Racja armii fińskiej 24h

Racja armii fińskiej 24h to rzadkość na rynku. W zasadzie składa się z komercyjnych produktów, prawie wyłącznie wyprodukowanych w Finlandii. Trzeba przyznać, że wszystkie były wysokiej jakości. Podstawą są 3 posiłki liofilizowane, z których każdy zawiera ponad 600 kalorii ! To się rzadko zdarza. Ja musiałem je dzielić na pół. Zapraszam do przeczytania testu tej racji !

zawartość:

  • owsianka z cynamonem i jabłkami
  • makaron o smaku kurczaka
  • ryż curry
  • pieczywo chrupkie
  • pasztet
  • orzechy ziemne miodowe
  • czekolada
  • baton proteinowy
  • napoje: cytrusowy i o smaku coli
  • ciemna czekolada
  • napój kakaowy
  • kawa,herbata
  • cukier, zabielacz
  • chusteczki
  • chusteczki odświeżające
  • guma do żucia
Racja armii fińskiej 24h

Racja armii fińskiej 24h

Racja nie ma określonego podziału na posiłki, więc podzieliłem sobie według uznania

Śniadanie – owsianka z jablkami i cynamonem

Racja armii fińskiej 24h - owsianka

Racja armii fińskiej 24h – owsianka

Owsiankę zalewa się gorącą wodą do oznaczonej linii i trzeba odczekać 10 minut. Miała bardzo ładny zapach cynamonu. Zrobiłem ją w dwóch porcjach (bo to było za dużo) – jedna mi wyszła gęsta jak zaprawa murarska, druga trochę bardziej strawna. Mimo intensywnego zapachu nie była bardzo cynamonowa i niezbyt słodka. W środku nie wykryłem żadnych cząstek owoców, wiedocznie zostaął dodany jakiś koncentrat jabłkowy.Naprawdę przyzwoita, chociaż jak sobie dodałem do drugiej porcji syropu z curkru brązowego i cynamonu – było idealne.

Racja armii fińskiej 24h-owsianka

Racja armii fińskiej 24h-owsianka

Przy okazji przetestowałem kawę i chusteczki nawilżające – o zupełnie neutralnym zapachu, mocno wilgotne, dobrej jakości. Kawa była świetna – mocna, nie kwaśna, nie za bardzo spalona.

Lunch – ryż curry

Wybrałem „ryż curry”, napój izotoniczny cytrynowy i herbatę. Danie główne było liofilizowane i też zawierało ponad 600 kalorii jak owsianka. To jest danie wegetariańskie zawierające ryż, mleko w proszku, ekstrakt drożdżowy, ekstrakt papryki, przyprawy. Całość miała kremową konsstencję i ładny zapach przyprawy curry. Było naprawdę smaczne, intensywne, ale nie bardzo pikantne. Ryż miał odpowiednią miękkość.

Racja armii fińskiej 24h - curry

Racja armii fińskiej 24h – curry

Napój izotoniczny też mi smakował – nie za słodki, nie za kwaśny, ale też nie był nijaki w smaku jak np. francuskie. Herbata była dość dobra, chociaż zdarzały się lepsze. Ja swoja na wszelki wypadek zrobiłem z trochę mniejszą ilością wody dla lepszego smaku.

Racja armii fińskiej 24h - curry

Racja armii fińskiej 24h – curry

Racja armii fińskiej 24h - curry

Racja armii fińskiej 24h – curry

Lunch 2

Drugie danie główne „makaron o smaku kurczaka” i napój izotoniczny o smaku coli.

Danie główne to makaron świderki z kremowym, rzadkim sosem. Pewną pułapką jest nazwa tego dania – nie ma ono nic wspólnego z kurczakiem – jest wegetariańskie, z przyprawami. Kurczaka też nie czuć w smaku. Jest przyjemne, makaron jest miękki, sos jest kremowy, troche ziołowy. Niemniej jednak to było najsłabsze z 3 głównych dań.

Napój o smaku coli nie wygląda jak cola i pachnie nieco jak słaba, podrabiana cola. Smak przypomina raczej napój cytrusowy z zapachem coli. Całość dała się wypić bez bólu, jeśli zapomnicie, że to miała być cola….

Racja armii fińskiej 24h-makaron o smaku kurczaka

Racja armii fińskiej 24h-makaron o smaku kurczaka

Kolacja – Pieczywo chrupkie, pasztet, napój kakaowy, guma do żucia

Racja armii fińskiej 24h - przystawki

Racja armii fińskiej 24h – przystawki

Napoj czekoladowy jest wyprodukowany przez Krugera – tę sama firmę, która produkuje herbaty do naszych racji wojskowych. Przyrządziłem go z gorącą woda, ale można też pić z zimną. Zapach przypomina napój kakaowy Nesquika. Napój nie zawiera mleka, jest intensywny w smaku, trochę gęsty (zawiera lecytnę), dość słodki, naprawdę smaczny.

Pieczywo chrupkie to jest skandynawska klasyka, fiński wyrób, żytnie i razowe. Uwielbiam takie rzeczy. Było chrupiace, otrębowe i świeże. Zupełnie neutralny smak – nie słony, nie słodki – jak mąka z wodą.

Racja armii fińskiej 24h-pieczywo i pasztet

Racja armii fińskiej 24h-pieczywo i pasztet

Pasztet był absolutnie delikatesowy – bardzo kremowy,bez goryczki, gładki. W składzie jest wieprzowina i tłuszcz wieprzowy, a smakuje delikatnie prawie jak drobiowy.

Guma do żucia była miękka i łagodnie miętowa i bardzo odświeżająca – jedna z najlepszych gum, jakie miałem w racjach.

Przekąski i słodycze – Czekolada, baton proteionowy , orzechy ziemne miodowe

Racja armii fińskiej 24h - słodycze

Racja armii fińskiej 24h – słodycze

Orzechy marki Nut Walker są obecne w wielu zachodnich racjach, a także w cywilnych racjach Arpolu je widziałem. Są wyprodukowane w Tajandii, nie za słodkie, nie za słone, wysokiej jakości. Są pakowane prózniowo i mają długi okres wazności.

Baton proteinowy był bardzo dobry – jeden z najlepszych, jakie próbowałem. Smak brzoskwiniowo-bananowy był do rozpoznania bez problemu, z dobra czekoladą.

Czekolada gorzka – bardzo dobra, nie za gorzka, bardzo naturalna.

Racja armii fińskiej 24h-słodycze i orzechy

Racja armii fińskiej 24h-słodycze i orzechy

Prawie całą tę rację zjadłem, tzn. zrezygnowałem tylko z połowy dania z makaronem, bo było nieciekawe. Całość mi się podoba, bo składniki były dobrej jakości i miały regionalny charakter. Wybitny był pasztet i przekąski, bardzo dobra kawa.

Recenzja video w jęz. angielskim (dwie części):

 

Racja sił ONZ 24h – menu A Western

Racja sił ONZ to jedna z tych racji, na które długo polowałem. Są one niedostępne w Polsce i  na dodatek drogie. Udało mi się po roku poszukiwań kupić coś o w miarę przyzwoitej cenie (ale i tak dużo droższe od tych racji, które są u nas na rynku). Nowsza wersja tej racji ma beżowe opakowanie – dokładnie w taki stylu jak elementy, które są w tej racji.

Racja zawiera dużo elementów, ale nie ma typowego składu przystawek i dań głównych. Arkusz informacyjny jest najbardziej detaliczną informacją, jaką udało mi się znaleźć w racjach – nawet dokładną listę alergenów (arkusz zobaczycie na końcu wpisu).

