Eko Snails Garden farma ślimaków – Krasin k. Pasłeka

Eko Snails Garden to farma ślimaków położona niedaleko Pasłęka i Elbląga. Niedaleko jest kanał Ostródzko-Elbląski ze słynnymi pochylniami. Jadąc tam na wycieczkę warto zajrzeć do wsi Krasin.

Jest to pierwsza farma ślimaków w Polsce, która uzyskała certyfikat ekologicznej hodowli. Właścicielami są Państwo Skalmowscy, dla których jest to rodzinna firma. Przedsiębiorstwo dobrze prosperuje, ślimaki i przetwory z nich stają się coraz bardziej popularne, a powodzeniu sprzyja autentyczna ich pasja do tego, co robią. Zapraszam na relację z wizyty u nich.

Pan Grzegorz opowiedział mi o hodowli i przetwórstwie ślimaka oraz oprowadził po farmie. Oczywiście po tych miejscach, gdzie ze względu na wymagania norm higieny mogłem zajrzeć. Opowiadał także o eksporcie ślimaka i wysiłkach dla jego popularyzacji w Polsce. Farma sprzedaje też materiał zarodowy do hodowli. Dzięki inicjatywie p. Grzegorz i udziale znanych szefów kuchni powstała książka „Ślimaka kulinarna podróż” – z ciekawymi przepisami z wykorzystaniem ślimaków. Odbyły się też mistrzostwa Polski w daniach ze ślimaka, w których drugie miejsce zajęła nasza, poznańska restauracja Avocado.

Rodzaje ślimaków, hodowla

Na farmie są hodowane trzy rodzaje ślimaków: winniczek, mały szary (śródziemnomorski) i duży szary (afrykański). Hodowla odbywa się na polu o powierzchni 1 hektara porośniętego pokrzywami i inną roślinnością. Ślimaków nie trzeba pasać, są samowystarczalne 😉 czasem tylko po deszczu rozbiegają się we wszystkie strony i wychodzą poza ogrodzenie – trzeba je pozbierać – tak było właśnie tego dnia, kiedy tam byłem. Ślimaki gromadzą się na drewnianych konstrukcjach podobnych do palet transportowych – łatwo je pozbierać. Poza polem jest wylęgarnia, gdzie gody odbywa pół miliona ślimaków.

Eko Snails Garden - ślimaki śródziemnomorskieq

Eko Snails Garden – ślimaki śródziemnomorskie

Eko Snails Garden - pole

Eko Snails Garden – pole

Na miejscu jest też przetwórnia, która umożliwia przygotowanie do transportu ślimaków. W zależności od wymagań odbiorców ślimaki są inaczej przygotowywane. Wytwarzane są też przetwory – tuszki ślimaków w bulionie warzywnym i ślimaki w słodko-kwaśnej zalewie. Do odbiorców tej farmy należy wiele znanych restauracji z Atelier Amaro i Senses na czele.

Kosmetyki

Drugą gałęzią przetwórstwa jest wykorzystanie antybakteryjnego śluzu ślimaków do wyrobu kosmetyków, które możecie obejrzeć tutaj. Pan Grzegorz przymierza się do urządzenia małego SPA, gdzie będą zabiegi z wykorzystaniem tych kosmetyków.

Farma jest też atrakcją turystyczną – przyjeżdżają tu grupy turystyczne i szkolne. Dla tych drugich jest także mały zwierzyniec – kuce, najmniejsza rasa owiec (małe, ale zadziorne…), paw, kaczki, perliczki, przepiórki… Część z tych zwierząt pochodzi ze schroniska, tutaj mają spokojne życie.

Eko Snails Garden - kuce

Eko Snails Garden – kuce

Eko Snails Garden - owce

Eko Snails Garden – owce, a dokładnie baran imieniem Boss 🙂

Bistro ślimaka

Bistro ślimaka serwuje całkiem bogatą kartę – 14 pozycji w naprawdę umiarkowanych cenach. Wszystko jest na świeżo i wyjątkowo pasuje do tego termin „slow food” 🙂 . Trudno mi było się zdecydować. Ciekaw byłem też pierogów ze ślimakami i hamburgera (w którym ślimak jest dodatkiem do standardowego mięsa). Poszedłem za głosem intuicji i rekomendacji pana Grzegorza…

Ślimaki w boczku

Dobra potrawa na zapoznanie się ze ślimakami, jeśli się ich obawiacie. Ślimaki owinięte w wędzony boczek, upieczone na chrupko, podane ze słodko-ostrym sosem. Przeważa smak boczku, ale gryząc poczujecie konsystencję ślimaka – nie jest taki straszny 😉

Eko Snails Garden ślimaki w boczku

Eko Snails Garden – ślimaki w boczku

Zupa rybna ze ślimakami

Zupa na bazie dorsza z zaprzyjaźnionej przetwórni z dodatkiem krojonych ślimaków. Zupa aromatyczna i pełna smaku, z dodatkiem warzyw i świeżego koperku. Smaczna, z dużymi kawałkami ryby.

