezka bitej śmietany także z nutą cynamonu. Trudno też nie podkreslić wyjątkowej urody dania – wyglądało jak obraz.

Folwark Wąsowo Restauracja Źrebięciarnia - zupa owocowa

Folwark Wąsowo Restauracja Źrebięciarnia – zupa owocowa

Na zakończenie zaserwowano dojrzały ser bursztyn z dżemem śliwkowym z Wąsowa.

Folwark Wąsowo Restauracja Źrebięciarnia - ser Bursztyn ze śliwką

Folwark Wąsowo Restauracja Źrebięciarnia – ser Bursztyn ze śliwką

Całe menu pokazuje potencjał, jaki ma Piotr Markowski – ogromne wyczucie smaku i umiejętność odpowiedniego łączenia różnych jego tonów w jednym daniu. Do tego dochodzi poczucie estetyki – dania po prostu są bardzo ładne. Przy następnej okazji  postaram się spróbować normalnego menu, chociaż pewnie lepiej będzie zawczasu zarezerwować miejsce…

PS. nie mogłem się powstrzymać, aby nie kupić czegoś z kredensu – buraczki z miodem i barszcz. Do tej pory spróbowałem buraczki – lekko tylko miodowe – dobry kwaśno-słodki dodatek do obiadu.

Folwark Wąsowo Restauracja Źrebięciarnia - przetwory z Folwarku

Folwark Wąsowo Restauracja Źrebięciarnia – przetwory z Folwarku

Złoty Róg Kostrzyn, Rynek 5a – menu degustacyjne Piotra Markowskiego

Złoty Róg Kostrzyn to restauracja, o której istnieniu nie miałem pojęcia. Od dwóch miesięcy rządzi tam Piotr Markowski znany z takich poznańskich restauracji jak Blow Up Hall 5050 czy Jadalnia (niestety nieistniejąca już). Restauracja i hotel mieszczą się przy kostrzynskim rynku i wygląda na to, że będą kulinarną atrakcją, do której będzie warto przyjechać nie tylko z Poznania.

Na kolacji degustacyjnej wraz z blogerami i innymi zacnymi gośćmi zostałem uraczony wysokiej klasy kuchnią, osadzoną w tradycji, ale w nowoczesnej formie. Dobrej jakości składniki, świetne wyczucie balansu smaków i kreatywność łączą się w Złotym Rogu w przeżycie kulinarne. Jednym z bohaterów wieczoru był rokitnik oraz sosy/musy/veloute/emulsje…

Zapraszam na relację !

Restauracja ma podstawową salę, w przypadku większych imprez również dodatkowe miejsce, oprócz tego jest kawiarnia ze swoim krótkim, ale wysmienitym menu. Tylko dla tego menu warto tam też zajrzeć.

Złoty Róg Kostrzyn - kolacja degustacyjna

Złoty Róg Kostrzyn – kolacja degustacyjna

Złoty Róg Kostrzyn - kolacja degustacyjna

Złoty Róg Kostrzyn – kolacja degustacyjna

Marynowany łosoś islandzki w cytrusach z chipsem jaglanym, musem z rokitnika i jabłka jonagold

Bardzo dobrej jakości łosoś – świeży i tłusty, ze smakiem przełamanym delikatnymi cytrusami, ale tak, że można nadal poczuć smak ryby. Do tego mus z rokitnika i jabłka, gdzie smak kwaśny i słodki spotkały się tworząc zgodną parę – bez dominacji. Każdy ze składników tego dania jest z osobna smaczny, smaczne jest też ich połączenie (z wyjątkiem chipsa, który nie ma smaku i jest dla mnie ładną, ale niejadalną ozdobą)

Złoty Róg Kostrzyn - Marynowany łosoś islandzki w cytrusach

Złoty Róg Kostrzyn – Marynowany łosoś islandzki w cytrusach

Wątróbka z sarny z puree z gruszki konferencji i chrupiącym chlebem orzechowym

W tym daniu łączą się różne smaki i tekstury – świadczy to o dużym wyczuciu szefa i przykładaniu do tego uwagi. Wątróbka jest lekko goryczkowa i silnie tymiankowa, do tego słodki i idealnie gładki (jak wszystkie puree szefa Piotra) mus gruszkowy i chrupiący, lekko podpieczony chleb. Wyśmienita ciepła przystawka.

Złoty Róg Kostrzyn - Wątróbka z sarny z puree z gruszki

Złoty Róg Kostrzyn – Wątróbka z sarny z puree z gruszki

Krem z topinamburu z prażonymi kasztanami na palonym maśle

To było prawdziwe mocne uderzenie – powszechny zachwyt przy stole !

Bardzo gładki w strukturze, ale mocny w bulionowym smaku krem, gdzie na topinambur stanowił odpowiednią część smaku. Spotykałem się z kremami, gdzie baza była cienka, ale za to tylko jeden komponent smakowy – właśnie ten charakterystyczny korzeń. Tutaj było poukładane wszystko jak należy. Do tego chrupiące, podsmażone kasztany. Ja bym jeszcze spróbował zamiast podsmażania upiec je na grillu z węglem drzewnym – byłyby wyrazistsze. Kasztany pieczone to mój ulubiony przysmak jeśli znajdę się zimą w Wiedniu – sprzedają je tam uliczni „grillersi” 🙂 .

Złoty Róg Kostrzyn - Krem z topinamburu z prażonymi kasztanami

Złoty Róg Kostrzyn – Krem z topinamburu z prażonymi kasztanami

 

Pieczona polędwica z dorsza z pistacjami i veloute z zielonej pietruszki i jarmużu

Chyba pierwszy raz jadłem takie zestawienie – ładny kawałek polędwicy dorszowej tylko lekko doprawiony i na to chrupiąca kołderka ze słonych pistacji zawierająca większość smaku. Aby nie było nudno – uzupełnione delikatnym musem z nutką słodczy. Jak w poprzednich daniach – kilka dobrych smaków – i z osobna i po zmieszaniu. Miękka ryba i gładkie puree i chrupiące orzechy – brawo !

Złoty Róg Kostrzyn - Pieczona polędwica z dorsza z pistacjami

Złoty Róg Kostrzyn – Pieczona polędwica z dorsza z pistacjami

Lody jogurtowe z rokitnikiem

To podobno na pobudzenie apetytu 🙂 Lekkie lody, prawie sorbetowe, niezbyt słodkie i do tego pasujący wizualnie i smakowo sos rokitnikowy – znowu o dobrze dobranym balansie słodyczy i kwasności. Dla mnie to idealny deser po dużym obiedzie – lekki, ale satysfakcjonujacy.

Złoty Róg Kostrzyn - Lody jogurtowe z rokitnikiem

Złoty Róg Kostrzyn – Lody jogurtowe z rokitnikiem

Comber jagnięcy z kremową kaszą orkiszową i emulsją z pasternaka

To królewskie danie. Wyśmienicie upieczony comber, mięciutki, rozpływający się w ustach, do tego kremowa kasza, jędrna, podobnie jak pęczak i zaskakująco pyszna emulsja z pasternaka. Ja nie przepadam za tym warzywem, ale tu okazało się ozdobną dania – lekko słodkawe, absolutnie gładkie (szef robi to bezbłędnie).

Złoty Róg Kostrzyn - Comber jagnięcy z kremową kaszą orkiszową i emulsją z pasternaka

Złoty Róg Kostrzyn – Comber jagnięcy z kremową kaszą orkiszową i emulsją z pasternaka

Niestety do deseru, którym był mus czekoladowy z szarą bezą i sałatką z mango i chili nie doczekałem, bo musiałem wyjść z powodów komunikacyjnych. Wyglądał na jeszcze odważniejsze połączenie smaków, mam nadzieję, że uda mi się go kiedys spróbować. Mam też nadzieję, że choć część dań z tej kolacji wejdzie do menu (zwłaszcza zupa i comber).

Oglądałem kartę restauracji i kartę kawiarni – w obydwu byłu mnóstwo ciekawych dań w bardzo dobrych cenach. Dodatkowo była karta z tradycyjnymi potrawami na Dzień Babci i Dziadka – rumpuć, kartacze nadziewane gęsiną, ozór w sosie chrzanowym… mmmm…

Na pewno przyjadę jeszcze spróbować kuchni mistrza Piotra do Kostrzyna.