Racja armii australijskiej menu G (2013)

Racja armii australijskiej (CR1M) jest to zestaw przeznaczony na 24 godziny i jak do tej pory chyba najbogatszy z testowanych (zawiera 39 elementów). Wszystko jest upakowane w ciasną paczkę o wielkości amerykańskiej MRE, tylko grubsze. Takie pakowanie ma pewne konsekwencje, o których poniżej. Dodatkowo na torbie znajduje się ostrzeżenie, że zawiera różne alergeny – krótko mówiąc – dla zdrowych, normalnych żołnierzy.

Znakomita większość elementów jest wyprodukowana w Nowej Zelandii, co było dla mnie dziwne, ale jak mi wyjaśnił kolega z Australii – te dwa kraje są mocno powiązane, a armie korzystają z wzajemnych zasobów.

Zapraszam na recenzję racji armii australijskiej menu G, której zrobienie zajęło mi dwa tygodnie…

Racja armii australijskiej menu G

Racja armii australijskiej menu G

zawartość:

  • wołowina w sosie
  • kurczak po włosku
  • makaron curry
  • biszkopty
  • ser topiony cheddar
  • ciastko owocowe
  • gruszki w syropie
  • batony zbożowe o smaku morelowym
  • cukierki czekoladowe
  • czekolada
  • zupa grochowa z szynką
  • mleko skondensowane słodzone
  • marmolada w tubce
  • ekstrakt drożdżowy
  • pasta czekoladowa w tubce
  • suszona wołowina – przekąska
  • napój czekoladowy
  • napój izotoniczny – tropikalny
  • cukierki miętowe

akcesoria:

  • łyżka
  • FRED – Field Ration Eating Device – otwieraczo-łyżeczka
  • zapałki
  • gąbka do mycia naczyń
  • torebka z zamknięciem
  • herbata (torebki)
  • kawa rozpuszczalna
  • guma do żucia, bez cukru o smaku limonki i cytryny
  • sól i pieprz
  • cukier
  • keczup
  • serwetka/papier toaletowy
Racja armii australijskiej menu G - śniadanie

Racja armii australijskiej menu G – śniadanie

śniadanie:

  • makaron curry
  • krakersy
  • marmolada
  • ekstrakt drożdżowy
  • czekolada
  • kawa
  • ciastko owocowe

Makaron jest normalną „zupką chińską”, więc poradziłem sobie z przygotowaniem mimo braku instrukcji obsługi. W smaku jest znośny, nie jest pikantny (mimo, że curry), trochę w smaku czuć było starzenie. Krakersy były kompletnie połamane, co jest zrozumiałe przy foliowym opakowaniu tak ciasno upchanym.  W smaku w miarę neutralne.

Racja armii australijskiej menu G - śniadanie

Racja armii australijskiej menu G – śniadanie

Marmolada cytrusowa zamknięta w tubce (chyba jedyna racja, w której widziałem takie opakowanie) jest naprawdę dobra – kwaskowata, odpowiednio słodka. Dodatkiem, przed którym miałem trochę obaw był ekstrakt drożdżowy – pasta, która jest spuścizną po Imperium Brytyjskim. W sklepach można kupić podobny produkt o nazwie Marmite lub Vegemite. To jest coś tak dziwnego i kontrowersyjnego, że albo się to lubi, albo nienawidzi. Kiedyś kupiłem Marmite i wylądowało w koszu. Tu jednak po kawałeczku przekonałem się do smaku i w efekcie zjadłem całe. Przypomina to nieco przyprawę Maggi (która też zawiera ekstrakt drożdżowy), ale nie jest tak słone.

Racja armii australijskiej menu G - krakersy

Racja armii australijskiej menu G – krakersy

Czekolada jest bardzo mało czekoladowa (kakao ok 20%) i nie przypadła mi do gustu. Kawa była przyzwoita, a ciastko bardzo oryginalne – miękkie, z kawałkami suszonych owoców i przyprawami w typie piernika. Niezbyt słodkie. Dość smaczne, ale miało jakiś gorzki posmak, może to sprawa starzenia.

Racja armii australijskiej menu G - obiad

Racja armii australijskiej menu G – obiad

obiad:

  • zupa grochowa z szynką
  • wołowina w sosie (250g)
  • baton zbożowy z morelami
  • cukierki Lifesavers
  • kawa
  • napój czekoladowy
Racja armii australijskiej menu G - obiad

Racja armii australijskiej menu G – obiad

Wszystkie elementy obiadu są wyprodukowane w Nowej Zelandii. Zupa jest lekko kremowa, na dnie znajdują się okruszki szynki, na górze grzanki. Jest to chyba najsmaczniejsza zupa w proszku jaką jadłem. Oczywiście jest to tylko zupa w proszku, ale nie zalatuje tak konserwantami i ma w miarę naturalny smak.

Racja armii australijskiej menu G - zupa grochowa

Racja armii australijskiej menu G – zupa grochowa

Danie główne – kawałki wołowiny, mięciutkie, nie mielone, w tłustym sosie – takim jak z długiego duszenia. Rewelacja ! Smakuje dosłownie jak domowe, nie potrzeba żadnego przyprawiania – taki uczciwy gulasz wołowy, najlepiej to jeść z krakersami lub chlebem

Racja armii australijskiej menu G - wołowina w sosie

Racja armii australijskiej menu G – wołowina w sosie

Baton zbożowy w wykonaniu nowozelandzkim to trochę inna koncepcja niż europejska lub amerykańska – rodzaj pełnoziarnistego ciastka z nadzieniem morelowym, całkiem smaczne. Kawa też zasługuje na pochwałę – ma goryczkę, brak dziwnych zapachów.

Racja armii australijskiej menu G - baton zbożowy

Racja armii australijskiej menu G – baton zbożowy

Najgorzej wypadł napój czekoladowy – trochę za słodki i trochę za mało mleczny – oraz cukierki – bardzo ładnie wyglądają, są trochę słodkie, ale jaki mają smak… ? Nie potrafię określić, nie są ani owocowe, ani cytrusowe… Istnieje ich wersja miętowa – prawdopodobnie smaczniejsza.

Racja armii australijskiej menu G - cukierki Lifesavers

Racja armii australijskiej menu G – cukierki Lifesavers

przekąski:

  • napój izotoniczny – tropikalny
  • suszona wołowina
  • cukierki czekoladowe
Racja armii australijskiej menu G - przekąski

Racja armii australijskiej menu G – przekąski

Racja armii australijskiej menu G - przekąski

Racja armii australijskiej menu G – przekąski

Ze względu na dużą ilość elementów zdecydowałem się dodać dodatkowy posiłek. Suszona wołowina mnie pozytywnie zaskoczyła – przede wszystkim dlatego, że była mielona i nie trzeba było sobie wyłamywać zębów, ani jej rozmiękczać. Smaczny był tez dodatek pieprzu, natomiast zaskakujące było to, że była… słodzona. Ten dodatek można było sobie darować.

Cukierki to typowe czekoladowe draże w stylu M&M, trochę już widać było po nich upływ czasu, ale dały się zjeść. Napój izotoniczny jest słodszy niż wersje europejskie, ale całkiem przyjemny. Ta torebka wystarczy na zrobienie litra napoju.

kolacja:

  • kurczak po włosku (250g)
  • krakersy słodkie
  • gruszki w syropie
  • past czekoladowa
  • ser topiony cheddar
  • keczup, sól, pieprz
  • guma do żucia cytrynowo-limonkowa
Racja armii australijskiej menu G - kolacja

Racja armii australijskiej menu G – kolacja

Słodkie krakersy są naprawdę dość słodkie, dobrze pasują z pastą czekoladową (australijską), ale trochę gorzej z cheddarem (też z Australii), który sam w sobie jest dobry.

Racja armii australijskiej menu G - kolacja

Racja armii australijskiej menu G – kolacja

Danie główne (Nowa Zelandia) jest wyśmienite – są kawałki pomidorów (29%), kurczaka (25%) i makaronu, doprawione ziołami włoskimi – pyszne ! Można trochę posolić i popieprzyć, ale niekoniecznie. Danie również jest zapakowane (tak jak wołowina) w torebkę, która ma rozkładane dno i może samodzielnie stać. Szkoda, że wszystkie racje tego nie stosują – proste i praktyczne.

Racja armii australijskiej menu G - kurczak po włosku

Racja armii australijskiej menu G – kurczak po włosku

Gruszki w syropie są smaczne, nie za miękkie, nie za twarde, nie są też zbyt słodkie. Przy okazji cheddara i gruszek wypróbowałem FREDa jako otwieracz – rewelacja! – bardzo ostry i otworzenie puszek zajęło kilkanaście sekund.

Racja armii australijskiej menu G - gruszki w syropie

Racja armii australijskiej menu G – gruszki w syropie

Na koniec spróbowałem gumy o smaku, który trudno u nas kupić – może niezbyt odświeżająca, ale całkiem smaczna – lekko kwaśna, nie za słodka.

Podsumowując – to jedna z ciekawszych racji, jakie miałem, zawiera bardzo dużo elementów, w tym ciekawych akcesoriów. Dania główne są wyjątkowo smaczne.

Recenzja wideo w jęz. angielskim:

 

Racja dostaje stopień

plutonowy

Racja armii USA Long Range Patrol menu 5 – kurczak z ryżem

Racja armii USA Long Range Patrol menu 5 to pierwsza racja tego typu, którą mam okazję degustować. W zasadzie jest to ten sam typ, co wcześniej testowany Meal Cold Weather , różni się opakowaniem. Racja jest bardzo lekka (poniżej 0,5 kg) – co jest wygodne przy długich patrolach. Główne danie jest liofilizowane – zazwyczaj tego typu potrawy mają trochę mniej konserwantów. Wszystkie elementy racji są wyprodukowane w USA.

Sama degustacja była dość ciekawa, jestem pozytywnie zaskoczony.

Racja armii USA Long Range Patrol menu 5

Racja armii USA Long Range Patrol menu 5

zawartość:

  • kurczak z ryżem
  • smażone ziarna kukurydzy
  • ciastko owsiane w czekoladzie
  • baton owocowy – żurawinowo-malinowy

napoje i akcesoria:

  • kawa – Irish cream cappuccino
  • kawa rozpuszczalna
  • sos Tabasco
  • cukier
  • sól
  • zapałki
  • guma do żucia
  • chuteczka higieniczna
Racja armii USA Long Range Patrol menu 5

Racja armii USA Long Range Patrol menu 5

Racja armii USA Long Range Patrol menu 5

Racja armii USA Long Range Patrol menu 5

danie główne

W racjach LRP i Cold Weather jest to danie liofilizowane, wymaga zalania gorącą wodą i odczekania 8 minut. Racja nie posiada przystawek, ale za to danie główne jest wielkie i dostarcza 650 kcal. Pierwsze wrażenie jest średnie – jest nieco mdłe, trochę przypomina w smaku rosół. Potem jednak ten smak staje się dośc przyjemny, troche takie niedorobione danie domowe. Dodałem także sosu Tabacso, który jest ostry i kwaśny jednocześnie i to zmieniło  potrawę w bardziej interesujące przeżycie.

Racja armii USA Long Range Patrol menu 5 - kurczak z ryżem

Racja armii USA Long Range Patrol menu 5 – kurczak z ryżem

dodatki i napoje

Smażona kukurydza, którą już spotkałem w racji jest całkiem dobra – tłustawa i solona, chrupka, czyli taki chipsy… Ciastko owsiane tym razem było chyba świeższe, czekolada miała smak bardziej czekoladowy.

Racja armii USA Long Range Patrol menu 5 - kukurydza smażona

Racja armii USA Long Range Patrol menu 5 – kukurydza smażona

Baton owocowo-zbożowy jest inny niż w polskich racjach – jest bardziej gumowy i większy, zawiera inny dodatek zbożowy – kukurydzę, zawiera też jabłka. W smaku jest dobry – wyraźnie owocowy, kwaskowy, czuć maliny. Można go po kawałku odgryzać i żuć w trakcie marszu.

Racja armii USA Long Range Patrol menu 5 - baton owocowo-zbożowy

Racja armii USA Long Range Patrol menu 5 – baton owocowo-zbożowy

Z napojów mamy kawę rozpuszczalną i zabielacz – po prostu standardowa kawa. Od jakiegoś czasu zacząłem robić kawy z racji z zabielaczem (którego normalnie nie znoszę) i cukrem (którego nie daję do kawy, ale tu neutralizuje posmak zabielacza) – taka kawa jest dużo bardziej jadalna. Drugim napojem jest Irish cream cappuccino – można ja pić na zimno i na gorąco. Ja zdecydowałem się na zimna wersję i mimo to przeżyłem pozytywne zaskoczenie – ma dużo mlecznego smaku i ślady tego „irlandzkiego” stylu.

Recenzja video w jęz. angielskim:

 

Racja dostaje stopień

starszy kapral

Racja żywnościowa Państwowej Straży Pożarnej

Racja żywnościowa Państwowej Straży Pożarnej to zestaw 3 indywidualnych posiłków przeznaczonych do użycia podczas akcji Straży Pożarnej. Racje przeznaczone dla Straży są bardzo rzadkie na świecie (szczerze mówiąc nie słyszałem o innych poza polskimi i jest wiele głosów komentujących z różnych krajów, że żałują, że tego u nich nie ma). Są skonstruowane podobnie jak wojskowe S-R i S, ale nie są identyczne. Dostarcza jest ta sama firma Arpol, która produkuje racje wojskowe. Ponieważ nie potrzebują maskowania w terenie (a wręcz odwrotnie) zostały zapakowane w wyraziste, estetyczne torebki.

Racja żywnościowa Państwowej Straży Pożarnej

Racja żywnościowa Państwowej Straży Pożarnej

śniadanie:

  • pieczywo chrupkie żytnie
  • dżem wiśniowy
  • konserwa tyrolska (wołowo-wieprzowa)
  • mielonka wieprzowa
  • baton owocowo-zbożowy żurawinowy
  • mleko zagęszczone słodzone
  • cukierek z witaminą C
  • kawa, herbata
  • cukier
  • guma do żucia
  • sól, pieprz
  • torebka na śmieci, chusteczka higieniczna
  • zestaw sztućców z serwetką
Racja żywnościowa Państwowej Straży Pożarnej - śniadanie

Racja żywnościowa Państwowej Straży Pożarnej – śniadanie

Pieczywo chrupkie jest dobre i zdrowsze od pszennego. Ma małą wadę, że lekko klei się do zębów ze względu na swój skład, ale nie jest to uciążliwe. Data ważności pieczywa jest o rok dłuższa niż całej racji.

Mielonka wieprzowa (obie konserwy produkcji Sokołowa) jest grubo mielona, dośc tłusta. Dla mnie nieco zbyt mdła, można użyć załączonego pieprzu. Konserwa tyrolska jest dużo smaczniejsza, ma smak zaostrzony czosnkiem.

Dżem wiśniowy jest wysokosłodzony, ale ma wyraźny, owocowy smak. Baton owocowy jest tak smaczny jak w innych racjach – nie przesadnie słodki, po prostu skoncentrowany smak suszonych owoców.

Racja żywnościowa Państwowej Straży Pożarnej - śniadanie

Racja żywnościowa Państwowej Straży Pożarnej – śniadanie

obiad:

  • łopatka wieprzowa z ryżem i warzywami (400g)
  • pieczywo chrupkie
  • suchary specjalne
  • zupa pomidorowa instant
  • herbata
  • kawa
  • cukier
  • cukierek z witaminą C
  • guma do żucia

akcesoria

  • bezpłomieniowy podgrzewacz chemiczny (HotPack, UK) wraz z saszetką wody
  • chusteczka higieniczna
  • sztućce i serwetka
  • woreczek na śmieci
  • sól i pieprz
Racja żywnościowa Państwowej Straży Pożarnej - obiad

Racja żywnościowa Państwowej Straży Pożarnej – obiad

Różnicą w stosunku do racji wojskowej jest tu obecność zupy w proszku (produkcji czeskiej). Zacznijmy zatem od niej. Zupa jest „czysta” tzn. bez makaronu czy innych dodatków, lekko gęsta (prawdopodobnie od jakiejś skrobi), ale całkiem jadalna, można jej trochę pomóc przyprawiając pieprzem.

Racja żywnościowa Państwowej Straży Pożarnej - zupa pomidorowa

Racja żywnościowa Państwowej Straży Pożarnej – zupa pomidorowa

Danie główne podgrzewa się 12 minut, podgrzewacz jest całkiem wydajny, nie ma natomiast kartonowej osłony, w której można by izolować wytwarzane ciepło. Włożyłem go do zewnętrznej torebki od racji, ale okazała się ona nieodporna na ciepło (trochę dziwne jak na strażacką… 🙂 ) i zaczęłą mięknąć, na wszelki wypadek wyjąłem.

Racja żywnościowa Państwowej Straży Pożarnej - obiad

Racja żywnościowa Państwowej Straży Pożarnej – obiad

W pierwszej chwili przestraszyłem się, że danie zawiera dużo tłuszczu, ale biała warstwa to była zestalona skrobia z ryżu. W składzie jest tylko trochę mięsa i warzyw – większość to ryż. Efektem tego jest mięsny, ale mdły smak. Danie bardzo zyskuje po dodaniu soli i pieprzu.

kolacja:

  • bogracz (400g)
  • pieczywo chrupkie
  • czekolada gorzka
  • cukierek z witaminą c
  • guma do żucia
  • kawa rozpuszczalna
  • herbata
  • cukier

akcesoria

  • bezpłomieniowy podgrzewacz chemiczny (HotPack, UK) wraz z saszetką wody
  • chusteczka higieniczna
  • sztućce i serwetka
  • woreczek na śmieci
  • sól i pieprz
Racja żywnościowa Państwowej Straży Pożarnej - kolacja

Racja żywnościowa Państwowej Straży Pożarnej – kolacja

Danie kolacyjne jest z kolei okrojoną wersją militarną – nie ma przystawek w stylu pasztetu czy mielonki. Zaskakująco duża jest czekolada – wygląda na to, że te racje są wydawane w kompletach dziennych.

Bogracz, czyli „węgierska potrawa na gęsto” jest niby węgierskim daniem, ale jako takie nie występuje w tej kuchni. Bogracz to nazwa kociołka, w którym przygotowuje się rożne dania nad ogniem. Potrawa zawiera 29% wołowiny, ziemniaki, makaron łazanki i daje 467 kalorii. Jest to rodzaj rzadkiego gulaszu, ze sporymi kawałkami wołowiny, w miarę przyjemny w smaku, wymaga jednak dosolenia i pieprzu. A najlepiej jak dosypie się tam ostrej papryki albo kruszonego chilli tak jak ja to na końcu zrobiłem 🙂 . Można też pokruszyć do środka pieczywo – jedzenie będzie przyjemniejsze – chrupiące, bowiem i makaron i ziemniaki w środku są ugotowane na absolutnie miękko.

Racja żywnościowa Państwowej Straży Pożarnej - bogracz

Racja żywnościowa Państwowej Straży Pożarnej – bogracz

a tego najlepiej dosypac do bograczu... :)

a tego najlepiej dosypać do bograczu… 🙂

Recenzje video w języku angielskim:

Racja nie dostanie stopnia wojskowego , bo jest cywilna :), poszczególne części też pochodzą z innych menu. Ogólnie oceniając jest na przyzwoitym poziomie, danie z ryżem jak dla mnie jest słabsze, natomiast paprykarz to jedne ze smaczniejszych, które w racjach próbowałem.

Racja armii słoweńskiej menu C

Racja armii słoweńskiej menu C to największa gabarytowo racja, jaką widziałem. Kolega z kanału Scotsman1984 zauważył, że gdyby chcieć zaopatrzyć się w to na kilkudniową wyprawę to potrzebny jest osobny plecak 🙂 . Torba ma wymiary 50×30 cm, jest w części pusta i niezbyt ciężka. To zasługa głównych posiłków, które są w większości liofilizowane.

Racja obejmuje posiłki na 24 godziny, ich podział nie jest ustalony, poniżej jest mój wybór. Ładnym dodatkiem są zapałki sztormowe, a dziwnym dodatkiem – otwieracz do puszek, które występują tu w śladowej ilości jednej sztuki. Ogólnie ciekawy zestaw posiłków. Dość trudno ją kupić, ja się zaopatrzyłem w nią dzieki kolegom z kanału Crombat Rations

Racja armii słoweńskiej menu C

Racja armii słoweńskiej menu C

zawartość:

  • muesli z owocami i mlekiem
  • risotto warzywne
  • makaron z pieprzem i kiełbaskami wegetariańskimi
  • pasztet z tuńczyka
  • mielonka wieprzowo-wołowa
  • dżem morelowy
  • pieczywo chrupkie
  • baton owocowo-zbożowy z witaminami (energetyczny)
  • mus czekoladowy
  • czekolada 30g

dodatki, akcesoria:

  • kawa instant
  • herbata instant
  • zabielacz do kawy
  • napoje izotoniczne pomarańczowe
  • cukier
  • tabletki glukozowe z witaminami
  • guma do żucia
  • otwieracz do puszek
  • chusteczki dezynfekujące
  • zestaw sztućców z serwetką
  • zapałki sztormowe
  • torba na śmieci
Racja armii słoweńskiej menu C - zawartość

Racja armii słoweńskiej menu C – zawartość

Racja armii słoweńskiej menu C - zawartość

Racja armii słoweńskiej menu C – zawartość

Racja armii słoweńskiej menu C - akcesoria

Racja armii słoweńskiej menu C – akcesoria

Śniadanie:

  • muesli z  owocami (Travellunch, Niemcy)
  • pieczywo chrupkie (Słowenia)
  • pasztet z tuńczyka (Słowenia)
  • dżem morelowy (Austria)
  • napój izotoniczny (Niemcy)
Racja armii słoweńskiej menu C - śniadanie

Racja armii słoweńskiej menu C – śniadanie

Travellunch to dobrze znana marka w świecie turystycznym i racji żywnościowych, można ją spotkać w różnych krajach, ostatnio pojawiła się w nowej racji niemieckiej (w końcu to niemiecki producent), ale występuje też w innych. W Polsce także do kupienia – danie obiadowe kosztuje ok 25 zł.

Muesli wymaga zalania ciepłą lub zimną wodą i odczekania 5 minut. Ja zdecydowałem się na użycie zimnej wody. W smaku było poprawne, niezbyt słodkie, ale ja wyczuwałem oznaki starzenia, co spowodowało, że nie zjadłem tego do końca. Niedługo będę miał okazję porównać z polskimi wojskowymi owsiankami.

Racja armii słoweńskiej menu C - muesli

Racja armii słoweńskiej menu C – muesli

Pieczywo jest bardzo smaczne, zachowało chrupkość, nie przykleja się do zębów, na razie najlepszy tego typu wyrób, jaki jadłem. Dżem morelowy jest pierwszej klasy – skoncentrowany smak owoców, konsystencja galaretki, nie przesłodzony. Pasztet z tuńczyka jest bardzo miękki, smarowny. Pierwszy raz jadłem taki wyrób. Jest obłędnie wręcz smaczny – delikatny, gładki, smak rybny nie jest nachalny. Podobne pasztety widzałem w polskim sklepie – musze spróbować czy będą tak dobre.

Obiad

  • makaron z pieprzem i kiełbaskami wegetariańskimi (HotPack,UK)
  • mus czekoladowy (Travellunch,Niemcy)
  • kawa (Niemcy)
  • baton owocowo-zbożowy z witaminami (energetyczny)-Słowenia
Racja armii słoweńskiej menu C - obiad

Racja armii słoweńskiej menu C – obiad

Danie główne (300g) jest wyprodukowane w Wielkiej Brytanii, u nas produkty HotPack też są dostępne, zawiera ogrzewacz bezpłomieniowy. Całość jest zapakowana w normalną kopertę bąbelkową, która służy do  utrzymania ciepła podczas podgrzewania. Pierwszy raz próbowałem produktów tej firmy.

Zawartość to: makaron (45%), ziołowe kiełbaski wegetariańskie (20%), trochę warzyw, koncentrat pomidorowy, przyprawy i pół kilo konserwantów 🙂 . Ma ładny, pomidorowy zapach, w smaku jest przyzowite, choć nieco „puszkowe”. Kiełbaski sojowe z ziołami dodają trochę smaku, ale całe danie wymaga soli, a przede wszystkim pieprzu (które nie są dołączone do racji).

Racja armii słoweńskiej menu C - makaron

Racja armii słoweńskiej menu C – makaron

Kawa jest standardowa, zabielacz jadalny. Baton okazał się bardzo poprawny – sprasowane, suszone owoce, bez zbednego cukru, smaczny.

Mus czekoladowy był wyśmienity – nawet miał puszystą konsystencję. Oczywiście czuć w smaku, że to z proszku, ale ogólnie – słodkość, czekolada, konsystencja – naprawdę świetne.

Racja armii słoweńskiej menu C - mus czekoladowy

Racja armii słoweńskiej menu C – mus czekoladowy

Guma do żucia – to Orbit z rodzaju, którego w Polsce nie widziałem. Normalna, miętowa, ale nieco stwardniała. Guma w racjach USA jest odporniejsza na działanie czasu. Chusteczki dezynfekujące (słoweńskie) spełniają swoja rolę – zawierają dużo mocnego alkoholu 🙂 , w niektórych państwach  byłyby zakazane 😉 .

kolacja:

  • risotto warzywne (Travellunch, Niemcy)
  • konserwa mięsna wieprzowo-wołowa (Słowenia)
  • pieczywo chrupkie
  • napój izotoniczny
  • herbata (niemcy)
  • czekolada (Słowenia)
  • tabletki/cukierki witaminowe (Słowenia)
  • baton owocowo-zbożowy z witaminami (energetyczny)-Słowenia
Racja armii słoweńskiej menu C - kolacja

Racja armii słoweńskiej menu C – kolacja

Danie główne wymaga dodania wrzącej wody, przemieszania i poczekania – łatwiej się nie da. Torebki Travellunch mają rozkładane dno, dzięki któremu mogą same stać (nie jest to standard w racjach żywnościowych…).  Efekt był… trochę taki jak przy poprzednich daniach. Konsystencję, jak na risotto z paczki, ma idealną – kremowe, ryż zrobił się miękki. Smak warzywny, dość słony, trochę mało intensywny (ale zawiera groszek i machewkę (po 3%) i pieczarki (1%), co wiele tłumaczy…), jak na produkt liofilizowany powiedzmy, że jest OK.

Racja armii słoweńskiej menu C - risotto warzywne

Racja armii słoweńskiej menu C – risotto warzywne

Ciekaw byłem konserwy mięsnej w wykonaniu słoweńskim. Okazało się, że raczej przypomina pasztet – ma jednolitą, zmieloną konsystencję (trochę jak parówka), jest bardzo miękka. Ma ładny, mięsny zapach, ale w smaku nie przypomina naszej mielonki, ani mięsa w ogóle.

Racja armii słoweńskiej menu C - konserwa mięsna

Racja armii słoweńskiej menu C – konserwa mięsna

Czekolada (53% kakao) jest smaczna – taka pół-gorzka, nie ma też sladów utlenienia – co jest sukcesem w porównaniu do racji niemieckiej czy polskiej.

Racja armii słoweńskiej menu C - czekolada

Racja armii słoweńskiej menu C – czekolada

Cukierki/tabletki glukozowe z witaminami są smaczne – kwaskowate, nie za słodkie. Jedna pokrywa dzienne zapotrzebowanie na witaminy. Jest to trochę dziwne, bo w opakowaniu jest ich 20….

Ostatnie słowo na temat herbaty (której w końcu nie piłem) – jest to proszek do rozpuszczania (jak w racji niemieckiej). Torebka zawiera herbatę do rozrobienia w 800 ml wody ! Trzeba być bardzo spragnionym, żeby to na raz wypić. Lepiej byłoby to podzielić na 2-3 mniejsze torebki.

Racja armii słoweńskiej jest ciekawą kombinacją różnych składników – bazuje na lekkich, liofilizowanych posiłkach Travellunch i kilku dodatkach. Jest kompozycją elementów z różnych krajów. Mi najbardziej smakowały przystawki takie jak pasztet z tuńczyka, dżem, pieczywo. Reszta (oprócz mielonki) była przyzwoita. Dodatkową atrakcją przy racjach słoweńskich i chorwackich jest dla nas czytanie tych nazw. Już nazwa samej racji „bojni obrok” przynosi wiele radości 🙂 . Dowiedziałem się od chorwackich przyjaciół, że to działa też w drugą stronę „wieprz” po chorwacku to dzik a „napoj” to jedzenie dla świń. Z drugiej strony pasztet wieprzowy to zdaje sie svinska pasteta 🙂 .

Recenzja wideo w jęz. angielskim :

Racja dostaje uśredniony stopień

kapral

Racja armii USA MCW menu 7

Racja armii USA MCW menu 7 – gulasz wołowy – to pierwsza racja z serii arktycznych/chłodny klimat, które mam okazję spróbować. Jest ona inaczej opakowana, ma trochę inny skład, który pozwala na jej przechowywanie na mrozie. Całość jest też lżejsza od standardowej racji. Ten egzemplarz ma datę produkcji 2013, co – w odróżnieniu od zwykłych racji – można stwierdzić dopiero po  otworzeniu (chyba, że ma się karton zbiorczy, gdzie też jest informacja). Racje „cold weather” mają trochę dłuższy termin przydatności.

Racja armii USA MCW menu 7

Racja armii USA MCW menu 7

zawartość:

  • gulasz wołowy – 580 kcal
  • napój wiśniowy z witaminą C – 80% zapotrzebowania dziennego
  • smażona kukurydza
  • ciasto biszkoptowe piernikowe 270 kcal
  • ciastko owsiane z polewą czekoladową 180 kcal
  • kawa
  • zabielacz do kawy
  • cukier
  • tabasco
  • guma do żucia

akcesoria:

  • papier toaletowy
  • chusteczka higieniczna nawilżająca
  • zapałki
  • łyżka
Racja armii USA MCW menu 7

Racja armii USA MCW menu 7

danie główne

Danie jest bardzo duże w porównaniu ze standardową racją USA – ale zastępuje danie i przystawkę – również pod względem kalorycznym. Przede wszystkim różni się tym, że nie jest gotowe do zjedzenia. Jest liofilizowane i trzeba je zalać gorącą wodą (400 ml) i zostawić na 10 minut. Ma to swoje zalety – w chłodnym klimacie nie może być dań mokrych, które zamarzną i rozsadzą torebkę, jest też lżejsze i trwalsze. Gulasz zawiera ziemniaki, gotowaną wołowinę, marchew, groszek, rosół wołowy w proszku, czosnek, cebulę i inne przyprawy.

W smaku było całkiem przyzwoite,w miarę doprawione, miało ładne, żywe kolory. Dałem trochę za mało wody i konsystencja była lekko gumowa.

Racja armii USA MCW menu 7 - gulasz wołowy

Racja armii USA MCW menu 7 – gulasz wołowy

dodatki, desery i napoje

Jako przekąska służy smażona kukurydza – chrupiąca, lekko słona, dobrze tu pasuje, bo pozostałe rzeczy nie są ani chrupiące. Pomimo wieku 3 lat nie miała posmaku zjełczenia ani zepsucia.

Racja armii USA MCW menu 7 - kukurydza smażona

Racja armii USA MCW menu 7 – kukurydza smażona

Jako deser występują 2 ciastka. Ciastko biszkoptowe korzenne – z przyprawami w rodzaju piernikowych jest bardzo dobre. Wszystkie biszkopty z racji USA do tej pory były dobre – zachowują wilgotność (opakowanie ma absorber tlenu) i smak. Nie jest zbyt słodkie, nie ma sztucznego posmaku.

Racja armii USA MCW menu 7 - biszkopt korzenny

Racja armii USA MCW menu 7 – biszkopt korzenny

Drugie to ciastko owsiane w polewie czekoladowej. O dziwo czekolada się nie utleniła i wyglądało jak świeże. Czekolada była pół-gorzka i zdominowała smak ciastka. Całość – może być, ale dla mnie trochę za słodka.

Racja armii USA MCW menu 7 - ciastko owsiane w czekoladzie

Racja armii USA MCW menu 7 – ciastko owsiane w czekoladzie

Jako napoje występuje kawa z zabielaczem oraz napój wiśniowy z witaminą C. Kawę tym razem wypiłem z zabielaczem i cukrem, dając ok. 120-150 ml wody i dało to dobry efekt. Napój wiśniowy (z zastrzeżeniem na opakowaniu, że nie zawiera naturalnych soków 🙂 ) ma kolor płynu Borygo, smak sztuczny, ale znośny, piłem gorsze. Jest go dużo – 400ml i torebka umożliwia jego wymieszanie i wypicie (ma zwężenie będące uchwytem).

Spróbowałem także gumy do żucia (smak miętowy)  – ku mojemu zaskoczeniu – była bardo miękka, skorupka się nie kruszyła – naprawdę dobra.

Całość racji gotowej do jedzenia wygląda tak:

Racja armii USA MCW menu 7

Racja armii USA MCW menu 7

Recenzja video w jęz. angielskim:

Racja dostaje stopień

kapral

Racja armii niemieckiej 24H – menu I

Racja armii niemieckiej 24H – menu I to pierwsza racja Bundeswery, którą udało mi się spróbować. Zakup nie jest prosty – trzeba rozejrzeć się w Niemczech (a jeszcze dłużej rozejrzeć za sensowną ceną), poza tym można kupić racje tylko na granicy daty ważności. Warto jednak było. Całość jest przykładem przysłowiowego niemieckiego rozsądku – nie za dużo, ale dobrze.  Zawartość to tylko jedzenie (oprócz zapałek i tabletek do dezynfekcji wody) – podgrzewanie, sztućce, chusteczki trzeba zapewnić sobie samemu – to jest moim zdaniem dobra strategia. Podział racji na posiłki nie jest określony – poniżej jest mój własny…

zawartość:

  • ravioli w sosie grzybowym
  • indyjskie danie z ryżem i pulpetami drobiowymi
  • mielonka wieprzowa Bierwurst
  • mielonka z szynki wołowej
  • dżemy morelowy i z czarnej porzeczki
  • ser topiony
  • suchary
  • chleb żytni w puszce
  • kaszka manna z owocami
  • czekolada
  • herbata i kawa w proszku
  • napoje izotoniczne: grejpfrutowy i egzotyczny
  • zapałki
  • cukier, sól
  • ręcznik papierowy
  • zabielacz do kawy
  • guma do żucia
  • chusteczka odświeżająca
  • tabletki do uzdatniania wody
Racja armii niemieckiej 24H menu I-zawartość

Racja armii niemieckiej 24H menu I-zawartość

śniadanie:

  • chleb żytni
  • krakersy
  • mielonka wieprzowa Bierwurst
  • mielonka z szynki wołowej
  • ser topiony
  • dżem z czarnej porzeczki
  • czekolada
  • kawa, cukier

 

Racja armii niemieckiej 24H menu I - śniadanie

Racja armii niemieckiej 24H menu I – śniadanie

Byłem bardzo ciekawy przede wszystkim dwóch składników – chleba w puszce i tego smarowidła, będącego w istocie serkiem topionym. Chleb jest żytni z ziarnami – podobny do tego, który u nas można kupić w paczkach, całkiem smaczny. Trwałość tego puszkowego chleba jest naprawdę długa – słyszałem, że nawet 20 lat.

Smarowidło do chleba (tak można przetłumaczyć tę nazwę) – wyprodukowane w Holandii – w składzie i smaku przypomina serek topiony o smaku naturalnym – jest smaczne i dodaje smaku „kanapkom” z pozostałymi składnikami.

Krakersy (wyprodukowane w Włoszech) są średnio twarde i lekko słodkie – dobrze pasują do reszty. Obie mielonki są podobne w smaku do naszych konserw. Bardzo podobne wyroby można spotkać w tańszych hotelach w Niemczech na śniadanie. Mielonka wołowa (która wygrywa na razie konkurs na długość nazwy – Rindfleischschinkenwurst…) zawiera dodatkowo pistacje, które nie wpływają na smak – taki bajer…. Dżemik jest czarno-porzeczkowy, wyraźnie owocowy. Bierwurst nie zawiera piwa 🙂 , ale swoja nazwę zawdzięcza temu, że może być do niego zakąską.

Kawy jest dużo, ja zrobiłem sobie „zagęszczoną” czyli dałem mniej wody – wyszła naprawdę mocna, w przeciwieństwie do kawy amerykańskiej. Małą ciekawostką jest to, że smietanka do kawy zawiera proszek mleczny, a najczęściej zabielacze są na bazie roślinnej. Czekolada jest pół-gorzka, nie wygląda zbyt dobrze, ale w smaku jest bardzo dobra, jedna z lepszych w racjach (na razie wygrywa francuska…)

Racja armii niemieckiej 24H menu I - śniadanie

Racja armii niemieckiej 24H menu I – śniadanie

obiad:

  • indyjskie danie z ryżem i pulpetami drobiowymi
  • kaszka manna z owocami
  • chleb żytni
  • ser topiony
  • suchary
  • czekolada
  • napój izotoniczny egzotyczny
  • herbata
  • czekolada
  • guma do żucia
Racja armii niemieckiej 24H menu I-obiad

Racja armii niemieckiej 24H menu I-obiad

Napój izotoniczny jest produkowany w Niemczech dla duńskiej firmy Orifo. Produkty te używane są też w innych racjach żywnościowych. Zadaniem napojów jest dostarczenie składników mineralnych, ale trzeba przyznać, że Orifo są też dość smaczne – nie są zbyt słodkie i nie są zbyt sztuczne.

Danie główne

Racja armii niemieckiej 24H menu I - indyjskie danie z ryżem, warzywani i pulpetami drobiowymi

Racja armii niemieckiej 24H menu I – indyjskie danie z ryżem, warzywani i pulpetami drobiowymi

W racji niemieckiej główne dania są… z kuchni indyjskiej i włoskiej 🙂 . Eksperymenty te zazwyczaj wychodzą na dobre racjom wojskowym – jak np racji UK.  To danie jest naprawdę smaczne, nie za ostre (czyli taka wersja europejska), lekko słodkie (zawiera mango), pulpety są dobrze doprawione, nie ma sztucznego smaku – gdybym dostał je w barze to byłbym zachwycony.

Ciekawy jest też deser – kaszka manna z owocami. Danie bardzo europejskie i nam bliskie. Kaszka jest mięciutka, wilgotna, nie za słodka, owoce są wyczuwalne, nie czuć bardzo sztuczności.