Eko Snails Garden - zupa rybna ze ślimakami

Eko Snails Garden – zupa rybna ze ślimakami

Ślimaki po katalońsku

To był gwóźdź programu – w tej potrawie ślimaki są podawane w całości, uduszone w sosie z warzywami, pomidorami i papryką. Sos jest słodkawo-pikantny (ale nie przesadnie ostry), ślimaki wyciągamy ze skorupek za pomocą wykałaczki i możemy poczuć ich prawdziwy, delikatny smak. Polecam gorąco !

Eko Snails Garden - ślimaki po katalońsku

Eko Snails Garden – ślimaki po katalońsku

Miałem też okazję spróbować kawioru ślimaczego – duże, mleczne kulki. W smaku nie przypomina wcale  kawioru rybnego, nie jest słony i nie pachnie rybą. Jako jedyny kawior może być używany w daniach słodkich. Kulki sa dość twarde, po rozgryzieniu maja w środku płyn, który przypomina – jak powiedział pan Grzegorz – to, co ślimaki jedzą. Jest lekko ziołowy, roślinny, ziemisty.

Eko Snails Garden - kawior ślimaczy

Eko Snails Garden – kawior ślimaczy

W sklepiku zakupiłem puszkę tuszek ślimaczych w bulionie warzywnym (myślę, że zrobię je po prowansalsku) oraz ślimaki marynowane z dodatkiem miodu. Skusiłem się też na pstrąga w galarecie produkcji wytwórni z Fromborka.

Eko Snails Garden - przetwory

Eko Snails Garden – przetwory

Przejeżdżając trasą nr 7 np. z Gdańska do Warszawy, albo będąc w okolicy zajrzyjcie do ślimaczego ogrodu – na chwilę niespiesznego odpoczynku i degustację oryginalnych przysmaków !

 

Whisky Bar 88 Poznań ul. Wyspiańskiego 26 – menu degustacyjne lato 2017

Whisky Bar 88 w Poznaniu to część kompleksu na ulicy Wojskowej, gdzie króluje Cucina z szefem Ernestem Jagodzińskim, ale jest także Ułan Browar, pracownia cukiernicza i mnóstwo innych ciekawie kulinarnych miejsc. Jestem fanem kuchni szefa Ernesta, ale w tym barze jeszcze nie byłem. Może dlatego, że nie jestem miłośnikiem whisky. Jak się okazało można też tam dobrze zjeść – dania są nie tylko smaczne, ale pięknie podane. A jeśli chodzi o whisky… to kilka witryn jest pełnych butelek – w sumie ponad 900 rodzajów, łącznie z najdroższą butelką w Polsce – 50 letnią Glenfiddich za jedyne… 112 tysięcy. Nadal czeka na nabywcę 🙂

Przejdźmy jednak do wrażeń z kolacji degustacyjnej nowego menu.

Whisky Bar 88 Poznań - menu degustacyjne

Whisky Bar 88 Poznań – menu degustacyjne

Aperitif – koktajl Jerk Negroni

Koktajl zrobiony na konkurs firmy Campari, które jest jego podstawowym składnikiem. Do tego rum, galliano i porto infuzowane różnymi przyprawami. Na wierzchu piana (niepsecjalnie) ananasowa. Całość ma ładny, bogaty, słodkawy zapach, a w smaku… niespodzianka – wytrawny, lekko gorzkawy. Ja lubię takie smaki – świetne „czekadełko“. Zdjęcie zrobiłem na stojącym w barze Harleyu – tak dla klimatu…

Whisky Bar 88 Poznań - Jerk Negroni

Whisky Bar 88 Poznań – Jerk Negroni

Tatar wołowy z anochis

Tatar – posiekany oczywiście – jest już zmieszany z anchois. Nie oznacza to, że ma rybny smak – to tylko podbicie smaku mięsa, do tego rukiew wodna dająca świeżość i chrupkość i kremowe dodatki na bazie majonezu wraz z suszonym żółtkiem. Osobna pochwała należy się kiszonym pomidorkom koktajlowym. Są tylko lekko ukiszone, nadal czuć ich słodycz – tylko przełamaną lekkim kwaskiem.

Whisky Bar 88 Poznań - tatar wołowy

Whisky Bar 88 Poznań – tatar wołowy

Zupa Tom Kha Kai

Intensywna zupa tajska na mleku kokosowym, ze świeżymi grzybami shitake. Dość pikantna, ale nie w stopniu, który by zagłuszał smak. Intensywny smak trawy cytrynowej trafił w moje gusta, do tego świeża kolendra i duża krewetka.

