Bistro4You Poznań, ul, Dąbrowskiego 26

Smaczna, prosta kuchnia oparta na dobrych składnikach, dania przygotowane na świeżo – to sekret sukcesu Bistro4You mieszczącego się w Poznaniu na ul. Dąbrowskiego 26. Rzadko się zdarza, żeby wszystkie dania mi w lokalu smakowały. Na bistro o dość banalnej nazwie trafiłem na poznańskich Jeżycach dość przypadkiem, rzadko tam bywam, ale miałem coś do załatwienia i chwilę czasu. Okazało się to strzałem w dziesiątkę – odkryłem perełkę – nie tylko ze względu na smak, ale również miłych właścicieli i gościnność. Prorokuję im rozwój i dużo gości. Ja na pewno niedługo sam się tam pojawię.

Wnętrze, obsługa

Bistro jest urządzone prosto, część miejsc przy stolikach, część na stołkach barowych, prowadzona jest też sprzedaż na wynos. Czysto, zapach i muzyka neutralne. Tak jak powinno być. Podczas mojego pobytu obsługiwali właściciele. W lokalu nie było tłoku (godz. 17), dania były dostarczone szybko. Obsługa uprzejma, oczywiście znająca dania, które sama przyrządza. Południowa gościnność i otwartość. Z panem właścicielem lepiej rozmawia się po angielsku, niż po polsku, chętnie opowiada o potrawach i składnikach, z których są przyrządzone. Ciekawym dodatkiem (rzadko spotykanym) jest termos z darmową kawą i herbatą (chociaż darmowa szklaneczka herbaty w lokalach tureckich to standard). Do obiadu dostałem też darmowy, pyszny deser.

Zupa krem z pomidorów (4 PLN)

Zupy są podawane w 2 wielkościach. Ja spróbowałem w związku z tym dwóch rodzajów po małej porcji.

Zupa pomidorowa była taka w sam raz… ani za kwaśna, ani za słodka, czuć pomidory (nie koncentrat) i troszkę marchewki. Konsystencja – ciekawa – nie do końca gładka, nie będziecie sie nudzić. Ser żółty (rzadki dodatek w pomidorowej) trochę się ciągnie. To zupa dnia – prawdopodobnie można ją spróbowac we wtorki, warto.

Zupa krem z pomidorów, Bistro4You, Poznań, ul, Dąbrowskiego 26

Zupa krem z pomidorów, Bistro4You, Poznań, ul, Dąbrowskiego 26

Zupa krem z soczewicy (3,50 PLN)

Zupa wegetariańska. Spodziewałem się czegoś pikantnego, z kuminem. Tu było zaskoczenie – zupa jest zupełnie łagodna, dość gładka. Jest robiona według oryginalnego przepisu tureckiego. Naprawdę smaczna, po zjedzeniu łyżki chce się następnej, a potem następnej… Zjadłem do czysta.

Zupa krem z soczewicy, Bistro4You, Poznań, ul, Dąbrowskiego 26

Zupa krem z soczewicy, Bistro4You, Poznań, ul, Dąbrowskiego 26

Turkish Köfte – wołowe kotleciki z grilla (13,90 PLN)

Kolejne popisowe danie. Kotleciki zawierają tylko mięso, sól, pieprz, kumin, cebulę. Proste i smaczne. Sekret tkwi w dobrym gatunku wołowiny, którą bistro sprowadza specjalnie z hodowli w Wielkopolsce i przyrządzaniu na swieżo. Danie można dostać jako wkład do dużej bułki, albo tak jak ja – z surówkami, pieczonymi ziemniaczkami, musztardą i keczupem na talerzu.

Turkish Köfte - wołowe kotleciki z grilla, Bistro4You, Poznań, Dąbrowskiego 26

Turkish Köfte – wołowe kotleciki z grilla, Bistro4You, Poznań, Dąbrowskiego 26

Na koniec nastąpił miły akcent – zostałem obdarowany gratisowym deserem w postaci… kaszki manny na słodko. Pachnąca waniliowo, mięciutka.. przepyszna. Nie pamiętam kiedy jadłem tak dobrą mannę.

Bistro4you,Poznań, ul Dąbrowskiego 26

Bistro4you Poznań, ul Dąbrowskiego 26

Reasumując

Bistro, ale z wyższej półki. Bez zadęcia i hipsteryzmu. Proste dania z dobranych składników, z wyczuciem smaku za przyzwoitą cenę. Miła obsługa. Poza tym gwarancja autentycznej znajomości smaku z basenu Morza Śródziemnego.

Czy wrócę tam ? Tak, zdecydowanie, interesują mnie pierogi i makaron oraz polecany przez właścicieli rosół z policzków wołowych dostępny tylko w czwartek.

Drukarnia Skład Wina i Chleba – Poznań, ul. Podgórna 6

Drukarnia Skład Wina i Chleba w Poznaniu to miejsce, gdzie spotkało mnie kilka smacznych niespodzianek. Wybierałem sie tam od jakiegoś czasu, po przeczytaniu kilku pozytywnych doniesień, m.in. w Food&Friends. Trochę z rezerwą, bo wydawało mi się przereklamowane, ale rzeczywistość okazała się przyjemnym zaskoczeniem. Karta jest dość krótka, w zasadzie konwencjonalna, ale z ciekawymi dodatkami i wykonaniem wysokiej jakości. Ceny jak na taką kuchnię naprawdę przyzwoite. Dodatkowo, zgodnie z nazwą, można tam kupić różne ciekawe chleby miejscowego wypieku. Z tej opcji akurat nie skorzystałem, ponieważ miałem w domu świeżo upieczony własny, ale wyglądały zachęcająco i ceny w okolicach 3-4 zł za bochenek – jak na chleb „rzemieślniczy” – są atrakcyjne.

Obsługa i wystrój

Lokal jest w typie „hipstersko-industrialnym”, ale bez zbędnej pretensjonalności. Proste krzesła, stoły, ładna zastawa. Na ścianach nowoczesne obrazy, nieinwazyjna muzyka. Nieco ciemno, ale do posiłku wystarczy. Dobrze, że lokal jest wysoki- daje to więcej powietrza. Było dość głośno – przy tej ilości gości plus muzyka trudno się swobodnie rozmawia. Jedzenie rekompensuje niedostatki akustyczne :).

Obsługa składa się z młodych ludzi, Kelner zajął się mną zaraz po wejściu, znalazł mi wolny stolik, mimo tego, że był zarezerwowany na późniejszą godzinę. Całość serwisu była bardzo sprawna, kelnerka miłą, zainteresowana moim odbiorem potraw. Nawet zauważyła jak obwąchiwałem risotto i podeszła się spytać czy wszystko w porządku.

Osobne pochwały należą się kuchni. Jest ona otwarta, czyli z części stolików można obserwować pracę kucharzy. W czasie, gdy były przygotowywane moje potrawy na kuchni była jedna osoba – pani. Przy wypełnionym lokalu radziła sobie wyśmienicie, dobra organizacja plus wiedza = sukces. Na zupę czekałem ok. 15 minut, risotto dostałem ok. 5 minut po zupie ! Trochę zaczęło być mi jej żal – ze względu na ilość pracy – ale na szczęście przyszedł drugi chef.

Czekadełko – chleb pszenny z kminkiem i tapenada z czarnych oliwek

Drukarnia przyłącza się do przyjemnego trendu czekadełek, chociaż czas oczekiwania by tego nie wymagał. Dzięki własnemu wypiekowi chleba mają duże pole do popisu. Ja dostałem kilka kawałków pszennego chleba z dodatkiem kminku – miękkiego, świeżego, przypominającego trochę ciasto. Do tego przyzwoita, standardowa tapenada z czarnych oliwek, może nie jakaś wyjątkowa, ale zjadłem całą 🙂

Czekadełko - chleb pszenny z kminkiem i tapenada z czarnych oliwek - Drukarnia Skład Wina i Chleba, Poznań

Czekadełko – chleb pszenny z kminkiem i tapenada z czarnych oliwek – Drukarnia Skład Wina i Chleba, Poznań

Krem z palonych porów z mleczkiem kokosowym i musztardą Dijon – 10 PLN

Zupa wegańska, która mnie zaskoczyła wszystkim oprócz koloru. Dowód na to, że można zrobić ciekawe, dobrze skomponowane danie z kilku składników. Bardzo gładki krem nie miał bardzo porowego smaku, nie miał też nut goryczy od podpalania. Idealna, aksamitna konsystencja, ani śladu włókien pora. Mleczko kokosowe ledwo wyczuwalne w smaku, za to dające o sobie znać w zapachu. Ostry kontrast daje musztarda polana cienkim strumieniem po powierzchni – jednocześnie dla ozdoby. Na to wszystko ziemniaczane chipsy, aby nie było nudno. I to wszystko za jedyne 10 złotych. Wyjadłem talerz do czysta.

Krem z palonych porów z mleczkiem kokosowym i musztardą Dijon - Drukarnia Skład Wina i Chleba, Poznań

Krem z palonych porów z mleczkiem kokosowym i musztardą Dijon – Drukarnia Skład Wina i Chleba, Poznań

Risotto z baraniną i grzybami nameko – 30 PLN

Ciekaw byłem tego, w jaki sposób baranina zostanie połączona z risotto. Kreatywna kuchnia zrobiła to w postaci pulpecików, trzeba zaznaczyć dobrze wysmażonych – bo na „medium”, lekko przyprawionych. Sam ryż był bardzo smaczny, z bardzo dużą ilością parmezanu. Grzybki lekko grzybowe i do tego lekki sos. Bardzo dobrym kontrastem do tego był sok z limonki. Całość to połączenie wielu różnych smaków, które się nie przesłaniały – i o to chodzi w dobrym daniu.  Ziemia jadalna na obrzeżu talerza również smaczna. Danie średniej wielkości ale bardzo syte. Cena jak na zawarte składniki – przyzwoita.

Risotto z baraniną i grzybami nameko - Drukarnia Skład Wina i Chleba, Poznań

Risotto z baraniną i grzybami nameko – Drukarnia Skład Wina i Chleba, Poznań

Podsumowując

Ciekawy lokal, dobre jedzenie, co widać po ilości gości. Ceny na poziomie średnim. Brawa za sprawność kuchni i obsługi. Polecana wcześniejsza rezerwacja. Na pewno się tam jeszcze pojawię – zwłaszcza kuszą mnie: swojska kaszanka z puree z szalotki i marynowanym jabłkiem, golonka długo pieczona z sosem z ciemnego piwa i wina (może wreszcie zachwycę się pieczoną golonką, na razie najlepiej smakowała mi w …  IKEI) i polędwiczka wieprzowa w szałwii.

 

Naleśnikarnia Manekin, Gdańsk, ul. Grunwaldzka 270

Naleśnikarnia Manekin w Gdańsku to jeden z lokali prowadzonych pod tą samą marką w całej Polsce. Oprócz oferty naleśników, mogącej przyprawić o zawrót głowy oferuje także zupy, sałaty, desery. Wszystko jest w bardzo umiarkowanych cenach i przyzwoitych ilościach. Nic dziwnego,że często w tych lokalach trudno o wolny stolik. Ja trafiłem tam w okresie przerwy świątecznej, a że gdański lokal jest za płotem Uniwersytetu Gdańskiego normalnie zapewne jest pełen studentów. Lokal realizuje konsekwentnie pomysł na biznes kulinarny – przygotowywane na miejscu naleśniki i kilka innych dań. Oprócz tego jest kilka aktywności – jak np. bookcrossing – za darmo można wymienić się książką, czy też konkursy dla klientów z całkiem atrakcyjnymi nagrodami.

Menu naleśnikowe posiada wiele rodzajów naleśników – od klasycznych, przez wieloziarniste, z dodatkiem ziemniaków aż do amerykańskich pancakes. Dodatki i sposób przygotowania stwarzają olbrzymią ilość kombinacji – są w postaci klasycznej, zapiekane albo w postaci tagliatelle. Ostre, łagodne, słodkie, wegetariańskie, tłuste lub dietetyczne. Zupy też okazały się wybitną pozycją. Zapraszam do relacji.

Wygląd, obsługa

Wnętrze jest wyłożone drewnem, proste stoliki, krzesła i małe kanapy. Głównym motywem zdobniczym są stylizowane na staro rysunki balonów. Całość sprawia przytulne wrażenie. Lokal ma dwa poziomy i dość sporo miejsc.

Obsługa jest młoda, być może studiuje za płotem, zdaje się,że kuchnia również młoda. Sprawność i wiedza były bez zarzutu. Potrawy dostaliśmy po niedługim czekaniu – zupę może po 10 min, drugie – jakieś 10 minut po zupie. Przy pełnym obłożeniu czas oczekiwania jest prawdopodobnie dłuższy. Kelnerka zapytała się też nas o opinię na temat obiadu. Porcje są naprawdę duże, ale jest możliwość zabrania niezjedzonej reszty ze sobą.

Naleśnikarnia Manekin Gdańsk, ul. Grunwaldzka 270

Naleśnikarnia Manekin Gdańsk, ul. Grunwaldzka 270

Zupa – krem ziemniaczany

Jedna z najbardziej oryginalnych i smacznych zup ziemniaczanych, jakie jadłem, podobne uniesienie przeżywałem tylko przy zupie z pieczonych ziemniaków w poznańskim Dragonie. Pierwszy łyk był nieco dziwny, z wrażeniem lekkiej kwaskowatości, ale potem całość smaków się połączyła, intensywnych, ziemniaczano – wędzonych od dodanego boczku. Jak dla mnie trochę za dużo było stopionego tłuszczu, ale poza tym syta, smaczna, wciągająca – do ostatniej łyżki. Przy okazji zorientowałem się, że menu Manekina nie jest identyczne we wszystkich miastach i tej zupy nie ma np. w Poznaniu. Gorąco apeluję, aby się tam pojawiła – w końcu to Pyrlandia 🙂

Krem ziemniaczany- Naleśnikarnia Manekin Gdańsk

Krem ziemniaczany- Naleśnikarnia Manekin Gdańsk

Dania główne

Tagliatelle z naleśników z pesto, rukolą i suszonymi pomidorami

Ciekawa koncepcja zastąpienia makaronu paskami z naleśników, moim zdaniem bardzo udana. Naleśniki są mięciutkie, puszyste, delikatne. Wszystko jest zanurzone w sosie z pesto, śmietaną i suszonymi pomidorami. Ostrego kontrastu dodaje też świeża rukola i ser Corregio. Tłusta śmietana w sosie dobrze łączy i podkreśla smaki. Całość jest bardzo smaczna i bardzo syta.

Tagliatelle z nalesników z pesto, rukolą i suszonymi pomidorami - Naleśnikarnia Manekin Gdańsk

Tagliatelle z naleśników z pesto, rukolą i suszonymi pomidorami – Naleśnikarnia Manekin Gdańsk

 

Naleśnik primavera z shoarma

Naleśnik w zupełnie innej formie – klasycznej, tylko większy niż domowy, w środku mięso z przyprawami shoarma, może trochę oszczędnie w ilości w stosunku do powierzchni naleśnika. Poza tym całkiem przyzwoity, warto wziąć do niego sos, ponieważ w środku go nie ma. Osobiście polecam czosnkowy. Widoczny na zdjęciu 1000 wysp jest nieco za kwaśny. Przy okazji należy się pochwała dla sosów – smak i konsystencja wskazują na to,że nie są to tanie breje z dużej, plastikowej butelki. W czosnkowym czuć świeży czosnek, w 1000 wysp – fragmenty chrupiących warzyw.

Naleśnik primavera z shoarma - Naleśnikarnia Manekin Gdańsk

Naleśnik primavera z shoarma – Naleśnikarnia Manekin Gdańsk

Napoje

Piliśmy czarną herbatę z cytryną – normalna i przyzwoita, za wręcz niesłychanie atrakcyjną cenę jak na lokal – 3,50 oraz gorącą lemoniadę malinową na gorąco. Ten drugi napój był zaskoczeniem i nie przypadł nam do gustu. Od lemoniady spodziewałem się świeżości, kwaskowatości. Tymczasem całość pomimo zawartości owoców malin była bardzo słodka i niemalinowa, ponieważ zdominowana przez dodatek syropu waniliowego. Syrop dominował też w aromacie – słowem słodka ulepa.

Podsumowując…

Lokal z pomysłem i smakiem. Za niewielką cenę można się solidnie najeść – to wszystko tworzy idealne połączenie. Menu jest szerokie i każdy znajdzie coś dla siebie. Z pewnością przetestuję lokal w Poznaniu i uzupełnię recenzję. Upatrzyłem sobie chyba z 10 pozycji z karty 🙂

 

Menu z białą gęsią owsianą – Restauracja Pastela, Poznań

Czas na gęsinę ! Menu z białą gęsią owsianą z Kołudy Wielkiej zagościło w restauracji Pastela w Poznaniu. Dzięki uprzejmości właścicieli miałem okazję wraz z miłym towarzystwem degustować tegoroczną twórczość szefa kuchni- Marcina Michalskiego. Menu było przekrojowe, pokazujące talent Marcina i jego kreatywność, a także to, ile różnych potraw można z jednej gęsi przyrządzić.

Oprócz omówionych poniżej dań próbowałem również pasztetu z gęsi o smaku wręcz uzależniającym 🙂 oraz smalcu gęsiego z mocno kiszonymi ogórkami. Gęsina jest trochę niewdzięcznym surowcem dla restauracji, ponieważ jako pieczeń nie nadaje się do odgrzewania – trzeba trochę pomyśleć, jak ją prawidłowo zagospodarować. Restauracji Pastela to się niewątpliwie udało, co zobaczycie poniżej.

 

Galareta z gęsiny, z antonówką zakwaszona sokiem z buraka

Na początku zastanawiałem się jak może smakować galareta z gęsiną, ale… to w końcu galareta drobiowa. Była wypełniona solidną ilością mięsa i plastrami jabłek. Ładnie i nietypowo podane. Smak.. hm… był poprawny – jak galareta, mi natomiast brakowało wyraźnego akcentu – czosnku, soli, albo kwasu. Następne dania zrekompensowały te braki.

Galareta z gęsiny, z antonówką zakwaszona sokiem z buraka - Restauracja Pastela Poznań

Galareta z gęsiny, z antonówką zakwaszona sokiem z buraka – Restauracja Pastela Poznań

Duszone gęsie serca z pulpecikami z soczewicy i kopytkami

Duszone serca gęsie o doskonałej konsystencji – ani za miękkie, ani za twarde. Towarzyszą temu mięciutkie kopytka, pyszny sos pieczeniowy i kulki z soczewicy o wyraźnym, lekko pikantnym smaku. Słowem – różnorodność w smakach i fakturze. Przy tym daniu nie sposób się nudzić 🙂

Duszone gęsie serca z pulpecikami z soczewicy i kopytkami - restauracja Pastela Poznań

Duszone gęsie serca z pulpecikami z soczewicy i kopytkami – restauracja Pastela Poznań

Rosół z gęsiny z pietruszkowymi kluseczkami, marchwią i czosnkiem

Wyjątkowy rosół – ze względu na smak i kolor (i nie jest to rosół ze Shreka 😉 ). Jest inny od rosołu z kurczaka, ma mocniejszy smak, na dodatek podkręcony masłem i czosnkiem. Pietruszka podana w postaci kluseczek, bo podobno niektórzy nie lubią pływających gałązek. Są jędrne, lekko pietruszkowe – niektóre rodziny przychodzą z dziećmi specjalnie na te kluseczki.

Rosół z gęsiny z pietruszkowymi kluseczkami, marchwią i czosnkiem - restauracja Pastela Poznań

Rosół z gęsiny z pietruszkowymi kluseczkami, marchwią i czosnkiem – restauracja Pastela Poznań

Plastry gęsiej piersi z puree dyniowym z tymiankowym burakiem

Mocno i dobrze upieczone piersi, ale nadal soczyste. Słowem – pieczona gęsina 100% :), do tego bogata gama smaków – słodkawe buraki i lekko pikantne puree z dyni z dodatkiem imbiru. Nie przepadam za dynią, ale w tym wydaniu mi smakowała. Całość uzupełniona sosem pieczeniowym dodającym słoności. Kilka smaków połączonych w jednym daniu – czyli to, co kuchnia lubi najbardziej 🙂

Plastry gęsiej piersi z puree dyniowym z tymiankowym burakiem - restauracja Pastela Poznań

Plastry gęsiej piersi z puree dyniowym z tymiankowym burakiem – restauracja Pastela Poznań

Gęsie udo w cieście francuskim z kaszą gryczaną, jarmuż z wielkopolskim serem smażonym

Ciekawie podane udo gęsie – najpierw pieczone, potem opakowane w ciasto francuskie i zapieczone do podania. Opakowanie to powoduje zamknięcie szczelne mięsa i zatrzymanie wilgoci, dzięki temu nie wysycha przy odgrzewaniu. Po otworzeniu skorupki bucha aromatyczna para. Mięso jest ciekawie doprawione, z odrobiną cynamonu – daje interesujący posmak. Do tego wyjątkowo smaczny jarmuż i troszkę wyżej wspomnianego sosu.

Gęsie udo w cieście francuskim z kaszą gryczaną, jarmuż z wielkopolskim serem smażonym - restauracja Pastela Poznań

Gęsie udo w cieście francuskim z kaszą gryczaną, jarmuż z wielkopolskim serem smażonym – restauracja Pastela Poznań

Pokaz rozbioru gęsi

Dodatkowym elementem kolacji był pokaz rozbioru tuszy gęsiej w wykoaniu Marcina Michalskiego. Już po pierwszych ruchach nożem było widac jego wprawę i doświadczenie – takiej szybkości i precyzji nie nabywa się ogladając programy kulinarne. Tylko w tym sezonie – od św. Marcina Pastela wydała tysiące dań z gęsiny. Całość rozbioru trwała trochę ponad 5 minut plus komentarz. Marcin podpowiadał do czego najlepiej użyć poszczególne części tuszki – do wywaru, pasztetu, pieczenia….

Pokaz rozbioru gęsi - Marcin Michalski - Pastela Poznań

Pokaz rozbioru gęsi – Marcin Michalski – Pastela Poznań

Pokaz rozbioru gęsi - Marcin Michalski - Pastela Poznań

Pokaz rozbioru gęsi – Marcin Michalski – Pastela Poznań

Całości uczty towarzyszyły ciekawie dobrane wina sprowadzone przez firmę Partner Center, które serwował sommelier Karol Korolkiewicz. Ich charakter był dopasowany do potrawy tak, aby były ciekawym przerywnikiem, ale nie zagłuszały smaku potrawy. Wraz ze mną smakowali m.in. – Grażyna z bloga grazynagotuje.pl oraz Juliusz Podolski – Kulinarny Turysta, który zawsze potrafi spotkanie ubarwić ciekawymi informacjami kulinarnymi. Relację Grażyny możecie przeczytać w tym wpisie.

Pastela w tym roku serwuje nam ciekawy i różnorodny zestaw dań z gęsiny – dbając o to, aby szanować mięso i wykorzystać całą tuszę. Każdy znajdzie coś dla siebie, a poza jedzeniem inspirację jak ciekawie można przyrządzić gęś w domu.

Steak by Steak – nowe menu stekowe w Sheraton Poznań, 5.11.2015

Steak by Steak to nazwa nowego menu w restauracjach Sheraton i Westin. Moje wrażenia z degustacji 3 pozycji z nowego menu. Nie przepadam za zagranicznymi nazwami, ale ze względu na pochodzenie potrawy oraz tych hoteli nie będę się czepiał 😉 . Hotele Sheraton starają się urozmaicać pubowe menu takimi ciekawymi akcjami. Poprzednio opisywałem propozycje burgerów z różnych stron świata. Tym razem menu jest bardziej ekskluzywne, również pod względem doboru surowca.

Steak by Steak - nowe menu stekowe w Sheraton Poznań

Steak by Steak – nowe menu stekowe w Sheraton Poznań (fot. Sheraton)

Mieliśmy okazję porozmawiać z dostawcami sezonowanej wołowiny, którzy opowiadali nam o samym mięsie i procesie sezonowania, którym się zajmują. Do tego można było ciekawie porozmawiać na temat win dobranych do tych potraw z osobą, która je wybiera i dostarcza. O sposobie przyrządzania opowiadał szef – Krystian Szopka, którego kunszt miałem okazję również docenić podczas kolacji degustacyjnej Kaczka i Wino. Jedynym mankamentem tego spotkania było kameralne, słabe oświetlenie, które utrudnia robienie dobrych zdjęć.

Polska wołowina sezonowana na steki-Sheraton Poznań

Polska wołowina sezonowana na steki-Sheraton Poznań

Fiorentina – stek z włoskiej wołowiny rasy Chianina

To niezwykła okazja, żeby spróbować tej potrawy, ponieważ rzadko można ją spotkać w polskich restauracjach. Dodatkowym czynnikiem jest wielkość – steki te są krojone z dużego płata mięsa – mają minimum 1 kg. Porcja na co najmniej 2 osoby. Przed podaniem stek jest ważony i klient może się zdecydować, czy podejmie to wyzwanie 🙂 . Chianina to jest stara, toskańska rasa, mięso pozyskiwane jest z młodych byków. Rezultatem jest delikatne, miękkie, różowe mięso o smaku pośrednim pomiędzy cielęciną i wołowiną.

Włoska wołowina rasy Chianina na stek Fiorentina - Sheraton Poznań

Włoska wołowina rasy Chianina na stek Fiorentina – Sheraton Poznań

Do tak delikatnego mięsa nie warto brać przypraw (oprócz soli i pieprzu) ani sosów. Dobrym dodatkiem jest także proponowane wino – Chianti Ruffino Sangiovese – aromatyczne, ale o delikatnym smaku nie zagłuszającym steka.

Stek Fiorentina gotowy - Sheraton Poznań

Stek Fiorentina gotowy – Sheraton Poznań

Stek Fiorentina-Sheraton Poznań

Stek Fiorentina-Sheraton Poznań

Grillowany antrykot z polskiej sezonowanej wołowiny

Klasyczny stek o klasycznym smaku. Dojrzała wołowina zawierająca odpowiednią ilość tłuszczu gwarantuje piękny zapach, soczystość i smak. Cenowo, jakościowo i pod względem dostosowania się do gustów – bezpieczny i pewny wybór. Brałem dokładkę 🙂 . Nie wymaga przypraw i sosów, a serwowane do niego wino- australijskie Banrock Station Reserve Cabernet Sauvignon – Shiraz było moim ulubionym tego wieczoru. Bardzo bogaty bukiet i złożony smak, ale bardzo zrównoważony, nie za cierpki – na odpowiednim poziomie w stosunku do intensywności steku.

Grillowany antrykot z polskiej sezonowanej wołowiny - Sheraton Poznań

Grillowany antrykot z polskiej sezonowanej wołowiny – Sheraton Poznań

T-Bone z polskiej sezonowanej wołowiny

T-bone to duży stek z kością zawierający dwa rodzaje mięsa – polędwicę i rostbef – z tego powodu trudniejszy do usmażenia. Kuchnia Sheratona nie miała z tym problemu. Oba rodzaje mięsa pozostały soczyste i delikatne. Stek jest dość spory, ale jedna osoba da radę 🙂

T-Bone z polskiej sezonowanej wołowiny - Sheraton Poznań

T-Bone z polskiej sezonowanej wołowiny – Sheraton Poznań

Całe menu możecie podejrzeć tutaj: Sheraton_Steki_Menu . Wiadomo, że to dość ekskluzywna potrawa i we wszystkich lokalach jest dość droga. W Sheratonie nie mam obawy o jej jakość.

Ciekawie było też porozmawiać z dostawcami wołowiny – widać, że są zorientowani i na dodatek to lubią. Szkoda, że nie można ich wyrobów kupić detalicznie (oprócz Warszawy). Mam nadzieję, że rynek się rozwinie na tyle, że dotrą do Poznania.

 

 

 

 

Zaproszenie – Restaurant week 23-31.10.2015. Poznań. Momo, ul. Szewska, Poznań

Kolejna atrakcja dla smakoszy – Restaurant Week w Poznaniu (i w paru innych miastach). Miałem okazję spróbować przedpremierowego dania, które Wy będziecie mogli skosztować w przyszłym tygodniu w restauracji Momo na ul. Szewskiej w Poznaniu. Miałem już tam okazję gościć i spróbować dań z ryb i owoców morza – opisałem to w tej recenzji.

Nie będę tym razem pisał o obsłudze, atmosferze itp.  Było bardzo dobrze, chociaż ruch był niewielki. Momo ma dwie sale – jedną od ulicy, z oknami, bardziej w stylu bistro, drugą wewnątrz, coś w rodzaju atrium z oknammi wpuszczającymi światło i lodówkami z winem. Na ścianach klimatyczne, śródziemnomorskie zdjęcia…

Ragout z krewetek z dynią i cukinią na ziemniaczanym plyndzu

Połączenie wschodnich smaków i wielkopolskiej tradycji. Fajne zestawienie smaków – chrupka cukinia, miękki placuszek i krewetki. Do tego kremowy sos ze śmietany, szałwi i estragonu – ziołowe smaki – bardzo bogate.

Ragout z krewetek z dynią i cukinią na ziemniaczanym plyndzu-Momo, Poznań

Ragout z krewetek z dynią i cukinią na ziemniaczanym plyndzu-Momo, Poznań

Filet z suma europejskiego na gniazdku ziemniaczanym z julienne warzywnym w aromatyzowanym bulionie krewetkowym

Małe danie, ze starannością przygotowane, widać sporo staranności. Podstawą są julienne z warzyw i cieniutkie chipsy ziemniaczane, na to przychodzi delikatny, świeży filet z suma. Najważniejsze jest zjedzenie tego w całości – czyli warzyw, delikatnej ryby i zagęszczonego  bulionu krewetkowego. Zawijajcie ten sos, który jest intensywny, wraz z rybą i warzywami, bo dodaje on całości właściwego smaku. Ja to odkryłem na końcu i wyjadałem ten sos widelcem :).

Filet z suma europejskiego na gniazdku ziemniaczanym z julienne warzywnym w aromatyzowanym bulionie krewetkowym - Momo, Poznań

Filet z suma europejskiego na gniazdku ziemniaczanym z julienne warzywnym w aromatyzowanym bulionie krewetkowym – Momo, Poznań

Mus z mango z orzechami i płatkami czekolady

Ciekawe w tym deserze jest to, że jest on zderzeniem różnych konsystencji i intensywności smaków. Bardzo delikatny, lekko słodki mus z mango i pianka z cytryny (a spodziewałem się ciężkich i słodkich klimatów) leży obok truskawki, orzechów i czekolady oraz szczypty chilli. To wszystko tworzy przemyślaną i różnorodną całość.

Mus z mango z orzechami i płatkami czekolady- Momo, Poznań

Mus z mango z orzechami i płatkami czekolady- Momo, Poznań

Smacznego !

 

Pub Grill Chmielnik, Poznań, ul. Żydowska 27

Pub Grill Chmielnik w Poznaniu, przy ul. Żydowskiej 27 to miejsce nieco ukryte. Zajrzałem tam raz – do baru, nie przyszło mi do głowy przejść na podwórze, które jest wyjątkowo uroczym miejscem. Jest tam prawdziwy chmielnik – obsadzone jest dorodnymi, wysokim na dwa piętra polskim chmielem, który zresztą posłużył do wytworzenia limitowanej wersji pilsa „Chmielnik”.

Powodem mojej wizyty było jednak nie piwo, a grill, który otwiera się właśnie z szerszą ofertą. Kolacja degustacyjna w tym sympatycznym otoczeniu była bardzo udana i zapowiada, że do dobrego piwa będzie można tam dobrze zjeść. Zapraszam na relację.

Chmielnik Pils wyprodukowany przez SzałPiw na bazie chmielu rosnącego w ogródku pubu, Pub Grill Chmielnik, Poznań, fot. (c) Kulinarny Poznań

Chmielnik Pils wyprodukowany przez SzałPiw na bazie chmielu rosnącego w ogródku pubu, Pub Grill Chmielnik, Poznań, fot. (c) Kulinarny Poznań

 

Pub Grill Chmielnik Poznań - ogródek

Pub Grill Chmielnik Poznań – ogródek

Kolacja została przygotowana przez kucharzy pod dowództwem szefa z Pałacu Mierzęcin – Dawida Łagowskiego. Była też okazja porozmawiać z nimi i przekonać się, że są pasjonatami tego co robią i ich sztuka łączenia smaków wznosi się na wysoki poziom.

 Właściciel prezentuje mistrzów kuchni, z prawej Dawid Łagowski z Pałacu Mierzęcin, Pub Grill Chmielnik, Poznań

Właściciel prezentuje mistrzów kuchni, z prawej Dawid Łagowski z Pałacu Mierzęcin, Pub Grill Chmielnik, Poznań

Menu degustacyjne- Pub Grill Chmielnik, Poznań

Menu degustacyjne- Pub Grill Chmielnik, Poznań

Sałaty z ciepłym kozim serem i musem truskawkowym, cydr półsłodki

Połączenie chrupiących sałat, pomidora, ogórka i smaków owocowych  – gruszki i truskawki. Bardzo ładnie kontrastował ciepły, goryczkowy ser. Ja preferuję cydr bardziej wytrawny i bardziej jabłkowy, ale ten – lekki i owocowy – jako uzupełnienie całkiem dobrze pasował.

Sałaty z ciepłym kozim serem i musem truskawkowym, cydr półsłodki - Pub Grill Chmielnik, Poznań, fot. (c) Kulinarny Poznań

Sałaty z ciepłym kozim serem i musem truskawkowym, cydr półsłodki – Pub Grill Chmielnik, Poznań, fot. (c) Kulinarny Poznań

Troć bałtycka z grilla zielone risotto, piwo pszeniczne z browaru Olbracht

Pyszna, świeża, grillowana troć, do tego syte risotto, które może służyć samo w sobie za kolację. Risotto bardzo kremowe z ciekawymi dodatkami – bobem i kawałkami brokułów.  Konsystencję zawdzięczało dodatkowi mascarpone, a dodatkowy aromat – limonce. Trochę niefortunne podanie dania w miseczce utrudniało jedzenie i dobrą prezentację, ale kuchnia była tego świadoma i chyba poza takimi specjalnymi imprezami nie jest to serwowane w tej postaci. Lekkie, aromatyczne, lekko kwaskowe piwo pszeniczne dobrze pasowało do ryby, podnosząc jeszcze doznania smakowe.

Troć bałtycka z grilla zielone risotto, piwo pszeniczne z browaru Olbracht, Pub Grill Chmielnik, Poznań

Troć bałtycka z grilla zielonym risotto, piwo pszeniczne z browaru Olbracht, Pub Grill Chmielnik, Poznań

Karkówka wieprzowa grillowana, młody ziemniak, gzik, fasolka, piwo w stylu American Pale Ale

Karkówka jest bardzo popularnym grillowym daniem, niestety często ma tę wadę, że jest masakrycznie przyprawiona – za mocno, zabijając smak mięsa. Druga wada to zły dobór mięsa i zbyt długie grillowanie. Efekt jest taki, że jest gumowa albo twarda. W pubie Chmielnik karkówka była zgrillowana po mistrzowsku, dobrze przyprawiona.  A przede wszystkim była mięciutka i soczysta, co rzadko się zdarza. Do tego wielkopolski dodatek – pikantny, gzik z wyraźnym smakiem czosnku, z dodatkiem rzodkiewki. Ładnie się komponowały kolorystycznie trzy rodzaje fasolki. Piwo APA z wyraźną goryczką chmielu to dobry dodatek do grillowanej nuty smakowej.

Karkówka wieprzowa grillowana, młody ziemniak, gzik, fasolka, piwo w stylu American Pale Ale, Pub Grill Chmielnik, Poznań, fot. (c) Kulinarny Poznań

Karkówka wieprzowa grillowana, młody ziemniak, gzik, fasolka, piwo w stylu American Pale Ale, Pub Grill Chmielnik, Poznań, fot. (c) Kulinarny Poznań

Antrykot wołowy, młode warzywa, sos pieczeniowy z porzeczkami, piwo typu Stout

Antrykot – podobnie jak karkówka – był bardzo dobrze wysmażony, młode warzywa delikatne i słodkawe. Królewskim dodatkiem był tu sos pieczeniowy specjalnie przygotowany przez szefa kuchni, z kwaśnymi porzeczkami. Stout był stosunkowo łagodny i mało gorzki, ale do tego dania ta goryczka mi przeszkadzała, w samej potrawie nie było odpowiadających elementów. Chyba do tego antrykotu i sosu w ogóle trudno dobrać jakieś piwo, raczej pasują tu winne garbniki.

Antrykot wołowy, młode warzywa, sos pieczeniowy z porzeczkami, piwo typu Stout, Pub Grill Chmielnik, Poznań, fot. (c) Kulinarny Poznań

Antrykot wołowy, młode warzywa, sos pieczeniowy z porzeczkami, piwo typu Stout, Pub Grill Chmielnik, Poznań, fot. (c) Kulinarny Poznań

Menu przystawkowe

Po zasadniczej kolacji rozpoczęła się druga część imprezy z degustacją różnych rodzajów piwa i przystawek, które świetnie wyglądały i smakowały. Na stole znalazły się m.in. sałatka z wędzoną piersią kaczki (szef sam wędził), tatar z tuńczyka z pikantnymi dodatkami (dla mnie nr 1 !) i sałatka owocowo-warzywna z serem Corregio.

tatar z tuńczyka z imbirem, cytryną, rzodkiewką, Pub Grill Chmielnik, Poznań

Tatar z tuńczyka z imbirem, cytryną, rzodkiewką, Pub Grill Chmielnik, Poznań

Sałatka z serem Corregio, Pub Grill Chmielnik, Poznań

Sałatka z serem Corregio, Pub Grill Chmielnik, Poznań

Przystawka z wędzoną piersią kaczki, Pub Grill Chmielnik, Poznań

Przystawka z wędzoną piersią kaczki, Pub Grill Chmielnik, Poznań

 

Podsumowując…

Miłe zaskoczenie. Oprócz dobrego wyboru piw kuchnia na poziomie. Nie przesadnie wystawna, z białymi obrusami, bez zadęcia – to w końcu ogródek grillowy, ale na dużo wyższym poziomie niż „dania z grilla”, które się serwuje do „piwa” w wielu lokalach. Dobre, sezonowe składniki, świetnie przyrządzone, ciekawie zestawione, do tego piwo, które dobrze wzmacnia smak dania – warto próbować kolejnych kęsów na zmianę z piwem.

Miejsce dobrze położone – kilka kroków od Starego Rynku w Poznaniu, a jednocześnie z dala od tamtego zgiełku, jeden z największych i najładniejszych ogródków w okolicy.

Tomasz Wesołowski i Bartosz Łaskawy z Chmielnika, Poznań, fot. (c) Kulinarny Poznań

Tomasz Wesołowski i Bartosz Łaskawy z Chmielnika, Poznań, fot. (c) Kulinarny Poznań

Wrócę tam i życzę powodzenia Chmielnikowi.

Pizzeria Tutti Santi, Poznań, Ogrodowa 10 – degustacja blogerska

Po raz pierwszy zjadłem w Poznaniu pizzę która mi smakowała ! Ten wpis to coś pomiędzy recenzją lokalu i wydarzeniem kulinarnym – miałem okazję spróbować pizzy, ale nie miałem okazji doświadczyć standardowej obsługi. Na pewno odwiedzę jeszcze ten lokal jako klient, więc wtedy dopiszę PS… Lokal mieści się w Poznaniu przy ulicy Ogrodowej 10, więc w miejscu, gdzie mieściła się niegdyś ambitna restauracja Alexander. Tamta restauracja była tez włoska, ale wnętrze przebudowano, otwierając kuchnię i robiąc więcej przestrzeni. Dodatkowo są stoliki na zewnątrz.

Dzięki uprzejmości właścicieli i franczyzodawców była rzadka okazja zapoznania się z filozofią lokalu, porozmawiania z chefem i sprawdzenia z jakich składników robią potrawy. Pan Sergiusz zna historię pizzy, skąd się wzięły nazwy najpopularniejszych pizz, wie wszystko o składnikach i regionach, w których są wytwarzane.

Tutti Santi (czyli Wszyscy Święci, którzy zresztą znajdują się na ścianach pizzerii w postaci kopii starych rycin) jest siecią pizzerii zakładanych przez Valerio Valle, mistrza Włoch w pizzy klasycznej. Valerio jest bezkompromisowy w krzewieniu włoskiej kultury kulinarnej i przykłada dużą wagę zarówno do surowców, jak i przeszkolenia personelu – od pizzaiolo (czyli kucharza wytwarzającego pizzę), przez właściciela (który też musi potrafić zrobić pizzę), aż po kelnerów.

Pizza Rucola - Pizzeria Tutti Santi, Poznań

Pizza Rucola – Tutti Santi, Poznań, w tle mąka 5 Stagioni, z której robiona jest pizza

W Tutti Santi nie znajdziecie zatem w pizzy mąki tortowej typ 450, ani przypadkowego starkowanego wyrobu seropodobnego. Używają dobrych, włoskich składników – przede wszystkim mąki, pomidorów, wędlin, sera, w tym mozarelli bawolej. Do wyjątków polskich należą cebula, pieczarki, woda oczywiście. Może się Wam wydawać, że z tego powodu pizza będzie 3 razy droższa – otóż nie – ceny są w granicach średnich miejskich. Na dodatek pizzę można kupować w kawałkach (1/4 całej) – czyli można posmakować podczas jednej wizyty różnych wersji.

Pizzeria Tutti Santi, Poznań - włoskie produkty do pizzy

Tutti Santi, Poznań – włoskie produkty do pizzy – mąka 5 Stagioni, mozzarella di Bufala, Bresaola, pancetta

Najważniejsze dla mnie jest, że Ci ludzie – właściciele, a przede wszystkich chef – Sergiusz Urbaniak – kochają to, co robią, mają pasję, chcą się rozwijać…. Do tego stopnia, że mają ambicje wystawiać reprezentacje Polski w mistrzostwach świata w pizzy, w tym akrobacji pizzerskiej (do tej pory zdobyli trzecie miejsce – i to nie mając w składzie Włochów !). Pan Sergiusz opowiadał tez nam o planach rozwojowych, m.in. od września chcą wprowadzić pizzę „z metra” – specjalny rodzaj pieczony na długim cieście, krojony na kawałki. Do tego sprowadzili specjalny piec.

Teraz jedzenie 🙂

Pizza Abruzja

Przede wszystkim we wszystkich pizzach jest dobre ciasto – to jest w zasadzie w pizzy najważniejsze – cienkie, chrupkie, z fantastyczną, szortską powierzchnią od dodatku semoliny. Dla mnie – ideał. Dodatkami na pizzy można zaczarować, ale ciasto musi się samo obronić. Ta pizza ma dodatek włoskiego boczku – pancetty, mozarelli bawolej (bardzo tłuste, o pełnym smaku) i sera pecorino.

Pizza Abruzja-Pizzeria  Tutti Santi, Poznań

Pizza Abruzja- Tutti Santi, Poznań

Pizza Margherita

Ulubiona pizza pizzaioli – ma miminum dodatków i można na niej rozpoznać jakość ciasta i sosu pomidorowego. Do tego świeża bazylia.

Pizza Margherita- Pizzeria Tutti Santi, Poznań

Pizza Margherita- Tutti Santi, Poznań

Pizza Santa Rita

Pierwszy raz jadłem pizze sporządzoną w ten sposób – najpierw piecze się spód, potem nakłada składniki na wierzch. Efekt jest taki, że spód jest super chrupiący, a składniki świeże – nie zwiędniete poprzez przypiekanie. Zawiera pomidory zapieczone wcześniej z oliwą, szynkę prosciutto crudo, mozarellę bawolą i świeżą bazylię. Dla mnie nr 2 tej wizyty – koniecznie spróbujcie.

Pizza Santa Rita -Pizzeria  Tutti Santi, Poznań

Pizza Santa Rita – Tutti Santi, Poznań

Pizza San Giuseppe

Obłęd smakowy ! Całości smaku nadają dojrzewająca polędwica – Bresaolo i prawdziwki. Niesamowity bukiet smaków – mięsno – grzybowy. Dla mnie absolutny hit i nr 1 ! Musisz tego spróbować ! Niestety nie mam zdjęcia, bo zniknęła w mgnieniu oka…

 

Oprócz tego mielismy jeszcze okazję degustować Pizza Rucola- ze świeżą rukolą (mnóstwem świeżej rukoli…) i San Antonio – pikantna, z pikantnym, włoskim salami. Bardzo dobra, zjadłem 3 porcje 🙂

Oprócz pizzy serwują równiez kilka sałatek, focaccię (bierzcie w ciemno) i oliwy smakowe (polecam!). Jest także lasagne, ale należy na nią przyjść wcześnie, ponieważ sos jest robiony na świeżo i jak się skończy danego dnia to nie jest już odmrażany, dorabiany czy odgrzewany…

Oprócz restauracji funkcjonuje jeszcze mini-sklepik, gdzie można kupić włoskie produkty dobrej jakości, w tym moją ukochaną cipollini boretano. Lubię ten koncept, sam pracowałem w restauracji połączonej z delikatesami, gdzie przyrządzaliśmy dania z użyciem świetnych produktów ze sklepu. Z radością patrzyłem na klientów, którzy otwierali szeroko oczy próbują po raz pierwszy w życiu świeżo wypieczonego chleba z olejem z pesetek dyni i solą – nic więcej im do szczęścia nie było trzeba :).

Pizzeria Tutti Santi, Poznań, Wielkopolscy Blogerzy - zdj. www.grazynagotuje.pl

Tutti Santi, Poznań, Wielkopolscy Blogerzy – zdj. www.grazynagotuje.pl

Pizzeria Tutti Santi, Poznań, Ogrodowa 10, włoskie produkty do kupienia

Tutti Santi, Poznań, Ogrodowa 10, włoskie produkty do kupienia

Czy powrócę tam ? Na pewno. Mam duży szacunek do tych ludzi, ich pasji i znajomości kuchni. Chętnie spróbuję wszystkich rodzajów pizzy i innych propozycji. Na dodatek menu będzie się wzbogacać, więc pojawią się nowe pozycje. Uruchomią też dowóz, w pewnym obszarze. Byłem tam w czwartek po południu i prawie wszystki stoliki były zajęte, więc może lepiej zarezerwować miejsce… trzymam kciuki za chefa Sergiusza i koncept prawdziwej, nieoszukanej pizzy.

Zapraszam też do przeczytania relacji innych blogerów – Grażyna Gotuje i Eweliny z Przy Kubku Kawy.

Restauracja Mamasitas, Poznań, ul. Taczaka 24

Restauracja Mamasitas Mexican Tortilla Factory & Grill to pełna nazwa tego lokalu mieszczącego się przy ul. Taczaka 24 w centrum Poznania. Byłem ciekaw tego miejsca z charakterem Tex-Mex, swoistym wystrojem i ciekawą kartą. Po jej przejrzeniu ciężko było się zdecydować, bo chciałem wielu rzeczy spróbować. W końcu wybrałem dania z różnymi dodatkami, co pozwoliło posmakować dużej gamy smaków Pomogła mi w tym Grażyna z blogu grazynagotuje.pl użyczając mi swojego dania. Dzięki karcie OpenCard mogliśmy zdegustować dużo dań – o 30% taniej. Ceny podane w relacji są cenami przed rabatem.

Wygląd/Atmosfera

Lokal urządzony jest nowocześnie , trochę „hipstersko” – surowa płyta wiórowa, zwisające lampy, ale całość sprawia dość dobre wrażenie. Ciekawym elementem jest regał z surowych desek drewnianych, gdzie m.in. przechowywane są w skrzyni cytryny i limonki. Dobrym pomysłem jest tez otwarta kuchnia – widać czasem buchające płomienie, parujące dania gotowe do wydania, nadaje to naturalnej energii i sprawia, że nie jest nudno. Pewną wadą tego miejsca jest dość duży poziom hałasu – z jednej strony odgłosy z kuchni, jakaś muzyka  z głośników i także sporo gości.

Lokal nie jest duży. Tu trzeba podkreślić,że byłem w środę po południu,a w zasadzie 90% stolików było zajętych, sporo osób odeszło z kwitkiem. Ja jeszcze nie zdążyłem wstać, a ktoś już siadał na moje miejsce… restauracja jest dobra, jak są klienci…

Restauracja Mamasitas,Poznań, Taczaka 24 -otwarta kuchnia

Restauracja Mamasitas,Poznań, Taczaka 24 -otwarta kuchnia

Obsługa

Obsługa jest dość młoda i ma sporo roboty. Chwilę trzeba było czekać, ale zagadnięty kelner zaraz podchodził. Był dobrze poinformowany o składzie i poziomie pikantności dań, uprzejmy, zainteresowany czy smakowało, potrafił doradzić. Zostaliśmy obsłużeni sprawnie, czas oczekiwania – nie mierzyłem – ale był ackeptowalny.

Jedzenie

Przystawka – Queso (8,90 PLN)

Chipsy kukurydziane  z ciepłym dipem składającym się z kilku rodzajów sera i warzyw. Typowa przystawka z tej kuchni – trzeba przyznać, że chipsy były naprawdę dobre – cienkie, niezbyt tłuste, chrupiące… Sos nie smakował mi już tak bardzo – mimo bogatego zestawu składników miał monotonny smak.

Zupa – Crema de maiz (11,90 PLN)

Crema de maiz - restauracja Mamasitas, Poznań

Crema de maiz – restauracja Mamasitas, Poznań

Jak dla mnie gwóźdź programu tej wizyty. Planowałem wziąć zupę pomidorową, ale zrezygnowałem po informacji od kelnera, że jest naprawdę pikantna. Zupa z kukurydzy miała piękny, lekko korzenny zapach i świetnie zbalansowany smak – lekko słodka kukurydza, korzenne przyprawy i sól. Wybrałem wersję łagodną i dostałem 1 plasterek papryczki jalapeno – w sam raz jak na mój smak. Zjadłem go, ale miałem jeszcze wystarczająco dużo zupy,żeby pikantny smak  zneutralizować :). Jazda obowiązkowa w tym lokalu !

Dania główne

Tacos (16,90-18,90 PLN)

Zamówiłem sobie mieszany zestaw – i z kurczakiem i z wołowiną, aby móc spróbować wszystkiego – kurczaka w marynacie Mamasitas i wołowiny przyprawione na sposób Tex-Mex. Nie był to zbyt udany wybór- tacos są chrupiącymi muszelkami wypełnionymi mięsem, warzywami i serem. Problem w tym, że nadzienie było prawie równie suche jak jego opakowanie – zwłaszcza kurczak, który był w postaci kosteczek, wołowina była trochę lepsza, ponieważ była mielona. Samego nadzienia nie było zbyt wiele i szczerze mówiąc niezbyt mogłem się zorientować czym to było przyprawione – kurczak nie posiadał smaku przypraw, a wołowina była lekko przyprawiona… czymś.

Najlepsze w tym daniu były dodatki – sałata z dobrym sosem vinegret oraz ryż z dodatkami – dobrze ugotowany, lekko al dente o długich, cienkich ziarnach.

Tacos - restauracja Mamsitas, Poznań

Tacos – restauracja Mamsitas, Poznań

Fajitas z grillowanymi krewetkami (36,90 PLN)

Danie było soczyste i smaczne. Lekka słodycz grillowanych warzyw, średnio pikantne przyprawy dobrze się komponowały, a pszenne tortille podane do tego były miękkie i świeże. Krewetki okazałe i dobrze zgrillowane. Do danie podane są sosy – guacamole, śmietana i sery. To był moim zdaniem najsłabszy jego element – jakość była odpowiednia, ale smak… chyba najlepsza była śmietana – po prostu gęsta i śmietanowa, reszta nie smakowała niczym szczególnym. Moim zdaniem guacamole jeśli jest podane jako dip powinno być wyraziste, jeśli jest to samodzielna przystawka lepiej jak jest łagodniejsze.

 

 

Fajitas z grillowanymi krewetkami

Fajitas z grillowanymi krewetkami

Podsumowując…

Ciekawy lokal, choć dla mnie trochę nierówny pod względem smakowym. Moja opinie jest oczywiście subiektywna – jestem zwolennikiem zdecydowanych (to nie znaczy pikantnych) smaków – kucharz powinien wiedzieć czym to danie ma smakować. Zaletą jest to, że mają wyraźną specjalizację, dania są robione na bieżąco i jest dobrze poinformowana obsługa. Myślę, że wróciłbym tam z ciekawości np. aby spróbować hamburgera, albo dań wegetariańskich.

Wiosenne menu 2015 w restauracji Cucina – Poznań, Wyspiańskiego 26A

Miałem przyjemność uczestniczyć w degustacji wiosennego menu 2015 w restauracji Cucina w Poznaniu – jest to propozycja, która już częściowo jest w menu, a części można się niedługo spodziewać. Już od jakiegoś czasu wybierałem sie do tej restauracji, ponieważ wiele dobrego o niej słyszałem. Dodatkową atrakcją była możliwość poznania szefa – Ernesta Jagodzińskiego, który niewątpliwie należy do czołowych poznańskich szefów kuchni.

Nie zawiodłem się. Osobiście prezentował nam swoje wyszukane potrawy (podobno) nieznacznie się tremując przed ich oceną. Trzeba przyznać,że ich złożoność, wyszukane smaki, często zaskakujące zaskoczyła mnie i dobrze świadczy od kulinarnej wyobraźni i fachowości Pana Ernesta.

Menu wiosenne ma lekki charakter, jest pełne świeżych, wyraźnych smaków i czuć w nim zbliżające się nowalijki oraz wieczorne spotkania przy ognisku.

Przystawka - "trufle" z foie gras, emulsja z poziomki, wędzona brioche, Cucina, Poznań

Przystawka – „trufle” z foie gras, emulsja z poziomki, wędzona brioche, Cucina, Poznań

Przystawka – „trufle” z foie gras, emulsja z poziomki, wędzona brioche

Piękna i smaczna kompozycja. Szef połączył tu nie tylko wiele smaków, ale wiele tekstur – absolutnie gładkie nadzienie z foie gras, chrupiąca czekoladowa skorupka, szorstka jadalna ziemia, sprężysta żelatyna… Bardzo ciekawe przeżycia dla języka :).

Przystawka składała się z czekoladowych kulek wypełnionych aksamitną, lekko słonawą foie gras o lejącej się konsystencji. Do tego kwaskowy i pachnący mus z poziomek i lekko słodkawa jadalna ziemia. Ciekawym akcentem była też galaretka z aloesu, orzeźwiająca. Kreatywnym dodatkiem była przypieczona i lekko podwędzona brioszka. Motyw pieczenia, ogniska i popiołu towarzyszył też dalszej części tego menu i była bardzo udany. W międzyczasie można też było pojadać czekadełko składające się ze smalcu, podpalanej (a jakże) cebulki i warzywnych dodatków – bardzo ładnie podane, z dodatkiem różnych domowych chlebów.

Czekadełko - smalec z paloną cebulką - Cucina, Poznań

Czekadełko – smalec z paloną cebulką – Cucina, Poznań

Do tego podany został austriacki riesling z winnicy Schloss Gobelsburg, 2013.  Lekkie i łagodne wino dobrze dopasowane do tak różnorodnej symfonii smaków, nie narzucało swojego charakteru.

Ernest Jagodzinski prezentuje pierwsze danie - Cucina, Poznań

Ernest Jagodzinski prezentuje pierwsze danie – Cucina, Poznań

Danie główne – filety z witlinka, dashi, młody por, rzodkiewka, majonez z palonego siana

To dla mnie był numer 1 tego wieczoru. Bogate i bardzo dopracowane danie, uderzające pięknym zapachem, w którym mieszają się akcenty rybne oraz szczypiorkowe. Ryba była świetnie przyrządzona-zachowała zwartą konsystencję, tak na granicy ugotowania. całość miała zrównoważony, rybny smak, ale do tego były 3 wyraźne kontrasty – piklowana rzodkiewka – słodko-kwaśna , puder z pora – ostro-cebulowy i rewelacyjny majonez z palonego siana o silnym dymnym smaku. Całość uzupełniały warzywa duszone w dashi.

To danie było dla odmiany całe gładkie pod względem struktury, towarzyszył mu Sauvignon Blanc z Mount Vernon, nieco ostrzejszy i bardziej wytrawny niż poprzedni riesling.

W międzyczasie podano nam orzeźwiający przerywnik smakowy – limonkowy sorbet z aloesową galaretką – lekki, a jednocześnie kwasek służył zaostrzeniu apetytu.

Filety z witlinka, dashi, młody por, rzodkiewka, majonez z palonego siana - Cucina, Poznań

Filety z witlinka, dashi, młody por, rzodkiewka, majonez z palonego siana – Cucina, Poznań

Limonkowy sorbet z aloesową galaretką - Cucina, Poznań

Limonkowy sorbet z aloesową galaretką – Cucina, Poznań

Danie główne – kotlety cielęce, pieczona młoda pietruszka, konfitowany ziemniak

Główną częścią dania był kotlecik z żebrami z mięciutkiej i soczystej cielęciny zanurzony w sosie z dodatkiem tymianku. Rolę akcentów smakowych pełniły tu warzywa – konfitowany ziemniak i upieczona, młoda pietruszka, która wyglądał jak dopiero wyjęta z żaru ogniska.Była zaskakująco pyszna, nie miała śladu goryczy, a spieczenie spowodowało jej karmelizację i lekko słodkawy posmak. Mógłbym zjeść danie składające się tylko z takich pietruszek :). Jak wszystkie potrawy z Cuciny nie brakło tu ciekawych dodatków – bobu, kwaśnej śmietany z pudrem z kopru włoskiego ładnie nakrytej czerwonym listkiem. Całe danie było zdecydowanie najłagodniejsze w smaku z całej uczty.

Kotlety cielęce, pieczona młoda pietruszka, konfitowany ziemniak - Cucina, Poznań

Kotlety cielęce, pieczona młoda pietruszka, konfitowany ziemniak – Cucina, Poznań

Smak dobrze podkreślało wino czerwone o zdecydowanym smaku i pięknym zapachu w tonach czarnych porzeczek – Amezola Crianza, Rioja 2010.

Szef Ernest Jagodziński przygotwuje deser - Cucina, Poznań

Szef Ernest Jagodziński przygotwuje deser – Cucina, Poznań

Deser – rolada z kozim serem z pistacjami, consomme z czerwonego wina

Nietypowy deser, który dla wielu osób był kontrowersyjny ze względu na obecność koziego sera. Jeśli wyobrażacie sobie mocno pachnący, dojrzały kozi ser w deserze to nie tędy droga. Deser składał się z koziego twarożku zawiniętego w biszkopt posypany pistacjami. Można było wyczuć, że to był kozi ser, ale myślę, że większość osób nie wiedzących, z czego to było zrobione by nie zgadła.

Całość nie była bardzo słodka (i dobrze), słodycz była uzupełniana pudrem z białej czekolady i kontrastowana kwaskiem sosu z czerwonego wina i świeżej truskawki. Elementem dodającym słodyczy i chrupkości zarazem (to wspaniałe zróżnicowanie Pana Ernesta !) było migdałowe ciasteczko. Dobry, nie przesłodzony deser, różnorodny w smaku i teksturze.

olada z kozim serem z pistacjami, consomme z czerwonego wina - Cucina, Poznań

olada z kozim serem z pistacjami, consomme z czerwonego wina – Cucina, Poznań

Podsumowując…

Cucina to lokal z wyższej półki cenowej i jakościowej. Do dań używane są staranne dobrane składniki, sami wyszukują dostawców o odpowiedniej jakości, z którymi potem na stałe współpracują. Niewątpliwie warto tam zajrzeć, żeby sprawdzić jak może wyglądać ciekawe danie, stworzone z pasją i wyczuciem smaku. To tez dobre miejsce na elegancki obiad, na dodatek posiadają imponujący wybór win. W wersji ekskluzywnej bardzo ciekawie też wygląd ich specjalne menu degustacyjne, na które trzeba się zapisac z wyprzedzeniem.