Restauracja Mr Spiros Taverna, Benitses, Korfu, Grecja

Restauracja Mr Spiros Taverna w Bensites na Korfu to lokal,w którym byłem dwa razy, a nie znajdował się w miejscowości,gdzie mieszkałem. Urzekła mnie w nim autentyczna i smaczna kuchnia oraz typowa, grecka gościnność. Wystarczy,że raz ich odwiedzisz, a potem będą poznawać cię na ulicy 🙂 Jest też ładnie położony, nie przy samej plaży, ale z widokiem na morze.

Grillowana feta

Prosta przystawka,której smak pochodzi tylko z dwóch źródeł – dobrej jakości ser i grillowanie na węglu. Tu oba były spełnione, więc było i smacznie i dość syto.

Małże w sosie pomidorowym

Ogólnie rzecz biorąc dobre dane, chociaż ja wolę małże w sosie z białego wina, no i w większej ilości, było trochę pikantne, co też umniejszało wagę samego smaku małży. Danie przyrządzone bez zastrzeżeń, po prostu nie mój styl.

Pasticada z koguta

Mięso koguta marynowane w słodkim winie i oliwe, z sosem pomidorowym,cynamonem,goździkami,cebulą. Do tego gruby makaron i parmezan.

Pasticade można zjeść z różnymi mięsami, całość jest słodkawo – aromatyczna, smaczna (na zimno też). To danie jest bardzo duże, ja połowę musiałem wziąć na wynos

Taramosalata

To jest po prostu obłędnie smaczne, lekki rybny posmak, z każdym kęsem jest lepsze. Pierwszy raz jadłem tę pastę na świeżo. To, co kupiłem kiedyś w Lidlu nadaje się do śmietnika, bez otwierania,ale wersja ze stoiska greckiego na Hali Mirowskiej jest jak najbardziej poprawna.

Zapiekany bakłażan (pastitsio)

Bakłażan zapiekany z sosem pomidorowym z cebulą i serem, pastitsio to nazwa tego sposobu przyrządzania (zapiekane pod serem). Proste i dość smaczne, ale nie zostało tak w pamięci.

Na koniec naszej ostatniej wizyty dostaliśmy poczęstunek od formy-panna cotta z sosem karmelowym. Panna cotta smaczna, sos z tubki 😉

Restauracja Falconera, Kavos, Korfu, Grecja

Restauracja Falconera znajduje się w centrum miejscowości Kavos na Korfu, nad samym morzem. Wybrałem się tam zachęcony pozytywnymi recenzjami i nie zawiodłem się. W pakiecie komplet : kuchnia grecka (wyłącznie), widok na morze i miła obsługa. Tu jadłem najlepsze sałatki i bardzo dobre ryby. Godne polecenia jest również białe wino. Restauracja jest zasiedlona przez koty, ale są tylko futrzanym dodatkiem, nie żebrzą,bo mają wystawiony bogaty bufet w okolicach baru 🙂

Sałatka grecka (horiatiki)

Ta sałatka grecka była jedną z dwóch najlepszych,które próbowałem na Korfu. To bardzo proste danie i jego jakość zależy od składników. Tutaj warzywa były pyszne i świeże, dobra oliwa i feta, delikatna cebula, oregano. W ciepły wieczór-świetna kolacja.

Sałatka grecka-Restauracja Falconera, Kavos, Korfu

Sałatka kreteńska

Jadłem to danie tylko raz podczas pobytu w Grecji,ale trafiłem świetnie – było bardzo smaczne, na czerstwych kostkach z ciemnego chleba są starkowane, świeże pomidory, na to pokruszona feta, kapary, oczywiście oliwa i świeże zioła. Chleba nasiąka oliwą i sokiem z pomidorów i mięknie, jednocześnie nabierając ich smaku-przepyszne !

sałatka kreteńska-Restauracja Falconera, Kavos, Korfu

Stek z rekina

Plaster rekina smażony na tłuszczu,ale nie przesadnie tłusty. Zachował soczystość i miękkość, świeża ryba-zawsze dobra 🙂 Do tego smaczna, grillowana papryka i odrobina tzatzików.

stek z rekina - Restauracja Falconera, Kavos, Korfu

Grillowany filet z kurczaka

Przyszło spróbować czegoś nie pływającego w morzu-choćby z samej ciekawości. Filet z kurczaka grillowany na węglu drzewnym, z oregano. Minimalistyczna potrawa. Kurczak nieprzeciągnięty, ciągle miękki i z grillowym posmakiem. Proste danie, od czasu do czasu chce się coś takiego zjeść, do tego domowe frytki, smaczne.

grillowany kurczak-Restauracja Falconera, Kavos, Korfu

A na takie widoki możecie liczyć po zachodzie słońca…

Restauracja Roussos, Kavos, Korfu, Grecja

Restauracja Roussos w Kavos na greckiej wyspie Korfu była jedną z dwóch najczęściej odwiedzanych przez mnie podczas mojego urlopu. W karcie wyłącznie kuchnia grecka, nie ma pizzy,hot dogów, hamburgerów. Restauracja działa od 1910 roku. Pięknie położona, przy samej plaży, z takimi widokami nie sposób się nie zrelaksować i nie zwolnić tempa życia. Oprócz serwowania dobrego jedzenia oferuje tradycyjną, grecką gościnność. Uprzejmość i pamiętanie klientów po jednej wizycie, a potem witanie jak starych znajomych. Co składało się na smaczności ?

Restauracja Roussos Kavos Korfu Grecja

Restauracja Roussos Kavos Korfu Grecja

Tzatziki i pita (4 EUR)

Tzatziki i pita - Restauracja Roussos Kavos Korfu Grecja

Tzatziki w tym lokalu były najlepsze ze wszystkich,które próbowałem na Korfu. Przepisy nieco się różnią w lokalach-czasem jest więcej czosnku, czasem grubej potarkowany ogórek,czasem trochę octu. Tutaj ogórek był potarkowany na bardzo cienkiej tarce, koperek, niewiele czosnku (tylko taki posmak), bardzo kremowy, podany z ciepłą pitą. Pita też była najlepsza – pieczona na ruszcie nad węglem,co nadawało 'grillowy’ posmak.

Grillowana ośmiornica (13 EUR)

Grillowana ośmiornica - Restauracja Roussos Kavos Korfu Grecja

Ta przystawka też wspięła się na wyżyny smaku. Idealnie miękka, grillowana na węglu drzewnym macka, pełna morskiego smaku, a jednocześnie tego dymnego akcentu. Do tego bardzo smaczny hummus, troszkę smażonej cebulki. Do większości dań w Roussos podają tę samą surówkę z mieszanej kapusty z balsamicznym sosem. Mogłoby być więcej różnorodności, albo troche więcej sosu, ale zawsze zjadałem ją do końca.

Morska „fritura” dla dwojga (28 EUR)

Morska fritura - Restauracja Roussos Kavos Korfu Grecja

Przystawka stanowiąca zestaw smażonych żyjątek morskich – mięciutkie,ale lekko chrupiące kalmary, słodziutkie, świeże krewetki, smażone małe rybki-smażone o dość mocnym smaku, je się w całości. Dla mnie to nie problem, ale nie każdemu pasuje. Do tego sos czosnkowy majonezowy i oczywiście surówka z kapusty…

Grillowany sea bream (ryba z rodziny dorady), skordalia, horta (18 EUR)

Grillowany ser bream - Restauracja Roussos Kavos Korfu Grecja

To kwintesencja śródziemnomorza-danie bardzo proste,którego smak wynika ze świeżych składników. Sama ryba o delikatnym mięsie i małej ilości ości była soczysta,a jednocześnie z przyjemnym posmakiem grillowania na węglu drzewnym, obrobiona w punkt.

Dodatki były typowo greckie i dla naszych smaków dość obce, niekoniecznie może Wam smakować. Puree ziemniaczane z sokiem z cytryny (skordalia) jest dość rzadkie i kwaśne. Horta to mieszanka różnego dziko rosnącego zielska, która jest rożna w zależności od pory roku i okolicy. Robert Małkowicz w soim odcinku o Krecie poświęcił sporo miejsca temu fenomenowi. Te ugotowane hm… dzikie warzywa są dość gorzkie i trzeba sobie je mocno polać oliwa i sokiem z cytryny-wtedy staja się całkiem smaczne.