Whisky Bar 88 Poznań - zupa Tom Kha Kai

Whisky Bar 88 Poznań – zupa Tom Kha Kai

Hamburger z pastrami

Zrobiony na bazie bułki pszennej z pyszną, peklowaną wołowiną pokrojoną w drobne plastry. Bogactwa smaku dodają piklowane buraki (chrupkie), ogórek, czerwona cebula, rukola. Bułce towarzyszą domowe frytki (właściwi wedges), cukinia smażona w cieście , ketchup oraz bardzo dobry sos BBQ o takim „ciemnym“ smaku.

Whisky Bar 88 Poznań - hamburger z pastrami

Whisky Bar 88 Poznań – hamburger z pastrami

Whisky Bar 88 Poznań - hamburger z pastrami

Whisky Bar 88 Poznań – hamburger z pastrami

Whisky Bar 88 Poznań - hamburger z pastrami - dodatki

Whisky Bar 88 Poznań – hamburger z pastrami – dodatki

Żebro wieprzowe, sos demi glace, coleslaw z młodej kapusty, kimchi

Żeberka są upieczone do miękkości, do tego bardzo dobry, esencjonalny i nie za słony sos pieczeniowy – palce lizać ! Ciekawym dodatkiem jest coleslaw z młodej kapusty – jest mniej chrupki niż standardowy, ale bardziej delikatny i lekko pikantny w smaku. Jak komuś mało pikantności to jest domowej roboty kimchi… Całość uzupełniają domowe frytki pieczone, musztarda i chrzan.

Whisky Bar 88 Poznań - żebro wieprzowe

Whisky Bar 88 Poznań – żebro wieprzowe

Whisky Bar 88 Poznań - żebro wieprzowe

Whisky Bar 88 Poznań – żebro wieprzowe

Brownie z rzemieślniczymi lodami

Brownie jest takie jak powinno być – gęste i bardzo czekoladowe. Uprzedzam, że dość słodkie. Lody na bazie własnego piwa (z Ułan Browaru) są niesłychanie aksamitne, wręcz pozbawione kryształków lodu i niezbyt słodkie (co jest wskazane przy tym ciastku). Całość kontrastuje kwaskowością sos wiśniowy i mus z mango. Kompozycja na talerzu na miarę galerii sztuki 🙂

Whisky Bar 88 Poznań - brownie z rzemieślniczymi lodami

Whisky Bar 88 Poznań – brownie z rzemieślniczymi lodami

Kolacji towarzyszyła degustacja whisky Glenfiddich single malt, której Whisky Bar 88 jest ambasadorem. Poszczególne roczniki (12, 15, 18 lat) były dobrane do poszczególnych potraw. Do potraw tak intensywnych jak zupa tajska nie podaje się whisky wcale.

Nie jestem wielkim smakoszem whisky, ale muszę przyznać, że to była prawdziwa przyjemność. Im starsza whisky tym mniej (lub wcale) czuć alkohol, a tylko złożone aromaty, słodycze… widać smak whisky zaczyna się na odpowiednio wysokiej półce…

Whisky Bar 88 Poznań - 50 letnia whisky Glenfiddich

Whisky Bar 88 Poznań – 50 letnia whisky Glenfiddich

Eleganckie, ale nie sztywne miejsca na popołudniowe lub wieczorne spotkanie. Lampka alkoholu dobrej jakości, swobodna rozmowa i dobra kuchnia – w skrócie Whisky bar 88.

Restauracja Flavoria Poznań, pl. Andersa 3 – menu letnie 2017

Restauracja Flavoria Poznań do tej pory nie miała szczęścia do mojej wizyty. Mój pierwszy raz wypadł na degustację nowego menu letniego przygotowanego pierwszy raz w całości przez nowego szefa kuchni. Dania zaskoczyły mnie pomysłowością podania i kilkoma świetnymi połączeniami smaków. Oznacza to, że moja pierwsza wizyta nie była ostatnią 🙂 .

Wszystkie zdjęcia w relacji przedstawiają porcje w wielkości degustacyjnej – zamawiając z karty dostaniecie wiecej 🙂 .

Śledź, marakuja, chips z tapioki, sakiewka mango i ananas, wasabi

Restauracja Flavoria Poznań - śledź bałtycki - przystawka

Restauracja Flavoria Poznań – śledź bałtycki – przystawka

Nie dość, że ładnie  podane to jeszcze smaczne 🙂 . Bardzo ciekawie zamarynowany śledź – odpowiednio słony, słodki i kwaśny. Dodatek marakui dołożył się do tej owocowej kwaskowatości (ale nie smakuje to jak jogurt z marakują – bez obawy), nie jest tak słodki jak śledzie w wydaniu skandynawskim – słowem gratulacje dla podniebienia szefa ! Sakiewka z papieru ryżowego zawiera salsę z ananasa i mango i jest łagodnym, też słodko-kwaśnym uzupełnieniem. Wasabi bardzo delikatne, nie zburzy całości.