Racja sił ONZ - menu A

Racja sił ONZ – menu A

zawartość:

Racja sił ONZ - menu A - zawartość

Racja sił ONZ – menu A – zawartość

obiad:

  • makaron z wołowiną
  • gulasz z ciecierzycą
  • ciastko czekoladowe

kolacja:

  • zupa jarzynowa w proszku
  • kiełbaski drobiowe z warzywami
  • galaretka owocowa (batonik)

pozostałe elementy:

  • chrupkie musli (granola)
  • dżem truskawkowy
  • gorzka czekolada
  • krakersy słodkie
  • krakersy słone
  • ser topiony
  • karmelki
  • guma do żucia
  • sól, pieprz
  • keczup
  • sos meksykański

napoje:

  • kawa
  • herbata
  • zabielacz do napojów
  • napój kakaowy
  • napój izotoniczny z błonnikiem
  • napój pomarańczowy – koncentrat
  • napój białkowy

akcesoria:

  • torebka z zamknięciem strunowym
  • chusteczka higieniczna mokra
  • chusteczki higieniczne 10 szt.
  • sztućce
  • piecyk Esbit do podgrzewania (zapałki, tabletki paliwa)
  • tabletki do uzdatniania wody

Ja sobie zorganizowałem posiłki inaczej niż w instrukcji. W tej racji nie ma typowych przystawek, oprócz sera topionego i musli (a właściwie granoli). Zaomnijcie zatem o mielonce, pasztecie, maśle orzechowym, przetworach z ryb…

Na małe śniadanie wybrałem musli właśnie i kawę. Do musli dolałem mleka (którego nie ma w racji), chociaż może ono posłużyć jako chrupiąca przekąska. Było całkiem smaczne, z wyczuwalnym dodatkiem owoców. Kawę zmieszałem z cukrem i zabielaczem (na tym zdjęciu jeszcze nie dodany) i to był niestety błąd. Kawa była dość słaba, po dodaniu porcji cukru (6g) zrobiła się słodka ulepa i po prostu nie wiem jaki miała smak.

Racja sił ONZ - menu A - muesli

Racja sił ONZ – menu A – muesli

Jako kolejny posiłek podgrzałem makaron z wołowiną, a do tego zrobiłem napój kakaowy z błonnikiem. Danie to miało ładne, duże kawałki wołowiny. Mięso było miękkie, makaron też. W smaku dość nijakie. Po dodaniu sosu meksykańskiego, który okazał się naprawdę pikantny, stało się lepsze.

Napój miał lekko kakaowy smak, ale błonnik w nim zawarty sprawiał, że miał gęstą, śluzową konsystencję. Nie dałem rady tego wypić, bo było przez tę konsystencję obrzydliwe (a i smak nie zachwycał).

Racja sił ONZ - menu A - makaron z wołowiną

Racja sił ONZ – menu A – makaron z wołowiną

Potem przyszła kolej na kiełbaski drobiowe z warzywami oraz herbatę i test wody. Kiełbaski chciałem odgrzać na załączonym piecyku. Mimo postawienia go pod otwartym oknem połaciowym smród palących się tabletek był nie do wytrzymania i musiałem skończyć na zwykłej kuchence. To najgorsze tabletki jake paliłem, bo ani polskie, ani rosyjskie, ani francuskie z racji RCIR nie miały tak intensywnego zapachu.

Danie to miało dwa główne składniki – warzywa były smaczne, a kiełbaski gumowo-silikonowe w konsystencji i zupełnie bez smaku. Najgorsze parówki z naszego sklepu mają jakis smak. Z całego dania skończyłem zatem same warzywa.

Herbata była przeciętna, zrobiłem ją w trochę mniejszej ilości wody, żeby miała jakąś moc. Słowem – piłem i lepsze i gorsze.

Mój test wody polegał na użyciu tabletek do uzdatniania (użyłem wody z kranu) i porównaniu smaku wody uzdatnianej i nieuzdatnianej. Było to miłe zaskoczenie – w zapachu bez różnicy, w smaku woda uzdatniana miała lekko chemiczny posmak. Na pewno po użyciu jej do napojów nie dało by się go wyczuć.

Racja sił ONZ - menu A - kiełbaski z kurczaka z warzywami

Racja sił ONZ – menu A – kiełbaski z kurczaka z warzywami

Potem spróbowałem słonych krakersów, sera topionego i napoju pomarańczowego. Krakersy okazały się zjełczałe, pomimo tego, że były przed datą przydatności do spożycia – prawdopodobnie to kwestia warunków przechowywania. Nie dało sie ich zjeść. Ser topiony to typowy ser amerykański z racji żywnościowej – w typie cheddara, z wyraźnym smakiem, mocno słony. Napój pomarańczowy, którego było niewiele, był najlepszym napojem z całej racji – nie za słodki, lekko kwaśny.

Ostatnie danie główne to gulasz/potrawka z ciecierzycy z warzywami. Do tego zrobiłem zupę jarzynową w proszku. Gulasz zjadłem na zimno jako rodzaj sałątki warzywnej i było to najlepsze z dań głównych. Dobrze przyprawiony, lekko kwaskowy, może nawet lepszy na zimno niz na ciepło.

Zupa natomiast była zupełnie niejadalna. Lekko gorzka, słona, bez smaku warzyw, zagęszczona skrobią. Kolor miała ponury – prawdopdobnie spowodowany szpinakiem.

Racja sił ONZ - menu A - gulasz z ciecierzcy i zupa jarzynowa

Racja sił ONZ – menu A – gulasz z ciecierzcy i zupa jarzynowa

Część deserowa nieco uratowała opinię racji. Z wyjątkiem czekolady, która była njgorsza czekolada, jaka jadłem w racjach. Była całkowicie utleniona i stanowiła coś w rodzaju sprasowanego proszku, zawartość kakao zaledwie 43% – przypominała wyrób czekoladopodobny z lat 80-tych

Pozostałe elementy były smaczniejsze. Karmelki smakowały karmelem (mimo,że były bez cukru to nie dało się wyczuć słodzika), ciastko czekoladowe  było wilgotne, pachnące i naprawdę czekoladowe.

Krakersy słodkie tylko nieco zjełczałe, więc dało się zjeść, a dżem truskawkowy nawet nadspodziewanie dobry. Nie była to sklepowa galaretka, ale gęsty, jednorodny dżem o zapachu i smaku truskawek. Galaretka w cukrze (jabłkowa) – nieco gumowa i słodka, ale jako przekąska może być.

Jak wygląda kawa z zabielaczem widzicie na zdjęciu – jakby się śmietanka zwarzyła.

Racja sił ONZ - menu A - słodycze

Racja sił ONZ – menu A – słodycze

Racja sił ONZ arkusz informacyjny

Racja sił ONZ arkusz informacyjny

Racja sił ONZ arkusz informacyjny

Racja sił ONZ arkusz informacyjny

Podsumowując – wyrazy współczucia dla będących w służbie wojsk ONZ. To była najgorsza racja, jaką do tej pory jadłem, porównywalna tylko z racją UK (ale tamta miała lepsze napoje i dodatki). Mało różnorodne przystawki, niedobre dania główne (oprócz warzyw). Większość napoi słabych, albo obrzydliwych.