Do kompletu-nieśmiertelna surówka

Talerz morski „dla dwojga” (48 EUR)

Talerz morski dla dwojga - Restauracja Roussos Kavos Korfu Grecja

Ryba (u nas dorada, ale może być inna w zależności co rybacy złowią), krewetki kalmary,stek z rekina, małże. Do tego ziemniaki, sos czosnkowy na bazie majonezu.

Grillowana ryba soczysta i smaczna, rekin także, chociaż ja preferuje wersję grillowaną nad smażona w tłuszczu. Kalmary są boskie, jadłem je tam dwa razy. Miękkie, a jednocześnie przyjemnie panierowane, zwłaszcza część z mackami jest bombą morskiego smaku. Małże gotowane na parze, nienaganne. Z krewetkami był pewien problem, bo niestety były przypalone, nieco gorzkie i trochę suchawe. Wypadek przy pracy. A do tego oczywiście… kapusta !

Gospoda Mały Holender – Żelichowo

Do gospody Mały Holender wybierałem się od paru miesięcy,ale zawsze jak przejeżdżałem obok to nie byłem głodny. Teraz się udało i odkryłem miejsce pełne uroku, smaku i charakteru.

Gospoda Mały Holender Żelichowo

Gospoda znajduje się na Żuławach, blisko Nowego dworu Gdańskiego-jeśli jedziecie na Mierzeję Wiślaną to mogliście tamtędy przejeżdżać ,bo to jedna z dwóch głównych dróg. Gospoda jest w autentycznym,starym (trzystuletnim) domu podcieniowym, obok znajduje się kościół i plebania,które wyglądają jak budownictwo niemieckie, ale… parafia jest greckokatolicka.

Kościół greckokatolicki obok gospody

Wewnątrz dom ma zachowane autentyczne ściany z belek i dość niskie drzwi (ja się musiałem schylać), jest pełen bibelotów – niektóre z epoki np. bardzo fajna metalowa tabliczka do planowania zakupów nad oknem do kuchni, niektóre „od sasa do lasa”-może z czasem uda się wyposażyć w bardziej oryginalne artefakty. Są stoliki na zewnątrz, a także namiot na imprezy. To otoczenie daje dobry nastrój do regionalnego jedzenia, taka właśnie jest karta.

Gospoda Mały Holender Żelichowo wnętrze

Gospoda Mały Holender Żelichowo - taras

Wybór nie był prosty-zupa rakowa, deska serów, kociołek mnemonicki, kacze udko z sosem śliwkowym i Machandlem…W końcu zdecydowałem się na…

Zupa klopsowa

Trochę trudno opisać ten smak – to w zasadzie rosół, ale z mocnym posmakiem wywaru z klopsów. Myślę,że są one surowe wrzucane do tej zupy i tam gotowane. Klopsy są królewieckie, z dodatkiem kaparów, część z kaparów wpadła do zupy (ale nie nadała jej smaku)-bardzo pożywna i taka „domowa” – kojarzy mi się z ogórkowa na klopsikach,która robiła moja mama. Jedyną uwagę,jaką mam to jest dla mnie nieco za tłusta.

Zupa klopsowa - Gospoda Mały Holender Żelichowo

Smak tej potrawy zapowiada,że pewnym i smacznym wyborem z menu są klopsy królewieckie

Wędzony pikling

To jest danie dostępne tylko w soboty i niedziele i jest dość kontrowersyjną potrawą. Śledź w całości (niepatroszony) jest wędzony w 40 stopniach i podany z małymi podpłomykami i zielona sałatą.

Wędzony pikling- Gospoda Mały Holender Żelichowo

Jednym zdaniem – to jest danie dla smakoszów ryb. Jeśli lubisz ryby, nie boisz się ości to ciepła jeszcze, uwędzona ryba będzie ci smakować. Pierwszy raz jadłem rybę wędzoną z wnętrznościami (w mojej był mlecz,którego nie zjadłem) – nie wiem czemu przyjęto taki sposób. O dziwo – ryba miała sporo ości,ale te cieńsze można było jeść -nie stawały w gardle, były bardzo miękkie. Bardzo dobre też są podpłomyki

Deser żuławskich kolejarzy

Bardzo ciekawa pozycja, historia stojąca za tym jest taka,że na Żuławach było dużo upraw buraka cukrowego (i cukrownie) i działała kolej wąskotorowa wożąca te buraki do cukrowi (a także ludzi w pewnym okresie). Ja sam pamiętam,że przejeżdżając na trasie Elbląg – Gdańsk widać było wielkie sterty buraków i wagoniki.