Carpaccio z jelenia, wędzony twaróg na rozmarynie z pieczonym czosnkiem, burak, cebula piklowana, oliwa jałowcowa

Restauracja Flavoria Poznań - carpaccio z jelenia z wędzonym twarogiem

Restauracja Flavoria Poznań – carpaccio z jelenia z wędzonym twarogiem

Carpaccio z jelenia jest bardzo delikatne, lekko słodkawe, wymaga zatem umiejętnego dobrania przypraw, aby smak wzbogacić, ale jednocześnie go nie zdławić. Trzeba przyznać, że szefowi udało się to w 100%. Genialnym elementem jest podwędzany mus twarogowy (właściwie „odymiony” dymem z rozmarynu) , z dodatkiem pieczonego czosnku, do tego oliwa jałowcowa – wszystko daje posmak lasu i ogniska. Trochę soli i pieprzu oraz piklowana cebula uzupełniają harmonię smaków

Bliny gryczane, kacze foie gras, sorbet z jeżyn, czarna kukurydza

Restauracja Flavoria Poznań - kacze foie gras na blinie gryczanej

Restauracja Flavoria Poznań – kacze foie gras na blinie gryczanej

Ciepła przystawka –  kacza wątróbka na gryczanym placuszku. Smak tej wątróbki jest sam w sobie bogaty, nie jest gorzka, ma smarowną konsystencję, dobrze do niej pasuje kwaśny akcent sorbetu. Jedynym moim zastrzeżeniem do tego dania była bardzo duża ilość pestek w sorbecie. Ciekawa ozdoba z czarnej kukurydzy (bardziej wyglądającej niż smakującej).

Pstrąg łososiowy grillowany, sos holenderski, groszek, fenkuł, placek z cukinii

Restauracja Flavoria Poznań - pstrąg łososiowy z sosem holenderskim

Restauracja Flavoria Poznań – pstrąg łososiowy z sosem holenderskim

Mocny akcent tego menu. Świetnie grillowany filet z pstrąga, do tego słodkawy, zielony groszek i przepyszny sos holenderski – kwaśny, maślany, lekko pikantny – wszystko składa się w doskonałą całość. Dodatki też zasługują na pochwałę – bardzo delikatny placuszek z cukinii i marynowany koper włoski – kwaśno słodki.

Wytrawny sorbet z prosecco z limonką

Restauracja Flavoria Poznań - wytrawny sorbet z prosecco

Restauracja Flavoria Poznań – wytrawny sorbet z prosecco

Po pierwszym kęsie – zaskoczenie – sorbet jest wytrawny, lekko kwaskowy od limonki i dość mocno alkoholowy. Dobrze służy do zmiany smaku przed następnym daniem, które też miało swój – zupełnie inny – bukiet smakowy

Duszona gicz jagnięca, sos pieczeniowy z miodem, puree z modrej kapusty, falafel, sałatka z patisona i kopru z majonezem

Restauracja Flavoria Poznań - duszona gicz jagnięca

Restauracja Flavoria Poznań – duszona gicz jagnięca

Jak w poprzednich daniach – połączenie wyczucia smaku i estetyki. Gicz jagnięca (w normalnej wersji jest dużo większa) podana z sosem pieczeniowym z dodatkiem miodu, który jest nalany do wnętrza kości – bardzo pomysłowe. Samo mięso jest delikatnie przyprawione, mięciutkie, do wzmocnienia smaku służy sos i puree z modrej kapusty (słodko-kwaśne). Piklowane patisony w sałatce z koprem i majonezem stanowią ostrzejszy akcent, a falafel – ze swoimi arabskimi przyprawami – świetnie kontrastuje resztę potrawy ze strony słodkiej na wytrawną.

Lody z koziego sera ziemią z orzechów karmelizowanych

Restauracja Flavoria Poznań - lody z koziego sera

Restauracja Flavoria Poznań – lody z koziego sera

Nazwa może dla niektórych brzmieć przerażająco i przy stole były osoby, które zdecydowanie odmówiły spróbowania 🙂 – ale lody nie smakowały wcale jak dojrzały ser kozi – który jest dość kontrowersyjny. Ja kiedyś miałem podobne opory ze spróbowaniem ptasiego mleczka z koziego mleka…

Lody miały neutralny, śmietankowy smak, lekko nawet słony. Deserowy charakter podkreślała „ziemia” z karmelizowanych orzechów – słodkawa i chrupiąca. Dobry deser, jak się nie ma już miejsca na nic większego, na dodatek niezbyt słodki.

Ostatnią pozycją był drugi deser – kruche ciasteczka, ale niestety musiałem już wyjść i go nie spróbowałem. Należy także podkreślić świetnie dobrane wina każdej potrawy – nie zdarzyło się, żeby wino zdominowało potrawę, nawet jeśli w intensywności było równorzędne – tak jak białe, słodkie wino podane do wątróbki.

Restauracja Flavoria Poznań - szfowie kuchni i menedżerka

Restauracja Flavoria Poznań – szefowie kuchni i menedżerka oraz sommelier

Flavoria należy do tych restauracji, które znajdując się przy hotelu mają większe ambicje zaistnienia samodzielnie na rynku. Uważam, że przy takim wyczuciu smaku i kulinarnej wyobraźni ma na to jak najbardziej szanse. Cenowo plasuje się na wyższej półce, ale warto tam zajrzeć – nawet jeśli rzadziej.

Kanadyjska racja lekka menu 1 – suszona wołowina

Kanadyjska racja lekka to przykład racji wojskowej uzupełniającej – w przypadku dłuższych wypraw, albo trudniejszych warunków. Może być też używana zamiast normalnej racji przy krótszych pobytach w terenie. Wiele armii ma takie racje – USA (MORE), Francja, my także mamy małą rację typu „S” – video o tej racji możecie zobaczyć tutaj.

Ta racja mnie pozytywnie zaskoczyła – pierwszy raz smakował mi każdy element, na dodatek była świeża. Zapraszam na recenzję.

Kanadyjska racja lekka menu 1

Kanadyjska racja lekka menu 1

zawartość:

  • suszona wołowina
  • koktajl proteinowy o smaku truskawkowym
  • mieszanka orzechów i suszonych owoców
  • baton z suszonych owoców (jagody, granat)
  • koncentrat napoju o smaku winogronowym
  • kawa rozpuszczalna „3 w 1”
  • torebka do rozpuszczania napojów
Kanadyjska racja lekka menu 1 - zawartość

Kanadyjska racja lekka menu 1 – zawartość

„Danie główne” czyli kawałki suszonej wołowiny to najsmaczniejszy tego typu produkt, jaki spotkałem. Nie jest zbyt sztywny, lekko przyprawiony, ale tak, żeby nie zagłuszyć smaku wołowiny, rozdrobniony na wygodnej wielkości kawałeczki.

Mieszanka orzechów, migdałów i suszonych owoców (papaja, ananas) jest fajną przekąską – chrupiącą (orzechy) i słodką (owoce, bez dodatku cukru), to wszystko jest skontrastowane szczyptą soli, aby nie zanudziło od tej słodyczy.

Kanadyjska racja lekka menu 1 - wołowina i orzechy

Kanadyjska racja lekka menu 1 – wołowina i orzechy

Drugim elementem jest koktajl witaminowo-proteinowy o smaku truskawkowym. Po wstrząśnięciu tworzy się puszysty, gęsty napój o przyjemnym truskawkowym (choć niezbyt naturalnym) smaku. Ze względu na swoją konsystencję gęstej piany jest bardzo aksamitny i przyjemnie się go pije. Nie jest przesadnie słodki i zawiera bardzo duży zestaw witamin. Ciekawe uzupełnienie diety – jednocześnie lekkie i trwałe w przechowaniu.

Napój z czerwonych winogron był również ciekawy – zapach miał jak prawdziwe, czerwone winogrona (nie takie deserowe tylko takie, z których robi się wino) i w smaku naprawdę je przypominał. Chętnie bym taki napój kupował w sklepie.

Kanadyjska racja lekka menu 1 - koktajl proteinowy i napój winogronowy

Kanadyjska racja lekka menu 1 – koktajl proteinowy i napój winogronowy

Na osobną uwagę zasługuje baton owocowy – pierwszy raz taki jadłem – sporządzony z suszonych owoców (ale nie nadmiernie wysuszonych), dość miękki, lepki i przepyszny. Kwaskowy od jagód, słodki od granatu, nie posłodzony – idealny balans smaków. Chyba poproszę kolegę z Kanady o cały karton 🙂

Kanadyjska racja lekka menu 1 - baton owocowy

Kanadyjska racja lekka menu 1 – baton owocowy

Kawa „3 w 1” jest typowym komercyjnym produktem, który przyjemnie mnie zaskoczył. Normalnie  piję kawę bez cukru i obawiałem się, że ta będzie za słodka. Słodkość była umiarkowana, do wypicia z przyjemnością.

Całość racji jest przykładem jak można zrobić rację uzupełniającą – lekką, pożywną i jednocześnie naprawdę smaczną. Kolejny plus dla sił zbrojnych Kanady !

Racja dostaje najwyższy stopień (skala od zera do 4 belek)

 

 

 

 

 

Recenzja video w jęz. angielskim:

Racja armii słowackiej (PODAP) menu nr 5

Racja armii słowackiej (PODAP) to bardzo nowa rzecz na rynku racji militarnych. Całość wygląda na wersję eksperymentalną, ale jest ona już w użyciu. Posiada zestaw smacznych dań głównych, bardzo niewiele przystawek i nietypowy komplet akcesoriów. Będę obserwować jak PODAP będzie się rozwijać i z chęcią spróbuję innych menu.

