Rosyjska racja 24h dla małych drużyn

Rosyjska racja 24h dla małych drużyn to jedna z ciekawszych racji, jakie miałem okazję spróbować. Jest to właściwie 1/6 racji grupowej dla 6 osób, która kiedyś była w jednym kartonie i zbiorczych opakowaniach. Teraz to 6 osobnych pudełek.

Różni się ona od racji indywidualnych – niektórych rzeczy brakuje, ale też są ciekawe i smaczne elementy.

Rosyjska racja 24h dla małych drużyn
Rosyjska racja 24h dla małych drużyn

Jeśli chodzi o to, czego nie znajdziecie tutaj to przede wszystkim akcesoria – chusteczki, serwetki, łyżki, zapałki, podgrzewacze, a także zimne napoje.

Rosyjska racja 24h dla małych drużyn
Rosyjska racja 24h dla małych drużyn

Skład:

  • kasza gryczana z wołowiną
  • drób z zielonym groszkiem i marchewką
  • zupa Szczi
  • pasztet drobiowy
  • ser topiony
  • puree ziemniaczane
  • omlet w proszku
  • krakersy
  • masło
  • powidło jabłkowe
  • mleko skondensowane zagęszczone
  • herbata
  • kawa
  • cukier, sól, pieprz
  • puree warzwne („ikra”)

Jeśli chodzi o te ciekawe elementy to: puree ziemniaczane (spotyka się, ale rzadko), omlet w proszku i prawdziwe masło (jedyna mi znana racja, która to zawiera)

Rosyjska racja 24h dla małych drużyn
Rosyjska racja 24h dla małych drużyn

Na śniadanie przyrządziłem sobie własnie ten omlet – trzeba go usmażyć lub upiec – to nie jest typowe ‚ready-to-eat’. Nie jest to też liofilizowana jajecznica, jak w amerykańskich MCW. Przyrządzenie okazało się prostsze, niż myslałem, a efekt też dużo lepszy, niż się spodziewałem. Omlet usmażyłem na tym maśle z racji – zupełnie normalne masło, nieco kwaskowaty smak.

Do tego miałem ser, pasztet, krakersy i herbatę. Sam omlet był naprawdę smaczny, trochę bardziej sztywniejszy, niż zrobiony ze świeżych jajek. Do niego dodałem to puree warzywne, co stworzyło już naprawdę wyśmienite danie. Puree jest lekko kwaśne, lekko tłuste i jest samo w sobie bombą smakową.

Krakersy klasyczne – smak pszennego chleba, ser jest całkiem dobry, nie za słony, natomiast pasztet mi nie smakował. Łagodny pasztet drobiowy, ale miał jakąś niezdrową goryczkę (nie od wątróbki-bo jej nie ma w składzie) – jest jedyny element racji, który wyrzuciłem po spróbowaniu.

Rosyjska racja 24h dla małych drużyn
Rosyjska racja 24h dla małych drużyn

Na obiad wybrałem puree ziemniaczane (wystarczy dodać gorącej wody), drób z warzywami (marchewka, groszek), kawę i mleko skondensowane.

Puree ziemniaczane jest całkiem przyzwoite- oczywiście czuć, że przyrządzone z proszku (właściwie z płatków ziemniaczanych), ale jest wystarczająco dobrym zamiennikiem ziemniaków. Tu znowu przydało się masło – dodałem go do puree, co polepszyło smak.

Danie z drobiem i warzywami ma całkiem domowy smak, może wymaga troche pieprzu, ale poza tym ma naturalny smak warzyw i duszonego drobiu. Kawa okazała się dość gorzka i całkiem mocna, a z mlekiem słodzonym była jak deser (mleko samo w sobie pyszne). Spróbowałem też powideł jabłkowych – mimo, że były w innym opakowaniu, niż zwykle to miały ten sam, intensywny owocowy smak i gęstość.

Kasza gryczana z wołowiną – 250g – była również smaczna. Trochę tłusta (ale to jedzenie dla żołnierzy), trochę wymagała pieprzu. Miała natomiast całe kawałki mięsa, co nie zawsze się spotka w rosyjskich racjach (czasem mięso jest zmielone i wymieszane z kasza na jedną masę).

Rosyjska racja 24h dla małych drużyn
Rosyjska racja 24h dla małych drużyn

Na koniec zostawiłem sobie zupę. Jest to zupa warzywna, z kapustą i mięsem indyka. Jak widać po kolorze – jest też trochę pomidorów… Zupa ma naturalny smak, ładnie wychodzi w nim świeża (tzn. nie kiszona) kapusta, duże kawałki mięsa, raczej fileta.

Podsumowując – racja była naprawdę smaczna i różnorodna. Omlet i masło – robią różnicę. Cała racja miała okres przydatności do spożycia 1 rok – ale to tylko z powodu tego omletu, reszta ma 2-3 lata terminu.

Video w wersji angielskiej tu: https://www.youtube.com/watch?v=ozZ4QEazKlM

Racja armii malezyjskiej 24h menu D

Racja armii malezyjskiej menu D to spory worek tak samo wyglądających torebek. Niewiele jest innych dodatków – suchary, cukier, herbata, dżem, mleko w proszku. Całość dostarcza jednak zróżnicowanych smaków i wartości odżywczych na cały dzień. Podejrzewam, że do tego osobno może być podawany ryż, aby zapewnić „wypełniacz” i lepiej wykorzystać sos w potrawach. Zapraszam do zapoznania się z zawartością oraz moimi wrażeniami.