Recenzje video w jęz angielskim:

 

Racja armii kanadyjskiej menu 19 – łosoś

Racja armii kanadyjskiej menu 19 to zestaw, którego byłem bardzo ciekawy, ponieważ dania główne rybne są wielką rzadkością w racjach wojskowych. Druga przyczyna to moja głęboka sympatia do racji kanadyjskich – uważam, że są na podium światowej konkurencji. Okazało się też, że w komplecie mamy kanadyjski wafel, którego nigdy nie miałem okazji spróbować. Całość zapowiadała się ekscytująco, jak było – przeczytajcie poniżej…

Racja armii kanadyjskiej menu 19

Racja armii kanadyjskiej menu 19

Zawartość:

  • filet z łososia
  • plastry jabłka w syropie
  • bułka
  • napój proteinowy waniliowy
  • napój witaminowy pomarańczowy
  • masło arachidowe
  • dżem malinowy
  • wafel o smaku kawowym (Nestle coffee crisp)
  • kawa 3 w 1
  • sos chilli RedHot
  • tic-tac
  • zapałki
  • chusteczka higieniczna
  • torebka do przyrządzania napojów
  • łyżka
  • ręcznik papierowy
  • mieszanka przypraw do łososia (limonka,chilli,sól)
Racja armii kanadyjskiej menu 19 - zawartość

Racja armii kanadyjskiej menu 19 – zawartość

Danie główne

Kanadyjski filet z łososia… marzenie. Bardzo rzadko daniem głównym w racjach jest ryba – to jest pierwsza racja, w której je spotkałem. Filet łososia jest ładny, dobrej jakości, dobrze ugotowany. Efekt smakowy był dużo gorszy niż się spodziewałem – łosoś był całkowicie bez przypraw, nawet lekko gorzkawy. ładnie pachniało, ale wołało choćby o sól.

Dodałem przyprawy produkcji meksykańskiej. Miałem kiedyś podobną przyprawę kupioną w Kuchniach Świata. Powinna dodać mieszanki smaków – słony-kwaśny-pikantny. Niestety z tej triady był tylko kwaśny i sztuczny zapach środka przeciwzbrylającego. Aby to w ogóle skończyć dodałem własnej soli (nie ma jej osobno w racji). Dobre składniki, ale słabe wykonanie.

Racja armii kanadyjskiej menu 19 - łosoś, jabłka i napój pomarańczowy

Racja armii kanadyjskiej menu 19 – łosoś, jabłka i napój pomarańczowy

Przystawki

Racja armii kanadyjskiej menu 19 - zawartość

Racja armii kanadyjskiej menu 19 – zawartość

Bułka, dżem i masło orzechowe

Bułka jest miękka i apetyczna, dużo smaczniejsza od chlebów z racji USA i UK, a także sucharów (lepszy jest tylko czarny chleb w racji łotewskiej i niemiecki żytni w puszce). Trochę przypomina bułki maślane z mojego dzieciństwa.

Dżem był zaskakująco dobry – rzeczywiście smakował malinami, był gęsty, nie była to tylko słodka galareta. Masło orzechowe wzmacniane witaminami było bardzo gładkie, smaczne, bardzo klasyczne.

Racja armii kanadyjskiej menu 19 - bułka, dżem, masło orzechowe, wafel

Racja armii kanadyjskiej menu 19 – bułka, dżem, masło orzechowe, wafel

Deser

Plastry jabłek w syropie były chyba najlepszym tego typu daniem, jakie trafiłem – były słodkie od syropu, ale kwaskowe (taki gatunek jabłek), były miękkie , ale zachowały trochę jędrności. Są lesze od gruszek w syropie, które mogłem próbować wcześniej.

Wafel

Byłem bardzo ciekaw tego deseru ponieważ nigdy nie jadłem jeszcze tej marki. Wafel jest oblany mleczną czekoladą i jest dośc twardy- w środku widać jakieś skarmelizowane warstwy. Całość nie przypadła mi do gustu, bo była po prostu słodka, ani specjalnie czekoladowa, ani kawowa, ani orzechowa. Widać zepsuty jestem wyrobami typu Prince Polo 😉

Napoje

Napój „sportowy” pomarańczowy (z wit. C)

Napój kanadyjski, produkcji Dr Oetker – mi smakował, nie za słodki, nie było sztucznego posmaku, lekko pomarańczowy, dużo lepszy od amerykańskich

Kawa Nescafe 3 w 1

Bardzo dobry mix kawy, śmietanki i cukru. Ja nie pije kawy z cukrem, tylko od czasu do czasu i ten poziom słodkości był dla mnie odpowiedni.

Napój proteinowy waniliowy

Ja lubię tego typu desery, to co wyszło w tym wypadku przypominało konsystencją budyń (może dałem za mało wody), było dość smaczne, ale trochę za bardzo zalatywało proszkiem.

Całość wypadła na poziomie średnim – ze względu na główne danie i wafel, reszta była naprawdę dobra.

Recenzja wideo w jęz. angielskim

 

Racja policji malezyjskiej 48h menu B

Racja policji malezyjskiej (P.D.R.M. – Police Department Royal Malaysia) przeznaczona na 48 godzin to jedna z najbardziej oryginalnych racji, na jakie trafiłem. Jest ciężka (ponad 3,5 kg) i zawiera dużo jedzenia. Nie wszystko nadaje się do bezpośredniego spożycia, ale zakładam, że policja ma lepsze warunki do przyrządzania jedzenia niż wojsko w akcji. Jedzenie jest azjatyckie i spełniło moje oczekiwania, a przy niektórych daniach mnie pokonało 🙂 . Zapraszam na test !

 

Racja policji malezyjskiej 48 godzin menu B

Racja policji malezyjskiej 48 godzin menu B

Zawartość:

  • ryż (800g)
  • fasolka w sosie pomidorowym
  • kurczak w czerwonym curry
  • kurczak w żółtym curry
  • suszone anchovies w sosie sambal
  • ananas w syropie
  • sardynki w sosie pomidorowym
  • krakersy
  • zupa curry
  • mleko skondensowane
  • owsianka 3 w 1
  • napój – sok z mango
  • napój kakaowy
  • cukierki o smaku czarnej porzeczki
  • cukier
  • baton bananowy
  • keczup
  • sos ostro-słodki
  • kawa instant
  • herbata ekspresowa
  • zapałki

Ta racja jest bardzo specyficzna – po pierwsze na 48 godzin, po drugie nie jest „ready-to-eat” – głównie z powodu ryżu, który trzeba przyzwoicie ugotować, a jest on potrzebny do głównych dań. Trudno mi tu skomponować poszczególne posiłki, również dlatego że na Dalekim Wschodzie wyglądają one inaczej niż u nas (np. zupa na śniadanie)

Racja policji malezyjskiej - dodatki

Racja policji malezyjskiej – dodatki

Zacznijmy od przystawek, w tym zupy/klusek.

Mamy tutaj: fasolkę w sosie pomidorowym, sardynki w sosie pomidorowym, owsiankę 3 w 1, krakersy oraz zupę curry

Fasolka w sosie pomidorowym jest bez żadnych dodatków, sos jest dość rzadki i brak pikantnych przypraw czy ziół – po prostu pomidory i sól, lekko zawiesisty od fasoli. Całość nie jest wybitnie smaczna, ale da się zjeść jako ciepła (lub zimna) przekąska .

Sardynki są ładne, duże, dobrej jakości, towarzyszący im sos jest podobny do tego od fasolki – minimum przypraw. Można je doprawić ketchupem albo słodkim sosem chilli.

Owsianka to 2 małe porcje (czubata łyżka stołowa), ale za to naprawdę smaczna – płatki owsiane, mleko w proszku i cukier. Może nie jest to tak dobre jak w norweskiej racji, ale naprawdę fajny, śniadaniowy, słodki dodatek.