Racja armii niemieckiej 24H menu I - kaszka manna z owocami

Racja armii niemieckiej 24H menu I – kaszka manna z owocami

kolacja:

  • suchary
  • dżem morelowy
  • ravioli z sosem grzybowym
  • napój izotoniczny grejpfrutowy
  • herbata
Racja armii niemieckiej 24H menu I-kolacja

Racja armii niemieckiej 24H menu I-kolacja

Dżem morelowy jest konsystencji galaretki, dość dobrej jakości (jadłem dużo gorsze – w racji francuskiej czy USA).

Danie główne to pierożki ravioli z nadzieniem mięsnym, w sosie pieczarkowo-śmietanowym z dodatkiem pomidorów. Ciasto jest moim zdaniem za grube jak na ravioli – ale jest to danie puszkowane i cienkie mogłoby nie wytrzymać. Nadzienie jest jadalne, może troszkę mało doprawione. Sam sos jest przyzwoity, ja sobie to danie przyprawiłem pieprzem, którego nie ma w racji, jest tylko sól (moim zdaniem niepotrzebna).

Racja armii niemieckiej 24H menu I - ravioli z mięsem i sosem pieczarkowym

Racja armii niemieckiej 24H menu I – ravioli z mięsem i sosem pieczarkowym

Napój izotoniczny grejpfutowy jest jest lepszy od egzotycznego – ma lekką goryczkę. Spróbowałem też herbatę – która jest w proszku (rozpuszczalna) – smakuje jak parzona z torebki – uważam, że to dobry pomysł w przypadku racji żywnościowej.

Racja armii niemieckiej 24H menu I-kolacja

Racja armii niemieckiej 24H menu I-kolacja

Cała racja jest dość ciekawa – bliska naszym gustom kulinarnym. Pomimo, że nie ma bardzo dużo dodatków jak np. francuska to jest wystarczająco urozmaicona. Główne dania są spore (wielkość „europejska”, a nie „amerykańska”). Niedawno udało mi się kupić rację z nowej serii niemieckiej (po 2012 roku), z nieco inną zawartością, będzie recenzja 🙂 .

Recenzje video w języku angielskim możecie zobaczyć tutaj:

 

Racja dostaje stopień

starszy kapral

Racja armii francuskiej 24 H – menu 7

Racja armii francuskiej 24 H – menu 7 to recenzja, na którą długo czekałem. Zawsze były inne, starsze racje, albo z kimś się zamieniłem na moją francuską. Tym razem powiedziałem – nie ma mowy !

Racje armii francuskiej są znane ze swojej wysokiej jakości i różnorodności, wręcz powiedziałbym, że są finezyjne w tym świecie wojskowego jedzenia. Zdarzają się pasztety z dziczyzny, łosoś, tradycyjne dania francuskie itp delikatesy. Jakie było moje zderzenie wyobrażeń z rzeczywistością ? Czytajcie poniżej.

Racja armii francuskiej 24 H - menu 7

Racja armii francuskiej 24 H – menu 7

Racja armii francuskiej 24 H - menu 7

Racja armii francuskiej 24 H – menu 7

Zawartość:

  • krewetki z kurczakiem w stylu azjatyckim
  • sałatka meksykańska
  • pasztet/sałatka z makreli
  • zupa porowo-ziemniaczana
  • deser (budyń) karmelowy
  • krakersy (słone, pełnoziarniste i z czekoladą)
  • herbata, kawa, napój czekoladowy
  • muesli
  • napój izotoniczny pomarańczowy
  • dżem śliwkowy
  • czekolada
  • baton nugat z owocami
  • baton energetyczny kawowy
  • baton energetyczny morelowy
  • galaretka owocowa – truskawkowo-porzeczkowa
  • akcesoria: chusteczki, zestaw do podgrzewania posiłków, tabletki do uzdatniania wody

Śniadanie:

  • muesli
  • kawa
  • baton nugatowy
  • dżem śliwkowy
  • krakersy z czekoladą
Racja armii francuskiej 24 H - menu 7 - śniadanie

Racja armii francuskiej 24 H – menu 7 – śniadanie

Muesli wymaga zalania gorącą wodą i pozostawienia na 5 minut, jest o smaku czekoladowym, zawiera kawałki czekolady, płatki pszeniczne, owsiane i jęczmienne oraz ziarna słonecznika. Porcja ma 400 kcal, co jest solidnym śniadaniem. Muesli było smaczne, może nieco za słodkie, a jeszcze lepsze gdy chwilę postało i czekolada zaczęła rozpuszczać się w mleku.

Racja armii francuskiej 24 H - menu 7 - śniadanie

Racja armii francuskiej 24 H – menu 7 – śniadanie

Bardzo dobra, mocna kawa. Krakersy nie są zbyt słodkie (i dobrze), dżem był nieszczególny – o smaku śliwkowym, ale tych śliwek trzeba było się domyślać…. Baton nugatowy całkiem smaczny, z kawałkami kandyzowanych owoców. Generalnie baaardzo słodkie śniadanie…

Racja armii francuskiej 24 H - menu 7 - obiad i kolacja

Racja armii francuskiej 24 H – menu 7 – obiad i kolacja

Obiad i kolacja:

  • krewetki z kurczakiem w stylu azjatyckim
  • sałatka meksykańska
  • pasztet/sałatka z makreli
  • zupa porowo-ziemniaczana
  • deser (budyń) karmelowy
  • krakersy
  • herbata, kawa, napój czekoladowy
  • napój izotoniczny pomarańczowy
  • czekolada
  • baton energetyczny kawowy
  • baton energetyczny morelowy
  • galaretka owocowa – truskawkowo-porzeczkowa

 

Obiad i kolację zjedliśmy razem. Dania główne to duże puszki po 300g. Ale po kolei…

Racja armii francuskiej 24 H - menu 7 - obiad i kolacja

Racja armii francuskiej 24 H – menu 7 – obiad i kolacja – po prawej napój izotoniczny i budyń karmelowy

Zupa porowo-ziemniaczana to duże rozczarowanie, ani nie miała ładnego zapachu, ani smaku, przywitała się zatem z systemem oczyszczania ścieków.  Pasztet (a właściwie rillettes) z makreli był z kolei pozytywnym zaskoczeniem. Miał dość mocny, rybi zapach, ale bardzo delikatny smak i konsystencję, naprawdę pyszny. Sałatka meksykańska zawierała głównie fasolę, kukurydzę i wołowinę. Zgodnie z zaleceniami jadłem ją na zimno. Była dobrze doprawiona, dało się wyczuć kumin i pikantność. Smakowała jak domowe danie. Połowę porcji podgrzałem i to sprawiło, że była dużo lepsza – luźniejsza konsystencja i rozpuszczony tłuszcz.

Racja armii francuskiej 24 H - menu 7 - pasztet z makreli

Racja armii francuskiej 24 H – menu 7 – pasztet z makreli

 

Racja armii francuskiej 24 H - menu 7 - sałatka meksykańska

Racja armii francuskiej 24 H – menu 7 – sałatka meksykańska

Danie główne na ciepło- krewetki, duże kawałki mięsa kurczaka, warzywa, grzyby i makaron było okazałe. Ciekawe połączenie typu „surf and turf” – z morza i z lądu. Składniki bardzo dobrej jakości, mi jednak zabrakło tego „stylu azjatyckiego” – jakiś przypraw, które by na niego wskazywały.

Racja armii francuskiej 24 H - menu 7 - danie główne

Racja armii francuskiej 24 H – menu 7 – danie główne

Budyń karmelowy był bardzo delikatny i smaczny. Mi smakował też bardzo baton energetyczny kawowy – miał w środku jakby chrupiące grudki karmelu  i lekką goryczkę kawy. Galaretka owocowa – nie za słodka, mocno owocowa, drugi baton energetyczny był znośny (kawowy lepszy).

Racja armii francuskiej 24 H - menu 7 - desery

Racja armii francuskiej 24 H – menu 7 – desery

Osobna pochwała należy się czekoladzie gorzkiej – to była najlepsza czekolada, jaką jadłem w racjach. Napój izotoniczny był przeroczysty, również w smaku. Ale jego zadaniem nie jest chyba dostarczanie wrażeń podniebieniu tylko uzupełnienie elektrolitów. Napój czekoladowy … hmm… był dość „cienki” i dość słodki. Spotkał się z zupą z proszku…

PS. wszystko w racji było francuskie oprócz… soli i pieprzu – nie wiadomo dlaczego 🙂

Racja armii francuskiej 24 H - menu 7 - hiszpańskie dodatki

Racja armii francuskiej 24 H – menu 7 – hiszpańskie dodatki

Recenzję video w języku angielskim możecie zobaczyć tu:

 

Racja dostaje stopień

starszy kapral

 

Racja USA MRE Halal – kurczak z warzywami

Racja USA MRE Halal – kurczak z warzywami to kolejna wersja racji żywnościowej USA w tym wydaniu. Po pierwszej recenzji, dzięki komentarzom na Youtube zorientowałem się, że to nie musi być racja wojskowa – na opakowaniu nie ma żadnych napisów, ani pieczęci (Własność rządu USA), która by o tym świadczyła. Podejrzewam, że armia USA używa tych racji dla  swoich żołnierzy, dostarcza to też ta sama firma, która pakuje normalne racje wojskowe (SOPAKCO).

Racja USA MRE Halal - kurczak z warzywami - zawartość

Racja USA MRE Halal – kurczak z warzywami – zawartość

zawartość:

  • kurczak z warzywami
  • budyń waniliowy
  • ciastka cynamonowe
  • mieszanka orzechowa z żurawinami
  • chrupiąca mieszanka z owocami
  • pikantna mieszanka imprezowa
  • napój pomarańczowy

akcesoria:

  • serwetka
  • chusteczka odświeżająca
  • zapałki
  • sól, pieprz
  • cukier
  • papier toaletowy
  • łyżka
  • ogrzewacz bezpłomieniowy
Racja USA MRE Halal - kurczak z warzywami - przekąski

Racja USA MRE Halal – kurczak z warzywami – przekąski

Dodatki i napoje:

Tak jak w poprzedniej racji halal nie ma tu klasycznych przystawek typu krakersy, chleb, masło orzechowe, ser. Jest za to duży zestaw przekąsek.

Mieszanka orzechowa z żurawinami (pierwsza z lewej na górze – zawiera żurawiny, rodzynki, ziarna słonecznika, olej słonecznikowy, migdały. Niezłe połączenie. Problem w tym, że ma zjełczały posmak. Racje mają okres trwałości 2-3 lata, ta jest z 2014 – czyli ma 2 lata, ale niestety przekąski nie dąły rady.

Chrupiąca mieszanka z orzechami (po prawej na górze) zawiera orzechy ziemne, ziarna słonecznika, migdały i można z grubsza powiedzieć to samo co o poprzedniej, tyle, że mniej słodka. Niestety zjełczała.

Pikantna mieszanka imprezowa (spicy party mix) – zawiera precle, paluszki, prażony groszek (ładny, zielony kolor), prażoną kukurydzę i milion różnych dodatków. Ta mieszanka jest nieco lepsza, bo bardziej pikantna. Na początku wydawała mi się pozbawiona zjełczałego smaku, ale potem niestety tez to poczułem 🙁 .

Pewnym usprawiedliwieniem jest to, że na torebkach z tymi przekąskami znajduje się informacja, że należy spożyć przed wrześniem 2015 (czyli prawie rok temu) i niestety w tym wypadku to jest prawda.

Jedyny napój w tej racji to napój pomarańczowy. Przeznaczony na 12 uncji płynu czyli ok 360 ml.  Zapach nieco sztuczny, smak pomarańczowy, ale daleko mu do soku. Cała zaleta to, że nie jest zbyt słodki i zawiera witaminę C.

Racja USA MRE Halal - kurczak z warzywami

Racja USA MRE Halal – kurczak z warzywami

Danie główne:

Kawałki kurczaka z warzywami : gotowany kurczak (raczej filet z kurczaka, duże kawałki), papryka, pieczarki, ziemniaki. Spis treści jest długi i nie chcecie go znać. Warte uwagi jest, że danie główne  ma tylko 180 kalorii, czyli bardzo mało. Tym razem zastosowałem mały trick pomagający przy starszych podgrzewaczach- podgrzałem go wlewając zamiast normalnej wody – wodę z dużą ilością soli. Efekt był bardzo dobry – reakcja zaczęła się bardzo szybko i było gwałtowna. Co prawda skończyła się też szybciej, ale danie było gorące – dużo lepiej niż sama woda.

Smak dania jest naprawdę dobry – odpowiednio dosolone, lekko pikantne, zawiera korzenne przyprawy arabskie – niech się chowają wszystkie wojskowe wersje!

Racja USA MRE Halal - kurczak z warzywami - danie główne

Racja USA MRE Halal – kurczak z warzywami – danie główne

Desery:

Przede wszystkim budyń waniliowy – jest to gotowy produkt, nie podgrzewałem go. W poprzedniej racji miał inny smak (obłędny, ale ten tez był wyśmienity). Nie ma tu mleka, tylko zabielacz, poza tym jest dodane mnóstwo witamin. Cóż – sztuczne, ale smaczne i pożywne. Trzeba wziąć pod uwagę, ze nie jest to domowy obiadek. Całość ma 200 kalorii czyli więcej niż danie główne.

Ciastka cynamonowe są naprawdę smaczne i nie zjełczałe – słodkie, czuć cynamon, wzbogacone sa też witaminami B1 i B2.

Nie potrafię tylko odgadnąć po co dodali tu 2 paczki cukru – naprawdę nie pasuje do niczego.

Racja USA MRE Halal - kurczak z warzywami - budyń waniliowy

Racja USA MRE Halal – kurczak z warzywami – budyń waniliowy

Recenzja wideo w jęz angielskim:

Rację oceniam dobrze, tylko ma bardzo krótki – jak na takie posiłki – termin przydatności – praktycznie 1 rok. Reasumując – otrzymuje stopień kaprala.

kapral

Racja armii Łotwy menu 3 – mięso z kaszą pęczak

Racja armii Łotwy menu 3 to pierwsza okazja spróbowania racji z tego kraju. Nie jest proste jej zdobycie – to też stosunkowo mały kraj i mała armia, więc racji na rynku też mniej… Jest ona przeznaczona na jeden posiłek i okazała się całkiem ciekawym doświadczeniem. Przy degustacji sprawiła trochę niespodziewanych kłopotów 🙂

Racja armii Łotwy menu 3

Racja armii Łotwy menu 3

zawartość:

  • mięso z kaszą pęczak 250g
  • chleb żytni ciemny
  • ryż z mlekiem i truskawkami
  • dżem morelowy
  • miód
  • cukierki miętowe
  • rodzynki
  • herbata owocowa
  • kawa rozpuszczalna
  • cukier (2x20g)
  • zestaw do podgrzewania posiłków (stojak, paliwo, zapałki)
  • łyżka jednorazowa, torebka
  • chusteczka nawilżona cytrynowa
Racja armii Łotwy menu 3 - zawartość

Racja armii Łotwy menu 3 – zawartość

W zasadzie wszystkie komponenty racji są zrobione na Łotwie, z wyjątkiem kawy, która jest wyprodukowana na Węgrzech i miodu, który jest mieszanką miodów z Unii Europejskiej.

Przystawki i napoje

W zestawie nie ma zimnych napoi, jest za to herbata Lipton o smaku owocowym i aż 4 kawy Nescafe, co jak na 1 posiłek jest bardzo dużo. Za herbatą nie przepadam, zrobiłem kawę – jest najmocniejsza ze wszystkich, które miałem w racjach. W zestawie nie ma też zabielacza (akurat tego nie żałuję). Jest bardzo dużo cukru – aż 40 g.

Na przystawkę można zjeść pyszny, łotewski chleb, który jest miękki, lekko wilgotny i nie jest produktem specjalnie do takich racji – normalny „chleb ze sklepu” (jedyna mi znana racja, która ma coś takiego). Dżem morelowy jest niezbyt słodki, smakuje morelami, dobry. Miód jasny, bez zastrzeżeń.

Ryż z mlekiem i truskawkami (taka „owsianka”) jest zaskakująco smaczna – ryż miękki, naturalny zapach i smak truskawek, nie za słodkie (zawsze można sobie dosłodzić cukrem lub miodem).

Racja armii Łotwy menu 3 - ryż z mlekiem i truskawkami

Racja armii Łotwy menu 3 – ryż z mlekiem i truskawkami

Rodzynki na deser są bardzo zwykłe, ale trzeba przynzać, że nie wyschnięte. Na cukierki miętowe nie miałem ochoty.

Danie główne

Podgrzałem je na połowie załączonego paliwa – wystarczyło na ok 10 min i danie było w miarę ciepłe. Niestety urwał mi się zaczep do otwierania puszki i musiałem walczyć nożem i otwieraczem 🙂 . Przy okazji – załączona łyżka jest taka jak w polskiej racji – czyli najtańsza – i była pęknięta.

Racja armii Łotwy menu 3 - podgrzewanie

Racja armii Łotwy menu 3 – podgrzewanie

Mięso z kaszą i warzywami ma ładny zapach gulaszu i jest bardzo smaczne – mięsny sos, długo gotowane, kasza jędrna, ale nie twarda. Nie wymaga przyprawiania (może troszkę pieprzu) – zresztą w zestawie nie ma ani soli, ani pieprzu.

Racja armii Łotwy menu 3

Racja armii Łotwy menu 3

Recenzja wideo w języku angielskim, ale tym razem dołożyłem polskie napisy 🙂 :

 

Może niezbyt bogata, ale naprawdę smaczna racja. Troche specyfikczna mieszanka wschodnioeuropejskiego i skandynawskiego stylu. Racja dostaje stopień starszego kaprala.

starszy kapral

Racja armii USA – menu 7 – 1993 rok

Racja armii USA – menu 7 – 1993 – to moja pierwsza recenzja „antycznej” racji. Generalnie okres przydatności do spożycia wynosi ok. 3-4 lata, ale te racje są jadalne dużo dłużej. Zawsze najlepszym narzędziem jest nasz nos, oczy i język. Jeśli coś źle pachnie, albo dziwnie smakuje to tego nie jemy. Przy okazji można zobaczyć, jak się zmieniły same racje amerykańskie – w latach 90-tych przeszły metamorfozę – porównajcie na przykład z tą. Inne są opakowania (można je bez problemu otworzyć), mają więcej składników, jest trochę inny ogrzewacz (tu akurat przeżyłem dużą niespodziankę..), natomiast łyżka dokładnie taka sama. Obecnie racje też się zmieniają – np. rezygnuje się z dodawania zapałek, niedługo pojawią się też ogrzewacze aktywowane powietrzem, a nie wodą oraz.. efekt kilkunastu lat ciężkiej pracy naukowców czyli.. pizza 🙂 .

Racja armii USA - menu 7 - 1993 rok

Racja armii USA – menu 7 – 1993 rok

zawartość:

  • gulasz wołowy z warzwami
  • krakersy
  • ciastko cytrynowe
  • masło orzechowe
  • kawa rozpuszczalna
  • koncentrat napoju o smaku winogronowym

akcesoria:

  • łyżka
  • zapałki
  • chusteczka kosmetyczna
  • sól
  • cukier
  • sos zielone Tabasco
  • guma do żucia
  • papier toaletowy/serwetki
  • ogrzewacz bezpłomieniowy
Racja armii USA - menu 7 - 1993 rok - zawartość

Racja armii USA – menu 7 – 1993 rok – zawartość

Przystawki i napoje:

Krakersy smakowały podobnie jak nowe, ale niestety miały zjełczały posmak. Spróbowałem, ale nie zjadłem ich do końca. Masło orzechowe była jak nowe 🙂 – kremowe i smakowało zupełnie normalnie.

Racja armii USA - menu 7 - 1993 rok - krakersy i masło orzechowe

Racja armii USA – menu 7 – 1993 rok – krakersy i masło orzechowe

Napój winogronowy w proszku ma kolor niebieski, a po rozrobieniu fioletowy. Jest dość słodki (ma posmak słodzika, na opakowaniu nie ma składu), ale naprawdę smakuje sokiem winogronowym, co uważam za osiągnięcie przemysłu chemicznego USA 🙂 . Kawa była w postaci zbrylonych kawałków/płytek, a nie proszku. Zrobiłem ją z cukrem, aby była bardziej jadalna. Da się wypić, ale na wszelki wypadek nie dokończyłem tej filiżanki.

Racja armii USA - menu 7 - 1993 rok - napój winogronowy

Racja armii USA – menu 7 – 1993 rok – napój winogronowy

Danie główne:

Miałem duże wątpliwości czy ogrzewacz po tylu latach będzie nadawał się do użycia. Wielu kolegów twierdzi, że z czasem ich moc słabnie. Na początku nawet nie chciałem go użyć, ale spóbowałem. Różni się od współczesnych – element grzejny (głównie metaliczny magnez) nie jest ukryty w czterokomorowej, białej kopercie, ale w kartonowej otoczce z dziurami (możecie to zobaczyć na wideo). Na początku nie chciał działać, ale potem jak się rozpędził.. niech się schowają współczesne amerykańskie wersje – naprawdę zrobiło się gorąco i danie było solidnie ogrzane.

Składa się z całkiem dużych kawałków wołowiny i warzyw – ziemniaków, marchwi i zielonego groszku, oprócz tego jest koncentrat pomidorowy (nie za dużo), skrobia, tłuszcz i trochę karmelu do koloru. Byłem zaskoczony jego dobrym stanem i wyglądem. Całkiem dobrze dosolone, może trochę mało pikantne, ale zdecydowanie ciekawsze od ostatniego mojego testu z menu 10 chili and macaroni. Nie było też śladów starzenia czy zepsucia. Dodałem zielone Tabasco, co bardzo podbiło smak – ten sos jest pikantny i trochę kwaśny. Zjadłem całość z przyjemnością, nic mi nie było.

Racja armii USA - menu 7 - 1993 rok - gulasz wołowy z warzywami

Racja armii USA – menu 7 – 1993 rok – gulasz wołowy z warzywami

Deser:

Jak może smakować 23 letnie ciastko typu biszkopt ? Oczywiście ma sztuczny kolor, ale naprawde jest miękkie, wilgotne i smaczne – trochę słodkie, wyraźnie cytrynowe. Opakowanie zawiera też przeciwutleniacz – być może to też tajemnica jego świeżości. W poprzedniej recenzji miałem ciatko marmurkowe z 2014 i też było świeże. Zjadłem w całości 🙂 .

Racja armii USA - menu 7 - 1993 rok - ciastko cytrynowe

Racja armii USA – menu 7 – 1993 rok – ciastko cytrynowe

Podsumowanie:

Racje z 1993 jest mniej bogata w dodatki, ale daje przyzowity posiłek – przystawka, danie główne, deser, napoje. Danie główne i deser są naprawdę dobre i zachowały się w świetnym stanie. Napój winogronowy smakuje winogronami – to też duże osiągnięcie.

Wersja wideo w języku angielskim:

W przypadku racji „wiekowych” trudno nadawać stopnie, ponieważ dochodzi efekt starzenia, ale ta była naprawdę dobra.