Humanitarna racja żywnościowa USA (HDR) – menu 5

Humanitarna racja żywnościowa USA to racja przeznaczona jako dar dla ludzi znajdujących się w ekstremalnych warunkach – np. związanych z klęskami żywiołowymi czy wojnami na całym świecie. Jest przeznaczona na 24 godziny, ale jest mniejsza niż wojskowy odpowiednik – nie służy na polu walki, ale ma wystarczyć do przeżycia. Wielkość paczki jest taka jak MRE armii USA, tylko jest grubsza. Racja zawiera 1900 kcal.

Humanitarna racja żywnościowa USA

Humanitarna racja żywnościowa USA

Ponieważ może być dostarczana do różnych krajów ma instrukcje rysunkowe, zawartość jest też uniwersalna, aby mogła służyć ludziom o różnych zwyczajach i religiach – generalnie… jest wegetariańska. Nie ma też w niej napojów, ani podgrzewacza chemicznego. Założenie jest takie, że może być podgrzana w gorącej wodzie, na słońcu, albo w gorącym piasku.  Moja racja jest z nowszej partii (2010 rok) i ma różowe opakowanie. Starsze wersje były w żółtej folii, ale były podobne do min przeciwpiechotnych i ludzie bali się je zbierać. Racja ta jest trudna do dostania, więc tym bardziej się cieszę, że za pomocą mojego kolegi z Nowego Jorku udało mi się ją pozyskać i zaprezentować.

Humanitarna racja żywnościowa USA - instrukcje

Humanitarna racja żywnościowa USA – instrukcje

 

Humanitarna racja żywnościowa USA - zawartość

Humanitarna racja żywnościowa USA – zawartość

skład:

  • ryż z czerwoną fasolą
  • gulasz z soczewicy
  • 2 paczki krakersów
  • ciastko maślane (shortbread cookie)
  • masło orzechowe
  • dżem jabłkowy
  • baton figowy
  • ciastko truskawkowe
  • sól, pieprz, chilli
  • zapałki, łyżka, serwetka

Z tego zestawu złożyłem 3 posiłki, oczywiście można zawartość jeść pojedynczo, albo w innych kombinacjach.

Humanitarna racja żywnościowa USA - posiłek 1

Humanitarna racja żywnościowa USA – posiłek 1

Posiłek 1 – Ryż z czerwoną fasolą, ciastko maślane

Ryż spróbowałem zarówno na zimno, jak i po podgrzaniu. Ku mojemu zaskoczeniu proporcja była taka,że to właściwie prawie sama fasola, z niewielką ilością ryżu i sosu (trochę warzyw np. cebula, papryka, czosnek, ekstrakt drożdżowy, pomidory). Ponadto w składzie znajdują się witaminy oraz żelazo (ryż jest nim wzbogacany) – jest to ważne w sytuacji, gdy nie mamy nic innego do jedzenia.

Humanitarna racja żywnościowa USA - fasola z ryżem

Humanitarna racja żywnościowa USA – fasola z ryżem

Danie jest świetnie doprawione, w stylu orientalnym, ale nie jest bardzo pikantne. Wartość energetyczna to 400 kcal – więc bardzo dużo jak na taką niewielką ilość jedzenia. Woreczek otwiera się poziomo i nie ma problemu z wyjedzeniem zawartości. Ku mojemu zdziwieniu lepszy smak miał na zimno / letnio niż na gorąco – smak był intensywniejszy, lepiej było czuć przyprawy.

Humanitarna racja żywnościowa USA - ciastko maślane

Humanitarna racja żywnościowa USA – ciastko maślane

Ciastko przypominające herbatnik jest jedno, za to jest grube i zawiera aż 120 kcal. Było bardzo smaczne, kruche i nie miało żadnych zmian smakowych  związanych z czasem. Może lekko przyczepiłbym się do posmaku proszku do pieczenia.

Posiłek 2 – gulasz z soczewicy i baton figowy

Humanitarna racja żywnościowa USA - posiłek 2

Humanitarna racja żywnościowa USA – posiłek 2

Danie (350 kcal) składa się z soczewicy oraz białej fasolki, do tego sos pomidorowy, cebula, ekstrakt drożdżowy, czosnek. Jak w poprzednim przypadku jest dodatek zestawu witamin. W smaku przypomina poprzednie danie, ale ma inną konsystencję, ponieważ jest soczewica – jest mniej kleiste. Jest naprawdę smaczne, spróbowałem to także z pieprzem, ale dla mnie nie jest on konieczny. Jak w poprzednim przypadku wersja zimna była bardziej aromatyczna i smaczna niż ciepła.

Humanitarna racja żywnościowa USA - posiłek 2

Humanitarna racja żywnościowa USA – posiłek 2

Baton figowy (200 kcal) jest w stylu ‚australijskim’ – czyli to ciastko z nadzieniem figowym, bardzo ładnie pachnie, jest dość słodki i smaczny, chociaż smak owoców nie jest bardzo wyraźny. W batonie znajdują się również dodatki witaminowe.

Posiłek 3 – krakersy, ciastko z truskawkami, masło orzechowe, galaretka jabłkowa

Humanitarna racja żywnościowa USA - posiłek 3

Humanitarna racja żywnościowa USA – posiłek 3

Krakersy wyglądają podobnie jak w racji wojskowej, ale są wzbogacane witaminami i minerałami. W smaku lekko słone, dobre, bez oznak starzenia. Do krakersów mamy galaretkę jabłkową, która się trochę rozwarstwiła. Ma przyjemną konsystencję (naprawdę galaretka), jest dość słodka, ale trochę mało owocowa, nie ma też kwasku od jabłek. Masło orzechowe (też wzbogacone witaminami) jest za to idealne – gładkie, klasyczny smak.

Humanitarna racja żywnościowa USA - posiłek 3

Humanitarna racja żywnościowa USA – posiłek 3

Humanitarna racja żywnościowa USA - krakersy z dodatkami

Humanitarna racja żywnościowa USA – krakersy z dodatkami

Ciastko (a jak się okazało nawet dwa – razem 104g) jest dość duże (też zawiera dodatek witamin), nadzienie ma w składzie suszone truskawki, więc smak można poczuć, umiarkowanie słodkie, smakuje jak swieże, pomimo, że nie miało woreczka z przeciwutleniaczem. Żadnych oznak starzenia (i kilogram chemii w środku…).

Humanitarna racja żywnościowa USA - ciastko truskawkowe

Humanitarna racja żywnościowa USA – ciastko truskawkowe

Ten posiłek – wydaje się niepozorny – ale posumowałem jego kaloryczność – 830 kcal !

Uważam, że to udana racja, jak na posiłek, który ma być uniwersalny – dla każdego. Widziałem wiele niezbyt pochlebnych recenzji racji HDR (po prostu niesmaczne), Andrew wybrał dla mnie menu, o którym wiedział, że jest dobre. Thank you once more buddy !

Recenzje video w jęz. angielskim:

 

 

Kanadyjska racja lekka menu 1 – suszona wołowina

Kanadyjska racja lekka to przykład racji wojskowej uzupełniającej – w przypadku dłuższych wypraw, albo trudniejszych warunków. Może być też używana zamiast normalnej racji przy krótszych pobytach w terenie. Wiele armii ma takie racje – USA (MORE), Francja, my także mamy małą rację typu „S” – video o tej racji możecie zobaczyć tutaj.

Ta racja mnie pozytywnie zaskoczyła – pierwszy raz smakował mi każdy element, na dodatek była świeża. Zapraszam na recenzję.

Kanadyjska racja lekka menu 1

Kanadyjska racja lekka menu 1

zawartość:

  • suszona wołowina
  • koktajl proteinowy o smaku truskawkowym
  • mieszanka orzechów i suszonych owoców
  • baton z suszonych owoców (jagody, granat)
  • koncentrat napoju o smaku winogronowym
  • kawa rozpuszczalna „3 w 1”
  • torebka do rozpuszczania napojów
Kanadyjska racja lekka menu 1 - zawartość

Kanadyjska racja lekka menu 1 – zawartość

„Danie główne” czyli kawałki suszonej wołowiny to najsmaczniejszy tego typu produkt, jaki spotkałem. Nie jest zbyt sztywny, lekko przyprawiony, ale tak, żeby nie zagłuszyć smaku wołowiny, rozdrobniony na wygodnej wielkości kawałeczki.

Mieszanka orzechów, migdałów i suszonych owoców (papaja, ananas) jest fajną przekąską – chrupiącą (orzechy) i słodką (owoce, bez dodatku cukru), to wszystko jest skontrastowane szczyptą soli, aby nie zanudziło od tej słodyczy.

Kanadyjska racja lekka menu 1 - wołowina i orzechy

Kanadyjska racja lekka menu 1 – wołowina i orzechy

Drugim elementem jest koktajl witaminowo-proteinowy o smaku truskawkowym. Po wstrząśnięciu tworzy się puszysty, gęsty napój o przyjemnym truskawkowym (choć niezbyt naturalnym) smaku. Ze względu na swoją konsystencję gęstej piany jest bardzo aksamitny i przyjemnie się go pije. Nie jest przesadnie słodki i zawiera bardzo duży zestaw witamin. Ciekawe uzupełnienie diety – jednocześnie lekkie i trwałe w przechowaniu.

Napój z czerwonych winogron był również ciekawy – zapach miał jak prawdziwe, czerwone winogrona (nie takie deserowe tylko takie, z których robi się wino) i w smaku naprawdę je przypominał. Chętnie bym taki napój kupował w sklepie.

Kanadyjska racja lekka menu 1 - koktajl proteinowy i napój winogronowy

Kanadyjska racja lekka menu 1 – koktajl proteinowy i napój winogronowy

Na osobną uwagę zasługuje baton owocowy – pierwszy raz taki jadłem – sporządzony z suszonych owoców (ale nie nadmiernie wysuszonych), dość miękki, lepki i przepyszny. Kwaskowy od jagód, słodki od granatu, nie posłodzony – idealny balans smaków. Chyba poproszę kolegę z Kanady o cały karton 🙂

Kanadyjska racja lekka menu 1 - baton owocowy

Kanadyjska racja lekka menu 1 – baton owocowy

Kawa „3 w 1” jest typowym komercyjnym produktem, który przyjemnie mnie zaskoczył. Normalnie  piję kawę bez cukru i obawiałem się, że ta będzie za słodka. Słodkość była umiarkowana, do wypicia z przyjemnością.

Całość racji jest przykładem jak można zrobić rację uzupełniającą – lekką, pożywną i jednocześnie naprawdę smaczną. Kolejny plus dla sił zbrojnych Kanady !

Racja dostaje najwyższy stopień (skala od zera do 4 belek)

 

 

 

 

 

Recenzja video w jęz. angielskim:

Racja armii Kazachstan menu 2

Racja armii Kazachstan menu 2 dość długo czekała na swoją recenzję. Jest ona ciekawa, bo pokazuje jak racje są dostosowane do lokalnych gustów i możliwości. Dania zawierają tylko wołowinę, zapewne wpływ na to ma fakt, że ok 70% ludności Kazachstanu to muzułmanie. Są one bardzo proste, ale dość smaczne – przynajmniej jak na wschodnioeuropejski gust.

Racja armii Kazachstan menu 2

Racja armii Kazachstan menu 2

śniadanie:

  • suchary
  • herbata
  • cukier
  • powidła jabłkowe
  • pasztet pieczeniowy wołowy
  • ragout warzywne
Racja armii Kazachstan menu 2 - śniadanie

Racja armii Kazachstan menu 2 – śniadanie

Racja armii Kazachstan menu 2 - śniadanie

Racja armii Kazachstan menu 2 – śniadanie

Herbata czarna w tej racji jest bardzo dobra – jedna z najlepszych, jaką próbowałem. Ma zapach, smak i moc, nie ma za dużo goryczki. Suchary mają neutralny smak, są dośc grube i kruche. Powidła jabłkowe są rosyjskie i są gęstym, skoncentrowanym owocem – to też jeden z najlepszych przetworów owocowych w racjach. Gorszym pomysłem jest włożenie 20g powideł do dużej torebki – w praktyce trudno je wycisnąć, trzeba rozerwać opakowanie.

Pasztet składa się z mięsa wołowego, mózgów wołowych, cebuli, przypraw. Jeść dość smarowny, ale w smaku bardzo nijaki – brakuje mu soli, pieprzu, przypraw. Można zjeść, ale trzeba być głodnym. Ja się podzieliłem nim z sójką i kotem. Ragout zawiera głównie kabaczka, marchew, cebulę – jest dość kwaśne, nadaje się jako przystawka do tego pasztetu, ale smak jest taki sobie – lepsza jest wersja rosyjska.

obiad:

  • suchary
  • tuszonka wołowa
  • kasza pszenna z wołowiną
  • herbata czarna
  • cukier
Racja armii Kazachstan menu 2 - obiad

Racja armii Kazachstan menu 2 – obiad

Suchary i herbata są identyczne jak na śniadanie. Ciekawostką jest kasza pszenna z wołowiną – nie widziałem tego w żadnej racji. U nas w handlu i w kuchni w zasadzie w takiej formie też nie występuje. Danie miało bardzo dużo tuszczu, nieiwele mięsa, było kleiste. Tłuszcz wołowy decydował o smaku. Szkoda, że z przypraw była tylko sól, bo ostrość mogłaby złamać tę tłustość. Do racji nie są dodawane osobno żadne przyprawy.

Racja armii Kazachstan menu 2 - kasza pszenna z wołowiną

Racja armii Kazachstan menu 2 – kasza pszenna z wołowiną

Tuszonka wołowa to jeden duży, duszony kawałek wołowiny – to danie było naprawdę pyszne. Pieprz i liść laurowy bardzo go wzbogaciły, ale jedzone razem z pokruszonymi sucharami pozwalało się dobrze i smacznie najeść.

Racja armii Kazachstan menu 2 - tuszonka wołowa

Racja armii Kazachstan menu 2 – tuszonka wołowa

kolacja:

  • suchary
  • kasza gryczana z wołowiną
  • powidła jabłkowe
  • herbata
  • cukier
Racja armii Kazachstan menu 2 - kolacja

Racja armii Kazachstan menu 2 – kolacja

Wszystkie elementy już omówiłem przy okazji śniadania – została puszka 250g z kaszą z mięsem. Podgrzałem ją w gorącej wodzie – po otwarciu ma przyjemny zapach kaszy gryczanej. W smaku jest przyzwoite – chociaż z przypraw wyczułem tylko sól. Po prostu kasza uduszona z mięsem i tłuszczem. Na pewno pożywne.

Racja armii Kazachstan menu 2 - kasza gryczana z wołowina

Racja armii Kazachstan menu 2 – kasza gryczana z wołowina

Racja jest zapakowana w worek z rączką, podzielony na 3 komory, które można odrywać/odcinać. Śniadanie jest na dole, więc pozostałą część można nosić. Jakość tego opakowania jest nienajlepsza – krzywy zgrzew powoduje, że góra była otwarta (i to nie był jedyny egzemplarz z taką wadą).

Racja armii Kazachstan menu 2

Racja armii Kazachstan menu 2

Racja ta jest bardzo prosta – zarówno jeśli chodzi o ilość składników – jak i sposób przygotowania. Główne potrawy zawierają tylko sól (z wyjątkiem tuszonki), śladowe ilości warzyw. Brak słodyczy, przekąsek, napojów. Na wyróżnienie zasługuje herbata – najlepsza jaką do tej pory piłem w racji oraz tuszonka, zwłaszcza w wersji z krakersami.

Racja dostaje stopień:

Recenzja wideo w języku angielskim:

 

Racja armii chińskiej menu 2

Racja armii chińskiej (PLA – Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza) to ciekawy przykład jak różnią się racje żywnościowe w zależności od rejonu świata. Zawiera 2 duże dania z ryżem i napój – jest to odpowiednik jednego posiłku. Wartość kaloryczna to ok. 1300 kcal.

W przeciwieństwie do europejskich czy amerykańskich racji z ryżem, gdzie on jest tylko dodatkiem – tutaj stanowi większość dania. Wbrew pozorom racja w akcesoriach nie ma pałeczek tylko łyżkę w kształcie szufli 🙂 Racja ta jest dość trudna do zdobycia, ponieważ sprzedawcy z Chin z nieznanego powodu nie chcą wysyłać do Polski (a bez problemów np. do USA…)

Racja armii chińskiej - menu 2

Racja armii chińskiej – menu 2

zawartość:

  • ryż z warzywami i mięsem (300g)
  • smażony ryż z wieprzowiną i piklowaną gorczycą (300g)
  • ostry sos
  • koncentrat napoju cytrynowego
  • dwa ogrzewacze bezpłomieniowe, torebka do odmierzania wody
  • akcesoria (serwetka, łyżka)
Racja armii chińskiej - menu 2 - zawartość

Racja armii chińskiej – menu 2 – zawartość

Danie 1 – ryż z warzywami i mięsem

Chiński ogrzewacz bezpłomieniowy różni się nieco od pozostałych – po pierwsze torebki nie są szczelne, co powoduje, że samo danie jest pokryte dziwnym pyłem, po drugie reakcja nie następuje po 1-2 minutach – tak jak w większości (w tureckim nawet po 10 min…) – tylko natychmiast. Z tego powodu wodę trzeba wlewać jak całość siedzi już w torebce izolacyjnej, ponieważ natychmiast całość robi się gorąca.

Racja armii chińskiej - menu 2 - ryż z warzywami i mięsem

Racja armii chińskiej – menu 2 – ryż z warzywami i mięsem

To danie było naprawdę smaczne – dobrze doprawione, ryż był miękki, reszta składników przypominała takie z racji liofilizowanej. Nie było ich zresztą wiele – soja, kukurydza, troszkę mięsa i śladowe ilości pieczarek. Spróbowałem to też w wersji z ostrym sosem, który okazał się nie taki ostry i zawierający dużo sosu sojowego – moim zdaniem nie było potrzebny do tego dania – być może całość była przeznaczona do drugiego. Napój miał cytrynowy zapach, natomiast mało kwasku, raczej był słodki – nie przypadł mi do gustu.

Racja armii chińskiej - menu 2 - ryż z warzywami i mięsem

Racja armii chińskiej – menu 2 – ryż z warzywami i mięsem

Danie 2 – smażony ryż z wieprzowiną i piklowaną gorczycą

Tego dania byłem ciekawy, ze względu na piklowane liście gorczycy, którą w tej postaci u nas się nie używa. Ryż był również dobrze ugotowany, chociaż prawie wcale nie doprawiony, gorczyca nie miała wyraźnego smaku – ani słonego, ani kwaśnego – trochę się zawiodłem. Po doprawieniu sosem z saszetki dało się zjeść.

Racja armii chińskiej nr 2 - smażony ryż z wieprzowiną i piklowaną gorczycą

Racja armii chińskiej nr 2 – smażony ryż z wieprzowiną i piklowaną gorczycą

 

Całośc racji oceniam jako przywoitą – duża ilość jedzenia, dobrze doprawione, jak dla naszych przyzyczajeń trochę za dużo ryżu w stosunku do reszty. Bardzo mała ilość dodatków – oczywiście niepotrzebne tui są suchary, ale może jakaś mała przekąska, albo chociaż chińska herbata by się przydała.

Racja otrzymuje stopień:

Recenzja video w jęz. angielskim:

 

Racja czeska 24h BDP – menu 7

Racja czeska 24h BDP – menu 7 to moja pierwsza przygoda z zestawem naszych południowych sąsiadów. Do tej pory miałem okazję tylko zjeść pojedyncze danie, które było luzem dołączone do przesyłki – nie było jakieś nadzwyczajne. Do dyspozycji miałem dwa menu, wylosowałem numer VII. Przeżyłem miłe zaskoczenie połączone z dawką czeskiego humoru 🙂 – zapraszam na relację.

Racja czeska 24h BDP - menu 7

Racja czeska 24h BDP – menu 7

zawartość:

  • diabelskie mięso z fasolą
  • parówki z gulaszem warzwnym
  • mielonka
  • tuńczyk w wodzie
  • mieszanka meksykańska warzyw
  • miód
  • dżem truskawkowy
  • pieczywo chrupkie 2 rodzaje
  • napój owocowy
  • napój witaminowy
  • czekolada
  • cukier, sól
  • herbata, kawa
  • guma do żucia
  • chusteczki higieniczne, serwetka, torebka na śmieci
Racja czeska 24h BDP - menu 7 - zawartość

Racja czeska 24h BDP – menu 7 – zawartość

śniadanie:

  • mielonka
  • pieczywo chrupkie kukurydziane
  • dżem truskawkowy
  • kawa
  • czekolada
Racja czeska 24h BDP - menu 7 - śniadanie

Racja czeska 24h BDP – menu 7 – śniadanie

Pieczywo chrupkie jest podobne do polskiego – ma tę zaletę, że jest lekki, przyjemnie chrupie i jest neutralne w smaku. Duża powierzchnia pozwala stosować je jak chleb.

Mielonka z czeskiej racji bardzo przypomina w smaku tyrolską i jest mieszanką mięs: wieprzowego, wołowego i drobiowego – przypadła mi do gustu. Dżem truskawkowy jest hiszpański, może nie smakuje bardzo truskawkami, ale nie jest to słodzony, żelopodobny wyrób – raczej idzie w stronę powidła – naprawdę ciekawy. Czekolada też zasługuje na pochwałę – jest w typie gorzkiej, ma wspaniały zapach i dobry smak.

Kawa jest przyzowita, ma ciekawy smak – po jakimś czasie doszedłem do wniosku, ze pochodzi on prawdopodobnie z domieszki kawy zbożowej.

Racja czeska 24h BDP - menu 7 - śniadanie

Racja czeska 24h BDP – menu 7 – śniadanie

obiad:

  • diabelskie mięso z fasolą
  • meksykańska mieszanka warzywna (kukurydza, groszek, papryka)
  • pieczywo chrupkie
  • napój witaminowy
  • herbata
Racja czeska 24h BDP - menu 7 - obiad

Racja czeska 24h BDP – menu 7 – obiad

Kto z Was nie byłby ciekaw jak smakuje  Lucyfer…? 🙂 Nie było zapachu siarki i piekielnej ostrości (tego drugiego naprawdę się spodziewałem) – diabelskie mięso to wołowina z fasolą w sosie pomidorowo – warzywnym, lekko tylko pikantna, naprawdę smaczna. Spróbowałem zmieszać tę potrawę z pieczywem, ale odradzam tę kombinację – z sucharami taka kombinacja jest dobra, ale z tym pieczywem nie. Staje sie ono natychmiast gumowe – nie dodaje chrupkości, a trudniej to przeżuć.

Mieszanka warzyw z puszki jest przyzowita, lekko słodka, posiada posmak puszkowego groszku, za którym nie przepadam. Napój witaminowy nie jest zbyt słodki, smaczny, wychodzi z tej torebki litr napoju, który trochę trudno zużyć na raz, ale wypiłem go z przyjemnością na raty. Herbata natomiast jest typową, zwykłą herbatą ekspresową bez smaku.

Racja czeska 24h BDP - menu 7 - obiad

Racja czeska 24h BDP – menu 7 – obiad

Racja czeska 24h BDP - menu 7 - diabelskie mięso z fasolą

Racja czeska 24h BDP – menu 7 – diabelskie mięso z fasolą

kolacja:

  • parówki z gulaszem warzywnym
  • pieczywo chrupkie
  • tuńczyk w wodzie
  • napój owocowy
  • miód
  • dżem truskawkowy
  • guma do żucia
  • herbata/kawa
Racja czeska 24h BDP - menu 7 - kolacja

Racja czeska 24h BDP – menu 7 – kolacja

Danie główne jest mieszanką dwóch składników – parówek i gulaszu warzywnego. Parówki są miękkie i pozbawione smaku, ale te warzywa są bardzo smaczne. Jako całość jest całkiem dobre.

Tuńczyk pochodzi z Hiszpanii i jest dobrej jakości – duże kawałki ryby, nie jest to tania miesaznka sałatkowa. Miód jest smaczny – rzadko ten naturalny produkt bywa zły. Napój jest niezbyt słodki, a co za tym idzie dobry do picia. Na koniec guma do żucia – miękka i miętowa jednocześnie – dobrej jakości.

Racja czeska 24h BDP - menu 7 - kolacja

Racja czeska 24h BDP – menu 7 – kolacja

 

Racja czeska 24h BDP - menu 7 - parówki z gulaszem warzywnym

Racja czeska 24h BDP – menu 7 – parówki z gulaszem warzywnym

 

Recenzja video w języku angielskim:

Cała racja była naprawdę smaczna, pomijając herbatę. Dania główne spore i dobrze doprawione, napoje niezbyt słodkie i niezbyt sztuczne, świetna czekolada, dobry dżem, miód i dobrej jakości tuńczyk.

Racja otrzymuje stopień:

Racja armii estońskiej 24 h menu 5

Racja armii estońskiej 24 h menu 5 trafiła na mój stół po raz pierwszy. Racje estońskie są dość rzadkie – to mały kraj i mała armia. Zawartość jest dość oryginalna, prawie wszystko pochodzi z Estonii. Są tu 3 posiłki, ale trochę mało dodatków i napojów. Podczas testu przeżyłem kilka zaskoczeń – pozytywnych i negatywnych. Zapraszam na recenzję !

Racja armii estońskiej 24 h menu 5

Racja armii estońskiej 24 h menu 5

zawartość:

  • chleb żytni w puszce
  • zupa drobiowa z makaronem
  • ragout z mięsem i warzywami
  • pasztet wieprzowy
  • muesli z czekoladą
  • krakersy pełnoziarniste
  • czekolada gorzka
  • cukierki toffi
  • kawa naturalna
  • herbata cytrynowa
  • napój energetyczny malinowy
  • zabielacz do kawy
  • cukier, sól, pieprz

akcesoria:

  • zapałki
  • woreczek zapinany
  • chusteczki dezynfekujące
Racja armii estońskiej 24 h menu 5 - zawartość

Racja armii estońskiej 24 h menu 5 – zawartość

Racja armii estońskiej 24 h menu 5 - zawartość

Racja armii estońskiej 24 h menu 5 – zawartość

Dobór komponentów do posiłków jest dowolny. Ja zestawiłem je następująco:

Racja armii estońskiej 24 h menu 5 -śniadanie

Racja armii estońskiej 24 h menu 5 -śniadanie

 

śniadanie:

  • muesli z czekoladą
  • kawa
  • czekolada
  • napój energetyczny malinowy
Racja armii estońskiej 24 h menu 5 - śniadanie

Racja armii estońskiej 24 h menu 5 – śniadanie

Muesli (produkcji francuskiej) jest bardzo czekoladowe, całkiem przyzwoite, z kawałkami jabłka, jednak dla mnie za słodkie. Czekolada rewelacyjna – dobrej jakości,z płatkami kukurydzianymi i guaraną – chrupiąca i dodająca energii.

Ciekawa jest kawa – nie spotkałem jeszcze takiej w racji żywnościowej. To woreczek ze zmieloną, naturalną kawą. Smak jest gdzieś pomiędzy kawą instant i parzoną po turecku – całkiem przyjemny. Zabielacz niestety był zbity w kawałki i nie nadawał się do użycia. Napój energetyzujący jest niemiecki i występuje w wielu racjach (Niemcy,Dania, UK itd.) i jest dość smaczny- nie za słodki , w miarę naturalny, chociaż piłem już dużo lepsze z firmy Orifo.

 

Obiad:

  • ragout z mięsem wołowym i warzywami
  • krakersy
  • toffi
  • herbata cytrynowa
Racja armii estońskiej 24 h menu 5 - obiad

Racja armii estońskiej 24 h menu 5 – obiad

Ragout było dobre- mięso  i warzywa miękkie. W składzie jest brukiew – co się rzadko zdarza w konserwach. Wystarczająco słony, trochę mało pikantny, pieprz niewiele pomógł. Tak naprawdę zielone tabasco z mojej lodówki załatwiło do końca sprawę :).

Krakersy (francuskie) są dość dobre, ale lekko słodkie i właściwie nie pasują do niczego w tej racji. Nie ma tu dodatków typu dżem czy miód, czy chociażby ser.

Herbata jest przyzwoita – tylko lekko wyczuwalny jest aromat cytryny. Toffi są trochę inne niż polskie -w zasadzie to są irysy (podobnie zresztą nazywają się po estońsku) – nie mają karmelowego posmaku, raczej lekko owocowy. Trochę się ciągną, ale nie ma problemu pogryzieniem.

Racja armii estońskiej 24 h menu 5 - obiad

Racja armii estońskiej 24 h menu 5 – obiad

Racja armii estońskiej 24 h menu 5 - ragout z mięsem i warzywami

Racja armii estońskiej 24 h menu 5 – ragout z mięsem wołowym i warzywami

 

kolacja:

  • zupa z kurczakiem i makaronem
  • krakersy
  • chleb żytni
  • pasztet wieprzowy
  • toffi
Racja armii estońskiej 24 h menu 5 - kolacja

Racja armii estońskiej 24 h menu 5 – kolacja

Zupa była chyba największym zawodem z całej racji – zupełnie bez smaku, nie dało się tego niczym ulepszyć, zasiliła środowisko naturalne. Chleb żytni jest smaczny, wilgotny i miękki. Dobrze do tego pasuje pasztet, który jest bardzo gładki i smarowny. W smaku dominuje wątróbka, ale nie jest zbyt gorzki. Niestety nie zostało nic, co by pasowało do krakersów, ani żaden napój. Można przesunąć napój energetyczny na wieczór – jest jego aż 500 ml.

Racja armii estońskiej 24 h menu 5 - kolacja

Racja armii estońskiej 24 h menu 5 – kolacja

Recenzja video w języku angielskim:

Wrażenia z tej racji mam mieszane – trochę mało dodatków, napojów, niektóre składniki jak ragout czy kawa całkiem ciekawe. Racja dostaje stopień:

Racja zimowa USA MCW menu 6

Racja zimowa USA MCW menu 6  z daniem głównym – chowder z owocami morza to coś, czego byłem bardzo ciekawy ze względu na nietypowe danie główne. Jak się okazało – było warto spróbować. Moją recenzję przeprowadziłem w warunkach terenowych właściwych dla tej racji – czyli zimą. Używałem tylko minimum akcesoriów dodatkowych. Wbrew pozorom jest trochę trudniej – nie wszystko można położyć na śniegu, kawa i danie główne szybko stygną… Zapraszam na recenzję !

Racja zimowa USA MCW menu 6

Racja zimowa USA MCW menu 6

zawartość:

  • chowder z owocami morza
  • krakersy warzywne
  • migdały podwędzane
  • mieszanka orzechów i rodzynek
  • ciastka maślane
  • napój cytrynowo-limonkowy

akcesoria:

  • zapałki
  • guma do żucia
  • cukier
  • kawa
  • zabielacz do kawy
  • sos Tabasco
  • papier toaletowy
  • chusteczka higieniczna wilgotna

W recenzji będzie trochę mniej zdjęć ze względu na warunki terenowe. Przy okazji musiałem skorzystać z papieru toaletowego/serwetki do wytarcia łyżki. Jest to dziwny produkt – jakby pojedyncze warstwy chusteczki higienicznej – bardzo cienkie. Łyżkę można wytrzeć, ale inne zastosowania są dla mnie co najmniej dyskusyjne….

Racja zimowa USA MCW menu 6

Racja zimowa USA MCW menu 6

przystawki:

Pierwszy raz próbowałem krakersy warzywne – zawierają różne rodzaje papryki, marchew, seler, mają trochę wyraźniejszy smak od zwykłych – naprawdę mi smakowały. Ze względu na wymaganie, aby skłądniki racji nie zamarzały nie ma dżemów, masła orzechowego, sera.

Mieszanka orzechów (ziemne, laskowe, migdały, włoskie) i rodzynek jest smaczna, nie jest solona, co dobrze wpływa na zmniejszenie pragnienia. Pomimo 3 lat od zapakowania nie było śladów starzenia, wewnątrz paczki była torebka z antyoksydantem.

Podwędzane migdały to wyjątkowy specjał – te są solone (ale jest ich mniej) i mają lekki smak wędzonki – gdyby były dostępne w sklepie, na pewno bym je kupował.

Ciasteczka maślane były w stanie mocno połamanym, co jednak nie pogorszyło ich smaku – maślanego, z lekką nutą wanilii, słodkie, na  dodatek obłędnie pachnące.

danie główne i napoje:

Chowder to jest w zasadzie zupa, ponieważ nie miałem miarki na wodę dodałem jej „na oko” i wyszedł mi gulasz – być może smak był bardziej intensywny. To jedno z lepszych dań z racji, które miałem okazję próbować. Smak owoców morza był wyraźnie wyczuwalny, do tego śmietanowa gładkość. Nie wymagało doprawiania, jeśli ktoś lubi pikantne to do dyspozycji było Tabasco.

Racja zimowa USA MCW menu 6 - chowder z owocami morza

Racja zimowa USA MCW menu 6 – chowder z owocami morza

Jakiś czas temu kawę z takich racji piję z zabielaczem i cukrem, chociaż normalnie nie słodzę i nie lubię zabielacza. W takim zestawie tworzy się rodzaj deserowego napoju, który jest całkiem znośny. Na dworze, jak jest zimno smakuje jeszcze lepiej :).

Koncentrat napoju o smaku cytrynowo-limonkowym to mój ulubiony rodzaj w racjach USA. Nie jest zbyt słodki i nie aż tak sztuczny jak inne. Jak się go pije bezpośrednio z torebki to nie widać nawet tego wściekle zielonego, neonowego koloru 😉

Relacja wideo w języku angielskim (polskie napisy):

To była najlepsza z amerykańskich racji, które do tej pory jadłem, wszystkie elementy mi smakowały, otrzymuje stopień:

plutonowy

 

Racja armii UK 12h menu 2

Racja armii UK 12h menu 2 to druga racja z tej armii, którą recenzuję. Zostały one wprowadzone, ponieważ nie chciano wydawać żołnierzom na krótsze misje pełnych, całodobowych racji – takich jak ta. Opakowanie jest prostsze – normalna torebka zamykana, zawartość to pełen ciepły posiłek 300g i trochę dodatków oraz bardzo dużo napojów.

Racja armii UK 12h menu 2

Racja armii UK 12h menu 2

Racja armii UK 12h menu 2 - zawartość

Racja armii UK 12h menu 2 – zawartość

zawartość:

  • danie główne – kurczak z makaronem i pieczarkami
  • krakersy pełnoziarniste
  • ser topiony cheddar
  • orzeszki ziemne barbecue
  • sezamki

napoje:

  • kawa
  • herbata
  • napój elektrolityczy wiśniowy
  • napój cytrynowy i malinowy
  • cukier, zabielacz

akcesoria:

  • spork (łyżko-widelec)
  • tabletki do udatniania wody
  • guma do żucia
  • torebki z zamknieciem
  • ogrzewacz bezpłomieniowy
  • 4 chusteczki dezynfekujące

Przystawki:

Racja armii UK 12h menu 2 - przystawki

Racja armii UK 12h menu 2 – przystawki

Krakersy pełnoziarniste są bardzo dobre – mają neutralny smak i fajną strukturę, w której da się wyczuć otręby. Ser cheddar (prod. USA) jest w miarę smaczny, jedyne moje zastrzeżenie to, że jest za słony. Orzeszki mają otoczkę o smaku barbecue – trochę słone, trochę słodkie, lekko pikantne – fajny przerywnik, do schrupania w wolnej chwili. Deserowe sezamki przypominają w smaku polskie – ja lubię sezamki i te mi też pasowały.

Napoje:

Kawa (Douwe Egberts z Holandii) nie jest zbyt mocna, ale w połączeniu z cukrem i zabielaczem była naprawdę smaczna. Napoje produkcji niemieckiej są moim zdaniem najlepsze ze wszystkich racji. Zdecydowałem się zrobić napój wiśniowy (u dołu zdjęcia) i malinowy. Całkowita objetość rozpuszczonych napojów to ponad 1,2 litra – to było dla mnie za dużo. Napój wiśniowy ma zapach i smak kompotu ze swieżych wiśni – to naprawdę osiągnięcie jak na napój w proszku. Napój malinowy miał także naturalny smak..

Danie główne:

Racja armii UK 12h menu 2 - makaron z kurczakiem i pieczarkami

Racja armii UK 12h menu 2 – makaron z kurczakiem i pieczarkami

Ładne kawałki kurczaka i makaron conchiglie, troszkę grzybów, wszystko w śmietanowym sosie. Danie produkcji UK. Było całkiem smaczne, ładnie pachnące, nawet nie wymagało doprawienia (w zestawie nie ma zresztą przypraw). Generalnie całość racji lepsza niż ta z poprzedniej recenzji.

Wideorecenzja w języku angielskim:

Racja dostaje stopień:

starszy kapral

Racja armii australijskiej menu G (2013)

Racja armii australijskiej (CR1M) jest to zestaw przeznaczony na 24 godziny i jak do tej pory chyba najbogatszy z testowanych (zawiera 39 elementów). Wszystko jest upakowane w ciasną paczkę o wielkości amerykańskiej MRE, tylko grubsze. Takie pakowanie ma pewne konsekwencje, o których poniżej. Dodatkowo na torbie znajduje się ostrzeżenie, że zawiera różne alergeny – krótko mówiąc – dla zdrowych, normalnych żołnierzy.

Znakomita większość elementów jest wyprodukowana w Nowej Zelandii, co było dla mnie dziwne, ale jak mi wyjaśnił kolega z Australii – te dwa kraje są mocno powiązane, a armie korzystają z wzajemnych zasobów.

Zapraszam na recenzję racji armii australijskiej menu G, której zrobienie zajęło mi dwa tygodnie…

Racja armii australijskiej menu G

Racja armii australijskiej menu G

zawartość:

  • wołowina w sosie
  • kurczak po włosku
  • makaron curry
  • biszkopty
  • ser topiony cheddar
  • ciastko owocowe
  • gruszki w syropie
  • batony zbożowe o smaku morelowym
  • cukierki czekoladowe
  • czekolada
  • zupa grochowa z szynką
  • mleko skondensowane słodzone
  • marmolada w tubce
  • ekstrakt drożdżowy
  • pasta czekoladowa w tubce
  • suszona wołowina – przekąska
  • napój czekoladowy
  • napój izotoniczny – tropikalny
  • cukierki miętowe

akcesoria:

  • łyżka
  • FRED – Field Ration Eating Device – otwieraczo-łyżeczka
  • zapałki
  • gąbka do mycia naczyń
  • torebka z zamknięciem
  • herbata (torebki)
  • kawa rozpuszczalna
  • guma do żucia, bez cukru o smaku limonki i cytryny
  • sól i pieprz
  • cukier
  • keczup
  • serwetka/papier toaletowy
Racja armii australijskiej menu G - śniadanie

Racja armii australijskiej menu G – śniadanie

śniadanie:

  • makaron curry
  • krakersy
  • marmolada
  • ekstrakt drożdżowy
  • czekolada
  • kawa
  • ciastko owocowe

Makaron jest normalną „zupką chińską”, więc poradziłem sobie z przygotowaniem mimo braku instrukcji obsługi. W smaku jest znośny, nie jest pikantny (mimo, że curry), trochę w smaku czuć było starzenie. Krakersy były kompletnie połamane, co jest zrozumiałe przy foliowym opakowaniu tak ciasno upchanym.  W smaku w miarę neutralne.

Racja armii australijskiej menu G - śniadanie

Racja armii australijskiej menu G – śniadanie

Marmolada cytrusowa zamknięta w tubce (chyba jedyna racja, w której widziałem takie opakowanie) jest naprawdę dobra – kwaskowata, odpowiednio słodka. Dodatkiem, przed którym miałem trochę obaw był ekstrakt drożdżowy – pasta, która jest spuścizną po Imperium Brytyjskim. W sklepach można kupić podobny produkt o nazwie Marmite lub Vegemite. To jest coś tak dziwnego i kontrowersyjnego, że albo się to lubi, albo nienawidzi. Kiedyś kupiłem Marmite i wylądowało w koszu. Tu jednak po kawałeczku przekonałem się do smaku i w efekcie zjadłem całe. Przypomina to nieco przyprawę Maggi (która też zawiera ekstrakt drożdżowy), ale nie jest tak słone.

Racja armii australijskiej menu G - krakersy

Racja armii australijskiej menu G – krakersy

Czekolada jest bardzo mało czekoladowa (kakao ok 20%) i nie przypadła mi do gustu. Kawa była przyzwoita, a ciastko bardzo oryginalne – miękkie, z kawałkami suszonych owoców i przyprawami w typie piernika. Niezbyt słodkie. Dość smaczne, ale miało jakiś gorzki posmak, może to sprawa starzenia.

Racja armii australijskiej menu G - obiad

Racja armii australijskiej menu G – obiad

obiad:

  • zupa grochowa z szynką
  • wołowina w sosie (250g)
  • baton zbożowy z morelami
  • cukierki Lifesavers
  • kawa
  • napój czekoladowy
Racja armii australijskiej menu G - obiad

Racja armii australijskiej menu G – obiad

Wszystkie elementy obiadu są wyprodukowane w Nowej Zelandii. Zupa jest lekko kremowa, na dnie znajdują się okruszki szynki, na górze grzanki. Jest to chyba najsmaczniejsza zupa w proszku jaką jadłem. Oczywiście jest to tylko zupa w proszku, ale nie zalatuje tak konserwantami i ma w miarę naturalny smak.

Racja armii australijskiej menu G - zupa grochowa

Racja armii australijskiej menu G – zupa grochowa

Danie główne – kawałki wołowiny, mięciutkie, nie mielone, w tłustym sosie – takim jak z długiego duszenia. Rewelacja ! Smakuje dosłownie jak domowe, nie potrzeba żadnego przyprawiania – taki uczciwy gulasz wołowy, najlepiej to jeść z krakersami lub chlebem

Racja armii australijskiej menu G - wołowina w sosie

Racja armii australijskiej menu G – wołowina w sosie

Baton zbożowy w wykonaniu nowozelandzkim to trochę inna koncepcja niż europejska lub amerykańska – rodzaj pełnoziarnistego ciastka z nadzieniem morelowym, całkiem smaczne. Kawa też zasługuje na pochwałę – ma goryczkę, brak dziwnych zapachów.

Racja armii australijskiej menu G - baton zbożowy

Racja armii australijskiej menu G – baton zbożowy

Najgorzej wypadł napój czekoladowy – trochę za słodki i trochę za mało mleczny – oraz cukierki – bardzo ładnie wyglądają, są trochę słodkie, ale jaki mają smak… ? Nie potrafię określić, nie są ani owocowe, ani cytrusowe… Istnieje ich wersja miętowa – prawdopodobnie smaczniejsza.

Racja armii australijskiej menu G - cukierki Lifesavers

Racja armii australijskiej menu G – cukierki Lifesavers

przekąski:

  • napój izotoniczny – tropikalny
  • suszona wołowina
  • cukierki czekoladowe
Racja armii australijskiej menu G - przekąski

Racja armii australijskiej menu G – przekąski

Racja armii australijskiej menu G - przekąski

Racja armii australijskiej menu G – przekąski

Ze względu na dużą ilość elementów zdecydowałem się dodać dodatkowy posiłek. Suszona wołowina mnie pozytywnie zaskoczyła – przede wszystkim dlatego, że była mielona i nie trzeba było sobie wyłamywać zębów, ani jej rozmiękczać. Smaczny był tez dodatek pieprzu, natomiast zaskakujące było to, że była… słodzona. Ten dodatek można było sobie darować.

Cukierki to typowe czekoladowe draże w stylu M&M, trochę już widać było po nich upływ czasu, ale dały się zjeść. Napój izotoniczny jest słodszy niż wersje europejskie, ale całkiem przyjemny. Ta torebka wystarczy na zrobienie litra napoju.

kolacja:

  • kurczak po włosku (250g)
  • krakersy słodkie
  • gruszki w syropie
  • past czekoladowa
  • ser topiony cheddar
  • keczup, sól, pieprz
  • guma do żucia cytrynowo-limonkowa
Racja armii australijskiej menu G - kolacja

Racja armii australijskiej menu G – kolacja

Słodkie krakersy są naprawdę dość słodkie, dobrze pasują z pastą czekoladową (australijską), ale trochę gorzej z cheddarem (też z Australii), który sam w sobie jest dobry.

Racja armii australijskiej menu G - kolacja

Racja armii australijskiej menu G – kolacja

Danie główne (Nowa Zelandia) jest wyśmienite – są kawałki pomidorów (29%), kurczaka (25%) i makaronu, doprawione ziołami włoskimi – pyszne ! Można trochę posolić i popieprzyć, ale niekoniecznie. Danie również jest zapakowane (tak jak wołowina) w torebkę, która ma rozkładane dno i może samodzielnie stać. Szkoda, że wszystkie racje tego nie stosują – proste i praktyczne.

Racja armii australijskiej menu G - kurczak po włosku

Racja armii australijskiej menu G – kurczak po włosku

Gruszki w syropie są smaczne, nie za miękkie, nie za twarde, nie są też zbyt słodkie. Przy okazji cheddara i gruszek wypróbowałem FREDa jako otwieracz – rewelacja! – bardzo ostry i otworzenie puszek zajęło kilkanaście sekund.

Racja armii australijskiej menu G - gruszki w syropie

Racja armii australijskiej menu G – gruszki w syropie

Na koniec spróbowałem gumy o smaku, który trudno u nas kupić – może niezbyt odświeżająca, ale całkiem smaczna – lekko kwaśna, nie za słodka.

Podsumowując – to jedna z ciekawszych racji, jakie miałem, zawiera bardzo dużo elementów, w tym ciekawych akcesoriów. Dania główne są wyjątkowo smaczne.

Recenzja wideo w jęz. angielskim:

 

Racja dostaje stopień

plutonowy

Racja armii słoweńskiej menu C

Racja armii słoweńskiej menu C to największa gabarytowo racja, jaką widziałem. Kolega z kanału Scotsman1984 zauważył, że gdyby chcieć zaopatrzyć się w to na kilkudniową wyprawę to potrzebny jest osobny plecak 🙂 . Torba ma wymiary 50×30 cm, jest w części pusta i niezbyt ciężka. To zasługa głównych posiłków, które są w większości liofilizowane.

Racja obejmuje posiłki na 24 godziny, ich podział nie jest ustalony, poniżej jest mój wybór. Ładnym dodatkiem są zapałki sztormowe, a dziwnym dodatkiem – otwieracz do puszek, które występują tu w śladowej ilości jednej sztuki. Ogólnie ciekawy zestaw posiłków. Dość trudno ją kupić, ja się zaopatrzyłem w nią dzieki kolegom z kanału Cromat Rations

 

Racja armii słoweńskiej menu C

Racja armii słoweńskiej menu C

zawartość:

  • muesli z owocami i mlekiem
  • risotto warzywne
  • makaron z pieprzem i kiełbaskami wegetariańskimi
  • pasztet z tuńczyka
  • mielonka wieprzowo-wołowa
  • dżem morelowy
  • pieczywo chrupkie
  • baton owocowo-zbożowy z witaminami (energetyczny)
  • mus czekoladowy
  • czekolada 30g

dodatki, akcesoria:

  • kawa instant
  • herbata instant
  • zabielacz do kawy
  • napoje izotoniczne pomarańczowe
  • cukier
  • tabletki glukozowe z witaminami
  • guma do żucia
  • otwieracz do puszek
  • chusteczki dezynfekujące
  • zestaw sztućców z serwetką
  • zapałki sztormowe
  • torba na śmieci
Racja armii słoweńskiej menu C - zawartość

Racja armii słoweńskiej menu C – zawartość

Racja armii słoweńskiej menu C - zawartość

Racja armii słoweńskiej menu C – zawartość

Racja armii słoweńskiej menu C - akcesoria

Racja armii słoweńskiej menu C – akcesoria

Śniadanie:

  • muesli z  owocami (Travellunch, Niemcy)
  • pieczywo chrupkie (Słowenia)
  • pasztet z tuńczyka (Słowenia)
  • dżem morelowy (Austria)
  • napój izotoniczny (Niemcy)
Racja armii słoweńskiej menu C - śniadanie

Racja armii słoweńskiej menu C – śniadanie

Travellunch to dobrze znana marka w świecie turystycznym i racji żywnościowych, można ją spotkać w różnych krajach, ostatnio pojawiła się w nowej racji niemieckiej (w końcu to niemiecki producent), ale występuje też w innych. W Polsce także do kupienia – danie obiadowe kosztuje ok 25 zł.

Muesli wymaga zalania ciepłą lub zimną wodą i odczekania 5 minut. Ja zdecydowałem się na użycie zimnej wody. W smaku było poprawne, niezbyt słodkie, ale ja wyczuwałem oznaki starzenia, co spowodowało, że nie zjadłem tego do końca. Niedługo będę miał okazję porównać z polskimi wojskowymi owsiankami.

Racja armii słoweńskiej menu C - muesli

Racja armii słoweńskiej menu C – muesli

Pieczywo jest bardzo smaczne, zachowało chrupkość, nie przykleja się do zębów, na razie najlepszy tego typu wyrób, jaki jadłem. Dżem morelowy jest pierwszej klasy – skoncentrowany smak owoców, konsystencja galaretki, nie przesłodzony. Pasztet z tuńczyka jest bardzo miękki, smarowny. Pierwszy raz jadłem taki wyrób. Jest obłędnie wręcz smaczny – delikatny, gładki, smak rybny nie jest nachalny. Podobne pasztety widzałem w polskim sklepie – musze spróbować czy będą tak dobre.

Obiad

  • makaron z pieprzem i kiełbaskami wegetariańskimi (HotPack,UK)
  • mus czekoladowy (Travellunch,Niemcy)
  • kawa (Niemcy)
  • baton owocowo-zbożowy z witaminami (energetyczny)-Słowenia
Racja armii słoweńskiej menu C - obiad

Racja armii słoweńskiej menu C – obiad

Danie główne (300g) jest wyprodukowane w Wielkiej Brytanii, u nas produkty HotPack też są dostępne, zawiera ogrzewacz bezpłomieniowy. Całość jest zapakowana w normalną kopertę bąbelkową, która służy do  utrzymania ciepła podczas podgrzewania. Pierwszy raz próbowałem produktów tej firmy.

Zawartość to: makaron (45%), ziołowe kiełbaski wegetariańskie (20%), trochę warzyw, koncentrat pomidorowy, przyprawy i pół kilo konserwantów 🙂 . Ma ładny, pomidorowy zapach, w smaku jest przyzowite, choć nieco „puszkowe”. Kiełbaski sojowe z ziołami dodają trochę smaku, ale całe danie wymaga soli, a przede wszystkim pieprzu (które nie są dołączone do racji).

Racja armii słoweńskiej menu C - makaron

Racja armii słoweńskiej menu C – makaron

Kawa jest standardowa, zabielacz jadalny. Baton okazał się bardzo poprawny – sprasowane, suszone owoce, bez zbednego cukru, smaczny.

Mus czekoladowy był wyśmienity – nawet miał puszystą konsystencję. Oczywiście czuć w smaku, że to z proszku, ale ogólnie – słodkość, czekolada, konsystencja – naprawdę świetne.

Racja armii słoweńskiej menu C - mus czekoladowy

Racja armii słoweńskiej menu C – mus czekoladowy

Guma do żucia – to Orbit z rodzaju, którego w Polsce nie widziałem. Normalna, miętowa, ale nieco stwardniała. Guma w racjach USA jest odporniejsza na działanie czasu. Chusteczki dezynfekujące (słoweńskie) spełniają swoja rolę – zawierają dużo mocnego alkoholu 🙂 , w niektórych państwach  byłyby zakazane 😉 .

kolacja:

  • risotto warzywne (Travellunch, Niemcy)
  • konserwa mięsna wieprzowo-wołowa (Słowenia)
  • pieczywo chrupkie
  • napój izotoniczny
  • herbata (niemcy)
  • czekolada (Słowenia)
  • tabletki/cukierki witaminowe (Słowenia)
  • baton owocowo-zbożowy z witaminami (energetyczny)-Słowenia
Racja armii słoweńskiej menu C - kolacja

Racja armii słoweńskiej menu C – kolacja

Danie główne wymaga dodania wrzącej wody, przemieszania i poczekania – łatwiej się nie da. Torebki Travellunch mają rozkładane dno, dzięki któremu mogą same stać (nie jest to standard w racjach żywnościowych…).  Efekt był… trochę taki jak przy poprzednich daniach. Konsystencję, jak na risotto z paczki, ma idealną – kremowe, ryż zrobił się miękki. Smak warzywny, dość słony, trochę mało intensywny (ale zawiera groszek i machewkę (po 3%) i pieczarki (1%), co wiele tłumaczy…), jak na produkt liofilizowany powiedzmy, że jest OK.

Racja armii słoweńskiej menu C - risotto warzywne

Racja armii słoweńskiej menu C – risotto warzywne

Ciekaw byłem konserwy mięsnej w wykonaniu słoweńskim. Okazało się, że raczej przypomina pasztet – ma jednolitą, zmieloną konsystencję (trochę jak parówka), jest bardzo miękka. Ma ładny, mięsny zapach, ale w smaku nie przypomina naszej mielonki, ani mięsa w ogóle.

Racja armii słoweńskiej menu C - konserwa mięsna

Racja armii słoweńskiej menu C – konserwa mięsna

Czekolada (53% kakao) jest smaczna – taka pół-gorzka, nie ma też sladów utlenienia – co jest sukcesem w porównaniu do racji niemieckiej czy polskiej.

Racja armii słoweńskiej menu C - czekolada

Racja armii słoweńskiej menu C – czekolada

Cukierki/tabletki glukozowe z witaminami są smaczne – kwaskowate, nie za słodkie. Jedna pokrywa dzienne zapotrzebowanie na witaminy. Jest to trochę dziwne, bo w opakowaniu jest ich 20….

Ostatnie słowo na temat herbaty (której w końcu nie piłem) – jest to proszek do rozpuszczania (jak w racji niemieckiej). Torebka zawiera herbatę do rozrobienia w 800 ml wody ! Trzeba być bardzo spragnionym, żeby to na raz wypić. Lepiej byłoby to podzielić na 2-3 mniejsze torebki.

Racja armii słoweńskiej jest ciekawą kombinacją różnych składników – bazuje na lekkich, liofilizowanych posiłkach Travellunch i kilku dodatkach. Jest kompozycją elementów z różnych krajów. Mi najbardziej smakowały przystawki takie jak pasztet z tuńczyka, dżem, pieczywo. Reszta (oprócz mielonki) była przyzwoita. Dodatkową atrakcją przy racjach słoweńskich i chorwackich jest dla nas czytanie tych nazw. Już nazwa samej racji „bojni obrok” przynosi wiele radości 🙂 . Dowiedziałem się od chorwackich przyjaciół, że to działa też w drugą stronę „wieprz” po chorwacku to dzik a „napoj” to jedzenie dla świń. Z drugiej strony pasztet wieprzowy to zdaje sie svinska pasteta 🙂 .

Recenzja wideo w jęz. angielskim :

 

Racja dostaje uśredniony stopień

kapral