Racja armii chińskiej operacje specjalne

Racja armii chińskiej operacje specjalne to jedna z bardziej oryginalnych racji, które można spotkać na rynku. W przeciwieństwie do wielu normalnych racji, które są zbiorem normalnego, cywilnego jedzenia ze sklepów, ta jest produktem wytworzonym w laboratorium badawczo-rozwojowym. Jest przeznaczona do sytuacji, gdzie mamy ograniczony dostęp do wody. Nie jest ona potrzebna do przygotowania racji, oprócz jednego napoju. Jesteście ciekawi, co sądzę o tej niezwykłej racji? Proszę bardzo …

 

Racja armii chińskiej operacje specjalne

Racja armii chińskiej operacje specjalne

Zawartość:

  • 6 batonów proteinowych (75g, 267 kcal każdy)
  • 4 batony słodkie (33g, 127 kcal każdy)
  • koncentrat napoju pomarańczowego
  • racja owocowa płynna
Racja armii chińskiej operacje specjalne

Racja armii chińskiej operacje specjalne

Głównym daniem są batony – ten wytrawny (typ I) ma trochę nieokreślony smak, który już spotykałem w batonach proteinowych w innych racjach. Moim zdaniem był lekko gorzkawy – to taki ekwiwalent chleba, normalnego posiłku.

Baton słodki (typ II) jest wygląda trochę podobnie do batonów, które można spotkać na polskim rynku, ale nie jest tak słodki.

Racja armii chińskiej operacje specjalne - batony

Racja armii chińskiej operacje specjalne – batony – proteinowy po lewej, słodki po prawej

Jesteście ciekawi z czego się składają? Nie wszystko udało mi się przetłumaczyć, ale większość i wygląda to tak:

Typ I

  • białko sojowe
  • białko z serwatki
  • koncentrat owocowy
  • sorbitol
  • glicerol
  • błonnik
  • wapno
  • karnityna

Typ II

  • białko sojowe
  • sorbitol
  • słód
  • mleko i serwatka w proszku
  • mąka
  • olej słonecznikowy
Racja armii chińskiej operacje specjalne-napój pomarańczowy po lewej, deser brzoskwiniowy po prawej

Racja armii chińskiej operacje specjalne-napój pomarańczowy po lewej, deser brzoskwiniowy po prawej

Napój pomarańczowy jest zapakowany w pomysłowy woreczek z zamknięciem i zakrętką – można po rozrobieniu (a jest go aż 400ml) nosić ze sobą bez obawy o rozlanie. W smaku wyraźnie czuć dodatek witamin.

Drugi napój albo deser, który nazwałem racją owocową płynną jest czymś podobnym do zmiksowanych brzoskwiń z puszki i daje się wypić. Nie jest tak słodki jak brzoskwinie, które u nas  są w puszce sprzedawane w sklepie. Również posiada praktyczną zakrętkę.

Całość jest naprawdę ciekawa i stanowi prawdziwe, kosmiczne jedzenie, a nie puszki ze sklepu. Wszystko mi smakowało, oprócz batonu typu I. Staranne opakowanie z kamuflażem. Dobra robota.

Recenzja video w jęz. angielskim:

Racja armii chińskiej menu 10 – chow mein z wieprzowiną

Racja armii chińskiej menu 10 to kolejny typ racji z tego kraju, który miałem okazję spróbować. Zawiera przede wszystkim duże danie główne i niewiele dodatków. Niemniej jednak wszystko było smaczne (może z wyjątkiem napoju). Jest trochę inaczej pomyślana niż inna racja w brązowej torebce, którą kiedyś testowałem – ma więcej dodatków, a danie główne jest jedno. Tak samo jak w „brązowej” racji ogrzewacz zostawiał pełno pyłu na torebce z daniem, co budziło moje obawy ze względów higienicznych.

Racja armii chińskiej menu 10

Racja armii chińskiej menu 10

Zawartość:

  • makaron chow-mein z wieprzowiną i grzybami mun
  • pikantny sos
  • kiełbaska wołowa w jajku
  • ciastko z nadzieniem z fasoli i daktyli (mooncake)
  • napój cytrusowy
  • brzoskwinia konserwowa
  • ogrzewacz bezpłomieniowy
  • łyżka i serwetka
  • torebka do odmierzania wody
Racja armii chińskiej menu 10 -zawartość

Racja armii chińskiej menu 10 -zawartość

Przystawki

Kiełbasa w otoczce z jajka (tzn. z czegoś w rodzaju naleśnika) nie wyglądała zbyt zachęcająco, ale w smaku okazała się dobra – dobrze dosolona i przyprawiona, bez obcego posmaku. Ilość symboliczna – jak innych przystawek.

Racja armii chińskiej menu 10 - kiełbasa w jajku

Racja armii chińskiej menu 10 – kiełbasa w jajku

Brzoskwinia smakowała jak normalna brzoskwinia z puszki, może trochę mniej słodka. Zastanawiam się tylko czy warto było pakować pół cieniutkiego plasterka… ani to smaku nie poczuć, a folię się zużywa na opakowanie (które waży tyle co sam plasterek)

Racja armii chińskiej menu 10 - brzoskwinia

Racja armii chińskiej menu 10 – brzoskwinia

Ciastko było bardzo smaczne i całkiem duże – słodkie, ale nie powalająco, dobre, kruche ciasto. Te ciastka to tradycyjny wyrób chiński, jest ich wiele rodzajów.

Racja armii chińskiej menu 10 - ciastko z suszonymi owocami

Racja armii chińskiej menu 10 – ciastko z suszonymi owocami

Napój miał cytrusowy posmak, średnio słodki, przyzwoity, ale piłem wiele smaczniejszych.

Danie główne

Danie jest zapakowane od razu w ogrzewacz bezpłomieniowy i torebkę izolującą. Do tego mamy praktyczna torebkę do odmierzania wody. Ogrzewacz jest bardzo wydajny, robi się bardzo gorący.

Danie główne składa się z dużej ilości pszenicznego makaronu, małych kawałków mięsa i pasków grzybów. Jest dobrze dosolone, choć niewiele jest innych przypraw, można je zjeść bez dodatków, ale dużo lepsze było z sosem. Sos to mieszanka smaków słonych, pikantnych i słodkich. Nie jest bardzo pikantny, ani przesadnie słony i powoduje, że ta duża masa makaronu zmienia się w przyjemną ucztę.

Racja armii chińskiej menu 10 - makaron chow mein z grzybami i wieprzowiną

Racja armii chińskiej menu 10 – makaron chow mein z grzybami i wieprzowiną

Podsumowując oceniam tę rację dobrze, nie jest ona bardzo bogata, ale mi smakowała. W racjach chińskich smak nadają raczej dodatki/sosy niż same dania – trochę szkoda, ale może to efekt dostosowywania do rożnych gustów żołnierzy. Ilość dania głównego pozwala na najedzenie się, reszta jest raczej symboliczna z wyjątkiem ciastka

Recenzja video w jęz. angielskim:

 

Racja armii kanadyjskiej menu 19 – łosoś

Racja armii kanadyjskiej menu 19 to zestaw, którego byłem bardzo ciekawy, ponieważ dania główne rybne są wielką rzadkością w racjach wojskowych. Druga przyczyna to moja głęboka sympatia do racji kanadyjskich – uważam, że są na podium światowej konkurencji. Okazało się też, że w komplecie mamy kanadyjski wafel, którego nigdy nie miałem okazji spróbować. Całość zapowiadała się ekscytująco, jak było – przeczytajcie poniżej…

Racja armii kanadyjskiej menu 19

Racja armii kanadyjskiej menu 19

Zawartość:

  • filet z łososia
  • plastry jabłka w syropie
  • bułka
  • napój proteinowy waniliowy
  • napój witaminowy pomarańczowy
  • masło arachidowe
  • dżem malinowy
  • wafel o smaku kawowym (Nestle coffee crisp)
  • kawa 3 w 1
  • sos chilli RedHot
  • tic-tac
  • zapałki
  • chusteczka higieniczna
  • torebka do przyrządzania napojów
  • łyżka
  • ręcznik papierowy
  • mieszanka przypraw do łososia (limonka,chilli,sól)
Racja armii kanadyjskiej menu 19 - zawartość

Racja armii kanadyjskiej menu 19 – zawartość

Danie główne

Kanadyjski filet z łososia… marzenie. Bardzo rzadko daniem głównym w racjach jest ryba – to jest pierwsza racja, w której je spotkałem. Filet łososia jest ładny, dobrej jakości, dobrze ugotowany. Efekt smakowy był dużo gorszy niż się spodziewałem – łosoś był całkowicie bez przypraw, nawet lekko gorzkawy. ładnie pachniało, ale wołało choćby o sól.

Dodałem przyprawy produkcji meksykańskiej. Miałem kiedyś podobną przyprawę kupioną w Kuchniach Świata. Powinna dodać mieszanki smaków – słony-kwaśny-pikantny. Niestety z tej triady był tylko kwaśny i sztuczny zapach środka przeciwzbrylającego. Aby to w ogóle skończyć dodałem własnej soli (nie ma jej osobno w racji). Dobre składniki, ale słabe wykonanie.

Racja armii kanadyjskiej menu 19 - łosoś, jabłka i napój pomarańczowy

Racja armii kanadyjskiej menu 19 – łosoś, jabłka i napój pomarańczowy

Przystawki

Racja armii kanadyjskiej menu 19 - zawartość

Racja armii kanadyjskiej menu 19 – zawartość

Bułka, dżem i masło orzechowe

Bułka jest miękka i apetyczna, dużo smaczniejsza od chlebów z racji USA i UK, a także sucharów (lepszy jest tylko czarny chleb w racji łotewskiej i niemiecki żytni w puszce). Trochę przypomina bułki maślane z mojego dzieciństwa.

Dżem był zaskakująco dobry – rzeczywiście smakował malinami, był gęsty, nie była to tylko słodka galareta. Masło orzechowe wzmacniane witaminami było bardzo gładkie, smaczne, bardzo klasyczne.

Racja armii kanadyjskiej menu 19 - bułka, dżem, masło orzechowe, wafel

Racja armii kanadyjskiej menu 19 – bułka, dżem, masło orzechowe, wafel

Deser

Plastry jabłek w syropie były chyba najlepszym tego typu daniem, jakie trafiłem – były słodkie od syropu, ale kwaskowe (taki gatunek jabłek), były miękkie , ale zachowały trochę jędrności. Są lesze od gruszek w syropie, które mogłem próbować wcześniej.

Wafel

Byłem bardzo ciekaw tego deseru ponieważ nigdy nie jadłem jeszcze tej marki. Wafel jest oblany mleczną czekoladą i jest dośc twardy- w środku widać jakieś skarmelizowane warstwy. Całość nie przypadła mi do gustu, bo była po prostu słodka, ani specjalnie czekoladowa, ani kawowa, ani orzechowa. Widać zepsuty jestem wyrobami typu Prince Polo 😉

Napoje

Napój „sportowy” pomarańczowy (z wit. C)

Napój kanadyjski, produkcji Dr Oetker – mi smakował, nie za słodki, nie było sztucznego posmaku, lekko pomarańczowy, dużo lepszy od amerykańskich

Kawa Nescafe 3 w 1

Bardzo dobry mix kawy, śmietanki i cukru. Ja nie pije kawy z cukrem, tylko od czasu do czasu i ten poziom słodkości był dla mnie odpowiedni.

Napój proteinowy waniliowy

Ja lubię tego typu desery, to co wyszło w tym wypadku przypominało konsystencją budyń (może dałem za mało wody), było dość smaczne, ale trochę za bardzo zalatywało proszkiem.

Całość wypadła na poziomie średnim – ze względu na główne danie i wafel, reszta była naprawdę dobra.

Recenzja wideo w jęz. angielskim

 

Racja policji malezyjskiej 48h menu B

Racja policji malezyjskiej (P.D.R.M. – Police Department Royal Malaysia) przeznaczona na 48 godzin to jedna z najbardziej oryginalnych racji, na jakie trafiłem. Jest ciężka (ponad 3,5 kg) i zawiera dużo jedzenia. Nie wszystko nadaje się do bezpośredniego spożycia, ale zakładam, że policja ma lepsze warunki do przyrządzania jedzenia niż wojsko w akcji. Jedzenie jest azjatyckie i spełniło moje oczekiwania, a przy niektórych daniach mnie pokonało 🙂 . Zapraszam na test !

 

Racja policji malezyjskiej 48 godzin menu B

Racja policji malezyjskiej 48 godzin menu B

Zawartość:

  • ryż (800g)
  • fasolka w sosie pomidorowym
  • kurczak w czerwonym curry
  • kurczak w żółtym curry
  • suszone anchovies w sosie sambal
  • ananas w syropie
  • sardynki w sosie pomidorowym
  • krakersy
  • zupa curry
  • mleko skondensowane
  • owsianka 3 w 1
  • napój – sok z mango
  • napój kakaowy
  • cukierki o smaku czarnej porzeczki
  • cukier
  • baton bananowy
  • keczup
  • sos ostro-słodki
  • kawa instant
  • herbata ekspresowa
  • zapałki

Ta racja jest bardzo specyficzna – po pierwsze na 48 godzin, po drugie nie jest „ready-to-eat” – głównie z powodu ryżu, który trzeba przyzwoicie ugotować, a jest on potrzebny do głównych dań. Trudno mi tu skomponować poszczególne posiłki, również dlatego że na Dalekim Wschodzie wyglądają one inaczej niż u nas (np. zupa na śniadanie)

Racja policji malezyjskiej - dodatki

Racja policji malezyjskiej – dodatki

Zacznijmy od przystawek, w tym zupy/klusek.

Mamy tutaj: fasolkę w sosie pomidorowym, sardynki w sosie pomidorowym, owsiankę 3 w 1, krakersy oraz zupę curry

Fasolka w sosie pomidorowym jest bez żadnych dodatków, sos jest dość rzadki i brak pikantnych przypraw czy ziół – po prostu pomidory i sól, lekko zawiesisty od fasoli. Całość nie jest wybitnie smaczna, ale da się zjeść jako ciepła (lub zimna) przekąska .

Sardynki są ładne, duże, dobrej jakości, towarzyszący im sos jest podobny do tego od fasolki – minimum przypraw. Można je doprawić ketchupem albo słodkim sosem chilli.

Owsianka to 2 małe porcje (czubata łyżka stołowa), ale za to naprawdę smaczna – płatki owsiane, mleko w proszku i cukier. Może nie jest to tak dobre jak w norweskiej racji, ale naprawdę fajny, śniadaniowy, słodki dodatek.

Zupa curry to całkiem inny świat – w zasadzie takie kluski w zupie, należy ją gotować 2 minuty. Bardzo ładnie pachnie curry, natomiast w smaku jest tak pikantna, że byłem w stanie zjeść 2 łyżki. Potem człowiek się znieczula i może bym jakoś dał radę… ale miałem inne rzeczy do spróbowania.

Krakersy przypominają bardzo polskie słono-tłustawe, klasyczne krakersy. Były całkowicie połamane, ale dobrze nadają się również jako dodatek do dań głównych.

Racja policji malezyjskiej - fasolka, zupa curry, owsianka, krakersy, kawa

Racja policji malezyjskiej – fasolka, zupa curry, owsianka, krakersy, kawa

Dania główne

Mamy tu 2 rodzaje curry z kurczakiem : żółte i czerwone oraz danie rybne z anchovies.

Racja policji malezyjskiej - dania główne

Racja policji malezyjskiej – dania główne

Curry z kurczakiem jest naprawdę smaczne, pikantność była dla mnie do przeżycia. Zawartość poszczególnych porcji (140g) to w zasadzie 2-3 kawałki kurczaka, kawałek warzywa (chyba ziemniak) i sos (dużo sosu). Tłumaczy to tę ilość ryżu – bo trzeba te dania czymś wypełnić. Na pewno po ugotowaniu ryżu (na jeden dzień 400g, co daje ok 1.5 litra po ugotowaniu) będziemy najedzeni po wymieszanie tego ryżu z sosem

Racja policji malezyjskiej kurczak w żółtym curry

Racja policji malezyjskiej kurczak w żółtym curry

Racja policji malezyjskiej kurczak w czerwonym curry

Racja policji malezyjskiej kurczak w czerwonym curry

Danie rybne (sambal ikan bilis) było inne – sos był gęsty, prawdopodobnie zawierał ostrą pastę krewetkową i na pewno cukier. W środku były małe, suszone rybki. Wszystko było dużo bardziej pikantne niż potrawy z kurczakiem , ale naprawdę smaczne. Trzeba było wziąć więcej ryżu, ale smak mi się spodobał i spróbuję to danie zrobić w domu.

Racja policji malezyjskiej - sambal z rybą i sardynki

Racja policji malezyjskiej – sambal z rybą i sardynki

Racja policji malezyjskiej - ryż, mleko, sardynki...

Racja policji malezyjskiej – ryż, mleko, sardynki…

Deser, napoje

Ananas w syropie był trochę inny od tego, co u nas spotykamy w puszkach – dużo ciemniejszy, bardziej miękki i dużo bardziej słodki. Wolę nasze wersje.

Baton bananowy

Takiego batonu jeszcze nie jadłem – są to w zasadzie płatki zbożowe zmieszane z suszonym bananem i jakąś masą sklejającą. Wszystkie składniki są suche (nie tak jak np. morele czy figi suszone), na dodatek dobrane tak proporcjami,że całość jest lekko słodka i wymaga natychmiastowego popicia. To chyba najgorszy baton, jaki trafił mi się w racjach do tej pory.

Racja policji malezyjskiej napoje i słodycze

Racja policji malezyjskiej napoje i słodycze

Cukierki – żelki porzeczkowe

Kilka żelków o smaku czarnej porzeczki (co się rzadko zdarza w racjach spoza Europy, raz trafiłem w angielskiej i były to landrynki polskiej produkcji). Naprawdę dobre, trzeba chwilę pożuć, żeby dojść do smaku, ale smak godny pochwały. Poza tym są wzbogacone w wit C.

Napój mango

To była dopiero hydrozagadka… wyglądał apetycznie, chyba pierwszy raz zdarzył mi się napój w postaci gotowej (OK, oprócz mojej własnej racji, którą skomponowałem na konkurs) – miał osad, ładny kolor. Był dość dobry, o smaku, którego nie potrafię opisać – tzn. nie kojarzył mi się z żadnym znanym owocem. Miał dziwny posmak – jakby masła… – ale mimo wszystko był dobry.

Napój kakaowy

Właściwie kakaowo-słodowy – w smaku przypominający rozpuszczalne kakao, tylko mało słodkie. Naprawdę smaczny. Dla mnie wymagał delikatnego dosłodzenia, ale cukru w tej racji jest olbrzymia ilość.

Kawa i herbata

Kawa to Nescafe classic, naprawdę przyzwoita, nie za gorzka, nie miała dziwnego zapachu. Herbata malezyjska (BOH  – jak ktoś zna rosyjski to trochę śmiesznie brzmi 🙂 ) – też jedna z lepszych, mocna, pachnąca, bez kwasowości.

Mleko skondensowane

Mleko jest słodzone, wielka puszka. Zastanawiam się jak ten malezyjski policjant ma się tym posługiwać. Otworzyć i zjeść na raz? Postawić gdzieś w kąciku? Poza tymi wątpliwościami – bardzo dobre mleko, mniej słodkie niż polskie, przypominające raczej włoskie.

Ogólnie rzecz biorąc bardzo ciekawa racja i nietypowa, prezentująca dalekowschodnie podejście do jedzenia. Mamy tu mało śniadań/kolacji w naszym rozumieniu (chleb z dodatkami), bardzo dużo ryżu i sporo pikantnych przypraw. Warto było spróbować, a sambal z rybą spróbuję odtworzyć w mojej kuchni.

 

Racja armii węgierskiej 24h menu 7

Racja armii węgierskiej 24h to bardzo rzadki okaz na rynku. Okazała się mieć ciekawą i smaczną zawartość. Zapakowana jest w dużą torbę, trochę mniejszą od polskiej racji SRG. W porównaniu do naszej zawiera mniej elementów, a zwłaszcza różnych dodatków (słodycze, przystawki, akcesoria). Niemniej jedna była bardzo smaczna. Nietypowe jest to, że zawiera zarówno danie z podgrzewaczem bezpłomieniowym, jak i puszkę i piecyk. Nie ma też w niej typowych gorących napojów. Oraz jest… tylko jedna, zwykła serwetka. Zapraszam na test !

 

Racja armii węgierskiej 24h - menu 7

Racja armii węgierskiej 24h – menu 7

Składniki:

  • potrawka z kurczaka z ziemniakami
  • indyk z groszkiem w kremowym sosie
  • zupa instant pomidorowo-buraczana
  • pasztet z wątróbki wieprzowej
  • „smarowidło”-pasta bekonowa
  • pieczywo chrupkie – maca
  • ice tea
  • cukierki fruktozowe
  • landrynki owocowe
  • rodzynki 100g
Racja armii węgierskiej 24h - zawartość

Racja armii węgierskiej 24h – zawartość

akcesoria:

  • przyprawa w stylu Vegety
  • cukier
  • sól
  • guma do żucia
  • zapałki
  • piecyk do podgrzewania potraw z tabletkami paliwa
Racja armii węgierskiej 24h - zawartość

Racja armii węgierskiej 24h – zawartość

Dania główne:

Zupa ma kolor barszczu i dość przyjemny smak, bez sztuczności, jest lekko słodkawa. Spróbowałem ją z dodatkiem przyprawy warzywnej, co zneutralizowało tę słodkość i jeszcze polepszyło smak.

Potrawka z kurczaka z warzywami jest prawdopodobnie daniem wyprodukowanym w UK. Ogrzewacz bezpłomieniowy wymaga dłuższego użycia niż 10-12 min. Startuje po 5 minutach, a po dalszych 15 danie jest lekko ciepłe. Sama potrawa jest bardzo smaczna – kremowy, śmietanowy sos, warzywa, duże kawałki kurczaka. Nie wymaga przypraw, ani nawet soli. Duże, smaczne zaskoczenie.

Racja armii węgierskiej 24h - potrawka z kurczaka i zupa

Racja armii węgierskiej 24h – potrawka z kurczaka i zupa

Drugie danie główne (w puszce) to indyk w kremowym sosie z zielonym groszkiem. W środku nie ma tzw „dodatku skrobiowego” – czyli ani ryżu, kaszy czy ziemniaków. Samo danie jest smaczne, dominuje co prawda smak groszku z puszki, ale mięso jest miękkie i całość jest dobrze doprawiona, sos jest nieco rzadki. Można to zjeść z pieczywem chrupkim- dobrze zagęszcza i jest coś na ząb do chrupania. Próbowałem dodać również przyprawy, ale zrobiło się za słone i smak się pogorszył.

Racja armii węgierskiej 24h - indyk z groszkiem w kremowym sosie

Racja armii węgierskiej 24h – indyk z groszkiem w kremowym sosie

Przystawki:

Pasztet z wątróbki wieprzowej jest bardzo smaczny, smarowny, dobrze doprawiony. Ja lubię wątróbkę, więc odpowiada mi ta goryczka w smaku. Bardzo ciekawe „smarowidło” z boczku przypominające trochę naszą wędzoną metkę. Wyraźny wędzony posmak, wystarczająca ilość przypraw, tłuszcz niosący smak. Pierwszy raz widziałem w racji coś takiego.

Do tego jest pieczywo chrupkie – a w zasadzie maca. Smak super neutralny – w zasadzie sama mąka, nie ma soli, cukru, żadnych dodatków smakowych. Trochę mnie dziwi wkładanie do worka z racją tak delikatnego pieczywa-jest bardzo kruche. W worku są ciężkie i twarde przedmioty (np puszka), nie ma też możliwości dokładnego ułożenia jak w kartonie.

Racja armii węgierskiej 24h - przystawki i napój kakaowy

Racja armii węgierskiej 24h – przystawki i napój kakaowy

Napoje, słodycze:

Napój kakaowy jest dość specyficzny – ma kolor i zapach kakaowy,ale w smaku przypomina mleko. Nie jest za słodki i jako taki całkiem dobry, jak już się pogodzisz z myślą, że nie jest to roztopiona czekolada.

Cytrynowa herbata w ogromnej ilości – na 1,2-1,5 litra – była dla mnie miłym zaskoczeniem. Zawierała słodziki, których nie znoszę, a jednak były trudne w smaku do wyczucia. Przyzwoity napój.

W racji nie ma tradycyjnych napoi gorących (herbata, kawa), za to jest dużo cukru. Być może w innych menu są takie napoje i cukier dodawany jest „z automatu”

Racja armii węgierskiej 24h - indyk z groszkiem w kremowym sosie, ice tea i słodycze

Racja armii węgierskiej 24h – indyk z groszkiem w kremowym sosie, ice tea i słodycze

Ze słodyczy mamy do dyspozycji cukierki glukozowe (a może raczej fruktozowe), kilka mini landrynek (cytrynowe i jeżynowe) i rodzynki. Cukierki glukozowe są po prostu słodkie, łatwe do pogryzienia – to ma być źródło energii. Ich ilość wystarczy na cały dzień. Rodzynki są nieco suche (pod koniec terminu ważności), ale całkiem smaczne. Landrynki – w typie, który znamy również w Polsce – słodko-kwaśne.

Pozostaje jeszcze guma do żucia, której ilość wystarcza na kilka dni. Normalna, miętowa, na początku niepokojąco kleiła się do zębów, ale potem wszystko było normalnie.

Podsumowując – ciekawa racja, trochę nietypowa – brak kawy/herbaty, dwa rodzaje ogrzewaczy, maca jako pieczywo chrupkie. Wyróżnia się dobrym smakiem składników – właściwie wszystko mi smakowało. Dania nie były mdłe, a przystawki wręcz wzorcowe.

Recenzja video w jęz angielskim:

Racja otrzymuje stopień

Racja górska 24h Armii Rosyjskiej – menu 1

Racja górska 24h Armii Rosyjskiej jest jedną z najbardziej kalorycznych racji żywnościowych, jakie spotkałem. Zawiera bogaty zestaw posiłków, dużo czekolady,a wśród akcesoriów zarówno przenośny piecyk, jak i ogrzewacz bezpłomieniowy. Kaloryczność zestawu wynosi 5118 kcal i co ciekawe – pochodzą one głównie z węglowodanów. Racja zawiera 114g białka, 250g tłuszczu, 611g węglowodanów. To widać w składzie, zwłaszcza w daniach głównych. Zapraszam na test tego kalorycznego potwora !

Zawartość:

  • pasztet mięsny
  • pasztet pieczeniowy
  • farsz kiełbasiany
  • ser topiony
  • krem orzechowo-czekoladowy
  • powidło jabłkowe
  • gulasz z ziemniakami
  • kasza gryczana z wołowiną
  • kasza pszeniczna z mięsem
  • zupa z kaszą perłową i mięsem
  • płatki ryżowe z mlekiem i rodzynkami
  • krakersy
  • napój wiśniowy
  • kawa
  • herbata
  • baton z suszonych owoców i orzechów
  • czekolada gorzka (55% kakao)
  • sól, pieprz, cukier
Racja górska 24h armii rosyjskiej - przystawki

Racja górska 24h armii rosyjskiej – przystawki

Racja górska 24h armii rosyjskiej - dania główne

Racja górska 24h armii rosyjskiej – dania główne

Racja górska 24h armii rosyjskiej - słodycze, napoje

Racja górska 24h armii rosyjskiej – słodycze, napoje

Akcesoria

  • 3 łyżki
  • tabletki do uzdatniania wody
  • chusteczki higieniczne – do rąk i naczyń
  • serwetki
  • ogrzewacz bezpłomieniowy z 2 wkładami
  • narzędzie do otwierania folii
  • piecyk z tabletkami paliwowymi
  • zapałki sztormowe
Racja górska 24h armii rosyjskiej - akcesoria

Racja górska 24h armii rosyjskiej – akcesoria

Przystawki (pasztety, farsz kiełbasiany, ser topiony)

Racja górska 24h armii rosyjskiej - przystawki

Racja górska 24h armii rosyjskiej – przystawki

Obydwa pasztety są prawie identyczne, zawierają mięso wołowe, mózg wołowy, mięso wieprzowe. W pasztecie pieczeniowym jest pieczone mięso. Są a miarę przyzwoite, nie mają goryczki od wątróbki, chociaż ja bym wolał bardziej zdecydowane przyprawienie. Farsz kiełbasiany jest smaczny, można wyczuć czosnek, ma trochę blady kolor, ale smakował mi dużo bardziej niż pasztety.

Bardzo dobry był ser topiony – dość ciemny, o wyraźnym smaku cheddara, dużo lepszy od poprzednich wersji, które miałem w racjach rosyjskich.

Dania główne

Gulasz z ziemniakami – całkiem przyzwoita potrawa, oczywiście lekko mdła jak prawie wszystkie racje, ale pożywna, bez sztucznego smaku, trochę mięsa. Przy okazji należy pochwalić rosyjski ogrzewacz bezpłomieniowy, który pierwszy raz mogłem wypróbować. Wymaga trochę więcej czasu (15-20 min), ale element grzewczy jest wielki i bardzo wydajny, nie wydziela zapachu. Na dodatek torba do ogrzewania jest do ponownego użytku (drugi wkład)

Racja górska 24h armii rosyjskiej - gulasz z ziemniakami

Racja górska 24h armii rosyjskiej – gulasz z ziemniakami

Kasza gryczana z wołowiną – bardzo dużo kaszy, bardzo mało (mielonej) wołowiny. Niemniej jedna poprzez dodatek tłuszczu jest całkiem smaczne, jeśli oczywiście lubicie specyficzny smak kaszy gryczanej.

Racja górska 24h armii rosyjskiej - kasza z wołowiną

Racja górska 24h armii rosyjskiej – kasza z wołowiną

Dania liofilizowane

Zupa z kaszą perłową i mięsem oraz mięso z kaszą pszeniczną w zasadzie to jest to samo, tylko,że w zupie jest dużo więcej suszonych warzyw i dajemy więcej wody.

Dania uzyskały dobrą konsystencję, odpowiednią miękkość. W smaku nie zachwyciły – poprzednio próbowałem tego typu potrawy w racji suszonej – od tego czasu jeszcze przemysłowi przetwórczemu nie udało się polepszyć smaku.

Można to zjeść i zaspokoić głód, nie jest obrzydliwe, ale po prostu nieciekawe, a danie z kaszą ma konsystencję zaprawy murarskiej

Racja górska 24h armii rosyjskiej - kasza pszeniczna z mięsem i zupa z kaszą i mięsem (liofilizowane)

Racja górska 24h armii rosyjskiej – kasza pszeniczna z mięsem i zupa z kaszą i mięsem (liofilizowane)

Słodkie dodatki i napoje

Daniem śniadaniowym dla mnie były płatki ryżowe z rodzynkami i śmietanką – jeden z najlepszych komponentów tej racji. Nie za słodkie, przyjemna konsystencja, kremowe od śmietanki. Chętnie bym coś takiego kupował w sklepie.

Racja górska 24h armii rosyjskiej - ryż na mleku, kawa

Racja górska 24h armii rosyjskiej – ryż na mleku, kawa

Krakersy są jak we wszystkich racjach rosyjskich bardzo dobre – nie za twarde, o smaku pszennego chleba.

Krem orzechowo – czekoladowy był bardzo gładki, naprawdę przyjemna konsystencja, dla mnie nieco za słodki, ale taki element w racji jest potrzebny. Baton z orzechów, suszonych śliwek i moreli był bardzo dobry – łatwy do pogryzienia, lekko chrupiący od kawałków owoców, naturalny smak, nie za słodki. Na dodatek nie kleił się do palców.

Czekolada jest dobrej jakości, ma 55% kakao i nazwanie jej gorzką jest trochę na wyrost, niemniej jednak jest smaczna.

Powidło jabłkowe, które już znałem z poprzednich racji – występuje tu w wersji XXL. Zaskoczeniem dla mnie było to,że było dużo jaśniejsze i mniej skoncentrowane (ale słodsze), co sprawiało,że smakowało jak normalny dżem. Wolę skoncentrowane wersje.

Herbata jest indyjska i raczej standardowej jakości, nie ma co wybrzydzać. Kawa – całkiem smaczna, nie za mocno palona. Napój wiśniowy jest bardzo dobry, ma posmak kompotu wiśniowego i brak w nim sztucznych domieszek. Umiarkowanie słodki.

Racja górska 24h armii rosyjskiej - słodycze, napój

Racja górska 24h armii rosyjskiej – słodycze, napój

Recenzja video w jęz. angielskim:

 

cz.2

Racja otrzymuje stopień

 

 

Racja chińskiej marynarki wojennej – lunch i ciasteczka energetyczne typ 900

Racja chińskiej marynarki wojennej to jedna z ciekawszych, którą udało mi się kupić. Składa się co prawda tylko z zupy oraz dania głównego, ale jedzenia jest bardzo dużo – 500g. To, co mi się w niej podoba to lokalne potrawy i smaki, a nie kolejny makaron w sosie pomidorowym. Do tego testuję ciasteczka energetyczne typ 900, które są podobne do tych, które miałem w innej chińskiej racji – 911b. Połączenia smaków w nich są dość  niezwykłe, ale.. efekt jest przepyszny !

Racja ta jest wyposażona w najmocniejszy ogrzewacz bezpłomieniowy, jaki spotkałem – aż 3 woreczki z paliwem. Czas ogrzewania jest też najdłuższy (oprócz tureckiej) – 15-20 minut. To wszystko jest usprawiedliwione, jeśli weźmie się pod uwagę masę, która jest do ogrzania.

Racja chińskiej marynarki wojennej i ciasteczka energetyczne typ 900

Racja chińskiej marynarki wojennej i ciasteczka energetyczne typ 900

Zawartość racji:

  • zupa ze smażonym jajkiem
  • ryż z fasolą mung
  • boczek duszony w sosie
Racja chińskiej marynarki wojennej

Racja chińskiej marynarki wojennej

Zupa

Racja chińskiej marynarki wojennej - zupa z jajkiem

Racja chińskiej marynarki wojennej – zupa z jajkiem

Trudno mi dobrze opisać smak tej zupy. Chyba jest na bulionie warzywnym, wyczuwam też smak wodorostów, jest widoczne smażone jajko. Smak odbiega od naszych przyzwyczajeń, trąci też nieco chemią. Nie jest zła (jadłem wiele gorszych), ale mimo wszystko ograniczyłem się tylko do spróbowania

Duszony boczek z ryżem

Racja chińskiej marynarki wojennej - ryż i duszony boczek

Racja chińskiej marynarki wojennej – ryż i duszony boczek

Ryż jest dobrze ugotowany – tzn. miękki, sklejony w jedną bryłę, był dobrze ogrzany. W smaku jest idealnie mdły, nawet nie jest posolony. Fasola ładnie wygląda, ale nie zmienia znacząco smaku.

Boczek natomiast był fantastyczny w smaku – marynowany w przyprawach, długo duszony. Był tak miękki, że trudno było złapać go na łyżkę. Sos, który widać na zdjęciu to w zasadzie roztopiony smalec pomieszany z marynatą. Przyprawienie jest idealne – słoność, pikantność, korzenność… Po połączeniu z ryżem stanowił danie, które z chęcią bym zamówił w restauracji. Ryż dodawał jędrności i tonował nieco smak tłuszczu i przypraw.

Ciasteczka energetyczne

W paczce (120g) są 2 osobno zapakowane ciasteczka. Stanowią porcję węglowodanów i tłuszczów. Dobrze nadają się zarówno na deser, jak i samodzielną przekąskę. Smak jest słodki (ale nie bardzo słodki) pomieszany z lekko słonym , być może z masła orzechowego. Są kruche jak herbatniki, nie ma problemów z gryzieniem.

 

Racja dostaje stopień:

Test video w języku angielskim:

Racja armii ukraińskiej 24h

Racja armii ukraińskiej 24h czekała na swoją recenzje ładnych parę miesięcy. Składa się z 3 bardzo podobnych posiłków – przypomina pod tym względem rację armii Kazachstanu. Wewnątrz torby są mniejsze torby z kolejnymi posiłkami. Bazą jest mięso i kasza oraz suchary, z dodatków właściwe jest tylko miód. Niemniej jednak dostarcza dużo energii, a większość dań jest smacznych. Wyobrażam sobie, że gdybym musiał jeść to bez przerwy przez tydzień, już w środę by mi się znudziło ;). Prawdopodobnie dostępne są inne menu, ale na opakowaniu nie znalazłem informacji jaki jest numer tego menu.

Racja armii ukraińskiej 24h

Racja armii ukraińskiej 24h

Racja armii ukraińskiej 24h - zawartość

Racja armii ukraińskiej 24h – zawartość

śniadanie:

  • wołowina z kaszą pęczak
  • pasztet wołowy z tłuszczem wieprzowym
  • cukier 2x15g
  • kawa
  • suchary 2x50g
  • serwetka i chusteczka higieniczna
Racja armii ukraińskiej 24h - śniadanie

Racja armii ukraińskiej 24h – śniadanie

Pęczak to moja ulubiona kasza, w tym daniu pomieszana z dość dużą ilością wołowiny, z innych przypraw to tylko sól, pieprz, cebula. W smaku to był najgorszy element racji – dominował smak dość starego, tłustego mięsa wołowego. Pasztet natomiast było nietypowy i przyznaję, że jeden z lepszych, jakie spotkałem w racjach. Był wołowy (to rzadkość), z dodatkiem tłuszczu wieprzowego i przypraw: cebuli, soli, pieprzu, cukru, liścia laurowego, gałki muszkatołowej, kolendry i goździków.

Suchary są smaczne, neutralne, przypominają w smaku rosyjskie, jeśli mam je z czymś porównać to po prostu chleb pszenny.

Kawa była wyprodukowana na Ukrainie, co  na początku mnie zdziwiło, ale po spróbowaniu okazało się całkiem możliwe- kawa była cykoriowo-zbożowa. Mimo wszystko, posłodzona, była naprawdę smaczna. Oryginalnym pomysłem jest opakowanie chusteczki higienicznej w opakowanie przypominające herbatę. Widziałem na jednym z filmów, jak angielskomówiący recenzent był zaskoczony, że to się nie da zaparzyć. Chusteczka była dobra, z elastycznego materiału i miała zapach kremu kosmetycznego – czego wcześniej nigdy nie spotkałem.

Racja armii ukraińskiej 24h - śniadanie

Racja armii ukraińskiej 24h – śniadanie

obiad:

  • konserwa wołowa „śniadanie turysty”
  • herbata
  • cukier
  • suchary 2x50g
  • serwetka i chusteczka higieniczna
Racja armii ukraińskiej 24h - obiad

Racja armii ukraińskiej 24h – obiad

Konserwa jest typu „tuszonka” – to duży kawałek wołowiny zmieszany ze skórkami wieprzowymi, a poza tym tylko sól, pieprz i cukier – naturalne składniki. Na konserwach było też zaznaczone, że są bez GMO. Mięso było dość słone, ale całkiem smaczne, sucharów można użyć do namoczenia w sosie i zrobienia „przystawki”.

Herbata była bardzo „cienka” w smaku – tzn. mimo koloru nie miała goryczki, ani kwaskowatości herbaty.

Racja armii ukraińskiej 24h - obiad

Racja armii ukraińskiej 24h – obiad

kolacja:

  • wołowina z kaszą gryczaną
  • herbata
  • miód
  • cukier
  • suchary 2x50g
  • serwetka i chusteczka higieniczna
Racja armii ukraińskiej 24h - kolacja

Racja armii ukraińskiej 24h – kolacja

Puszka mięsna, pomimo bardzo podobnego składu do śniadaniowej, różniła się w smaku i zapachu. Pachniała głównie kaszą gryczaną, mięsa było mniej niż w śniadaniowej i nie miało takiego nieprzyjemnego posmaku. Może brakowało trochę pieprzu, ale zjadłem całość bez problemu (a końcówkę z dodatkiem Tabasco 🙂 ).

Miód jest w wygodnych woreczkach do wyciskania, normalny, wielokwiatowy. Bardzo dobrze pasuje do pszennych krakersów. W racji nie ma napojów z elektrolitami, witamin w tabletkach, ani cukierków z witaminą C i ten miód jest jedynym nośnikiem dodatkowych wartości odżywczych.

Racja armii ukraińskiej 24h - kolacja

Racja armii ukraińskiej 24h – kolacja

Recenzja video w języku angielskim:

Racja norweska arktyczna menu M05

Racja norweska arktyczna menu M05 to druga racja norweska, która miałem okazje spróbować – tym razem śniadaniowa. Zawartość jest dostosowana do warunków niskiej temperatury – nic w niej nie może zamarznąć – składniki są suche. Racja jest bardzo lekka (318g) i dostarcza dużo kalorii – 1300. Z pozoru wydaje się mało interesująca, ale całość zjadłem z wielką przyjemnością i wcale nie było nudno.

 

Racja norweska arktyczna menu M05

Racja norweska arktyczna menu M05

zawartość:

  • owsianka na mleku
  • czekolada 60% kakao
  • baton z suszonej wołowiny
  • orzeszki ziemne prażone i solone
  • landrynki miętowe
  • kawa rozpuszczalna
  • napój energetyczny malinowy
  • guma do żucia miętowa
  • łyżka plastikowa
  • chusteczka dezynfekująca
Racja norweska arktyczna menu M05

Racja norweska arktyczna menu M05

Owsianka – danie główne

Skład owsianki jest bardzo prosty – płatki owsiane, mleko w proszku, cukier. Ja nie jadam regularnie na śniadanie owsianek i płatków, ale mimo to musze przyznać, że to było naprawdę smaczne – odpowiednia ilośc cukru, miękkie (zrobiłem z zimna wodą). Torebka była zamknieta próżniowo, a danie miało datę wazności do 2021 – 3 lata dłużej niż racja. Torebka ma składane dno – można ja postawić, co jest wygodne.

Dodatki: czekolada, orzeszki ziemne, landrynki, baton z wołowiny

Czekolada jest gorzka – 60% kakao, ale w smaku nie jest bardzo gorzka – taka w sam raz, dobrej jakości. Orzeszki ziemne z Tajlandii – prażone i solone – dobrej jakości, normalne orzeszki, dobrze uprażone.

Landrynki były bardzo ciekawe, ponieważ to był tradycyjny, norweski wyrób. Słodkie, lekko miętowe, z zawartością słodu. Baton z wołowiny był z Nowej Zelandii. Baton z tej firmy miałem już w racji australijskiej. Jest on zrobiony z mielonej wołowiny – to powoduje, że go łatwiej zjeść. Ma lekko słony, lekko słodki i trochę dymny posmak – bardzo dobry.

Racja norweska arktyczna menu M05

Racja norweska arktyczna menu M05

Napoje – kawa i napój malinowy energetyczy

W tej racji do kawy nie ma ani cukru, ani zabielacza. Brak cukru rzadko się zdarza. Kawa jest kolumbijska – taka sama jest innych racjach skandynawskich. Kawa była nieco uszkodzona – musiało się dostać do torebki trochę wilgoci, bo skleiła się w kawałki. Pomimo tego w smaku była bardzo dobra. Chyba jeszcze nigdy kawa z racji bez cukru i zabielacz mi tak nie smakowała.

Napoj malinowy miał przyjemny smak – oczywiście daleki od naturalnego soku z malin, ale bez przesadnej sztuczności.

Jeśli chodzi o pozostąłe elementy to guma do żucia miała dobry, orzeźwiający, miętowy smak. Łyżka była niestety złamana, wykonana z dość cienkiego plastiku.

Cała racja była bardzo dobra. Rzadko zdarza się, że smakują mi wszystkie elementy z racji, bez wyjątku. Myślę, że to też zasługa dobrych surowców i dobrego pakowania.

Recenzja video w języku polskim:

Racja dostaje stopień:

Indywidualna Racja Żywnościowa S-RG-7 – Wojsko Polskie

Indywidualna Racja Żywnościowa S-RG-7 to jedna z nowych racji 24 godzinnych, które weszły do produkcji od 2016 roku. Dotychczasowy zestaw 5 menu poszerzył się o dwa, ale tak naprawdę  wszystkie przeszły zmianę. Pod starymi numerami menu też kryją się nowe potrawy, niedługo jedno z nich ma do mnie przyjść i też będzie recenzja.

Generalnie racje SRG i SR mają dobrą opinię na całym świecie – są smaczne, pożywne i dość naturalne. To ostatnie akurat zaczyna się trochę zmieniać, co mnie martwi. Będzie to widać w tej recenzji, a także na video (patrz na koniec wpisu), gdzie testuję same nowe konserwy wojskowe.

Indywidualna Racja Żywnościowa S-RG-7

Indywidualna Racja Żywnościowa S-RG-7

Posiłek A:

  • konserwa specjał wieprzowy
  • potrawka z kurczaka po meksykańsku
  • miód
  • herbata instant o smaku owoców leśnych
  • pieczywo chrupkie
Indywidualna racja żywnościowa S-RG-7-posiłek A

Indywidualna racja żywnościowa S-RG-7-posiłek A

Do dyspozycji mamy to pieczywo chrupkie, do tego miód wielokwiatowy. Był całkiem świeży, częściowo płynny. Uważam miód za jeden z lepszych komponentów racji – zdrowy, daje dużo energii i jest smaczny.

Specjał wieprzowy to naprawdę udana konserwa, jest dobrze doprawiony, czuć czosnek. Jest dość tłusty, ale w połączeniu z suchym pieczywem daje świetny efekt – mimo, że nie mamy masła. Herbata ma przyjemny, owocowy smak, chociaż nie wiem czy na pewno to są owoce leśne.

Danie główne składa się z wielkich kawałków ud (raczej podudzi) kurczaka, fasoli czerwonej, kukurydzy i sosu z udziałem pomidorów. Jak na danie puszkowe jest dość udane, zawartość nie jest anonimowa, wiesz co jesz. Kukurydza daje trochę słodyczy, dużo lepsze jest po doprawieniu solą i pieprzem.

 

Indywidualna racja żywnościowa S-RG-7-kurczak po meksykańsku

Indywidualna racja żywnościowa S-RG-7-kurczak po meksykańsku

Posiłek B:

  • roladki wieprzowe
  • suchary specjalne
  • herbata instant o smaku cytrynowym
  • mieszanka owocow liofilizowanych
Indywidualna Racja Żywnościowa S-RG-7 - posiłek B

Indywidualna Racja Żywnościowa S-RG-7 – posiłek B

 

Byłem bardzo ciekaw tych roladek – po raz pierwszy pojawia się coś takiego w naszych racjach – zacznijmy więc od tego dania. Roladki – można je też nazwać zrazami – są wykonane z chudej szynki wieprzowej i nadziane są ogórkiem konserwowym oraz paskiem słoniny. Ten ostatni dodatek jest potrzebny, ponieważ mięso jest naprawdę chude i nieco suchawe, a trochę tłuszczu dodaje soczystości i smaku. Zraziki są smaczne, chociaż brakuje mi trochę pieprzu oraz kwasu od ogórka (ogórki pewnie nie były zbyt kwaśne i podczas procesu produkcji ten kwas się gdzieś rozłożył). Do tego jest zawiesisty sos, dość smaczny, można go zjeść razem z pokruszonymi krakersami. Tak swoją drogą – krakersy były świeże i wyjątkowo smaczne.

Indywidualna Racja Żywnościowa S-RG-7 - roladki wieprzowe

Indywidualna Racja Żywnościowa S-RG-7 – roladki wieprzowe

Indywidualna Racja Żywnościowa S-RG-7 - sos z sucharami

Indywidualna Racja Żywnościowa S-RG-7 – sos z sucharami

Owoce zawierały wielkie kawałki truskawki i banana, gdzieś tylko zgubił się ananas. Ja lubię tę formę owoców – naturalny smak, brak cukru i konserwantów. Herbata cytrynowa na zimno – orzeźwiająca, smaczna.

Indywidualna Racja żywnosciowa S-RG-7 owoce liofilizowane

Indywidualna Racja żywnościowa S-RG-7 owoce liofilizowane

Posiłek C:

  • wieprzowina w sosie własnym
  • pieczwo chrupkie
  • powidła śliwkowe
  • herbata instant o smaku malinowym
Indywidualna Racja Żywnościowa S-RG-7 - posiłek C

Indywidualna Racja Żywnościowa S-RG-7 – posiłek C

Indywidualna Racja Żywnościowa S-RG-7 - posiłek C

Indywidualna Racja Żywnościowa S-RG-7 – posiłek C

Ten posiłek jest do spożycia na zimno. Podstawowym składnikiem jest duża puszka (190g) wieprzowiny w sosie własnym z Sokołowa. Wieprzowina ma smaczną galaretkę i trochę tłuszczu, jest całkiem smaczna – 91% mięsa. Sokołów zaczął dodawać nowy wypełniacz – błonnik bambusowy. W sumie to celuloza, wspomaga trawienie (a także wiąże wodę), ale nie jestem tym zachwycony. Spróbowałem to też podgrzać (co często robią testerzy z innych krajów) – jaki efekt ? Możecie zobaczyć na filmie 🙂

Indywidualna Racja Żywnościowa S-RG-7 - wieprzowina w sosie własnym

Indywidualna Racja Żywnościowa S-RG-7 – wieprzowina w sosie własnym

Pieczywo chrupkie żytnie jest smaczne, neutralne w smaku. Po raz pierwszy widziałem powidła śliwkowe w naszej racji – uważam, że to dobry pomysł. Smak dośc typowy dla komercyjnych powideł, mimo wszystko lepszy pomysł od wyokosłodzonego dżemu truskawkowego. Herbatę wypiłem na ciepło, ale nieco za bardzo ją rozwodniłem, trzyma jakość.

Akcesoria:

  • kawa rozpuszczalna
  • cukier
  • cukierki z witaminą C
  • cukierek kawowy
  • guma do żucia
  • czekolada gorzka
  • baton zbożowo-owocowy o smaku figowym
  • sól, pieprz
  • torebka strunowa i normalna
  • serwetki
  • sztućce jednorazowe i kubki
  • papier toaletowy
  • zestaw do podgrzewania posiłków
Indywidualna racja żywnościowa S-RG-7-akcesoria

Indywidualna racja żywnościowa S-RG-7-akcesoria

Akcesoria są dobrze przemyślane i uważam za jedne z lepszych w racjach – są dwie duże torebki strunowe, gdzie można schować pozostałe posiłki, smaczne cukierki z witaminą C, bardzo dobre kofiki. Czekolada też trzyma poziom- poprzednio jej próbowałem, ale nie była tak świeża – to bardzo podnosi jej smak. Kawy nie bardzo mogłem spróbować, bo po czekoladzie nieco utraciłem smak. Zestaw do podgrzewania posiłków jest też przyzwoity -zawiera piecyk, tabletki z paliwem, zapałki normalne i sztormowe i uchwyt do puszek. Właściwie tylko Włosi mają w swojej racji dużo lepszy piecyk.

I jeszcze jedna sprawa – może nieco śmieszna – dopóki … nie musisz tego użyć. Przetestowałem papier toaletowy -to jest ok 3 m w 3-4 kawałkach – da się tego normalnie użyć. Jeśli to porównacie z papierem w racjach USA – który jest kompletem cienkich, pojedynczych serwetek to widać, że nasi mają większe szanse w boju… 😉

Recenzja video w języku polskim:

 

Recenzja nowych konserw (po polsku):

Recenzja nowej racji SR-G-6 – video angielskie, polskie napisy