Zupa curry to całkiem inny świat – w zasadzie takie kluski w zupie, należy ją gotować 2 minuty. Bardzo ładnie pachnie curry, natomiast w smaku jest tak pikantna, że byłem w stanie zjeść 2 łyżki. Potem człowiek się znieczula i może bym jakoś dał radę… ale miałem inne rzeczy do spróbowania.

Krakersy przypominają bardzo polskie słono-tłustawe, klasyczne krakersy. Były całkowicie połamane, ale dobrze nadają się również jako dodatek do dań głównych.

Racja policji malezyjskiej - fasolka, zupa curry, owsianka, krakersy, kawa

Racja policji malezyjskiej – fasolka, zupa curry, owsianka, krakersy, kawa

Dania główne

Mamy tu 2 rodzaje curry z kurczakiem : żółte i czerwone oraz danie rybne z anchovies.

Racja policji malezyjskiej - dania główne

Racja policji malezyjskiej – dania główne

Curry z kurczakiem jest naprawdę smaczne, pikantność była dla mnie do przeżycia. Zawartość poszczególnych porcji (140g) to w zasadzie 2-3 kawałki kurczaka, kawałek warzywa (chyba ziemniak) i sos (dużo sosu). Tłumaczy to tę ilość ryżu – bo trzeba te dania czymś wypełnić. Na pewno po ugotowaniu ryżu (na jeden dzień 400g, co daje ok 1.5 litra po ugotowaniu) będziemy najedzeni po wymieszanie tego ryżu z sosem

Racja policji malezyjskiej kurczak w żółtym curry

Racja policji malezyjskiej kurczak w żółtym curry

Racja policji malezyjskiej kurczak w czerwonym curry

Racja policji malezyjskiej kurczak w czerwonym curry

Danie rybne (sambal ikan bilis) było inne – sos był gęsty, prawdopodobnie zawierał ostrą pastę krewetkową i na pewno cukier. W środku były małe, suszone rybki. Wszystko było dużo bardziej pikantne niż potrawy z kurczakiem , ale naprawdę smaczne. Trzeba było wziąć więcej ryżu, ale smak mi się spodobał i spróbuję to danie zrobić w domu.

Racja policji malezyjskiej - sambal z rybą i sardynki

Racja policji malezyjskiej – sambal z rybą i sardynki

Racja policji malezyjskiej - ryż, mleko, sardynki...

Racja policji malezyjskiej – ryż, mleko, sardynki…

Deser, napoje

Ananas w syropie był trochę inny od tego, co u nas spotykamy w puszkach – dużo ciemniejszy, bardziej miękki i dużo bardziej słodki. Wolę nasze wersje.

Baton bananowy

Takiego batonu jeszcze nie jadłem – są to w zasadzie płatki zbożowe zmieszane z suszonym bananem i jakąś masą sklejającą. Wszystkie składniki są suche (nie tak jak np. morele czy figi suszone), na dodatek dobrane tak proporcjami,że całość jest lekko słodka i wymaga natychmiastowego popicia. To chyba najgorszy baton, jaki trafił mi się w racjach do tej pory.

Racja policji malezyjskiej napoje i słodycze

Racja policji malezyjskiej napoje i słodycze

Cukierki – żelki porzeczkowe

Kilka żelków o smaku czarnej porzeczki (co się rzadko zdarza w racjach spoza Europy, raz trafiłem w angielskiej i były to landrynki polskiej produkcji). Naprawdę dobre, trzeba chwilę pożuć, żeby dojść do smaku, ale smak godny pochwały. Poza tym są wzbogacone w wit C.

Napój mango

To była dopiero hydrozagadka… wyglądał apetycznie, chyba pierwszy raz zdarzył mi się napój w postaci gotowej (OK, oprócz mojej własnej racji, którą skomponowałem na konkurs) – miał osad, ładny kolor. Był dość dobry, o smaku, którego nie potrafię opisać – tzn. nie kojarzył mi się z żadnym znanym owocem. Miał dziwny posmak – jakby masła… – ale mimo wszystko był dobry.

Napój kakaowy

Właściwie kakaowo-słodowy – w smaku przypominający rozpuszczalne kakao, tylko mało słodkie. Naprawdę smaczny. Dla mnie wymagał delikatnego dosłodzenia, ale cukru w tej racji jest olbrzymia ilość.

Kawa i herbata

Kawa to Nescafe classic, naprawdę przyzwoita, nie za gorzka, nie miała dziwnego zapachu. Herbata malezyjska (BOH  – jak ktoś zna rosyjski to trochę śmiesznie brzmi 🙂 ) – też jedna z lepszych, mocna, pachnąca, bez kwasowości.

Mleko skondensowane

Mleko jest słodzone, wielka puszka. Zastanawiam się jak ten malezyjski policjant ma się tym posługiwać. Otworzyć i zjeść na raz? Postawić gdzieś w kąciku? Poza tymi wątpliwościami – bardzo dobre mleko, mniej słodkie niż polskie, przypominające raczej włoskie.

Ogólnie rzecz biorąc bardzo ciekawa racja i nietypowa, prezentująca dalekowschodnie podejście do jedzenia. Mamy tu mało śniadań/kolacji w naszym rozumieniu (chleb z dodatkami), bardzo dużo ryżu i sporo pikantnych przypraw. Warto było spróbować, a sambal z rybą spróbuję odtworzyć w mojej kuchni.

 

Racja górska 24h Armii Rosyjskiej – menu 1

Racja górska 24h Armii Rosyjskiej jest jedną z najbardziej kalorycznych racji żywnościowych, jakie spotkałem. Zawiera bogaty zestaw posiłków, dużo czekolady,a wśród akcesoriów zarówno przenośny piecyk, jak i ogrzewacz bezpłomieniowy. Kaloryczność zestawu wynosi 5118 kcal i co ciekawe – pochodzą one głównie z węglowodanów. Racja zawiera 114g białka, 250g tłuszczu, 611g węglowodanów. To widać w składzie, zwłaszcza w daniach głównych. Zapraszam na test tego kalorycznego potwora !

Zawartość:

  • pasztet mięsny
  • pasztet pieczeniowy
  • farsz kiełbasiany
  • ser topiony
  • krem orzechowo-czekoladowy
  • powidło jabłkowe
  • gulasz z ziemniakami
  • kasza gryczana z wołowiną
  • kasza pszeniczna z mięsem
  • zupa z kaszą perłową i mięsem
  • płatki ryżowe z mlekiem i rodzynkami
  • krakersy
  • napój wiśniowy
  • kawa
  • herbata
  • baton z suszonych owoców i orzechów
  • czekolada gorzka (55% kakao)
  • sól, pieprz, cukier
Racja górska 24h armii rosyjskiej - przystawki

Racja górska 24h armii rosyjskiej – przystawki

Racja górska 24h armii rosyjskiej - dania główne

Racja górska 24h armii rosyjskiej – dania główne

Racja górska 24h armii rosyjskiej - słodycze, napoje

Racja górska 24h armii rosyjskiej – słodycze, napoje

Akcesoria

  • 3 łyżki
  • tabletki do uzdatniania wody
  • chusteczki higieniczne – do rąk i naczyń
  • serwetki
  • ogrzewacz bezpłomieniowy z 2 wkładami
  • narzędzie do otwierania folii
  • piecyk z tabletkami paliwowymi
  • zapałki sztormowe
Racja górska 24h armii rosyjskiej - akcesoria

Racja górska 24h armii rosyjskiej – akcesoria

Przystawki (pasztety, farsz kiełbasiany, ser topiony)

Racja górska 24h armii rosyjskiej - przystawki

Racja górska 24h armii rosyjskiej – przystawki

Obydwa pasztety są prawie identyczne, zawierają mięso wołowe, mózg wołowy, mięso wieprzowe. W pasztecie pieczeniowym jest pieczone mięso. Są a miarę przyzwoite, nie mają goryczki od wątróbki, chociaż ja bym wolał bardziej zdecydowane przyprawienie. Farsz kiełbasiany jest smaczny, można wyczuć czosnek, ma trochę blady kolor, ale smakował mi dużo bardziej niż pasztety.

Bardzo dobry był ser topiony – dość ciemny, o wyraźnym smaku cheddara, dużo lepszy od poprzednich wersji, które miałem w racjach rosyjskich.

Dania główne

Gulasz z ziemniakami – całkiem przyzwoita potrawa, oczywiście lekko mdła jak prawie wszystkie racje, ale pożywna, bez sztucznego smaku, trochę mięsa. Przy okazji należy pochwalić rosyjski ogrzewacz bezpłomieniowy, który pierwszy raz mogłem wypróbować. Wymaga trochę więcej czasu (15-20 min), ale element grzewczy jest wielki i bardzo wydajny, nie wydziela zapachu. Na dodatek torba do ogrzewania jest do ponownego użytku (drugi wkład)

Racja górska 24h armii rosyjskiej - gulasz z ziemniakami

Racja górska 24h armii rosyjskiej – gulasz z ziemniakami

Kasza gryczana z wołowiną – bardzo dużo kaszy, bardzo mało (mielonej) wołowiny. Niemniej jedna poprzez dodatek tłuszczu jest całkiem smaczne, jeśli oczywiście lubicie specyficzny smak kaszy gryczanej.

Racja górska 24h armii rosyjskiej - kasza z wołowiną

Racja górska 24h armii rosyjskiej – kasza z wołowiną

Dania liofilizowane

Zupa z kaszą perłową i mięsem oraz mięso z kaszą pszeniczną w zasadzie to jest to samo, tylko,że w zupie jest dużo więcej suszonych warzyw i dajemy więcej wody.

Dania uzyskały dobrą konsystencję, odpowiednią miękkość. W smaku nie zachwyciły – poprzednio próbowałem tego typu potrawy w racji suszonej – od tego czasu jeszcze przemysłowi przetwórczemu nie udało się polepszyć smaku.

Można to zjeść i zaspokoić głód, nie jest obrzydliwe, ale po prostu nieciekawe, a danie z kaszą ma konsystencję zaprawy murarskiej

Racja górska 24h armii rosyjskiej - kasza pszeniczna z mięsem i zupa z kaszą i mięsem (liofilizowane)

Racja górska 24h armii rosyjskiej – kasza pszeniczna z mięsem i zupa z kaszą i mięsem (liofilizowane)

Słodkie dodatki i napoje

Daniem śniadaniowym dla mnie były płatki ryżowe z rodzynkami i śmietanką – jeden z najlepszych komponentów tej racji. Nie za słodkie, przyjemna konsystencja, kremowe od śmietanki. Chętnie bym coś takiego kupował w sklepie.

Racja górska 24h armii rosyjskiej - ryż na mleku, kawa

Racja górska 24h armii rosyjskiej – ryż na mleku, kawa

Krakersy są jak we wszystkich racjach rosyjskich bardzo dobre – nie za twarde, o smaku pszennego chleba.

Krem orzechowo – czekoladowy był bardzo gładki, naprawdę przyjemna konsystencja, dla mnie nieco za słodki, ale taki element w racji jest potrzebny. Baton z orzechów, suszonych śliwek i moreli był bardzo dobry – łatwy do pogryzienia, lekko chrupiący od kawałków owoców, naturalny smak, nie za słodki. Na dodatek nie kleił się do palców.

Czekolada jest dobrej jakości, ma 55% kakao i nazwanie jej gorzką jest trochę na wyrost, niemniej jednak jest smaczna.

Powidło jabłkowe, które już znałem z poprzednich racji – występuje tu w wersji XXL. Zaskoczeniem dla mnie było to,że było dużo jaśniejsze i mniej skoncentrowane (ale słodsze), co sprawiało,że smakowało jak normalny dżem. Wolę skoncentrowane wersje.

Herbata jest indyjska i raczej standardowej jakości, nie ma co wybrzydzać. Kawa – całkiem smaczna, nie za mocno palona. Napój wiśniowy jest bardzo dobry, ma posmak kompotu wiśniowego i brak w nim sztucznych domieszek. Umiarkowanie słodki.

Racja górska 24h armii rosyjskiej - słodycze, napój

Racja górska 24h armii rosyjskiej – słodycze, napój

Recenzja video w jęz. angielskim:

 

cz.2

Racja otrzymuje stopień

 

 

Racja chińskiej marynarki wojennej – lunch i ciasteczka energetyczne typ 900

Racja chińskiej marynarki wojennej to jedna z ciekawszych, którą udało mi się kupić. Składa się co prawda tylko z zupy oraz dania głównego, ale jedzenia jest bardzo dużo – 500g. To, co mi się w niej podoba to lokalne potrawy i smaki, a nie kolejny makaron w sosie pomidorowym. Do tego testuję ciasteczka energetyczne typ 900, które są podobne do tych, które miałem w innej chińskiej racji – 911b. Połączenia smaków w nich są dość  niezwykłe, ale.. efekt jest przepyszny !

Racja ta jest wyposażona w najmocniejszy ogrzewacz bezpłomieniowy, jaki spotkałem – aż 3 woreczki z paliwem. Czas ogrzewania jest też najdłuższy (oprócz tureckiej) – 15-20 minut. To wszystko jest usprawiedliwione, jeśli weźmie się pod uwagę masę, która jest do ogrzania.

Racja chińskiej marynarki wojennej i ciasteczka energetyczne typ 900

Racja chińskiej marynarki wojennej i ciasteczka energetyczne typ 900

Zawartość racji:

  • zupa ze smażonym jajkiem
  • ryż z fasolą mung
  • boczek duszony w sosie
Racja chińskiej marynarki wojennej

Racja chińskiej marynarki wojennej

Zupa

Racja chińskiej marynarki wojennej - zupa z jajkiem

Racja chińskiej marynarki wojennej – zupa z jajkiem

Trudno mi dobrze opisać smak tej zupy. Chyba jest na bulionie warzywnym, wyczuwam też smak wodorostów, jest widoczne smażone jajko. Smak odbiega od naszych przyzwyczajeń, trąci też nieco chemią. Nie jest zła (jadłem wiele gorszych), ale mimo wszystko ograniczyłem się tylko do spróbowania

Duszony boczek z ryżem

Racja chińskiej marynarki wojennej - ryż i duszony boczek

Racja chińskiej marynarki wojennej – ryż i duszony boczek

Ryż jest dobrze ugotowany – tzn. miękki, sklejony w jedną bryłę, był dobrze ogrzany. W smaku jest idealnie mdły, nawet nie jest posolony. Fasola ładnie wygląda, ale nie zmienia znacząco smaku.

Boczek natomiast był fantastyczny w smaku – marynowany w przyprawach, długo duszony. Był tak miękki, że trudno było złapać go na łyżkę. Sos, który widać na zdjęciu to w zasadzie roztopiony smalec pomieszany z marynatą. Przyprawienie jest idealne – słoność, pikantność, korzenność… Po połączeniu z ryżem stanowił danie, które z chęcią bym zamówił w restauracji. Ryż dodawał jędrności i tonował nieco smak tłuszczu i przypraw.