Racja armii malezyjskiej 24h Menu D

Racja armii malezyjskiej 24h Menu D

zawartość:

  • ryba w sosie słodko-ostrym
  • anchovies w ostrym sosie pomidorowym
  • curry z kurczaka
  • kurczak w sosie własnym
  • warzywa w sosie
  • ananas w korzennym sosie pikantnym
  • ananas słodki w syropie
  • papaja w syropie
  • deser z ciemnego ryżu
  • dżem ananasowy
  • krakersy
  • herbata
  • mleko w proszku
  • cukier, sól
  • chusteczki
  • witaminy C i B

Racja armii malezyjskiej 24h Menu D

Racja armii malezyjskiej 24h Menu D

Rację trzeba było podzielić samemu na posiłki, na dodatek zorientowanie się we właściwej zawartości torebek nie było proste, ponieważ translator tłumaczy pojedyncze słowa i to nie wszystkie. Ja na pierwszy zestaw wybrałem:

  • curry z kurczaka, deser ryżowy, krakersy, ananas w syropie oraz herbatę

Curry z kurczaka (filet) było umiarkowanie pikantne i smaczne, sos był dość rzadki. Ponieważ waga w torebce to tylko 140g to moim zdaniem do tych dań żołnierze dostają jeszcze osobno ryż-wtedy robi się normalne danie.

Ananas już miałem okazję jeść w racji policyjnej-jest bardzo słodki, taki prawie kandyzowany, ale jako deser spełnia swoją rolę. Najciekawszy elementem był deser w postaci ryżu gotowanego w słodkim sosie – w zasadzie danie u nas nie spotykane. Mimo niezbyt bogatego smaku był całkiem smaczny. Krakersy są słodkawe i dość miękkie.

Herbata jest słabej jakości- w zasadzie tylko brązowa woda.

Racja armii malezyjskiej 24h Menu D - curry z kurczaka, deser ryżowy, ananas w syropie

Racja armii malezyjskiej 24h Menu D – curry z kurczaka, deser ryżowy, ananas w syropie

Na drugi posiłek wybrałem:

  • anchovies w ostrym sosie pomidorowym, warzywa w sosie, papaję w syropie, dżem ananasowy, krakersy oraz herbatę z mlekiem

Anchovies w ostrym sosie to moim zdaniem bardzo smaczne danie – jadłem je już w racji policyjnej. Niemniej jednak jest naprawdę ostre i smak tych ryb nie każdemu odpowiada. Bardzo smaczne okazały się warzywa w sosie – starkowane w cienkie wiórki, a sos był zawiesisty i pełen azjatyckich przypraw, niezbyt ostry. żałuję, że go nie podgrzałem. Dogotowałem sobie natomiast do tych dań ryżu i to sprawiło,że jadło się je dużo lepiej (a anchovies w ogóle dało się zjeść…).

Papaja w syropie była po prostu słodka, chociaż na końcu pozostawał na języku ciekawy posmak – jakby miodowy. Dżem ananasowy mnie nieco zawiódł, ponieważ był słodki, a nie smakował ananasem. Herbata z mlekiem i cukrem była lepsza niż bez dodatków- zrobił się napój mleczny.

Racja armii malezyjskiej 24h Menu D - anchovies w sosie pomidorowym, danie warzywne i papaja w syropie

Racja armii malezyjskiej 24h Menu D – anchovies w sosie pomidorowym, danie warzywne i papaja w syropie

Na koniec zostawiłem sobie:

  • ananasa w korzennym sosie, rybę słodko-ostrą i kurczaka w sosie własnym, do tego herbata z cukrem i mlekiem

Nie wiem co to była za ryba, natomiast na pewno jakaś większa sądząc po wielkości kawałków. Sos był średnio ostry, dość przyjemny, natomiast sama ryba była gorzkawa.

Racja armii malezyjskiej 24h Menu D - ryba w sosie

Racja armii malezyjskiej 24h Menu D – ryba w sosie

Kurczak był daniem o zupełnie europejskim smaku, w rzadkim sosie, duszony – najmniej oryginalne danie. Dobrze do niego pasował ten pikantny ananas z gęstym sosem pomidorowym z przyprawami. Przyprawy nadawały głęboki, korzenny smak, myślę,że był tam czarny kardamon, chociaż naprawdę trudno rozróżnić poszczególne składniki.

Racja armii malezyjskiej 24h Menu D - kurczak i ananas na ostro

Racja armii malezyjskiej 24h Menu D – kurczak i ananas na ostro

Ostatnia wersja herbaty – zrobiona w ok. 120 ml wody, z łyżeczką cukru i mlekiem była najlepsza. Ponieważ mleka była mało całość zrobiła się gęsta, tłustawa i słodka.

Cała racja jest naprawdę ciekawa i smaczna. Brakuje trochę zimnych napojów i małych przekąsek, ale same dania są wysokiej jakości. Torebki nie są zbyt duże, ale jak się posumuje ich wagę to wychodzi ponad kilogram.

Recenzja video w jęz. angielskim: