Szkoła Domowego Masarstwa 25-27.03.2011

Relacja z kursu Szkoły Masarstwa Domowego (www.szkoladomowegomasarstwa.pl) pod patronatem Wędzarniczej Braci z portalu wedlinydomowe.pl.

Pensjonat Lipowa Dolina jest urokliwym miejscem, w które właściciel stara się włożyć wiele pracy, by wyglądało przytulnie. Wyróżnia się też dobrą kuchnią, można tez kupić domowego wyrobu nalewki.

Pierwszy dzień

Jeśli ktoś liczył na luźne spotkanie towarzyskie to się grubo pomylił. Ciężka praca. Ale przyjemna 🙂 Zajęcia zaczęły się o 16, a skończyły o 1 w nocy…. i to na stojąco…

Grupa 18 osób dokonała rozbioru całej tuszy wieprzowej. Można było się nauczyć sporo – bo to nie jest banalne. Chyba najtrudniejsze z całego kursu. Oczywiście po takim wieczorze to tylko teoria,żeby dobrze to robić trzeba ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć…. Z zazdrością można było patrzeć na prowadzących jak sprawnie im to idzie… Nauczyliśmy się jak dzielić mięso na klasy i co z poszczególnych klas można zrobić. Oprócz przygotowania i peklowania mięsa zrobiliśmy też kaszankę i pasztetową. Na szczęście mieliśmy do dyspozycji przemysłowego wilka do mielenia, nastrzykiwarkę oraz dużą nadziewarkę…

mieszanie kaszany

nadziewanie kaszanki w jelita-wyszło 30 kg....

sparzona, gotowa kaszanka

wiazanie pasztetowej

Drugi dzień

Sobota przywitała nas… śnieżycą, a przecież poprzedniego dnia była wiosna..

śnieżna sobota

Przygotowywaliśmy wędliny do wędzenia na zimno (w Borniaku) i na ciepło: Głogowska niepeklowana, szynkowa, baleron, polędwica, robiliśmy też salceson. Kolega Andrzej wyjaśniał różne tajemnice związane z oceną jakości mięsa oraz zasadami obróbki. To prawdziwa skarbnica wiedzy…

Każdy mógł spróbowac peklować nastrzykowo, nadziewać kiełbasy czy tez wiązać.

Andrzej nadziewa roladę

gotowe do wedzenia

słonina też gotowa do wedzenia

wieszanie w wedzarni

Borniak w akcji

W sobotę wszystkie wędzonki były gotowe i potem następowało parzenie. Były bardzo apetyczne i nie można było się powstrzymac od spróbowania natychmiast…

Szynkowa wraz z pokazem sznurowania

szynkowa i głogowska

Balerony, boczki, schaby...

Do północy parzyła się nasza duma – cała szynka – 11 kg…

noga sie parzy

Tego dnia skończylismy także salcesony, które były sparzone i bardzo przypominały gumowe piłki…

salcesony, w prawym rogu upieczona rolada

Trzeci dzień

Na śniadanie próbowaliśmy wszystkie wyroby (chyba kilkanascie…). Szynka z nogą była pyszna, soczysta, aromatyczna…

Kol Andrzej dumny z wyrobu

a tak wyglądała w środku...

Na pożegnanie dostaliśmy paczki z wędlinami i zostało tylko zrobic pożegnalne zdjęcie…

SDM 25-27.03.2011

Podsumowując – bardzo fajny kurs dla osób,które coś już próbowały robić, ale potrzebują fachowej porady. Można zadać każde pytanie i otrzyma się odpowiedź. Jest tez okazja do sprawdzenia czy różne przesądy nt wyrobu wędlin są prawdziwe i co tak naprawdę jest ważne w tym procesie. Na koniec dostaliśmy certyfikaty oraz płytę z przepisami i filmem o rozbiorze półtuszy…

Print Friendly, PDF & Email

7 thoughts on “Szkoła Domowego Masarstwa 25-27.03.2011

  1. Świetny pomysł , taki kurs. Sama chyba byłabym zainteresowana…. O ile oczywiście koszt kursu byłby do przełknięcia. A gdzie można szukać informacji o takich kursach?

Dodaj komentarz