Deser żuławskich kolejarzy - Gospoda Mały Holender Żelichowo

Zatem podstawą dania jest pianka kawowa, na to wetknięto ciasto cygaretkowe-kruche ,chrupiące i polano melasą z buraków cukrowych. Całość tworzy naprawdę oryginalna i smaczną kompozycję. Pianka nie jest bardzo słodka, a charakteru nadaje melasa-jednocześnie słodka, ale i z goryczką. Tę melasę (holenderską zresztą) można kupić w sklepiku, co skwapliwie uczyniłem.

Sklepik - Gospoda Mały Holender Żelichowo

W rzeczonym sklepiku można nabyć rożne produkty z regionu i okolic, są dżemy, kujawski kajmak, sery holenderskie i ze Skarszew, octy np piernikowy, soków, wybór jest ogromny (a ceny elektryzujące…).

Menu jest sezonowe i zapewne na zimę się zmieni, chętnie jeszcze tam zajrzę

Gospoda Mały Holender Żelichowo

Turecka przystawka Pasha

Turecka przystawka Pasha to danie,którego spróbowałem w tureckiej restauracji w Hamburgu i po którym wylizałem miseczkę :). Jest bardzo proste, a jednocześnie zawiera takie składniki,które dobrze się uzupełniają, nie dominując nawzajem. Kluczem do sukcesu w tym daniu jest odpowiednie dobranie proporcji składników. Przepis,na którym się wzoruję miał proporcje,które mi nie odpowiadały, więc są zmodyfikowane do mojego smaku.

Kilka słów na temat doboru serów i papryki. Ważne,żeby były dwa białe sery o wyrażnym smaku. Jeden to feta (ale nie wynalazki typu Favita-musi być dość suchy i zwarty), drugi ser proponuje użyć kozi lub owczy-też o dość zwięzłej konsystencji. Pasta paprykowa musi być pikantna, ale w zasadzie dowolna. Węgierskie pasty są często dość słone-proponuję dać ich mniej. Ja dawałem po łyżeczce do herbaty i po zmieszaniu smakowałem. O dziwo – poszły aż 3 łyżeczki gochujang – i nie było bardzo pikantnie.

Turecka przystawka Pasha
Turecka przystawka Pasha

Składniki:

  • 100g sera feta
  • 100g sera koziego/owczego białego, ja dałem grecki Manouri
  • 1,5 szklanki (350g=1 kubek) jogurtu greckiego
  • 1 łyżka pasty chilli (gochujang) lub sriracha lub innej
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 łyżka orzechów włoskich grubo posiekanych
  • 1 łyżka posiekanej natki pietruszki i koperku

Jak to zrobić ?

  1. Do miski włóż jogurt i rozkrusz w palcach oba sery
  2. Dodaj oliwę i czosnek przeciśnięty przez praskę (albo posiekany)
  3. Dodaj pastę paprykową – proponuję po łyżeczce – sprawdzaj czy ostrość jest wystarczająca, dodać zawsze możesz,ale wyjąć trudniej…
  4. Na koniec dodaj orzechy i koper z pietruszką. Część tych składników możesz zostawić do dekoracji
  5. Jedz z pitą, lawaszem, bagietką, chlebem, podpłomykami,nachos itp.

Babka z kiszonej kapusty

Babka z kiszonej kapusty to odpowiednik babki ziemniaczanej, tylko bez ziemniaków, ale równie smaczny, na dodatek trochę chrupie 🙂 . Jest ostrzejsza w smaku i lżej strawna – jeśli ograniczasz węglowodany to dobry zamiennik. Można podać z kwaśną śmietaną, ale bez niej też jest rewelacyjna. Jadłem to danie w warszawskiej restauracji, ale moją wersję troche ulepszyłem. Jest banalnie prosta w przygotowaniu – kroisz, trochę podsmażasz, mieszasz i do piekarnika. Ja swoją foremkę zjadłem od razu do połowy, uwaga ! – wciąga :).

Zapraszam do sprawdzenia innego, ciekawego przepisu – Zupy krem z kiszonej kapusty

Składniki:

  • duży słoik kiszonej kapusty (0,9l)
  • 2 jajka
  • 100g boczku
  • 100g wędzonej kiełbasy
  • 150g starkowanego,żółtego sera
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 1 cebula
  • kminek – do smaku,ale ok. 2 łyżeczki
Babka z kiszonej kapusty
Babka z kiszonej kapusty

Jak to zrobić ?

  1. Podsmaż boczek wędzony i kiełbasę pokrojone w kostkę.
  2. Na tym podsmaż cebulę pokrojona w kostkę
  3. Potem dołóż pokrojoną kapustę kiszoną, przesmaż 10 min.
  4. Zestaw z ognia, troche przestudź
  5. Dodaj pieprz,kminek, jaja, mąkę i 150g starkowanego sera. Wymieszaj
  6. Włóż do foremki „keksówki” i do piekarnika 180st na 40 min. Można jeść ze śmietaną

Smacznego ! Daj znać w komentarzach czy Ci smakowało. Jeśli dobre – udostępnij na Facebooku czy gdzie tam chcesz 🙂 pomożesz uszczęśliwić ludzkość.

Chłodnik pomidorowo-arbuzowy

Chłodnik pomidorowo-arbuzowy to bardzo prosty przepis, świetny na lato – jest modyfikacją hiszpańskiego gazpacho, dodatek arbuza sprawia, że jest mniej kwaśny. Smak można sobie dobrać w kierunku bardziej pikantnego lub łagodnego. Jego wykonanie zajmie najwyżej kilkanaście minut-obranie warzyw i zmiksowanie.

Składniki:

  • 700g arbuza
  • 4 duże pomidory obrane ze skórki
  • 1 mały, obrany ogórek
  • 1 czerwona papryka
  • 2 ząbki czosnku
  • garść listków mięty
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • 3 łyżki octu balsamicznego
  • sól, pieprz
  • szczypta kuminu zmielonego
  • kromka chleba pszennego bez skórki namoczona w wodzie
Chłodnik pomidorowo-arbuzowy
Chłodnik pomidorowo-arbuzowy

Jak to zrobić ?

  1. Zblenduj wszystkie składniki oprócz mięty, wstaw do lodówki na 4 godziny
  2. Po wyjęciu dopraw ewentualnie pieprzem i solą, na wierzch wrzuć parę listków mięty i skrop oliwą. Można podawać z grzankami, kawałkami arbuza. Zamiast arbuza można spróbować np. melon lub truskawki

Przepis pochodzi z duńskiej gazety o wyposażeniu domu-jak ktoś chce poczytać w oryginale – to proszę 🙂

Chłodnik pomidorowo-arbuzowy - przepis
Chłodnik pomidorowo-arbuzowy – przepis

Szparagi z sosem serowo-pieprzowym – cacio e pepe

Szparagi z sosem serowo-pieprzowym to moja propozycja na sezon szparagowy 2022. Proste danie i przynosi nieco więcej emocji swoją pikantnością niż szparagi z bułką czy sosem holenderskim. Jednocześnie nie zabija smaku samych szparagów. Sos cacio e pepe jest z oryginalnie przepisu, w którym głównym składnikiem jest makaron, ale pomyślałem,że będzie dobrze pasować do szparagów. Ponieważ dobre wykonanie sosu wymaga dość dokładnej kontroli temperatury podam tu zmodyfikowany przepis,który ułatwia osiągnięcie prawidłowej konsystencji,a dodatkowo umożliwi przechowanie sosu w lodówce.

Szparagi z sosem serowo-pieprzowym
Szaparagi z sosem serowo-pieprzowym

Składniki (na 2 porcje)

  • 150g ser grana padano, parmezanu lub pecorino
  • łyżka oliwy z oliwek
  • 5g skrobi (mąka ziemniaczana lub kukurydziana)
  • 75g wody
  • łyżka ziaren pieprzu
  • pęczek szparagów

Jak to zrobić ?

  1. Rozpuść skrobię w zimnej wodzie i wstaw na mały ogień, mieszaj, aż się podgrzeje i będzie miało konsystencję rzadkiego kisielu (swobodnie spływa z łyżeczki), schłodź trochę (żeby można było dotknąć ręką)
  2. Ser starkuj na drobnej tarce, ziarna pieprzu rozkrusz w moździerzu (ew. użyj pieprzu młotkowanego)
  3. Do sera wlej oliwę i skrobię, dodaj pieprz, wymieszaj, a następnie zblenduj.
  4. Ugotuj szparagi w wodzie z dodatkiem cukru i soli, trochę wody zachowaj.
  5. Na patelni wlej gorącą wodę i dodaj masę serową serowej, powoli podgrzewaj na małym ogniu, aż stanie się rzadkie. Jeśli chcesz zrobić wg oryginalnej receptury – to nie wykonuj punktów 1-3, tylko teraz dodaj starkowany ser i pieprz do wody i wymieszaj, aż się rozpuści.
  6. Polej sosem szparagi

SMACZNEGO !

PS. porady jak zrobić stabilny sos cacio e pepe przeczytałem na blogu u Ethana jest też video na Youtube. Polecam tak poza tym kanał Ethana i blog – ma wiele ciekawych informacji i porad.

Przekąski z owadów – Robaki z paki

Przekąski z owadów i w ogóle dania zawierające owady nie są zbyt popularne w Europie, co innego w Azji. Mamy zatem kulturowe obrzydzenie do tego typu potraw. Nawet, gdyby owady byłyby (np. w postaci mączki) składnikiem np. batonów proteinowych, to po przeczytaniu składu wiele osób by nie zdecydowało się ich kupić. Ja też miałem opory, ale podczas imprezy kulinarnej – finału Bloger Chef (zobaczcie jak wyglądają przygotowane na świeżo – tutaj)- przemogłem się do spróbowania, nawet karalucha. Ten ostatni był sztywny i mnie nie przekonał, natomiast mączniki i świerszcze jak najbardziej. Owady są hodowane i usypiane przed uśmierceniem. Są dobrym źródłem białka i energii (np. świerszcze mają 450 kcal /100g). Do tej pory trudno to było kupić w Polsce, kupowałem je w Azji na ebay (test obejrzycie tutaj), ale teraz – można u nas – zapraszam na test.

Przekąski z owadów
Przekąski z owadów – robaki z paki

Larwy mącznika – solone i garam masala

Bardzo ładne robaczki 🙂 Nie są pokruszone, uszkodzone, ładnie chrupią, mają lekko orzechowy zapach (te solone). Bardzo delikatnie posolone – nie zabija to ich smaku. Wersja garam masala (po lewej) dla mnie nieco za łagodna – jest lekki posmak (głównie anyż/kumin), ale trudno to uznać za azjatyckie danie.

Przekąski z owadów - larwy mącznika
Przekąski z owadów – larwy mącznika – z lewej garam masala, z prawej – solone

Świerszcze musztardowo-miodowe

Świerszcze mają inną konsystencję – są tłustsze, grubsze i mniej chrupiące. Sprzedawane w paczkach mają odłamane odnóża. W polskich świerszczach w ogóle nóżek nie znalazłem, w azjatyckich były na dnie paczki – chrupią, ale wchodzą między zęby, więc nie polecam.

Te świerszcze nie miały nawet śladu smaku musztardy ani miodu. Nie są też takie orzechowe jak mączniaki, ale bardzo pożywne. Mam jeszcze do spróbowania wersję chilli i limonka, ale nie spodziewam się rewelacji. Dla mnie najsłabsza pozycja z całego zestawu, wersje azjatyckie miały ciekawszy smak.

Przekąski z owadów - świerszcze musztardowo-miodowe
Przekąski z owadów – świerszcze musztardowo-miodowe

Chipsy wasabi

Chipsy składają się głównie z mąki grochowej, trochę maki z soczewicy, mąka ze świerszczy to tylko 7%. Różnią się od chipsów ziemniaczanych – są grubsze i mają postać wstążek, są twardsze, ale fajnie chrupiące. Pikantność wasabi jest dla mnie w sam raz – powoduje,że nie są nudne. Na zdjęciu na górze po prawej.

Przekąski z owadów - robaki z paki
Przekąski z owadów – robaki z paki

Chciałbym zaznaczyć, że ten wpis nie jest sponsorowany – normalnie kupiłem to w sklepie internetowym. Całość odważnego pomysłu firmy robakizpaki.pl uważam za udaną. Mała skala powoduje, że jeszcze są dość drogie. Ale jako ciekawostka do spróbowania, śmieszny prezent, chrupki na halloween party, albo jak chcecie postraszyć swoich gości – świetne :). A tu jest film z degustacji:

Kurczak w sosie musztardowym z cydrem – Poulet à la briarde

Kurczak w sosie musztardowym z cydrem (Poulet à la briarde) to danie z kuchni francuskiej łączące dwie cechy – prostotę składników i wykwintność smaku. To wymaga nieco więcej pracy niż „wrzuć i wymieszaj”, ale nie przesadnie dużo. Miękkie mięso kurczaka zanurzone w ostro-kwaskowym sosie bazującym na śmietanie – czego więcej chcieć od obiadu?

Przy okazji – przepis jest z kanału French Cooking Academy – zapoznajcie się z nim, jeśli macie choć podstawową znajomość angielskiego (wszystko jest dokładnie pokazane na filmach). Dobre wprowadzenie do klasyki smaku w kuchni, a przepisy 'bistrot’ – takie jak ten dają możliwość mniej zaawansowanym smakoszom na zrobienie czegoś ciekawego, smacznego, a jednocześnie niewymagającego wysokiej techniki kulinarnej.

Kurczak w sosie musztardowym
Kurczak w sosie musztardowym

Składniki:

  • cały kurczak ok 1,2-1,5 kg
  • 400ml cydru (słodki lub półwytrawny)
  • 200ml śmietanki kremówki 30-36%
  • 2 łyżki stołowe musztardy ostrej (grubo zmielonej)
  • 2 marchewki pokrojone na plasterki
  • 1 szalotka lub średnia cebula, pokrojona w kostkę
  • łyżka masła lub oleju
  • sól, pieprz, natka pietruszki

dodatkowo ryż lub ziemniaki do podania

Jak to zrobić ?

  1. Kurczaka podziel na kawałki – wykrój piersi (przetnij na pół), odetnij uda, odetnij skrzydła, przekrój na pół, resztę korpusu podziel na 2-3 kawałki. Posól i popieprz.
  2. Rozpuść masło i zrumień skrzydełka, szyję, korpus. Wyjmij z garnka.
  3. Zrumień udka i piersi na tym samym tłuszczu z obu stron. W garnku musi być miejsce, aby dobrze się obsmażyło, więc jeśli mięsa jest więcej-smaż go porcjami (ok. 5 min. na każdej stronie)
  4. Wyjmij kurczaka, dodaj cebulę i marchewkę, przez kilka minut na średnim ogniu smaż
  5. Potem dodaj ok 50 ml cydru i mieszając drewnianą łyżką odskrob z dna wszystkie fragmenty, które przywarły (deglaze).
  6. Po odparowaniu większości cydru dodaj kawałki kurczaka, które posłużą do sosu (te z punktu 2). Na wierzch wkładasz udka i piersi i wlewamy resztę cydru. Gotuj 30 min na średnim ogniu pod przykryciem, ale po 15 min wyjmujesz piersi – bo one się gotują krócej (i wkładasz pod przykrycie, by nie wystygły)
  7. Wyjmij udka, resztę przecedź (zostaną gorsze kawałki kurczaka i warzywa, które możesz do czegoś wykorzystać). Mięso nakryj folia aluminiową, aby nie wystygło.
  8. Zagotuj, dodaj śmietankę i pogotuj trochę, aż będzie miało konsystencję, która pokrywa łyżkę (jak wyjmiesz łyżkę z sosu i przeciągniesz palcem po niej to powinien zostać ślad)
  9. Dodaj musztardę – na razie 1 łyżkę, rozmieszaj, spróbuj, jeśli twój smak pozwala na więcej ostrości dodaj jeszcze jedną. Polej na kurczaka (udka i piersi). Posyp natką pietruszki, możesz dodać smażone grzyby

Smacznego !

Przepis pochodzi z tego kanału – co prawda po angielsku,ale możecie wszystko zobaczyć 🙂