Ciasteczka energetyczne

W paczce (120g) są 2 osobno zapakowane ciasteczka. Stanowią porcję węglowodanów i tłuszczów. Dobrze nadają się zarówno na deser, jak i samodzielną przekąskę. Smak jest słodki (ale nie bardzo słodki) pomieszany z lekko słonym , być może z masła orzechowego. Są kruche jak herbatniki, nie ma problemów z gryzieniem.

 

Racja dostaje stopień:

Test video w języku angielskim:

Racja norweska arktyczna menu M05

Racja norweska arktyczna menu M05 to druga racja norweska, która miałem okazje spróbować – tym razem śniadaniowa. Zawartość jest dostosowana do warunków niskiej temperatury – nic w niej nie może zamarznąć – składniki są suche. Racja jest bardzo lekka (318g) i dostarcza dużo kalorii – 1300. Z pozoru wydaje się mało interesująca, ale całość zjadłem z wielką przyjemnością i wcale nie było nudno.

 

Racja norweska arktyczna menu M05

Racja norweska arktyczna menu M05

zawartość:

  • owsianka na mleku
  • czekolada 60% kakao
  • baton z suszonej wołowiny
  • orzeszki ziemne prażone i solone
  • landrynki miętowe
  • kawa rozpuszczalna
  • napój energetyczny malinowy
  • guma do żucia miętowa
  • łyżka plastikowa
  • chusteczka dezynfekująca
Racja norweska arktyczna menu M05

Racja norweska arktyczna menu M05

Owsianka – danie główne

Skład owsianki jest bardzo prosty – płatki owsiane, mleko w proszku, cukier. Ja nie jadam regularnie na śniadanie owsianek i płatków, ale mimo to musze przyznać, że to było naprawdę smaczne – odpowiednia ilośc cukru, miękkie (zrobiłem z zimna wodą). Torebka była zamknieta próżniowo, a danie miało datę wazności do 2021 – 3 lata dłużej niż racja. Torebka ma składane dno – można ja postawić, co jest wygodne.

Dodatki: czekolada, orzeszki ziemne, landrynki, baton z wołowiny

Czekolada jest gorzka – 60% kakao, ale w smaku nie jest bardzo gorzka – taka w sam raz, dobrej jakości. Orzeszki ziemne z Tajlandii – prażone i solone – dobrej jakości, normalne orzeszki, dobrze uprażone.

Landrynki były bardzo ciekawe, ponieważ to był tradycyjny, norweski wyrób. Słodkie, lekko miętowe, z zawartością słodu. Baton z wołowiny był z Nowej Zelandii. Baton z tej firmy miałem już w racji australijskiej. Jest on zrobiony z mielonej wołowiny – to powoduje, że go łatwiej zjeść. Ma lekko słony, lekko słodki i trochę dymny posmak – bardzo dobry.

Racja norweska arktyczna menu M05

Racja norweska arktyczna menu M05

Napoje – kawa i napój malinowy energetyczy

W tej racji do kawy nie ma ani cukru, ani zabielacza. Brak cukru rzadko się zdarza. Kawa jest kolumbijska – taka sama jest innych racjach skandynawskich. Kawa była nieco uszkodzona – musiało się dostać do torebki trochę wilgoci, bo skleiła się w kawałki. Pomimo tego w smaku była bardzo dobra. Chyba jeszcze nigdy kawa z racji bez cukru i zabielacz mi tak nie smakowała.

Napoj malinowy miał przyjemny smak – oczywiście daleki od naturalnego soku z malin, ale bez przesadnej sztuczności.

Jeśli chodzi o pozostąłe elementy to guma do żucia miała dobry, orzeźwiający, miętowy smak. Łyżka była niestety złamana, wykonana z dość cienkiego plastiku.

Cała racja była bardzo dobra. Rzadko zdarza się, że smakują mi wszystkie elementy z racji, bez wyjątku. Myślę, że to też zasługa dobrych surowców i dobrego pakowania.

Recenzja video w języku polskim:

Racja dostaje stopień:

Indywidualna Racja Żywnościowa S-RG-7 – Wojsko Polskie

Indywidualna Racja Żywnościowa S-RG-7 to jedna z nowych racji 24 godzinnych, które weszły do produkcji od 2016 roku. Dotychczasowy zestaw 5 menu poszerzył się o dwa, ale tak naprawdę  wszystkie przeszły zmianę. Pod starymi numerami menu też kryją się nowe potrawy, niedługo jedno z nich ma do mnie przyjść i też będzie recenzja.

Generalnie racje SRG i SR mają dobrą opinię na całym świecie – są smaczne, pożywne i dość naturalne. To ostatnie akurat zaczyna się trochę zmieniać, co mnie martwi. Będzie to widać w tej recenzji, a także na video (patrz na koniec wpisu), gdzie testuję same nowe konserwy wojskowe.

Indywidualna Racja Żywnościowa S-RG-7

Indywidualna Racja Żywnościowa S-RG-7

Posiłek A:

  • konserwa specjał wieprzowy
  • potrawka z kurczaka po meksykańsku
  • miód
  • herbata instant o smaku owoców leśnych
  • pieczywo chrupkie
Indywidualna racja żywnościowa S-RG-7-posiłek A

Indywidualna racja żywnościowa S-RG-7-posiłek A

Do dyspozycji mamy to pieczywo chrupkie, do tego miód wielokwiatowy. Był całkiem świeży, częściowo płynny. Uważam miód za jeden z lepszych komponentów racji – zdrowy, daje dużo energii i jest smaczny.

Specjał wieprzowy to naprawdę udana konserwa, jest dobrze doprawiony, czuć czosnek. Jest dość tłusty, ale w połączeniu z suchym pieczywem daje świetny efekt – mimo, że nie mamy masła. Herbata ma przyjemny, owocowy smak, chociaż nie wiem czy na pewno to są owoce leśne.

Danie główne składa się z wielkich kawałków ud (raczej podudzi) kurczaka, fasoli czerwonej, kukurydzy i sosu z udziałem pomidorów. Jak na danie puszkowe jest dość udane, zawartość nie jest anonimowa, wiesz co jesz. Kukurydza daje trochę słodyczy, dużo lepsze jest po doprawieniu solą i pieprzem.

 

Indywidualna racja żywnościowa S-RG-7-kurczak po meksykańsku

Indywidualna racja żywnościowa S-RG-7-kurczak po meksykańsku

Posiłek B:

  • roladki wieprzowe
  • suchary specjalne
  • herbata instant o smaku cytrynowym
  • mieszanka owocow liofilizowanych
Indywidualna Racja Żywnościowa S-RG-7 - posiłek B

Indywidualna Racja Żywnościowa S-RG-7 – posiłek B

 

Byłem bardzo ciekaw tych roladek – po raz pierwszy pojawia się coś takiego w naszych racjach – zacznijmy więc od tego dania. Roladki – można je też nazwać zrazami – są wykonane z chudej szynki wieprzowej i nadziane są ogórkiem konserwowym oraz paskiem słoniny. Ten ostatni dodatek jest potrzebny, ponieważ mięso jest naprawdę chude i nieco suchawe, a trochę tłuszczu dodaje soczystości i smaku. Zraziki są smaczne, chociaż brakuje mi trochę pieprzu oraz kwasu od ogórka (ogórki pewnie nie były zbyt kwaśne i podczas procesu produkcji ten kwas się gdzieś rozłożył). Do tego jest zawiesisty sos, dość smaczny, można go zjeść razem z pokruszonymi krakersami. Tak swoją drogą – krakersy były świeże i wyjątkowo smaczne.