Racja armii słowackiej

Racja armii słowackiej

zawartość:

  • pieczywo chrupkie: kukurydziane, pszenne i pełnoziarniste
  • pasztet drobiowy
  • zupa z fasolką szparagową kwaśna
  • kiszona kapusta z kiełbasą i ziemniakami
  • risotto z kurczakiem i warzywami
  • herbata z witaminą c
  • napój multiwitaminowy z witaminą C
Racja armii słowackiej

Racja armii słowackiej

akcesoria:

  • zestaw do podgrzewania posiłków (piecyk, tabletki, zapałki)
  • tabletki do dezynfekcji wody
  • woreczek do dezynfekcji wody
  • uchwyt do puszek/ otwieracz

Na puszkach są oznaczenia, do jakiego posiłku należą, ale przy tak skromnej ilości dodatków nie ma sensu omawiać tej racji podzielonej na posiłki.

dodatki: pieczywo chrupkie, pasztet drobiowy, napoje

Pieczywo chrupkie jest tu aż w 3 wariantach. Jest ono produkcji czeskiej i jest dokładnie takie samo jak w czeskich racjach BDP. Ma tę zaletę, że jest lekkie i chrupkie, ma natomiast mniejszą trwałość w porównaniu z sucharami. Poszczególne rodzaje tego pieczywa nie różnią się wiele w smaku.

Pasztet drobiowy jest bardzo smarowny i delikatny. Jest bardzo dobrze doprawiony, nie ma żadnej goryczki, jest naprawdę pyszny ! To najlepsza konserwa drobiowa, jaką udało mi się spotkać w racjach.

Napoję są naprawdę niezwykłe – 2 tubki z tabletkami rozpuszczalnymi – w sumie można z tego robić 4 litry napojów. Herbatę można rozpuścić zarówno w ciepłej, jak i zimnej wodzie. Napój witaminowy jest kwaskowaty, niezbyt słodki – to coś w rodzaju naszych tabletek multiwitaminowych. Herbata jest mało herbaciana, dość kwaśna, orzeźwiająca,. W racji nie ma dodatkowego cukru.

Racja armii słowackiej - pasztet i napoje

Racja armii słowackiej – pasztet i napoje

Zupa z fasolką szparagową kwaśna

Najlepsze danie z tej racji – bardzo gęsta zupa, z ziemniakami i warzywami, lekko kwaśna.. Doskonale doprawiona, o domowym smaku. Na najwyższym poziomie wśród racji. Poszukałem przepisu na tę zupę i ją zrobię w domu.

Racja armii słowackiej - kwaśna zupa z fasolki szparagowej

Racja armii słowackiej – kwaśna zupa z fasolki szparagowej

Kiszona kapusta z kiełbasą i ziemniakami

Jest to odpowiednik naszego bigosu, ma tylko mniej mięsa i jest trochę mniej kwaśny – całość łagodzą ziemniaki. Dość przyjemne, wystarczająco słone danie, z dobrze uwędzoną kiełbasą, w domowym stylu. Może odrobina pieprzu by się przydała.

Racja armii słowackiej - kiszona kapusta z kiełbasą i ziemniakami

Racja armii słowackiej – kiszona kapusta z kiełbasą i ziemniakami

Risotto z kurczakiem i warzywami

Risotto kojarzy mi się z półpłynną konsystencją, natomiast ta potrawa jest prawie jak beton 😉 Nawet po dodaniu wody nie bardzo chce tę konsystencję zmienić. Poza tym jest dość smacznie – mięso jest bardzo rozdrobnione, ale widać kawałki papryki, przyzwoicie doprawione.

Racja armii słowackiej - risotto z kurczakiem i warzywami

Racja armii słowackiej – risotto z kurczakiem i warzywami

Akcesoria

Ta racja ma najbardziej niezwykłe opakowanie akcesoriów na świecie i dość ciekawy przyrząd. Wszystko jest zamknięte w normalnej puszce takiej „300g” – składany piecyk, 3 małe tabletki paliwa, zapałki, sporo tabletek do uzdatniania wody i praktyczny woreczek do uzdatniania z podziałką na 0,5 i 1 litr.

Załączony jest też uchwyt do puszek, będący jednocześnie otwieraczem. Jest zrobiony z bardzo grubej blachy i pewnie można znaleźć dla niego wiele zastosowań w akcji 🙂 . W każdym razie dołączanie otwieracza do zestawu z puszkami jest dobrym pomysłem, bo czasem kółko otwierające może się urwać….

Racja armii słowackiej - akcesoria

Racja armii słowackiej – akcesoria

Racja słowacka PODAP jest naprawdę nietypowa, wygląda na to, że jest to wczesne stadium jej rozwoju. Ma mało elementów – przystawek, przekąsek, za to dużą ilość napoju. Trzeba podkreślić, że dania główne nie mają sztucznego smaku i są dobrej jakości, a pasztet wręcz wybitny.

Racja dostaje stopień:

 

 

 

 

 

Recenzja video w języku angielskim:

 

Wegetariańskie chilli sin carne

Wegetariańskie chilli sin carne to przepis pochodzący od duńskiego kucharza Clausa Meyera, jest on również sprzedawany jako danie na wynos w jego lokalach lub w sklepach. Właśnie pojawił się świeży szpinak i to jest dobry pomysł, żeby go zjeść w ciekawym daniu. Ja przepis nieco zmodyfikowałem, chcąc skorzystać ze składników, które miałem w domu.

Danie jest pyszne, o bogatym smaku, świetnie dopełnia je smietana i kolendra, można nieco zwiększyć ilość czekolady. Ostrość i skład możecie sobie dostosować.

Wegetariańskie chilli sin carne

Wegetariańskie chilli sin carne

składniki (na 4 osoby):

  • 2 papryki
  • 1 duża cebula lub 2 małe
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 mała cukinia
  • 1 batat (400-500g)
  • 500g passaty pomidorowej (rzadki przecier) lub 2 puszki pomidorów
  • 3 łyżeczki papryczek chipotle (lub 2 łyżeczki pasty)
  • 1 puszka fasoli czerwonej
  • garść świeżego tymianu (listki) lub łyżka suszonego
  • 2 łyżeczki cukru trzcinowego
  • 2 łyżeczki wędzonej, słodkiej papryki
  • 2 łyżeczki kminku mielonego (lub zgniecionych ziaren w moździerzu)
  • 30g gorzkiej czekolady
  • 250g świeżego szpinaku, grubo posiekanego
  • sól, pieprz, olej (rzepakowy, słonecznikowy)
  • śmietana 18%
  • natka kolendry, kukurydza z puszki – opcjonalnie

Działamy !

Przygotowanie wymaga trochę pracy, ale potem wszystko idzie jak z płatka ! Najpierw trzeba przygotować wszystkie warzywa

  • Obierz warzywa i pokrój je w drobną kostkę – mniejszą niż 1 cm. Nie musi być równa jak brunoise, ale jej wielkość ułatwi równomierne smażenie.
  • Zatem paprykę, cebulę, czosnek, cukinię, batat – należy obrać (cebula, czosnek, batat) i pokroić. Puszkę fasoli należy odsączyć, szpinak umyć i posiekać grubo – ok 2 cm, czekoladę tez z grubsza posiekać
Wegetariańskie chilli sin carne - składniki

Wegetariańskie chilli sin carne – składniki

Wegetariańskie chilli sin carne - składniki

Wegetariańskie chilli sin carne – składniki

 

 

  • Rozgrzej olej w garnku z grubym dnem, wrzuć pokrojony czosnek, smaż ok. minuty, aż zacznie się złocić, potem wrzuć cebulę i zesmaż ją na przezroczysto
  • Wrzuć pokrojoną paprykę, batat, cukinię i podsmaż, najlepiej aż się trochę zbrązowi – to daje smak
  • Wrzuć pomidory, wszystkie zioła i przyprawy (zostaje tylko fasola, kukurydza, śmietana, czekolada i szpinak). Papryki chipotle proponuję dodawać po łyżeczce – w ten sposób można dobrać stopień ostrości. Jeśli nie używaliście nigdy tej papryki to warto spróbować – ma intensywany zapach i smak zbliżony do wędzonego. Jest sprzedawana również jako gęsty sos. Obydwie postacie dostępne w Kuchniach Świata. Jest też składnikiem „chłopskiego śniadania”, które mi kiedyś zaserwowała znajoma Meksykanka i po którym jest się najedzonym do popołudnia… 😉
Wegetariańskie chilli sin carne - składniki

Wegetariańskie chilli sin carne – składniki

  • Niech dusi się na wolnym ogniu 15 minut, wrzuć potem czekoladę i rozmieszaj do rozpuszczenia. Spróbuj i dopraw solą i  pieprzem (jeśli trzeba)
Wegetariańskie chilli sin carne - dusimy

Wegetariańskie chilli sin carne – dusimy

  • Na koniec wrzucamy fasolę, ew. kukurydzę i grubo pokrojony szpinak, mieszamy wszystko i chwilę podgrzewamy, aby odzyskało temperaturę.
  • Podajemy z kleksem śmietany i ew. natką kolendry (polecam ten dodatek).

Smacznego ! Jeśli danie Ci smakowało podziel się przepisem  na Facebooku i napisz w kometarzu !

Racja armii Kazachstan menu 2

Racja armii Kazachstan menu 2 dość długo czekała na swoją recenzję. Jest ona ciekawa, bo pokazuje jak racje są dostosowane do lokalnych gustów i możliwości. Dania zawierają tylko wołowinę, zapewne wpływ na to ma fakt, że ok 70% ludności Kazachstanu to muzułmanie. Są one bardzo proste, ale dość smaczne – przynajmniej jak na wschodnioeuropejski gust.

Racja armii Kazachstan menu 2

Racja armii Kazachstan menu 2

śniadanie:

  • suchary
  • herbata
  • cukier
  • powidła jabłkowe
  • pasztet pieczeniowy wołowy
  • ragout warzywne
Racja armii Kazachstan menu 2 - śniadanie

Racja armii Kazachstan menu 2 – śniadanie

Racja armii Kazachstan menu 2 - śniadanie

Racja armii Kazachstan menu 2 – śniadanie

Herbata czarna w tej racji jest bardzo dobra – jedna z najlepszych, jaką próbowałem. Ma zapach, smak i moc, nie ma za dużo goryczki. Suchary mają neutralny smak, są dośc grube i kruche. Powidła jabłkowe są rosyjskie i są gęstym, skoncentrowanym owocem – to też jeden z najlepszych przetworów owocowych w racjach. Gorszym pomysłem jest włożenie 20g powideł do dużej torebki – w praktyce trudno je wycisnąć, trzeba rozerwać opakowanie.

Pasztet składa się z mięsa wołowego, mózgów wołowych, cebuli, przypraw. Jeść dość smarowny, ale w smaku bardzo nijaki – brakuje mu soli, pieprzu, przypraw. Można zjeść, ale trzeba być głodnym. Ja się podzieliłem nim z sójką i kotem. Ragout zawiera głównie kabaczka, marchew, cebulę – jest dość kwaśne, nadaje się jako przystawka do tego pasztetu, ale smak jest taki sobie – lepsza jest wersja rosyjska.

obiad:

  • suchary
  • tuszonka wołowa
  • kasza pszenna z wołowiną
  • herbata czarna
  • cukier
Racja armii Kazachstan menu 2 - obiad

Racja armii Kazachstan menu 2 – obiad

Suchary i herbata są identyczne jak na śniadanie. Ciekawostką jest kasza pszenna z wołowiną – nie widziałem tego w żadnej racji. U nas w handlu i w kuchni w zasadzie w takiej formie też nie występuje. Danie miało bardzo dużo tuszczu, nieiwele mięsa, było kleiste. Tłuszcz wołowy decydował o smaku. Szkoda, że z przypraw była tylko sól, bo ostrość mogłaby złamać tę tłustość. Do racji nie są dodawane osobno żadne przyprawy.

Racja armii Kazachstan menu 2 - kasza pszenna z wołowiną

Racja armii Kazachstan menu 2 – kasza pszenna z wołowiną

Tuszonka wołowa to jeden duży, duszony kawałek wołowiny – to danie było naprawdę pyszne. Pieprz i liść laurowy bardzo go wzbogaciły, ale jedzone razem z pokruszonymi sucharami pozwalało się dobrze i smacznie najeść.

Racja armii Kazachstan menu 2 - tuszonka wołowa

Racja armii Kazachstan menu 2 – tuszonka wołowa

kolacja:

  • suchary
  • kasza gryczana z wołowiną
  • powidła jabłkowe
  • herbata
  • cukier
Racja armii Kazachstan menu 2 - kolacja

Racja armii Kazachstan menu 2 – kolacja

Wszystkie elementy już omówiłem przy okazji śniadania – została puszka 250g z kaszą z mięsem. Podgrzałem ją w gorącej wodzie – po otwarciu ma przyjemny zapach kaszy gryczanej. W smaku jest przyzwoite – chociaż z przypraw wyczułem tylko sól. Po prostu kasza uduszona z mięsem i tłuszczem. Na pewno pożywne.

Racja armii Kazachstan menu 2 - kasza gryczana z wołowina

Racja armii Kazachstan menu 2 – kasza gryczana z wołowina

Racja jest zapakowana w worek z rączką, podzielony na 3 komory, które można odrywać/odcinać. Śniadanie jest na dole, więc pozostałą część można nosić. Jakość tego opakowania jest nienajlepsza – krzywy zgrzew powoduje, że góra była otwarta (i to nie był jedyny egzemplarz z taką wadą).

Racja armii Kazachstan menu 2

Racja armii Kazachstan menu 2

Racja ta jest bardzo prosta – zarówno jeśli chodzi o ilość składników – jak i sposób przygotowania. Główne potrawy zawierają tylko sól (z wyjątkiem tuszonki), śladowe ilości warzyw. Brak słodyczy, przekąsek, napojów. Na wyróżnienie zasługuje herbata – najlepsza jaką do tej pory piłem w racji oraz tuszonka, zwłaszcza w wersji z krakersami.

Racja dostaje stopień:

Recenzja wideo w języku angielskim: