Zupa krem pietruszkowo-piniowa z serem feta

Przepis ten pochodzi tak jak poprzedni z portalu politikena. Zupa ma ciekawy delikatny smak, w sumie jest na wodzie,chociaz nie do końca jest dietetyczna…

Składniki (na 3-4 osoby)

  • 100g orzeszków piniowych
  • 2 drobno posiekane cebule
  • 1 ząbek czosnku drobno posiekany
  • 1 jabłko pokrojone w grubą kostkę
  • duży pęczek natki pietruszki – ok 100g posiekany grubo razem z łodyżkami
  • łyżka sosu rybnego
  • 1l wody
  • 50-100ml oliwy z oliwek extra virgin
  • sok i skórka (drobno pokrojona) z cytryny
  • 100g twardego sera feta (podobno lepszy owczy lub kozi)
  • sól, pieprz, oliwa do smażenia

Jak to zrobić?

  1. Usmaż cebulę, czosnek, pinię i jabłko w oliwie na małym ogniu przez 10-15 min aż cebula bedzie miękka,a orzeszki troche sie zarumienią, posól, popieprz
  2. Dodaj gorącą wodę, sos rybny i pietruszkę, zagotuj
  3. Gotuj na mocnym ogniu 4-5 min az pietruszka zmięknie
  4. Zmiksuj wszystko wraz z oliwą extra virgin
  5. Dopraw solą, pieprzem, ew sosem rybnym
  6. Przed podaniem wymieszaj z sokiem cytrynowym i skórką, do talerza włóż parę kostek fety

 

Zupa pietruszkowo-piniowa

 

Smacznego !

Barszcz-krem z bekonem

Przepis pochodzi z duńskiego portalu Politiken, nieco przez mnie zmodyfikowany.

Składniki

  • 1 cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • 2 marchewki
  • 500g buraków
  • 1l bulionu drobiowego
  • 1/2 łyżeczki nasion kolendry
  • oliwa
  • pęczek szczypiorku
  • 200g kwaśnej śmietany przynajmniej 18%
  • 200g bekonu
  • 100 ml koncentratu barszczu czerwonego

Jak to zrobić?

  1. Obierz cebule i czosnek, pokrój w kawałki, Warzywa obierz i pokrój w grubą kostke.
  2. W garnku rogrzej oliwę i smaż cebule i czosnek 5 min na średnim ogniu
  3. Dodaj pozostałe warzywa i kolendrę ( ja ją wcześniej uprażyłem i roztarłem w moździerzu) i smaż 10 minut
  4. Wlej bulion, koncentrat barszczu i gotuj ok 40 min pod pokrywką,aż buraki będą miekkie
  5. Zmiksuj zupę, dopraw do smaku solą, pieprzem, ew sokiem z limonki
  6. Bekon w plastrach usmaż na patelni albo upiecz
  7. Podając włóż łyżkę kwaśnej śmietany, posyp siekanym szczypiorkiem i dodaj bekon

Smacznego!

 

Barszcz-krem z bekonem

 

Restauracja Warung Bali, Poznań, ul. Żydowska 1

Pewnego dnia przechodziłem tą ulica i zwróciłem uwagę na tę skromną z wyglądu restaurację, przez szyby było widać wschodnich gości. Po zapoznaniu się z menu  (http://warungbali.pl/menu/) i faktem, że obsada kuchni jest 'stamtąd’ nabrałem przemożnej ochoty na odwiedzenie tego przybytku. Kuchnia jest orygnialna,a ceny przystępne.

AKTUALIZACJA 06.2015: niestety restauracja już nie istnieje

Wystrój w środku jest wschodni,ale nie za bardzo pretensjonalny, w porównaniu z Taj-India to Europa… W lokalu jest wschodnia muzyka taka w sam raz- nie męcząca (pamiętacie taką reklamę batona z hinduskim taksówkarzem…), wypełnia przestrzeń.

Obsługa

Obsługiwani byliśmy przez panią kelnerkę zorientowaną w menu, znająca dość skomplikowane nazwy oraz zawartość potraw, opowiadała o nich przy podawaniu, potrafiła doradzić. Czas oczekiwania był w sam raz. Bardzo przyzwoicie. Teraz do rzeczy czyli…

Jedzenie

Przystawka

Lumpia Semarang (11 PLN) – smażone indonezyjskie sajgonki nadziewane makaronem ryżowym (bądź sojowym),krewetkami, podane z sosem 'słodkie chilli’.

Lumpia Semarang

Jak widać sajgonki są wielkości naleśników… Bardzo fajne chrupiące ciasto, wypełnione dość nijaką w smaku zawartością zawierającą krewetki koktajlowe poddane podwójnej obróbce termicznej, czyli o wielkości 5 mm…  Zaczęło się nieszczególnie,a poniewaz to ja wybierałem restaurację dla naszego towarzystwa to poczułem pewien niepokój. 'Sajgonek’ nie dojadłem…

Dania główne

Było nas 5 osób, więc zamówilismy Zestaw dla czworga (200 PLN) oraz za namowa pani kelnerki Sapi Asam Manis (28 PLN). Dania przybywały na niewielkich półmiskach,ale biorąc pod uwagę ich ilość w zupełności wystarczające. Do nich podany był ryż posypany prażoną cebulą w ładnych koszyczkach. W ogóle strona wizualna potraw jest mocną stroną,we wschodnim stylu, dopracowane-widziałem dania podawane do sąsiednich stolików.

Trudno trochę opisac tę różnorodność smaków. Ostrość (co prawda wybraliśmy łagodne potrawy) do zniesienia dla przeciętnego Europejczyka. W skład tej uczty wchodzi kurczak, karmazyn, wołowina, tofu warzywa…  W wielu z nich smaku nadają liście limonki,które mi bardzo odpowiadaja- np. wołowina czy krakersy (właściwie rodzaj cienkiego placka).

Mi najbardziej przypadły do gustu wołowina, kurczak w sosie satay oraz pikantny sos będący mieszaniną kecap manis, chilli i warzyw. Dobrze uzupełniał smak mniej zdecydowanych potraw.  Fajny sposób na spróbowanie różnych smaków. Dodatkowo wspólne dzielenie się potrawami wprowadza dobrą atmosferę.

Od lewej: Ikan Balado,Sate Sapi,Ayam Sulawesi,Reampeyek, na dole sos na bazie kecap manis

Na zdjęciu trudno było objąć cały stół… Po zjedzeniu części potraw na stół przybył Sapi Asam Manis. Dania główne można zamawiać z 3 rodzajami sosu, ja się zdecydowałem na słodko-kwaśny czyli manis. Podany na gorącej żeliwnej płycie wbudowanej w drewno (podobnie jak w Taj-India) – warzywa i kawałki wołowiny w chrupiącym cieście, polane sosem. Bardzo smakowite. Bardzo dobry sos, a w ustach przyjemna chrupkość.

Na koniec dodam,że zjedliśmy wszystko, z wyjątkiem ryżu…

Deser

Na deser chciałem zamówić Kolak, ale Ramadan sie juz niestety skończył… Zamówiłem więc Agar Agar Buah. Galaretka o lekko miętowym smaku, do tego kawałki świeżego mango zalane waniliowym flanem i ozdobione świeżymi owocami. Dość oryginalny smak, ale polecam. Koledzy zamówili smażone banany,które były ładnie podane , wyglądały dobrze i smakowały chyba też skoro talerzyki zostały wyczyszczone…

Agar Agar Buah i kawa Luwak

Do tego nie mogłem sobie odpuścić kawy Luwak, chyba najsłynniejszej kawy na świecie. Hmmm… starając się nie pamiętać w jaki sposób jest ona pozyskiwana delektowałem się smakiem. Smakuje jak.. kawa, ale jest pozbawiona palonych gorzkości i kwaśności. Taka kawa w stanie czystym. Czy warto wydać 20 PLN… oceńcie sami.. Raz warto.

Generalnie polecam zarówno na spotkanie prywatne, jak i biznesowe. Ciekawe, przystępne smaki dla każdego.

Corbieres AOC 2008, Gerard Bertrand

Dla odmiany pozytywna rekomendacja.

To dość specyficzne wino, bo jest butelkowane dla sklepów Marks&Spencer, warto zwrócić uwagę jeśli będziecie w pobliżu (w ogóle na cały dział winiarski).

Szczepy – Carignan, Grenache, Syrah, Mourvedre leżakowane 8 miesięcy w dębowych beczkach

Barwa – ciemnobordowa

Zapach – lekko słodkawy, trochę czarnej porzeczki

Smak – wytrawny smak,ale bez cierpkości marszczącej język. Bardzo przyjemne uczucie. Po połknięciu pozostaje bogaty kwaskowo-słodkawy smak z nuta owocową i czymś co mi się kojarzy z zapachem wyprawionej skóry

Dla mnie to wysmienite wino do łagodnych i średnio pikantnych potraw, a także nadające się jako 'dyskusyjne’ 🙂 czyli do popijania przy rozmowie tylko..

Corbieres

Sprzedawca: Marks&Spencer

Cena: 21 PLN (absolutnie rewelacyjna cena, jakieś 50% ceny takich win w innych sklepach)

Piwo Mętne Niefiltrowane- Browar EDI Wschowa

Tym razem recenzja z gatunku ostrzeżeń dla ludzkości, choć znalazłem wpisy w internecie, które to piwo chwalą. Piwo to kupiłem przy  okazji Festiwalu Dobrego Smaku i była to ironiczna pomyłka.

Barwa – czegoś takiego w życiu nie widziałem, niewątpliwie odpowiada nazwie. Piwo jest zupełnie nieprzezroczyste o kolorze wodnistej kawy z mlekiem, raczej przypomina pomyje

Zapach – ostry, alkoholowy, nie pachnie piwem

Smak – odrażający, chemiczno-spirytusowo-kwaśny

Nie wiem z czego to piwo zrobiono, może mi się trafiła partia z płukania aparatury. Kupiłem jeszcze inne piwo z tego browaru. Wypiłem je, było tylko niedobre. Trzeba zwrócić honor browarowi, bo nie miałem sensacji żołądkowych…

Zapraszam do innych recenzji produktów, bo są też piwa,które mi smakują….

Bułeczki maślane

Uczę się piec bułki. Wczoraj mi nie wyszło,ale dziś zrobiłem maślane z przepisu na bardzo fajnym portalu kotlet.tv. Do dwóch włożyłem po kawałeczku czekolady, reszta jest bez dodatków.
Mniam !
Przepisu nie będe przeklejał, w kotlecie mają ładnie napisane, pokazane…
http://kotlet.tv/puszyste-buleczki-z-nutella
Spróbujcie,bo warto!

Bułeczki maślane

Chutney śliwkowo-cebulowy

Zbliża się powoli jesień, więc przetworów nastał czas…

Chcę się dziś podzielić dość ciekawym duńskim przepisem opublikowanym przez Carstena Kystera. Zrobiłem dziś i smakuje obiecująco, choć dośc osobliwie. Generalnie jest kwaśno-słodki. Dość mocno kwaśny i dość mocno słodki. Być może trzeba dodać mniej octu- w końcu zawsze można doprawić…

Składniki:

  • 1 kg śliwek
  • 4 kawałki kory cynamonu
  • 8 kapsułek kardamonu
  • 4 cebule
  • 2 laski wanilii
  • 300g cukru
  • 200ml białego octu winnego

Jak to zrobić?

  1. Cebulę pokrój w grubą kostkę, Cynamon i kardamon praż na średnim ogniu w suchym garnku 3 minuty
  2. Laski wanilii pokrój na pól, wyskrob ziarenka, dodaj do cukru
  3. Wlej ocet, dodaj cukier z wanilią i cebulę do garnka, niech gotuje się lekko 5 min
  4. Przekrój śliwki na pól, usuń pestki, jeśli są duże można pokroić na ćwiartki
  5. Na małym ogniu niech się gotuje 30 min, na koniec można doprawic octem lub cukrem. Jeśli jest zbyt rzadkie można zagęścić np. skrobią kukurydzianą

Można zamienić przyprawy na inne- np. prażone ziarno gorczycy albo dodać chilli. Do słoików wkłada się razem z cynamonem i kardamonem.

Smacznego!

Chutney śliwkowo-cebulowy

Chochołowy Dwór, Jerzmanowice na trasie Olkusz-Kraków

Wakacyjne wspomnienie w stylu polsko-włoskim. www.chocholowydwor.pl

Obiekt rzuca się w oczy. Jest to hotel i restauracja zbudowane z drewnianych bali, w góralskim stylu, Bale są imponującej grubości, uszczelnione, według góralskiego rzemiosła (czyli robił to 'optyk’ :))- ładne wnętrze, a atrium hotelu nawet powiedziałbym imponujące. Połączenie tradycji z nowoczesnością. Na parkingu ciekawy pomysł-miejsca wydzielone za pomocą grubych bali wpuszczonych w żwir. Wpadliśmy tam na na obiad po zwiedzaniu Groty Łokietka. Wybraliśmy stolik na zewnątrz,bo temperatura była znośna,ale w środku klimatyzacja czekała…

Obsługa była sprawna i poinformowana, do tego miła pani Patrycja. Ceny umiarkowane.

Dania główne

Karta jest mieszana-zarówno jest to tradycyjna kuchnia polska, jak i międzynarodowa. Zamówiliśmy wielką miche pierogów-ze szpinakiem, ruskie, z mięsem (21 sztuk,na 2 osoby) ,  spaghetti carbonara no i goloneczkę….

Na temat pierogów nie mogę się wypowiedzieć,ale widziałem że dość smamowały i naprawdę wystarczyły na dwie osoby.

Spaghetti było dobre, dobrze ugotowane, śmietanowy sos, płatki parmezanu. Ja mam co prawda bardziej aromatyczny gust,ale naprawdę można polecić. Równiez głodnemu,bo jest kaloryczne i ilościowo wystarczające. Zwraca uwagę też fakt podania tego w ładnym naczyniu, nawiązującym do kuchni włoskiej

Spaghetti carbonara

Golonka pieczona. Bardzo apetyczne danie i okazałe,podane na drewnianej desce. Pieczone 2 golonki (w menu przeznaczone dla jednej osoby,ale chyba głodnej…),do tego pieczone łódeczki ziemniaczane, ozdobiona balsamico, pomidorkami i roszponką. Dodatki-ostry chrzan i musztarda. Bardzo smaczne ziemniaczki, zjadłem wszystkie,ale golonce dałem radę tylko jednej. Musztarda standard, a chrzan trochę dla mnie za ostry. Golonka dobrze upieczona, nie wysuszona, w smaku… może być-dużo lepiej wygląda niż smakuje. Ja chyba jednak wolę gotowaną, ma lepszy aromat, smak i soczystość…

Drugą golonkę poprosiłem żeby mi zapakować. Następnego dnia na zimno była prawie niejadalna – skóra gumowa, części chrzęstne sztywne… a odgrzac nie  miałem gdzie…

Golonka pieczona

Pojawiłbym się tam jeszcze raz,żeby spróbować innych dań. Na przykład kusiło mnie 'Karczek w miodzie i kminku podawany z ziemniakami opiekanymi i kapustą zasmażaną’… Może kiedyś tam zajrzę…

Wiejskie Jadło, Stary Rynek 77, Poznań

Podczas moich wakacji jakoś sobie ulubiłem kuchnie polską i różnego rodzaju karczmy. Po powrocie do Poznania wybrałem się zatem do restauracji,do której się dawno przymierzałem- w bocznej uliczce od Starego Rynku. www.wiejskie-jadlo.pl

Wnętrze jest dość stylowo i wiejsko urządzone, drewniane ławy, strzecha.

Menu jak na karczmę dość drogie-danie główne raczej 30PLN+, no ale to Stary Rynek. Ta recenzja będzie dość wyrywkowa z konieczności, przy takiej wizycie jest zawsze pewna loteria. Chyba,ze wszystkie potrawy sa wysmienite…

Obsługa

Najpierw jednak nie o jedzeniu.Niedziela po południu, prawie wszystkie stoły zajęte. Rowniez z powodu dzisiejszego Festiwalu Dobrego Smaku. W tle nowoczesny folk góralski (ale nie disco polo).

Zostaliśmy od razu zauważeni przez obsługę i zajęto się nami. Po zamówieniu było juz trochę dziwniej. Czekaliśmy ok 15 min,ale nie podano nam napojów (czyli standardowego wypełniacza czasu), czekadełek tez brak (chleb ze smalcem można sobie kupić…). W końcu upomniałem sie o ten sok po podaniu dań. Może wypadek przy pracy-duży ruch, w sumie nie mozna sie czepiac. Do rzeczy więc.

Zupa

Cebulowa – klarowna (7 PLN). Dość osobliwe przeżycie. Do tego niezbyt wyszukana grzanka. Przede wszystkim była bardzo słona, miała tez troche posmak kapuśniaku (może się troszkę kwasnicy z sąsiedniego garnka ulało ?). Raczej była zaprawiana suszem warzywnym albo 'ziarenkami smaku’- takie pozostałości były w misce…

zupa cebulowa

Danie główne

Szare kluchy z kapustą zasmażaną (17 PLN). W końcu regionalny przysmak… W moich stronach nazwanoby to pyzami- z ziemniaków-tyle ze nie kuliste tylko takie rwane… Do tego kapusta kwaszona (dość kwaśna) zasmażana z boczkiem.

Kluchy były i szare i dogotowane w odpowiednim stopniu, porcje-średnie (jak na karczmę to małe), wymagały tylko dosolenia. Kapusta dobra, może nie rzuca na kolana jak ta w Bidzie,ale całkiem OK.

Szare kluchy z kapustą

Podsumowując- taka wielkomiejska wiejskość…. więc raczej tam nie wróce. Raczej chyba trzeba się wybrać poza miasto, chyba że macie japońskich turystów…

UTOPENCE

W związku z niemożnością skosztowania utopenców w Ceskiej Hospodzie postanowiłem te zakąską zrobić sam. Znalazłem czeski przepis i zrobiłem polską wersję, bo z polskimi serdelkami. Całość stanowi smakowitą zakąskę o smaku zalewy octowej,parówki i delikatnie pikantny ślad chilli.

Mój przepis jest na duży słój (5l) tego przysmaku,ale ja zrobiłem to z 1/3 składników

Składniki:

  • 2 kg serdelków, grubych parówek
  • 1,75 kg cebuli
  • 600 ml octu spirytusowego
  • 1250 ml wody
  • 5 łyżek soli
  • 1/2 łyżki mielonego,czarnego pieprzu (ja dałem młotkowany Kamisa)
  • 3/4 łyżki cukru
  • łyżka oleju
  • 3 liście laurowe
  • odrobina chilli (ja dałem jedną świeżą pokrojoną papryczke pepperoni)

Jak to zrobić?

  1. Zagotuj wode z octem. Dodaj sól,cukier,pieprz, olej, gotuj 2 min. Schłodź.
  2. Serdelki przekrój na ćwiartki lub na pół wzdłuż. Jeśli to są inne kiełbaski można obrać je ze skóry. Cebulę pokrój w talarki
  3. Na dno naczynia (słoja) nasyp ok. 1 cm warstwe cebuli, na to połóż wartwę kiełbasek i tak na zmianę. Naczynie zamknij i wstaw do lodówki.

Trzeba czekać co najmniej 3 dni, ale tak naprawde dobre robią sie po tygodniu…

Dla miłośników języka czeskiego takich jak ja – przepis w oryginale 🙂

M N O Ž S T V Í

do pětilitrové láhve od okurků

S U R O V I N Y

2 kg méně tučných špekáčků

1.75 kg cibule

600 ml octa

1250 ml vody

5 polévkových lžic soli – 120g

1/2 polévkové lžíce mletého černého pepře – 5g

3/4 polévkové lžíce cukru – 10g

1 polévková lžíce oleje

3 bobkové listy

na špičku nože chilli

P O S T U P

Nejprve si připravíme nálev. Dáme vařit vodu s octem. Ve varu přidáme sůl, cukr, olej, bobkový list a chilli a necháme 2 minuty povařit. Nálev pak necháme vychladnout.

Špekáčky oloupeme a nakrájíme na čtvrtky. Oloupanou cibuli nakrájíme na rovnoměrná kolečka. Do vymyté pětilitrové sklenice od okurek dáme cca 1 cm vysokou vrstvu cibule. Potom tuto cibuli poklademe vrstvou špekáčků. Vrstvy opakujeme až do naplnění sklenice.

Vychladlý nálev nalijeme do připravené sklenice. Sklenici je na závěr nutné dobře uzavřít – stačí celofán a gumička.