Indywidualna Racja Żywnościowa S-RG-7 - roladki wieprzowe

Indywidualna Racja Żywnościowa S-RG-7 – roladki wieprzowe

Indywidualna Racja Żywnościowa S-RG-7 - sos z sucharami

Indywidualna Racja Żywnościowa S-RG-7 – sos z sucharami

Owoce zawierały wielkie kawałki truskawki i banana, gdzieś tylko zgubił się ananas. Ja lubię tę formę owoców – naturalny smak, brak cukru i konserwantów. Herbata cytrynowa na zimno – orzeźwiająca, smaczna.

Indywidualna Racja żywnosciowa S-RG-7 owoce liofilizowane

Indywidualna Racja żywnościowa S-RG-7 owoce liofilizowane

Posiłek C:

  • wieprzowina w sosie własnym
  • pieczwo chrupkie
  • powidła śliwkowe
  • herbata instant o smaku malinowym
Indywidualna Racja Żywnościowa S-RG-7 - posiłek C

Indywidualna Racja Żywnościowa S-RG-7 – posiłek C

Indywidualna Racja Żywnościowa S-RG-7 - posiłek C

Indywidualna Racja Żywnościowa S-RG-7 – posiłek C

Ten posiłek jest do spożycia na zimno. Podstawowym składnikiem jest duża puszka (190g) wieprzowiny w sosie własnym z Sokołowa. Wieprzowina ma smaczną galaretkę i trochę tłuszczu, jest całkiem smaczna – 91% mięsa. Sokołów zaczął dodawać nowy wypełniacz – błonnik bambusowy. W sumie to celuloza, wspomaga trawienie (a także wiąże wodę), ale nie jestem tym zachwycony. Spróbowałem to też podgrzać (co często robią testerzy z innych krajów) – jaki efekt ? Możecie zobaczyć na filmie 🙂

Indywidualna Racja Żywnościowa S-RG-7 - wieprzowina w sosie własnym

Indywidualna Racja Żywnościowa S-RG-7 – wieprzowina w sosie własnym

Pieczywo chrupkie żytnie jest smaczne, neutralne w smaku. Po raz pierwszy widziałem powidła śliwkowe w naszej racji – uważam, że to dobry pomysł. Smak dośc typowy dla komercyjnych powideł, mimo wszystko lepszy pomysł od wyokosłodzonego dżemu truskawkowego. Herbatę wypiłem na ciepło, ale nieco za bardzo ją rozwodniłem, trzyma jakość.

Akcesoria:

  • kawa rozpuszczalna
  • cukier
  • cukierki z witaminą C
  • cukierek kawowy
  • guma do żucia
  • czekolada gorzka
  • baton zbożowo-owocowy o smaku figowym
  • sól, pieprz
  • torebka strunowa i normalna
  • serwetki
  • sztućce jednorazowe i kubki
  • papier toaletowy
  • zestaw do podgrzewania posiłków
Indywidualna racja żywnościowa S-RG-7-akcesoria

Indywidualna racja żywnościowa S-RG-7-akcesoria

Akcesoria są dobrze przemyślane i uważam za jedne z lepszych w racjach – są dwie duże torebki strunowe, gdzie można schować pozostałe posiłki, smaczne cukierki z witaminą C, bardzo dobre kofiki. Czekolada też trzyma poziom- poprzednio jej próbowałem, ale nie była tak świeża – to bardzo podnosi jej smak. Kawy nie bardzo mogłem spróbować, bo po czekoladzie nieco utraciłem smak. Zestaw do podgrzewania posiłków jest też przyzwoity -zawiera piecyk, tabletki z paliwem, zapałki normalne i sztormowe i uchwyt do puszek. Właściwie tylko Włosi mają w swojej racji dużo lepszy piecyk.

I jeszcze jedna sprawa – może nieco śmieszna – dopóki … nie musisz tego użyć. Przetestowałem papier toaletowy -to jest ok 3 m w 3-4 kawałkach – da się tego normalnie użyć. Jeśli to porównacie z papierem w racjach USA – który jest kompletem cienkich, pojedynczych serwetek to widać, że nasi mają większe szanse w boju… 😉

Recenzja video w języku polskim:

 

Recenzja nowych konserw (po polsku):

Recenzja nowej racji SR-G-6 – video angielskie, polskie napisy

 

 

Humanitarna racja żywnościowa USA (HDR) – menu 5

Humanitarna racja żywnościowa USA to racja przeznaczona jako dar dla ludzi znajdujących się w ekstremalnych warunkach – np. związanych z klęskami żywiołowymi czy wojnami na całym świecie. Jest przeznaczona na 24 godziny, ale jest mniejsza niż wojskowy odpowiednik – nie służy na polu walki, ale ma wystarczyć do przeżycia. Wielkość paczki jest taka jak MRE armii USA, tylko jest grubsza. Racja zawiera 1900 kcal.

Humanitarna racja żywnościowa USA

Humanitarna racja żywnościowa USA

Ponieważ może być dostarczana do różnych krajów ma instrukcje rysunkowe, zawartość jest też uniwersalna, aby mogła służyć ludziom o różnych zwyczajach i religiach – generalnie… jest wegetariańska. Nie ma też w niej napojów, ani podgrzewacza chemicznego. Założenie jest takie, że może być podgrzana w gorącej wodzie, na słońcu, albo w gorącym piasku.  Moja racja jest z nowszej partii (2010 rok) i ma różowe opakowanie. Starsze wersje były w żółtej folii, ale były podobne do min przeciwpiechotnych i ludzie bali się je zbierać. Racja ta jest trudna do dostania, więc tym bardziej się cieszę, że za pomocą mojego kolegi z Nowego Jorku udało mi się ją pozyskać i zaprezentować.

Humanitarna racja żywnościowa USA - instrukcje

Humanitarna racja żywnościowa USA – instrukcje

 

Humanitarna racja żywnościowa USA - zawartość

Humanitarna racja żywnościowa USA – zawartość

skład:

  • ryż z czerwoną fasolą
  • gulasz z soczewicy
  • 2 paczki krakersów
  • ciastko maślane (shortbread cookie)
  • masło orzechowe
  • dżem jabłkowy
  • baton figowy
  • ciastko truskawkowe
  • sól, pieprz, chilli
  • zapałki, łyżka, serwetka

Z tego zestawu złożyłem 3 posiłki, oczywiście można zawartość jeść pojedynczo, albo w innych kombinacjach.

Humanitarna racja żywnościowa USA - posiłek 1

Humanitarna racja żywnościowa USA – posiłek 1

Posiłek 1 – Ryż z czerwoną fasolą, ciastko maślane

Ryż spróbowałem zarówno na zimno, jak i po podgrzaniu. Ku mojemu zaskoczeniu proporcja była taka,że to właściwie prawie sama fasola, z niewielką ilością ryżu i sosu (trochę warzyw np. cebula, papryka, czosnek, ekstrakt drożdżowy, pomidory). Ponadto w składzie znajdują się witaminy oraz żelazo (ryż jest nim wzbogacany) – jest to ważne w sytuacji, gdy nie mamy nic innego do jedzenia.

Humanitarna racja żywnościowa USA - fasola z ryżem

Humanitarna racja żywnościowa USA – fasola z ryżem

Danie jest świetnie doprawione, w stylu orientalnym, ale nie jest bardzo pikantne. Wartość energetyczna to 400 kcal – więc bardzo dużo jak na taką niewielką ilość jedzenia. Woreczek otwiera się poziomo i nie ma problemu z wyjedzeniem zawartości. Ku mojemu zdziwieniu lepszy smak miał na zimno / letnio niż na gorąco – smak był intensywniejszy, lepiej było czuć przyprawy.

Humanitarna racja żywnościowa USA - ciastko maślane

Humanitarna racja żywnościowa USA – ciastko maślane

Ciastko przypominające herbatnik jest jedno, za to jest grube i zawiera aż 120 kcal. Było bardzo smaczne, kruche i nie miało żadnych zmian smakowych  związanych z czasem. Może lekko przyczepiłbym się do posmaku proszku do pieczenia.

Posiłek 2 – gulasz z soczewicy i baton figowy

Humanitarna racja żywnościowa USA - posiłek 2

Humanitarna racja żywnościowa USA – posiłek 2

Danie (350 kcal) składa się z soczewicy oraz białej fasolki, do tego sos pomidorowy, cebula, ekstrakt drożdżowy, czosnek. Jak w poprzednim przypadku jest dodatek zestawu witamin. W smaku przypomina poprzednie danie, ale ma inną konsystencję, ponieważ jest soczewica – jest mniej kleiste. Jest naprawdę smaczne, spróbowałem to także z pieprzem, ale dla mnie nie jest on konieczny. Jak w poprzednim przypadku wersja zimna była bardziej aromatyczna i smaczna niż ciepła.

Humanitarna racja żywnościowa USA - posiłek 2

Humanitarna racja żywnościowa USA – posiłek 2

Baton figowy (200 kcal) jest w stylu ‚australijskim’ – czyli to ciastko z nadzieniem figowym, bardzo ładnie pachnie, jest dość słodki i smaczny, chociaż smak owoców nie jest bardzo wyraźny. W batonie znajdują się również dodatki witaminowe.

Posiłek 3 – krakersy, ciastko z truskawkami, masło orzechowe, galaretka jabłkowa

Humanitarna racja żywnościowa USA - posiłek 3

Humanitarna racja żywnościowa USA – posiłek 3

Krakersy wyglądają podobnie jak w racji wojskowej, ale są wzbogacane witaminami i minerałami. W smaku lekko słone, dobre, bez oznak starzenia. Do krakersów mamy galaretkę jabłkową, która się trochę rozwarstwiła. Ma przyjemną konsystencję (naprawdę galaretka), jest dość słodka, ale trochę mało owocowa, nie ma też kwasku od jabłek. Masło orzechowe (też wzbogacone witaminami) jest za to idealne – gładkie, klasyczny smak.

Humanitarna racja żywnościowa USA - posiłek 3

Humanitarna racja żywnościowa USA – posiłek 3

Humanitarna racja żywnościowa USA - krakersy z dodatkami

Humanitarna racja żywnościowa USA – krakersy z dodatkami

Ciastko (a jak się okazało nawet dwa – razem 104g) jest dość duże (też zawiera dodatek witamin), nadzienie ma w składzie suszone truskawki, więc smak można poczuć, umiarkowanie słodkie, smakuje jak swieże, pomimo, że nie miało woreczka z przeciwutleniaczem. Żadnych oznak starzenia (i kilogram chemii w środku…).

Humanitarna racja żywnościowa USA - ciastko truskawkowe

Humanitarna racja żywnościowa USA – ciastko truskawkowe

Ten posiłek – wydaje się niepozorny – ale posumowałem jego kaloryczność – 830 kcal !

Uważam, że to udana racja, jak na posiłek, który ma być uniwersalny – dla każdego. Widziałem wiele niezbyt pochlebnych recenzji racji HDR (po prostu niesmaczne), Andrew wybrał dla mnie menu, o którym wiedział, że jest dobre. Thank you once more buddy !

Recenzje video w jęz. angielskim:

 

 

Kanadyjska racja lekka menu 1 – suszona wołowina

Kanadyjska racja lekka to przykład racji wojskowej uzupełniającej – w przypadku dłuższych wypraw, albo trudniejszych warunków. Może być też używana zamiast normalnej racji przy krótszych pobytach w terenie. Wiele armii ma takie racje – USA (MORE), Francja, my także mamy małą rację typu „S” – video o tej racji możecie zobaczyć tutaj.

Ta racja mnie pozytywnie zaskoczyła – pierwszy raz smakował mi każdy element, na dodatek była świeża. Zapraszam na recenzję.

Kanadyjska racja lekka menu 1

Kanadyjska racja lekka menu 1

zawartość:

  • suszona wołowina
  • koktajl proteinowy o smaku truskawkowym
  • mieszanka orzechów i suszonych owoców
  • baton z suszonych owoców (jagody, granat)
  • koncentrat napoju o smaku winogronowym
  • kawa rozpuszczalna „3 w 1”
  • torebka do rozpuszczania napojów
Kanadyjska racja lekka menu 1 - zawartość

Kanadyjska racja lekka menu 1 – zawartość

„Danie główne” czyli kawałki suszonej wołowiny to najsmaczniejszy tego typu produkt, jaki spotkałem. Nie jest zbyt sztywny, lekko przyprawiony, ale tak, żeby nie zagłuszyć smaku wołowiny, rozdrobniony na wygodnej wielkości kawałeczki.

Mieszanka orzechów, migdałów i suszonych owoców (papaja, ananas) jest fajną przekąską – chrupiącą (orzechy) i słodką (owoce, bez dodatku cukru), to wszystko jest skontrastowane szczyptą soli, aby nie zanudziło od tej słodyczy.

Kanadyjska racja lekka menu 1 - wołowina i orzechy

Kanadyjska racja lekka menu 1 – wołowina i orzechy

Drugim elementem jest koktajl witaminowo-proteinowy o smaku truskawkowym. Po wstrząśnięciu tworzy się puszysty, gęsty napój o przyjemnym truskawkowym (choć niezbyt naturalnym) smaku. Ze względu na swoją konsystencję gęstej piany jest bardzo aksamitny i przyjemnie się go pije. Nie jest przesadnie słodki i zawiera bardzo duży zestaw witamin. Ciekawe uzupełnienie diety – jednocześnie lekkie i trwałe w przechowaniu.

Napój z czerwonych winogron był również ciekawy – zapach miał jak prawdziwe, czerwone winogrona (nie takie deserowe tylko takie, z których robi się wino) i w smaku naprawdę je przypominał. Chętnie bym taki napój kupował w sklepie.

Kanadyjska racja lekka menu 1 - koktajl proteinowy i napój winogronowy

Kanadyjska racja lekka menu 1 – koktajl proteinowy i napój winogronowy

Na osobną uwagę zasługuje baton owocowy – pierwszy raz taki jadłem – sporządzony z suszonych owoców (ale nie nadmiernie wysuszonych), dość miękki, lepki i przepyszny. Kwaskowy od jagód, słodki od granatu, nie posłodzony – idealny balans smaków. Chyba poproszę kolegę z Kanady o cały karton 🙂

Kanadyjska racja lekka menu 1 - baton owocowy

Kanadyjska racja lekka menu 1 – baton owocowy

Kawa „3 w 1” jest typowym komercyjnym produktem, który przyjemnie mnie zaskoczył. Normalnie  piję kawę bez cukru i obawiałem się, że ta będzie za słodka. Słodkość była umiarkowana, do wypicia z przyjemnością.

Całość racji jest przykładem jak można zrobić rację uzupełniającą – lekką, pożywną i jednocześnie naprawdę smaczną. Kolejny plus dla sił zbrojnych Kanady !

Racja dostaje najwyższy stopień (skala od zera do 4 belek)

 

 

 

 

 

Recenzja video w jęz. angielskim: