Warsztaty dzikiej kuchni z Łukaszem Łuczajem

Na warsztaty dzikiej kuchni z Łukaszem Łuczajem wybierałem się od kilku lat. Profesor Łuczaj jest znanym etnobotanikiem i popularyzatorem dzikiej kuchni. Ja mam jego książkę „Dzika kuchnia” i jestem fanem jego kanału na Youtube.

Warsztaty odbyły się agroturystyce Mazurski Folwark, nieopodal Bań Mazurskich w ostatni weekend sierpnia 2025. Normalnym miejscem ich odbywania jest dom Łukasza w Pietruszej Woli na Podkarpaciu, ale ja skorzystałem, że po raz pierwszy odbyły się tak blisko mnie.

To piękne miejsce, nie leżące nawet we wsi, otoczone polami i lasami, parę ujęć możecie zobaczyć na filmie Łukasza, który jest na końcu wpisu. Wieczorem była tam głucha cisza i piękne, czarne niebo z gwiazdami, za dnia – gdakanie kur, klangor żurawi i odgłosy koni.

To były fascynujące dni. Jak oglądanie świetnego filmu przyrodniczego, tylko z możliwością dotknięcia, powąchania, spróbowania i zapytania się. I tak przez 10 godzin dziennie 🙂

Nie trzeba chodzić daleko, przejście 100 m na łące zajmuje godzinę i co chwila jest jakaś ciekawa roślina, o której można opowiedzieć.

Warsztaty dzikiej kuchni z Łukaszem Łuczajem

To opowiadanie to nie taka sucha wiedza jak na lekcji biologii – Łukasz oprócz informacji jak się nazywa roślina, jakie ma gatunki, skąd pochodzi opowiada bardzo ciekawe rzeczy o jej zastosowaniu – zarówno w kuchni, jak i w leczeniu. O tym, jak w historii była wykorzystywana (kiedyś w Polsce ludzie bardzo dużo gatunków dzikich jedli), o tym gdzie na świecie i do czego się ją stosuje. O jakiej porze roku i jaką część rośliny można zbierać i jak ją przygotować.

Po śniadaniu – kosze i łopaty w ręce i szliśmy na pole i do lasu, zrywaliśmy liście, kwiaty, nasiona, korzonki, grzyby i z tego był przyrządzany obiad. Do dyspozycji mieliśmy tylko tłuszcze, przyprawy oraz jajka, makaron i raz użyte ziemniaki.

Przygotowaliśmy kilka dań głównych oraz różne przystawki – głównie,aby poznać smak poszczególnych roślin. Wszystko przygotowywaliśmy na ognisku, co było dodatkowym utrudnieniem, ale i atrakcją.

Co się pojawiło na stole:

  • rodzaj zupy/gulaszu z zebranych warzyw dzikich – w wersji „czystej” (smakowało jak cienka grzybowa) oraz azjatyckiej z mlekiem kokosowym, pastą tom-kha,sosem sojowym. Tych warzyw było bardzo dużo i nie wszystko pamiętam-pokrzywa, podagrycznik, korzenie pięciornika gęsiego, liście babki, żółtlica, gwiazdnica, babka, korzeń kminku, ostrożeń warzywny i polny.
Gulasz warzywno-grzybowy

  • curry pakistańskie z różnych roślin z imbirem, galangal, trawą cytrynową, pastą chilli, podane z ryżem (przepis od pakistańskiego kolegi Łukasza) – bardzo ładnie zbalansowany smak, nieprzesadnie pikantne
Pakistańskie curry
  • Zapiekanka z ziemniaków, podagrycznika i mięty, przesmażonych na cebuli, ze śmietaną i masłem
Zapiekanka z ziemniaków, podagrycznika i mięty
  • Stir fry – z podagrycznika, pokrzywy (warzywa obgotowane), czosnku i imbiru, do tego jajecznica
Stir fry z jajecznicą
  • barszcz – zupa z ukiszonego barszczu zwyczajnego z jajkiem i masłem (bardzo ciekawy smak, ale nie kwaśna). Barszcz miałem okazję też spróbować w postaci nalewki – bardzo złożony i fajny smak
Barszcz z barszczu zwyczajnego


Wsród przystawek najbardziej smakował mi korzeń łopianu smażony z dodatkiem sosu sojowego. Ma konsystencję gotowanych suszonych grzybów (nóżek). Próbowaliśmy też korzeń kukuryczki, słodycze zrobione z kłącza tataraku, orzechy kotewki (przywiezione przez Łukasza z jego stawu, bo na północy ich nie ma).

Kotewka – roślina i orzechy

Osobną uwagę można poświęcić grzybom, które mnie zresztą najbardziej ciekawiły.

To też jadłem 🙂

Ostrzyłem sobie zęby, że nauczę się rozpoznawać jakieś nowe gatunki, ale dużo tego nie było. Niemniej jednak spróbowałem wielu nowych grzybów – kolczaka obłączastego, rydza świerkowego, klejaka, sromotnika bezwstydnego (a dokładnie jego modą postać – „czarcie jajo”), a także 3 rodzajów muchomorów – czerwieniejącego, czerwonego i rdzawobrązowego. Mleczaja białego i gołąbka czarniawego w końcu nie spróbowaliśmy, bo było ich za mało (to znaczy było dużo, ale bardzo robaczywych…).

Czarcie jajo – młody sromotnik bezwstydny (z lewej postać rozwinięta)

Jeśli chodzi o wrażenia smakowe to rydze były dobre, ale reszta niespecjalnie. Już wiem, co to znaczy „grzyb o umiarkowanej wartości smakowej” :). Muchomory były bardzo wygotowane,więc smakowały wodą. Najbardziej kontrowersyjny był sromotnik. Dość chrupiący i o swoisty smaku, nawet przyjemnym, ale niestety w środku tego jaja jest śluz, który nie odparowuje przy smażeniu, tylko się zagęszcza. Konsystencja tej potrawy powodowała u mnie prawie odruch wymiotny, zjadłem może łyżkę…

Napar z kwiatów krwawnika


Pozostałe warzywa – najlepszy jest podagrycznik i żółtnica oraz korzeń łopianu. Smakował mi też napar z kwiatów krwawnika (bardzo dużo różnych naparów piliśmy, np. z macierzanki, piołunu itp.). Dużo z tych warzyw to raczej zielona masa, którą można się pożywić, ale neutralna w smaku. Innym aspektem są wartości lecznicze.

Teraz naprawdę w inny sposób patrzę na trawnik jak idę na spacer :). Absolutnie warto było pojechać, aby poszerzyć swoją wiedzę z czego można skorzystać, a czego nie należy ruszać… Łukasz jest fascynującym człowiekiem z nieprawdopodobnie szeroką wiedzą i fachowym podejściem. Na te warsztaty przyjeżdżają też zazwyczaj nieprzypadkowi ludzie – interesujący się przyrodą, ziołolecznictwem, dziką kuchnią, więc czas się miło spędza wśród pasjonatów. Informacje o jego warsztatach można znaleźć na jego stronie lukaszluczaj.pl, albo na facebooku i youtube. Myślę, że jeszcze się raz wybiorę, tym razem na wiosnę.

PS. warsztaty były wegetariańskie, więc przez dwa dni zjadłem tylko 1 mrówkę


Tarta żytnia z zielonymi szparagami

Tarta żytnia z zielonymi szparagami to mój przepis na sezon szparagowy 2019. Prosta w wykonaniu, z ciekawym ciastem z mieszanej mąki. Warzywa są lekko chrupiące, pełne smaku, uzupełnione jajecznicą. Tarta smakuje również wyśmienicie odgrzana następnego dnia. Ciekawym dodatkiem jest pikantny twarożek, można też zrobić mizerię lub rzodkiewkę ze śmietaną.

Przepis pochodzi z duńskiej książki Clausa Meyera „Nowa, nordycka kuchnia”

Tarta żytnia z zielonymi szparagami

Składniki:

ciasto:

  • 80g mąki pszennej
  • 40g mąki owsianej (nie miałem, użyłem pszennej)
  • 40g mąki żytniej (u mnie chlebowa typ 720)
  • łyżeczka soli
  • łyżka wody
  • łyżka oliwy z oliwek lub olej rzepakowego tłoczonego na zimno
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • 100ml jogurtu, kefiru lub maślanki

wypełnienie:

  • 2 cebule
  • ząbek czosnku
  • olej
  • 100g młodej marchwi
  • 5 zielonych szparagów
  • tymianek – 2 łyżeczki suszonego lub świeży
  • 4 jajka
  • 100ml mleka
  • sól, pieprz

dodatek:

  • 100g twarożku wiejskiego (lub twaróg + śmietana)
  • rzeżucha, rukola lub rzodkiewka (mogą być również liście)

Jak to zrobić?

Tarta żytnia z zielonymi szparagami i twarożkiem
  1. Ciasto – mieszamy mąkę, proszek i sól, dodajemy wodę, olej i jogurt i wyrabiamy na ciasto. Rozwałkowujemy cienko (2 mm), wkładamy do formy na tartę (ja wysmarowałem masłem i przesypałem bułką tartą). Powierzchnię ciasta dziurawimy widelcem. Pieczemy wstępnie 15 min. w piekarniku rozgrzanym do 150 stopni.
  2. Cebulę i czosnek drobno siekamy. Marchew obieramy, szparagom obcinamy końcówki, oba warzywa kroimy na kawałki 1 cm. Cebulę i czosnek smażymy na małym ogniu 15 min., dodajemy tymianek. Potem wrzucamy marchew i szpragi, solimy i pieprzymy i smażymy ok. 5 min.
  3. Jajka rozbijamy z mlekiem, solą i pieprzem.
  4. Na podpieczoną tartę wrzucamy podsmażone warzywa, zalewamy jajkami i wkładamy do piekarnika (150 st) na 25-30 minut (jajko musi się ściąć).
  5. Podajemy z twarożkiem wymieszanym z wybranym pikantnym warzywem.

Smacznego ! Jeśli przepis Ci się spodobał podaj go dalej w internecie !

Sprawdź też przepisy szparagowe z poprzednich lat:

Kotleciki z kapusty z puree z dyni, tłuczonymi ziemniakami i buraczkami balsamico

Kotleciki z kapusty z puree z dyni to przepis, który stworzyłem na konkurs „Dobrze przyprawiony przepis godny Mistrza”, w którym sędziuje mój mistrz – Kurt Scheller. Postawiłem sobie ambitne zadanie, ponieważ jest to danie wegetariańskie i nie jest w stylu azjatyckim, gdzie łatwo wykazać się przyprawianiem. Starałem się użyć tu bardzo różnych smaków (słodki,słony,kwaśny,gorzki) oraz tekstur (gładka, chrupka), aby było ciekawie.

Kotleciki smakują mieszanką ziół – majeranku, tymianku, oregano, a także mają lekki posmak anyżku od anyżówki (to inspiracja z Grecji). Ziemniaki mają korzenny posmak od gałki muszkatołowej, ostrość od musztardy, a na dodatek ziarenka gorczycy przyjemnie pękają w zębach. Dynia ma bogactwo zapachu i smaku od curry, chrupiące ziarenka, lekką goryczkę od czarnuszki. Buraki są słodko-kwaśne i chrupią w zębach, ponieważ są surowe – tylko marynowane. Zachęcam do spróbowania !

Kotleciki z kapusty z puree z dyni

Kotleciki z kapusty z puree z dyni

Składniki (na 2 osoby):

kotleciki:

  • 500g białej kapusty
  • 1 cebula
  • 1 jajko
  • 1/2 rozmoczonej w mleku bułki
  • 100g sera żółtego
  • 1/2 szklanki mąki
  • 2 łyżeczki majeranku suszonego
  • 1 łyżeczka tymianku suszonego
  • 1 łyżeczka oregano suszonego
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • 50 ml anyżówki (ouzo, pastis itp.)
  • sól, pieprz
  • mąka lub bułka tarta do panierowania
  • olej rzepakowy do smażenia

puree ziemniaczane:

  • 5 średnich ziemniaków
  • pół łyżeczki gałki muszkatołowej świeżo startej
  • sól
  • łyżeczka masła
  • gałązka natki pietruszki
  • łyżeczka musztardy „francuskiej” – z całymi ziarnami gorczycy

puree dyniowe z czarnuszką:

  • 500g dyni
  • łyżeczka masła
  • sól
  • pół łyżeczki czarnuszki
  • łyżeczka curry w proszku

buraczki balsamico:

  • 1 spory burak
  • 3 łyżki octu balsamicznego
  • gruba sól i pieprz

Jak to zrobić ?

  1. Poprzedniego dnia obierz burak, pokrój go w cienkie (1 mm) plasterki, wlej ocet balsamiczny, przykryj folią. Jeśli masz burak okrągły przekrój go na pół i zrób półplasterki. Burak będzie kwaskowo-słodki i chrupiący.
  2. Obierz dynię i ziemniaki, pokrój w kostkę. Wyrzuć pestki i wnętrze dyni.
  3. W jednym garnku wstaw do gotowania ziemniaki w osolonej wodzie, w drugiej dynię, ale tylko z odrobiną wody na dnie i łyżeczką masła. Dynię duś na małym ogniu.
  4. Kapustę drobno poszatkuj (w kosteczkę), zalej wrzącą wodą, posól i gotuj 10 minut.
  5. Obierz cebulę, pokrój w drobną kostkę i podsmaż na oleju na złoto.
  6. Kapustę i cebulę przestudź (można przelać zimną wodą), dodaj przyprawy, anyżówkę, ser potarkowany, bułkę, mąkę. Wymieszaj i sprawdź smak – posól i popieprz. Teraz dodaj jajko i jeszcze raz dokładnie wymieszaj.
  7. Sprawdź, czy ziemniaki i dynia się ugotowały. Jeśli są miękkie odcedź wodę z ziemniaków, wyłącz ogień, obie rzeczy pozostaw pod przykryciem
  8. Rozgrzej sporo oleju na patelni. Formuj małe kotleciki, obtocz je w mące lub bułce tartej i smaż ok. 2 minuty na każdej stronie.
  9. W międzyczasie zrób puree: wrzuć do ziemniaków masło i pognieć tłuczkiem. Wrzuć posiekaną natkę pietruszki (ma dać tylko kolor, a nie smak) i musztardę, wymieszaj, ew. posól jeśli potrzeba. Zostaw pod przykryciem.
  10. Zrób puree z dyni: zmiksuj blenderem, dodaj curry i czarnuszkę, ew. posól. Czarnuszka daje chrupkość i korzenno-orzechowy posmak. Nie daj jej za dużo, aby nie zdominowała smaku. Możesz dodawać po trochu i sprawdzać, czy smak ci odpowiada.
  11. Na talerzu ułóż kotleciki, oba puree i odsączone plasterki buraka wymieszane z grubą solą i grubym pieprzem (smaczny ocet połączony z sokiem z buraków nie wylewaj, można go użyć w kuchni)

Smacznego !

Wegetariańskie chilli sin carne

Wegetariańskie chilli sin carne to przepis pochodzący od duńskiego kucharza Clausa Meyera, jest on również sprzedawany jako danie na wynos w jego lokalach lub w sklepach. Właśnie pojawił się świeży szpinak i to jest dobry pomysł, żeby go zjeść w ciekawym daniu. Ja przepis nieco zmodyfikowałem, chcąc skorzystać ze składników, które miałem w domu.

Danie jest pyszne, o bogatym smaku, świetnie dopełnia je smietana i kolendra, można nieco zwiększyć ilość czekolady. Ostrość i skład możecie sobie dostosować.

Wegetariańskie chilli sin carne

Wegetariańskie chilli sin carne

składniki (na 4 osoby):

  • 2 papryki
  • 1 duża cebula lub 2 małe
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 mała cukinia
  • 1 batat (400-500g)
  • 500g passaty pomidorowej (rzadki przecier) lub 2 puszki pomidorów
  • 3 łyżeczki papryczek chipotle (lub 2 łyżeczki pasty)
  • 1 puszka fasoli czerwonej
  • garść świeżego tymianu (listki) lub łyżka suszonego
  • 2 łyżeczki cukru trzcinowego
  • 2 łyżeczki wędzonej, słodkiej papryki
  • 2 łyżeczki kminku mielonego (lub zgniecionych ziaren w moździerzu)
  • 30g gorzkiej czekolady
  • 250g świeżego szpinaku, grubo posiekanego
  • sól, pieprz, olej (rzepakowy, słonecznikowy)
  • śmietana 18%
  • natka kolendry, kukurydza z puszki – opcjonalnie

Działamy !

Przygotowanie wymaga trochę pracy, ale potem wszystko idzie jak z płatka ! Najpierw trzeba przygotować wszystkie warzywa

  • Obierz warzywa i pokrój je w drobną kostkę – mniejszą niż 1 cm. Nie musi być równa jak brunoise, ale jej wielkość ułatwi równomierne smażenie.
  • Zatem paprykę, cebulę, czosnek, cukinię, batat – należy obrać (cebula, czosnek, batat) i pokroić. Puszkę fasoli należy odsączyć, szpinak umyć i posiekać grubo – ok 2 cm, czekoladę tez z grubsza posiekać

Wegetariańskie chilli sin carne - składniki

Wegetariańskie chilli sin carne – składniki

Wegetariańskie chilli sin carne - składniki

Wegetariańskie chilli sin carne – składniki

 

 

  • Rozgrzej olej w garnku z grubym dnem, wrzuć pokrojony czosnek, smaż ok. minuty, aż zacznie się złocić, potem wrzuć cebulę i zesmaż ją na przezroczysto
  • Wrzuć pokrojoną paprykę, batat, cukinię i podsmaż, najlepiej aż się trochę zbrązowi – to daje smak
  • Wrzuć pomidory, wszystkie zioła i przyprawy (zostaje tylko fasola, kukurydza, śmietana, czekolada i szpinak). Papryki chipotle proponuję dodawać po łyżeczce – w ten sposób można dobrać stopień ostrości. Jeśli nie używaliście nigdy tej papryki to warto spróbować – ma intensywany zapach i smak zbliżony do wędzonego. Jest sprzedawana również jako gęsty sos. Obydwie postacie dostępne w Kuchniach Świata. Jest też składnikiem „chłopskiego śniadania”, które mi kiedyś zaserwowała znajoma Meksykanka i po którym jest się najedzonym do popołudnia… 😉

Wegetariańskie chilli sin carne - składniki

Wegetariańskie chilli sin carne – składniki

  • Niech dusi się na wolnym ogniu 15 minut, wrzuć potem czekoladę i rozmieszaj do rozpuszczenia. Spróbuj i dopraw solą i  pieprzem (jeśli trzeba)

Wegetariańskie chilli sin carne - dusimy

Wegetariańskie chilli sin carne – dusimy

  • Na koniec wrzucamy fasolę, ew. kukurydzę i grubo pokrojony szpinak, mieszamy wszystko i chwilę podgrzewamy, aby odzyskało temperaturę.
  • Podajemy z kleksem śmietany i ew. natką kolendry (polecam ten dodatek).

Smacznego ! Jeśli danie Ci smakowało podziel się przepisem  na Facebooku i napisz w kometarzu !

Zapiekanka z cukinii ziemniaków i kiełbasy z sosem Mornay

Zapiekanka z cukinii ziemniaków i kiełbasy to smaczny pomysł na wykorzystanie młodych warzyw. Wymaga chwilę pracy, ale smak wszystko wynagradza. Sam wracałem po dokładki. Przygotowanie zajmuje chwilę, ale nie jest takie trudne. Sos Mornay zrobiłem na podstawie lekko zmodyfikowanego przepisu Macieja Kuronia. Ciekawym dodatkiem są pokruszone chipsy – nie tylko chodzi o smak, ale o to by coś chrupało w zębach.

Zapiekanka z cukinii ziemniaków i kiełbasy z sosem Mornay

Zapiekanka z cukinii ziemniaków i kiełbasy z sosem Mornay

składniki (na 3 osoby, albo 2 głodne):

  • 5 młodych, średnich ziemniaków
  • 1 młoda, spora cukinia
  • 150g wędzonych kiełbasek (np. frankfurterki, cienka polska)
  • garść chipsów ziemniaczanych o wyraźnym smaku

sos Mornay w wersji polskiej:

  • 30g mąki pszennej, przesianej
  • 70g masła
  • 500 ml mleka
  • 1 żółtko
  • 50g wędzonego sera żółtego (ja użyłem ementaler wędzony)
  • szczypta świeżo startej gałki muszkatołowej, sól, pieprz

Jak to zrobić ?

  1. Przygotowujemy warzywa – ziemniaki szorujemy szczoteczką w wodzie (można tez je obrać zamiast tego), cukinię obieramy. Cukinia musi być na tyle młoda, żeby nie miała twardych pestek – używamy ją w całości.
  2. Ziemniaki kroimy na plasterki ok 2 mm, cukinię grubiej – ok. 5 mm
  3. Do wrzącej wody wrzucamy plasterki ziemniaków, blanszujemy 2 minuty, odcedzamy
  4. Robimy sos Mornay: na patelni rozgrzewamy połowę masła, dodajemy mąkę i mieszamy, aż powstanie zasmażka, jednym ruchem wlewamy mleko i mieszamy, aż zasmażka się rozpuści, zwiększamy ogień i mieszamy lekko, aż zgęstnieje.
  5. Doprawiamy solą, pieprzem, gałką – do smaku. Wrzucamy ser starty na cienkich oczkach, mieszamy. Zdejmujemy z ognia i rozpuszczamy resztę masła i na końcu mieszamy żółtko.
  6. W naczyniu żaroodpornym układamy plastry ziemniaków, cukinii i kiełbaski pokrojona na cienkie plasterki (ok 0,5 cm)
  7. Zalewamy sosem i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 200 st C na 30 min. Na koniec włączamy grzałkę grilla na 220 stopni i zapiekamy, aż się zrumieni – trzeba patrzeć i pilnować.
  8. Wydając na talerz posypujemy rozkruszonymi chipsami. Ja użyłem takie o smaku chutney – lekko kwaśne, kupione w sklepie z czerwonym owadem, ale mogą też być inne – pikantne.

Zapiekanka z cukinii ziemniaków i kiełbasy z sosem Mornay - podana w całości jest apetyczna

Zapiekanka z cukinii ziemniaków i kiełbasy z sosem Mornay – podana w całości jest apetyczna

 

SMACZNEGO ! Podziel się w komentarzu swoimi wrażeniami, jeśli zrobisz to danie !

Makaron z młodym szpinakiem i marchewką

Makaron z młodym szpinakiem i marchewką to przepis na wiosenne danie, które jest zaskakująco smaczne, mimo swojej prostoty. Kluczem do sukcesu jest połączenie smaków – kwaśnej cytryny, słodkiej marchewki, soli. Całość podbita czosnkiem, ziołami i tłuszczem od serka marscapone. Ciekawe podkręcenie smaku daje starkowany, żółty, wędzony ser. Wszystko pachnie i rozpływa się w ustach. Udało mi się zrobić naprawdę smaczne danie wegetariańskie. Warto do niego użyć świeżych ziół, ale mogą być też suszone. Jeśli używacie szpinaku starszego – po zblanszowaniu trzeba będzie go pokroić w paski.

Przepis bierze udział w konkursie Barilla – zapraszam do głosowania na danie Piotr na http://barillacup.pl/zgloszenia/

Makaron z młodym szpinakiem i marchewką

Makaron z młodym szpinakiem i marchewką

składniki (na 2 osoby):

  • 160g makaronu (waga suchego)
  • 100 g młodych listków szpinaku
  • 10 młodych marchewek
  • 125g marscapone
  • mały pęczek tymianku
  • kilka gałązek estragonu
  • 2 łyżeczki masła klarowanego
  • 1 duży ząbek czosnku
  • mały kawałek wędzonego sera żółtego
  • pół cytryny
  • sól, pieprz
  • oliwa z oliwek

Przygotowanie wymaga chwili czasu, ale na dobry smak trzeba czasem poczekać. Głównie dotyczy to marchewki. Można ją przyrządzić dzień wcześniej. Ja na przykład upiekłem ją z innym warzywami korzeniowymi (młode ziemniaki, seler) i włożyłem do lodówki w zamkniętym pojemniku. Po przyrządzeniu danie też można zamknąć w pojemniku i odgrzać na następny dzień.

Jak to zrobić ?

  1. Obierz marchewki, połóż na blasze i papierze do pieczenia, polej oliwą z oliwek, posól i posyp listkami tymianku (część zachowaj), upiecz je przez godzinę w 180 stopniach.
  2. Szpinak opłucz w wodzie i blanszuj we wrzątku przez minutę.
  3. Wstaw wodę, a makaron i ugotuj go według przepisu na opakowaniu
  4. W czasie, gdy makaron się gotuje rozgrzej masło na patelni, wrzuć rozgnieciony czosnek, smaż ok. 10 sekund (nie może się przypalić), potem wrzuć szpinak i marchewkę, smaż 1-2 minuty
  5. Włóż serek marscapone, mieszaj, aż się rozpuści. Dodaj resztę listków tymianku, posiekany estragon, sól, pieprz do smaku. Smaż kilka minut, aż smaki się połączą.
  6. Spróbuj czy nie trzeba dodać soli czy pieprzu, wciśnij sok z cytryny.
  7. Podawaj od razu z gorącym makaronem posypane odrobiną starkowanego sera.

Mój przepis bierze udział w konkursie makaronu Barilla – głosujcie – pod tym linkiem !

Smacznego !

Chłodnik z kalarepy i jabłek

Chłodnik z kalarepy i jabłek to proste danie bardzo odpowiednie na takie upały, jakie mamy ostatnio. Zupa jest dość pikantna dzięki czosnkowi i ma fajne grudki dzięki kalarepie – w zasadzie nie potrzeba do niej już grzanek itp. dodatków.

Danie jest dietetyczne i wegetariańskie – większość kalorii pochodzi z maślanki, trochę z jabłek. Na dodatek kosztuje niewiele – ta porcja to około 5-6 PLN.

Chłodnik z kalarepy i jabłek

Chłodnik z kalarepy i jabłek

Składniki (na 3 duże porcje – około 1,5 litra zupy)

  • 1 duża lub 2 małe kalarepy
  • 2-3 kwaśne jabłka – np. papierówki
  • 0,5 l dobrej maślanki (ja użyłem z OSM Koło – maślanka żeglarska)
  • 1/2 -1  ząbek czosnku
  • pół pęczka koperku
  • sól

Jak to zrobić ?

  1. Obierz kalarepy, pokrój w kostkę, zalej wodą do 2/3 wysokości, ugotuj do miękkości (20-30 minut), nie odcedzaj
  2. Ostudź kalarepę, obierz jabłka, usuń gniazda nasienne, pokrój na kawałki i dodaj do kalarepy
  3. Zmiksuj wodę z gotowania kalarepy, jabłka i kalarepę. Dość dokładnie, ale nie na gładko – tak, aby pozostały małe grudki kalarepy
  4. Dolej chłodną maślankę, wrzuć posiekany koperek i czosnek przeciśnięty przez praskę, posól do smaku.
  5. Można już jeść, lub wstawić jeszcze do lodówki. Pamiętaj,że jeśli zostanie na drugi dzień to czosnek się „przegryzie” i będzie bardziej wyczuwalny.

Dobre było ? Napisz w komentarzu i udostępnij na Facebooku 🙂

 

Ratatouille – warzywny gulasz. Prosta i zdrowa kuchnia dla początkujących

Ratatouille to warzywny gulasz pochodzący z kuchni francuskiej. Bardzo proste danie, które każdy potrafi zrobić. Jest smaczne i zdrowe – tylko warzywa, zioła i oliwa z oliwek. Z dań wegańskich chyba mój ulubieniec. Przepis wydaje się dość długi, ale napisałem go bardzo dokładnie – tak, aby był do użycia nawet przez początkujących. Sierpień to najlepszy moment do przyrządzania ratatouille – warzywa są tanie i świeże. Tego dania nie da się zrobić mało 🙂 , ale to nie problem, bo dobrze się przechowuje kilka dni w lodówce, a w zamrażarce do zimy, a nawet wiosny. Wyjmujesz i masz wspomnienie lata 🙂 . Do przyrządzenia potrzebny jest duży garnek 4-5 litrowy.

Ratatouille - warzywny gulasz

Ratatouille – warzywny gulasz

Składniki (na ok 2,5-3 litry gulaszu)

  • 1 bakłażan (ok 20 cm)
  • 1 cukinia (ok 30 cm)
  • 3 papryki
  • 3 duże pomidory
  • 3 cebule
  • oliwa z oliwek (extra virgin)
  • zioła: kilka gałązek tymianku, łyżeczka oregano, może być trochę lubczyku
  • można także dołożyc np. patison, kabaczek

Jak to zrobić ?

  1. Nalepiej najpierw sobie wszystko przygotować, potem idzie bez niespodzianek. Pokrój obraną cebulę na pół i potem w plasterki.
  2. Pokrój paprykę oczyszczoną z nasion w paski. Bakłażan, cukinię, kabaczek itp. pokrój wzdłuż na ćwiartki i potem na plasterki. Oczywiście usuń końcówki.

    Ratatouille - warzywny gulasz

    Ratatouille – warzywny gulasz

  3. Pomidory lepiej obrać ze skórki, wytnij dookoła szypułki kawałek, żeby usunąć zdrewniały korzonek, po przeciwnej stronie pomidora natnij krzyż

    ratatouille-obrane pomidory

    ratatouille-obrane pomidory

  4. Zagotuj wodę i włóż do niej pomidora na ok. 30 sekund, po wyjęciu prosto będzie zdjąć skórkę.
  5. Teraz można zaczynać – rozgrzej parę łyżek oliwy w dużym garnku, wrzuć kawałek cebuli, kiedy zacznie skwierczeć będzie wiadomo, że oliwa się rozgrzała
  6. Wrzuć cebulę i smaż mieszając, aż będzie przezroczysta
  7. Wrzuć paprykę, zamieszaj, przykryj i smaż parę minut

    Ratatouille - warzywny gulasz

    Ratatouille – warzywny gulasz

  8. Potem wrzuć bakłażan, cukinię itp. warzywa, wymieszaj, dorzuć posiekane zioła (tymianek trzeba obrać z gałązek – używamy tylko listki) i przykryj. Ja użyłem to, co złapałem w ogrodzie – 3 rodzaje tymianku, lubczyk, estragon, szałwię plus oregano suszone. Jako niezbędnik polecam tymianek i oregano.

    Ratatouille - warzywny gulasz

    Ratatouille – warzywny gulasz

  9. Niech się wszystko dusi, aż zmięknie, wtedy dorzuć pokrojone w kawałki pomidory, przykryj i duś aż się rozpadną.
  10. Teraz czas na przyprawianie – sól, czarny peiprz, szczypta cukru – tak, aby Ci smakowało. Na koniec dobrze wykończyć ok 2 łyżkami oliwy extra virgin lub np. oleju ze słoika z suszonymi pomidorami.

Smacznego ! Ja zjadłem to dziś z dodatkiem koziego sera typu feta, dobrym dodatkiem jest świeże pieczywo. resztę można zamrozić 🙂

Makaron z tuńczykiem i pomidorkami koktajlowymi – prosty, zdrowy i smaczny obiad dla świnki Pepy

Chciałam przygotować prostą potrawę, którą nawet świnka Pepa potrafi przygotować. Nawet jak się jest trochę roztrzepanym łatwo ją zrobić i zawsze wychodzi smaczna. Ma w składzie zdrowe składniki: świeże warzywa, rybę, oliwę z oliwek, można też ją zrobić ze zdrowym, razowym makaronem.

Makaron z tuńczykiem i pomidorkami koktajlowymi - prosty, zdrowy i smaczny obiad

Makaron z tuńczykiem i pomidorkami koktajlowymi – prosty, zdrowy i smaczny obiad

Do zabawy w rodzinne gotowanie zaangażowałam mojego wujka Roberta – naszego „domowego szefa kuchni” 🙂

Na początku przygotowaliśmy wszystkie składniki:

Na początku dobrze przygotować składniki

Na początku dobrze przygotować składniki

– pomidorki koktajlowe (6 na osobę)

– pęczek pietruszki

-małą cebulkę

– ząbek czosnku

– łyżkę koncentratu pomidorowego

– kawałki tuńczyka w oleju (1 puszka)

– oliwę z oliwek

– przyprawy: paprykę, sól, pieprz, cukier (szczypta)

– makaron (75g na dużą, 50g na małą osobę)

Kroimy, może pomóc wujek :)

Kroimy, może pomóc wujek 🙂

Następnie zakasaliśmy rękawy i zabraliśmy się do pracy….

Na patelnię wlaliśmy oliwę, do której dokładaliśmy w kolejności: ćwiartki pomidorków (kilka trzeba zostawić), przeciśnięty przez praskę czosnek, koncentrat pomidorowy, tuńczyka i przyprawy. Trzeba to chwilę posmażyć, aż dobrze się wymiesza.

Dobrze wymieszać - ważna rzecz

Dobrze wymieszać – ważna rzecz

Na koniec – trzeba wyłączyć już gaz dodajemy pietruszkę i resztę pokrojonych pomidorków.

Trzeba pamiętać, żeby wstawić makaron

Trzeba pamiętać, żeby wstawić makaron

W międzyczasie ugotowaliśmy makaron, który na sam koniec zmieszaliśmy z naszym sosem.

A potem go wymieszać z sosem - i gotowe !

A potem go wymieszać z sosem – i gotowe !

I tak oto powstało gotowe danie… mniam, świnka Pepa palce lizała 🙂

Smacznego !

Smacznego !

Życzymy smacznego,

Marta (lat 4) z wujkiem Robertem 🙂

Wpis ten bierze udział w konkursie organizowanym przez POKI.PL – portal z darmowymi grami dla dzieci. Wymyślaliśmy razem danie dla jednego z bohaterów gier z kategorii Filmowe

Poki.pl

Poki.pl

 

 

 

Smaki wiosny – szparagi w sosie holenderskim z duszonymi pokrzywami

Bogactwo wiosennych smaków – trzeba korzystać ze świeżych surowców. Pikantny smak szparagów dobrze kontrastuje z aksamitnym, kwaskowym sosem. Całość uzupełnia lekko czosnkowy smak duszonej pokrzywy. Już niedługo skończy się sezon,więc szybko na łąkę i na bazar :). Pokrzywy powinny być młode- przed kwitnięciem, zebrane same końcówki. W tej chwili pokrzywy zaczynają kwitnąć, więc trzeba szukać w cieniu.

Przepis na trochę uproszczony sos holenderski wziąłem stąd: http://www.kuchniaplus.pl/przepisy/przepisy-kulinarne-kuchni-plus/klasyczny-sos-holenderski_226.html

Składniki:

  • pęczek białych szparagów
  • garść czubków pokrzywy
  • 1 mała cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 łyżeczki śmietany

Sos:

  • 1 łyżka octu winnego białego lub jabłkowego
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • sól, biały pieprz
  • 100g masła
  • 2 żółtka o temperaturze pokojowej

Jak to zrobić ?

  1. Obierz szparagi i wstaw do gotowania, pamiętaj,że główki gotują się szybciej. Ja moje gotowałem na parze, główki zawinąłem w folię aluminiową
  2. Wypłucz pokrzywę, sparz ją 2 min we wrzącej wodzie, odcedź, grubo posiekaj. W tej wodzie sparz przez 30s jajka.
  3. Posiekaj cebulę i czosnek
  4. Ok 10 min przed końcem gotowania szparagów zacznij robić sos – do miksera wrzuć żółtka , sól i pieprz, ocet i sok z cytryny zagotuj i wlewaj bardzo powoli do żółtek.
  5. Na patelni przesmaż na przezroczysto cebulę z czosnkiem, w rondlu rozpuść masło
  6. Na patelnię wrzuć pokrzywę i duś
  7. Masło bardzo powoli dodawaj do miksujących się żółtek
  8. Na koniec na patelnię dodaj śmietanę. Pokrzywę i sos dopraw solą i pieprzem
  9. Szparagi polej sosem i podawaj z duszoną pokrzywą

szparagi w sosie holenderskim z duszonymi pokrzywami

szparagi w sosie holenderskim z duszonymi pokrzywami

Smacznego !