Onigiri ”たぬきおにぎり”

Jeden z przepisów,który zrobiłem na spotkanie  Oliwkowiczów 5.02. Przypadkiem wpadłem na to w internecie. To jest przekąska,którą w Japonii można kupic gotową w sklepie. Wiadomo -ryż – dusza japońskiej kuchni jak mawiał mój kolega Tomoki…

Ja zrobiłem dwie wersje tej przekąski – jedną szczypiorkowo-słoną, drugą słodko-słono-kwaśną

Składniki

  • ryz do sushi (z 250 g wychodzi ok 10-11 porcji)
  • 1-2 płaty nori

Różne dodatki – mogą być inne- poszukajcie w internecie

  • sos sojowy
  • szczypiorek
  • marynowane kłącza imbiru – Hajikami
  • sos ketjap manis, mozna dać kaeshi – patrz przepis na zupe z makaronem soba

Agedama

  • 4 łyżki mąki pszennej
  • 2 łyżki octu ryżowego lub białego winnego
  • 4 łyżki wody
  • olej do smażenia

Jak to zrobić ?

  1. Ugotuj ryż jak do sushi, tylko nie dodawaj żadnej zaprawy. Przestudź.  Jeśli gotujesz jakikolwiek biały ryż częściej, polecam naprawdę elektryczny garnek do gotowania ryżukłopot z głowy
  2. Onigiri 1: posiekaj kłącza imbiru, dodaj ok 2-3 łyżki ketjap manis na 250g ryżu, wymieszaj z ryżem (musi sie kleic, jak dodasz za dużo sosu bedą się rozpadać).
  3. Włóż 2 łyżki na kawałek folli przezroczystej, uformuj w rękach w trójkąt, albo kulkę.  Przyklej pasek nori – trochę dla ozdoby,a trochę dla poprawienia smaku. Jedz najlepiej od razu
  4. Onigiri 2: usmaż Agedama – z podanych składników zrób gęste ciasto. Rozgrzej sporo oleju i  z łyżki spuszczaj krople ciasta. Po usmażeniu na złoto wyjmij i osącz na ręczniku papierowym
  5. Posiekaj szczypiorek, zmieszaj z agedama i ryżem oraz 2-3 łyżkami sosu sojowego, uformuj jak Onigiri 1

Onigiri 2

Onigiri 1

Zapraszam do obejrzenia jak to robi amator gotowania z Japonii – prawda,że apetycznie się zajada ? 🙂

Smacznego !

Dorsz w bekonowym ubranku z soczewicą, cukinią i dipem marchewkowym

Dzis danie weekendowe, ponieważ wymaga troche więcej pracy i logistyki kuchennej :). Ale warto spróbować. Rybno-wędzony smak ładnie pasuje z pomaranczowo-korzenna soczewicą.

Jest to danie na podstawie przepisu pani Birgitte Escherich opublikowanego w Politikenie, troszkę dostosowany.

Na 4 osoby

Składniki

Ryba

  • 4 porcje ryby (dorsz lub inna biała) – 500g
  • 2 łyżeczki suszonego lub świeżego tymianku
  • 4-8 plastrów niezbyt tłustego bekonu albo szynki parmeńskiej/szwarcwaldzkiej
  • sól, pieprz, olej do smażenia

Cukinia/soczewica

  • 400g cukinii pokrojonej w kostke ok 1 cm
  • olej do smażenia
  • 150g (suchej) czerwonej soczewicy (ja dałem zieloną, ale czerwona ładniej wyglada)

Marynata

  • sok z 1 pomarańczy
  • 2 łyżeczki posiekanej skórki pomarańczowej
  • 2 łyżeczki świeżo zmielonych ziaren kolendry
  • 1 cebula bardzo drobno posiekana
  • 2 łyżeczki jasnego miodu
  • 1 łyżka białego octu winnego
  • 1 mały zmiażdżony ząbek czosnku

Dip marchewkowy

  • 3 marchewki pokrojone w plastry
  • 1 łyżka majonezu
  • 1 łyżka chudego jogurtu naturalnego
  • 1 łyżka bardzo drobno posiekanej cebuli
  • 1 mały zmiażdzony ząbek czosnku
  • pół łyżeczki zmielonego kminku

Jak to zrobić ?

  1. Zacznij od marynaty. Przygotuj składniki. Posiekaj cebulę, skórkę pomarańczową, czosnek. Ziarna kolendry zmiel w młynku lub moździerzu. Wycisnij sok z pomarańczy. Zmieszaj wszystkie składniki marynaty i dopraw sola i pieprzem

    podstawowe składniki do marynaty

  2. Zrób dip marchewkowy. Ugotuj marchewke do miękkości i zmiksuj.

    marchewkę ładnie miksujemy

    Jak trochę przestygnie zmieszaj z pozostałymi składnikami dopraw solą i pieprzem.

  3. Ugotuj soczewice według przepisu na opakowaniu. Trwa to około pół godziny.
  4. W tym czasie przygotuj cukinie – pokrój w kostkę i ryby. Każdy kawałek ryby (niezbyt gruby filet) połóż na 1-2 paskach bekonu lub szynki. Posól, popieprz, posyp tymiankiem, zawiń i zepnij wykałaczkami

    zawijamy ryby

    część zawinięta w bekon, częśc w szynkę, obie dobre

  5. Jak soczewica będzie dochodzić (nie może się rozgotować) wrzuć na olej cukinię posoloną i popieprzoną. Smaż ok. 5 min, powinna pozostać jędrna. W tym samym czasie smaż ryby – po kilka minut na każdej stronie (w zależności od grubości)
  6. Zmieszaj soczewice i cukinie i dodaj marynatę (odpowiednią ilość – nie może pływać). Podaj rybę, soczewice i trochę dipu. Można do tego podać ciemny, pełnoziarnisty chleb. Jeśli zostanie Wam soczewica i marynata – są świetną podstawą do sałatki, a dip można jeść do chleba i warzyw.

Smacznego !

Dorsz w bekonowym ubranku z soczewicą, cukinią i dipem marchewkowym

Śledzie skandynawskie koperkowe

Przepis duński,który zrobiłem na Wigilię… zdobył uznanie. Banalnie prosty. Słodko-kwaśny.

Składniki:

  • wiaderko filetów matjasy
  • 2 małe pęczki koperku
  • 200g cukru
  • 250 ml białego wytrawnego wina
  • 250 ml octu winnego białego (ja dałem słodowy)
  • 1 duża cebula
  • 2 listki laurowe

Jak to zrobić?

  1. Filety śledziowe wymocz w wodzie 30 min
  2. Wino, ocet listki laurowe i cukier zagotuj do rozpuszczenia cukru, ostudź
  3. W naczyniu układaj warstwami kawałki śledzia, krążki surowej cebuli i posiekany koperek, zalej zalewą
  4. Wstaw do lodówki i czekaj dobę, a najlepiej 2-3 dni

Skandynawskie śledzie koperkowe

Zrobiłem tez poźniej troszkę inną, ostrzejszą wersję – 300ml octu i 200 ml wina i nie moczyłem śledzi, dodatkowo do marynaty dodałem gwiazdkę anyżu i kilka ziaren pieprzu. Też dobra.

 

Smacznego!

Pikantna zupa z orzechami arachidowymi

Nadszedł czas zimowych zup… żurki, krupniki, fasolowe…

Tym razem przepis na dość oryginalną zupę, do której nie sa jednak potrzebne galaretowate grzyby rosnące tylko pod określonym gatunkiem drzew w Japonii… 🙂

Składniki: (dla 4-6 osób)

  • 1 cebula (ok 100g)
  • 2 ząbki czosnku, posiekane lub przeciśniete przez praskę
  • 250g selera
  • 1 łyżka startego świeżego imbiru
  • 20 kapsułek kardamonu
  • 1,5 l bulionu drobiowego lub warzywnego (ja użyłem Winiary w proszku)
  • 1,5 łyżeczki nasion kolendry
  • 1,5 łyżeczki kminku lub kminu
  • 2 puszki pomidorów posiekanych
  • 200g mrożonej kukurydzy lub z puszki
  • olej
  • pieprz cayenne, chilli lub sambal oelek
  • ew. łyżka masła orzechowego

Jak to zrobić?

  1. Pokrój cebulę, obierze seler i pokrój w grubą kostkę
  2. Rozkrusz kapsułki kardamonu. Upraż nasiona kardamonu, kolendry i kminku na suchej patelni. Zmiel w młynku lub utłucz w moździerzu
  3. Podsmaż cebule na przezroczysto, dodaj czosnek, zmielone przyprawy i przesmaż parę minut. Dodaj orzeszki,seler, bulion,pomidory, masło orzechowe,dopraw pieprzem cayenne
  4. Zagotuj i gotuj na małym ogniu pół godziny lub trochę dłużej.
  5. Zmiksuj w garnku, ew rozrzedź bulionem. Dopraw (sól, pieprz, sok z cytryny), wrzuć kukurydzę, ogrzej.
  6. Na wydaniu możesz posypać siekaną natką pietruszki i orzeszkami

Do zupy dobrze podać grzanki, paluszki itp.

Smacznego!

Pikantna zupa z orzechami arachidowymi

Pikantna zupa z orzechami arachidowymi

Zagroda Bamberska, Poznań, ul. Kościelna 43

http://zagrodabamberska.pl

Na tę restaurację trafiłem dzięki akcji 'Gęsina na św. Marcina’ – przywracania tradycji jedzenia gęsi w tym okresie. W tym roku jest to między 11 a 28 listopada. Dodatkowo po obejrzeniu menu i wnętrz rzuca się w oczy, że lokal i jedzenie ma koncepcję i jest dopracowane. Na dodatek ceny jak na dość wyrafinowana kuchnię są naprawdę przyzwoite.

Lokal

Lokal jest rodzajem prawdziwej zagrody, z dziedzińcem, stylowo zbudowanej. Położony jest co prawda pomiędzy blokami mieszkalnymi,ale i tak wyróżnia się oryginalnością. Na dziedzińcu kopia pomnika Bamberki. Wnętrze jest urządzone w drewnie -jak na zdjęciach z ich stron www. Ściany ozdobione starymi fotografiami (Bamberek głównie). Sala jadalna ma otwarty strop i jest wysoka. Elegancka, ale prosta zastawa, czysto i świeże kwiaty na stolikach i dookoła. Niewyszukana elegancja.

Obsługa

Na sali nie było dużo osób.Obsługa w postaci kelnera była dyskretna i czujna -czyli byłem obserwowany i kelner dał się ściągnąć gestem. Potrafił objaśnić potrawy z karty. Dania – nadeszły bardzo szybko jak na taką restaurację.

Jedzenie

Czekadełko

Na stół wjechał chleb, który wyglądał na pieczony na miejscu. W zasadzie wyglądał jak ciasto – bułka drożdżowa,ale nie był słodki. Do tego miska (chyba ćwierć kilo) smalcu ze skwarkami i śliwkami-całkiem przyzwoity jak na restaurację i bardzo kiszone ogórki. Samym czekadełkiem można było się najeść, ale nie warto….

Czekadełko

Zupa

Zamówiłem 'Krem grzybowy z suszonymi płatkami cukinii’. Talerz pachniał jak koszyk podgrzybków. Niewątpliwie była to zupa grzybowa, tym bardziej że niezbyt zgłuszona śmietaną. Płatki cukinii dodają bardzo oryginalnego smaku, szkoda,że jest ich  tylko kilka.

Krem grzybowy z suszonymi płatkami cukinii

Danie główne

Przyszła pora na gęsinę, więc zamówiłem udko confit z puree ziemniaczanym i zasmażaną kapustą. Wszystko był estetycznie podane, puree ze szczypiorkiem. Udko… taka pieczeń w czystej postaci -smakowało pieczonym mięsem, bez ekstrawagancji,ale w takiej czystej postaci. Dodatek włoskiej kapusty trochę słodko-kwaśnej,ale zaciągniętej kremówką był ozdobą dania. Bardzo dobra i wyważona harmonia smaków. Przyznaję,że sos z kapusty wylizałem za pomocą ziemniaków…

Gęsie udko confit z puree ziemniaczanym i zasmażaną kapustą

Dodatkowo miałem okazję skosztować 'Grubo tarte plendze z duszoną kaczką, kawałkami warzyw oraz pieczony por’. Ciekawa, intensywna harmonia smaków, podlane sosem rabarbarowym, moze tylko julienne z pora było nieco za sztywne.

Grubo tarte plendze z duszoną kaczką, kawałkami warzyw oraz pieczony por

Deser

Zamówiłem 'Creme Brulee z owocami leśnymi i sorbetem czekoladowym’. Sam krem – super poprawna klasyka-konsystencja, waniliowość, chrupiąca skorupka karmelu… Palce lizać. Pod spodem był jakiś mus , w którym były moim zdaniem czarne i czerwone porzeczki-kwaśne. Ciekawe połączenie,chociaż mi niezbyt pasowało. Sorbet czekoladowy – własnego wyrobu – był wyjątkowym przeżyciem. Ja nie przepadam za lodami czekoladowymi. Ten sorbet był jednoczesnie bardzo słodki i bardzo czekoladowy. Smakował jak zamrożona pitna czekolada. Taki prosty pomysł, a smakowity….

Creme Brulee z owocami leśnymi i sorbetem czekoladowym

Do tego wszystkiego zamówiłem ciemnego pszenicznego Paulanera, jako że kosztuje tyle co Lech …

Podsumowując: bardzo zdolny szef kuchni, z wyczuciem smaku i kreacją. Ładne, stylowe miejsce zarówno na prywatne spotkanie,jak i spotkanie w interesach. Na pewno tam jeszcze wrócę. Ciekaw jestem kolejnych pomysłów szefa….

Moja druga wizyta w Zagrodzie była równie udana. Potwierdza sie rzemiosło i smak wysokiej klasy.

Na przystawke

zamówiłem Pierożki z królika i podgrzybków na rosołku z koperkiem. 3 pierogi nadziane smakowitym mięsem pływające w odrobinie rosołu. Ale jakiego rosołu…. Znać szczodra rękę mistrza,który nie żałował warzyw i mięsa…

Jako zupa

pojawił się Bamberski żurek z dodatkiem zielonych gąsek i białej kiełbasy, z jajkiem i grzankami z chleba razowego. Gaski akurat były szare, ale to nie zmienia wartości tego dania. Jest to jeden z najsmaczniejszych żurków,jakie jadłem. Odpowiednio pikantny, nawet bez chrzanu, aromatyczny, z wędzonkowym posmakiem, pyszne wędliny i grzanki w środku.

Na danie główne

zamówiłem poznańską klasykę – Pieczona kaczka z modrą kapustą, żurawiną i drożdżowymi pyzami. Uwaga – na talerzu znajduje sie pół kaczki… Kaczuszka jest mistrzowsko upieczona, co nie jest wcale takie łatwe-chrupiąca,ale nie wysuszona. Może była nieco za mało przyprawiona-jak na mój gust. Miała nawet usunięte część kości szkieletu,co sprawiało,że pierś mozna było kroić bez przeszkód. Do tego pieczeniowy sosik, dobra czerwona (czy też modra jak tu mówią…) kapustka-słodko kwaśna. Na deser nie starczyło miejsca….

Pieczona kaczka z pyzami i modrą kapustą

Może trzeba się wybrac po raz trzeci….?

Løvelbro Bistro, Tjele ok. 10 km na północ od Viborga w stronę Ålborga, Dania

Po raz pierwszy, ale mam nadzieję nie ostatni recenzja lokalu zza granicy.

W Danii poza miastami są generalnie dwa typy lokali – bary oraz kro czyli rodzaj zajazdu. W kro można często zjeść wyszukaną kuchnię, starannie dobrane, świeże składniki, często lokalne-obiadzik potrafi kosztować 1000 PLN… Tym razem przy drodze zobaczyłem… bistro. A więc coś innego. Zachęcony wyglądem lokalu oraz własną ciekawością połączoną z głodem zatrzymaliśmy się tam na obiad.

 

Lokal spełnia w pewnym sensie warunki bistro. Są w nim proste, barowe dania, krótka karta. Może karta to za dużo. Na ścianie są wywieszone zdjęcia potraw w postaci zafoliowanych kartek A4 z nieco niedoświetlonymi obrazkami. Ta niedoskonałość techniczna to 'chłit matekingowy’, bo gdyby były wyraźne…

Tablica przed lokalem informuje,że można to zjeść staroduńskie mięso oraz smażonego węgorza. Zamawia się przy barze, kelner przynosi, można zapuścić żurawia do kuchni, bo nie ma drzwi. Stal nierdzewna, nie wyglądało źle.

Obsługa

Obsługa taka średnia. Po zamówieniu i zapytaniu kiedy będzie usłyszeliśmy 'jak się zrobi’. Czekaliśmy około 15-20 min.  Dania dla dwóch osób przybyły w odstępie ok. 5 min, co jak na bistro jest dość dużo.

Czekadełko 🙂

Czekaliśmy przy wodzie niegazowanej 20 DKK za pół litra-chyba dlatego,że etykieta przedstawiała dzieło sztuki zaprojektowane przez lokalnego artystę. W końcu w Danii standardem jest podawanie kranówki, często za darmo.

Danie główne

Zamówiliśmy gammeldaws flæskesteg med persiliesovs oraz pół grillowanego kurczaka z frytkami. Najpierw przyszedł kurczak, potem mięso.

Mięso czyli flæskesteg to tradycyjne duńskie danie, a już z sosem pietruszkowym, gotowanymi ziemniakami, marynowanymi buraczkami to prawdziwa klasyka. Tu dodatkowo były borówki.

Tyle,że… normalnie to mięso (chyba po polsku to się nazywa mostek) jest upieczone- coś w rodzaju boczku wraz ze skórą i potrafi być smaczne. Jest pieczone w całości i potem krojone na plastry. A tu… plastry zostały usmażone w gorącym oleju. Co spowodowało,że zrobił się z tego rodzaj skwarek. Wieeelkich skwarek i w przypadku kawałków ze skórą nie do pogryzienia. Sos był generalnie białą zasmażką bez smaku, najlepsze więc były buraczki i żurawina….

Trzeba być głodnym hardcorem, żeby to zjeść, ale ja widocznie jestem…..

gammeldaws flæskesteg med persiliesovs

Kurczak był podany z karbowanymi frytkami z mrożonki, keczupem i reumoladą i słodko kwaśnymi ogórkami (znanymi u nas jako sałatka szwedzka). Nie był grillowany, ale usmażony w głębokim tłuszczu. Hmm… Wyglądał nawet dość apetycznie- chrupiąco. Pewien problem z tym,że był usmażony w tym samym tłuszczu co reszta menu. Co powodowało,że część jego skóry smakowała jak flądra, a część jak powyżej opisane mięso. 3 w 1 … ale chyba nie o to tu chodzi…

kurczak grillowany (?) z frytkami

Więc jeśli umierasz z głodu i jesteś spragniony wrażeń… zapraszam do tego bistro. Szkoda,że nie przeczytają nigdy tej recenzji…

 

 

Kotlety mielone z serem i lubczykiem

W porównaniu do poprzedniego przepisu ten jest dużo mniej wykręcony, ale za to … dla zakochanych ;). Niby banalny i codzienny, ale zapewniam,że zaskakująco smakowity i na dodatek szybki. Ciekawy i bogaty smak nadaje lubczyk podbity musztardą. Przepis jest na bazie… przepisu z kalendarza ściennego, trochę zmodyfikowany.

Składniki:

  • 500g mielonego wieprzowego lub wieprzowo-wołowego
  • 1 bułka (ja dałem 3 kromki chleba pszennego-tylko wnętrze) na moczona w mleku
  • 1 jajko
  • 2 łyżki posiekanego świeżego lub mrożonego lubczyku
  • 1 dymka
  • 2 łyżeczki musztardy
  • 1,5 łyzki sosu sojowego
  • bułka tarta
  • pół szklanki grubo startego sera żółtego
  • pieprz

Jak to zrobić?

  1. Wymieszaj mięso, jajko, sos sojowy, pieprz, musztardę, posiekana dymkę i lubczyk oraz odciśniętą bułkę. Dobrze wyrób masę.
  2. Dodaj ser i ponownie dobrze wymieszaj
  3. Wilgotnymi rękami formuj kotlety, obtocz w bułce.
  4. Smaż na rumiano z obu stron i potem przykryj patelnię i na mniejszym ogniu pozwól kotletom dosmażyć się w środku.

Smacznego !

Zupa krem z topinamburu

Zanim mróz ściśnie ziemię może uda Wam się zdobyć bulwy topinamburu. To gatunek słonecznika, który w Polsce jest mało popluarny, chociaż słyszałem,że jest używany jako pasza dla dzikich zwierząt przez myśliwych. Ja go pozyskałem od mojej mamy z ogródka. Zanim ziemniaki pojawiły sie w Europie pełnił ich rolę. Trudno opisać jego specyficzny smak. Na pewno jest warzywny,ale trudno go porównać z czymkolwiek.

bulwy topinamburu

Składniki:

  • 400g bulw topinamburu
  • 1 cebula
  • 1 jabłko
  • 2 liście laurowe
  • 200g ziemniaków (2 średnie)
  • 0,75l bulionu drobiowego lub warzywnego (ja użyłem Winiary w proszku)
  • olej
  • szczypiorek
  • limonka lub cytryna

Jak to zrobić?

  1. obierz warzywa i pokrój w grubą kostkę
  2. podsmaż na oleju przez 10 min na niedużym ogniu (nie mogą się zbrązowić)
  3. wlej gorący bulion, dodaj liście i gotuj 20 min pod pokrywką
  4. wyjmij liść i zmiksuj
  5. dopraw pieprzem i cytryną, posyp posiekanym szczypiorem

Do zupy dobrze podać grzanki, można też zrobić z topinamburu chipsy – usmażyć plasterki, odsączyć, posolić

Smacznego!

zupa krem z topinamburu

Zupa rybna

Przepis na podstawie duńskiego, nieco przeze mnie zmodyfikowany. W sumie prosty, trzeba mieć tylko bulion rybny.

Składniki

  • 1 kg mieszanych, chudych ryb (wypatroszonych)
  • 200g krewetek
  • 200g mieszanki owoców morza lub małży
  • 2 cebule
  • 1 por
  • 4 duże ząbki czosnku
  • 3 marchewki
  • 1 bulwa kopru włoskiego (użyłem zmiażdżonych nasion)
  • puszka pomidorów pelati
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 1/2 butelki białego wina
  • 1 l bulionu rybnego (użyłem koncentratu w proszku)
  • szczypta szafranu
  • 3 liście laurowe
  • pęczek tymianku lub sporo suszonego
  • dowolna anyżówka (użyłem pastis)

Jak to zrobić?

  1. Podziel ryby na mniejsze kawałki, razem z płetwami, ew głowami. Ja kupiłem dorsza, płoć i flądrę. Warzywa oczyść i pokrój w mniejsze kawałki
  2. Rozgrzej olej w dużym rondlu, przesmaż rybę. Nie szkodzi,że rozpadnie się w kawałki, trzeba ją też odskrobywać od dna. Chodzi tylko o wywar, mięso,ości itp. zostaną wyrzucone
  3. Wrzuć warzywa i przesmaż razem z rybą
  4. Dodaj koncentrat, pomidory, wino, bulion, liście laurowe, tymianek, zagotuj i gotuj 25 min
  5. Odcedź na sicie wyciskając dobrze, przelej do innego garnka
  6. Rozmiękcz szafran w zupie, dodaj do zupy, wrzuć krewetki i owoce morza i gotuj 5 min
  7. Dopraw solą, pieprzem i anyżówką
  8. Do zupy podaj grzanki i majonez czosnkowy

Smacznego !

zupa rybna

Karmelizowana świnia z kolendrą

Pozwoliłem sobie na dosłowne tłumaczenie tej nazwy z duńskiego. Całkiem smaczna i niewymagająca wysiłku potrawa. Ładna harmonia słodkiego i czosnkowego smaku.

Składniki (na 2 osoby)

  • 400g żeberek (w oryginale był mostek)
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 łyżka soli
  • pieprz
  • 1 łyżka ziaren kolendry
  • 75g cukru palmowego
  • 3 łyżki sosu sojowego

Jak to zrobić?

  1. Upraż ziarna kolendry na suchej patelni aż zaczną pachnieć
  2. W moździerzu zetrzyj sól, kolendrę i czosnek przeciśnięty przez praskę na pastę
  3. Zmieszaj to z cukrem (może być też trzcinowy) i sosem sojowym
  4. Wymieszaj tę marynatę z mięsem, włóż do naczynia lub woreczka i do lodówki na conajmniej 3 godziny (lepiej na całą noc)
  5. Piecz w piecu 20-30 min lub na grillu,aż mięso będzie miękkie

 

 

Karmelizowana świnia z kolendrą w towarzystwie ryżu naturalnego, kiszonego musztardowca chińskiego i paru pieczonych warzywek

 

Smacznego !