Bar mleczny Kmar w Gdańsku ul. Pomorska 84

Bar mleczny Kmar w Gdańsku jest słynnym miejscem, które działa od wielu lat i jest bardzo popularne. Serwuje dania kuchni polskiej – domowe, karta jest dość duża. Często trzeba tam odstać swoje w kolejce. Ja miałem więcej szczęścia – zaledwie kilka osób, na część dań trzeba było poczekać, ponieważ niektóre potrawy jest robionych „a’la minute”. Bar przeszedł w ostatnich latach remont i pomimo, że znajduje się w socjalistycznym pawilonie to w środku jest czysto, ładnie i nowocześnie. Dania są smaczne i naprawdę tanie. Porcje solidne. Czy to kombinacja niemożliwa? Przekonajcie się.

Rosół

Esencjonalny, z wyczuwalnym smakiem warzyw i makaronem. Odpowiednio dosolony i przyprawiony. Dostaliśmy go szybko, więc chyba ma wzięcie…

Rosół - Bar mleczny Kmar w Gdańsku ul. Pomorska 84

Rosół – Bar mleczny Kmar w Gdańsku ul. Pomorska 84

Kołduny w barszczu

Na to danie trzeba było trochę poczekać, prawdopodobnie kołduny są świeżo gotowane. Kołduny zamknięte w ładnych, sześciokątnych formach. Zawierają małe kulki mięsa (prawidłowo) – moim zdaniem wieprzowego (nieprawidłowo, ale to bar mleczy, a nie wypasiony lokal). Ja bym to mięso trochę lepiej doprawił – czosnkiem i trochę mniej posolił, ale w sumie były jadalne – na średnim poziomie. Barszcz jest kontrowersyjny. Ja lubię zdecydowane smaki – bardzo mi smakował, jest esencjonalny, brakowało mu tylko czosnku, może być odrobinę mniej słony. Najlepszy barszcz, jaki jadłem w knajpie od .. nie wiadomo kiedy. Jest jeszcze wersja kołdunów z rosołem.

Kołduny w barszczu - Bar mleczny Kmar w Gdańsku ul. Pomorska 84

Kołduny w barszczu – Bar mleczny Kmar w Gdańsku ul. Pomorska 84

Pierogi ruskie

Pierogi mają dość grube ciasto, ale jest miękki, dobrze ugotowane. Środek wypełnia dobrze przyprawiona masa, można sobie zażyczyć ze skwarkami (ja wziąłem) lub bez – cena ta sama. Skrawki są zmielone i niezbyt mi z tego względu smakowały, ale same pierogi rewelacyjne. Nie muszę dodawać, że podawane są gorące, nie ma mowy o wpadce z zimnymi, które są przechowane na wydawce. Wszystko jest na bieżąco, ruch jest duży i dobra organizacja.

Pierogi ruskie - Bar mleczny Kmar w Gdańsku ul. Pomorska 84

Pierogi ruskie – Bar mleczny Kmar w Gdańsku ul. Pomorska 84

 

Można ? Można. Smacznie, niedrogo, sprawnie. Moim zdaniem składa się na to wyczucie smaku + uczciwość + doświadczenie i wiedza. Na pewno wrócę tam spróbować placków ziemniaczanym, innych pierogów i pewnie innych pozycji menu.

Racja armii UK – 24h – menu 2 – tajine z jagnięciną i ciecierzycą

Racja armii UK – 24h – menu 2 to pierwsza racja z tego kraju, którą miałem okazję spróbować. Jest ładnie opakowana, z zastrzeżeniem, że jest własnością Ministerstwa Obrony i może ją otwierać personel autoryzowany. Mimo wszystko odważyłem się i MI-6 nie wylądowało w moim domu 🙂 . Wybrałem to właśnie menu ze względu na danie z jagnięciną, którą u nas się  rzadko spotyka, a czy było warto ? O przygodach degustatora czytajcie poniżej…

Racja armii UK - 24h - menu 2

Racja armii UK – 24h – menu 2

 

Racja armii UK - 24h - menu 2 - zawartość

Racja armii UK – 24h – menu 2 – zawartość

zawartość:

  • danie śniadaniowe (fasolka z kiełbasą)
  • zupa porowo-ziemniaczana
  • tajine z jagnięciną i ciecierzycą
  • budyń imbirowy
  • tajskie zielone curry z tuńczykiem
  • suchary
  • smarowidło (ser topiony) o smaku cheddar
  • baton zbożowy żurawinowy
  • puree owocowe o smaku jabłkowo-brzoskwiniowym
  • orzechy ziemne w miodzie
  • landrynki o smaku czarnej porzeczki

napoje:

  • napój elektrolityczny wiśniowy
  • napój pomarańczowy
  • napój o smaku czarnej porzeczki
  • gorąca czekolada o smaku miętowym
  • kawa
  • herbata

dodatki:

  • cukier
  • zabielacz do napojów
  • sos zielone Tabasco
  • chusteczki higieniczne
  • chusteczki dezynfekujące
  • tabletki do oczyszczania wody
  • zapałki sztormowe
  • guma do żucia
  • torebka zamykana
  • spork (połączenie łyżki i widelca)

Degustacja

Racja armii UK - 24h - menu 2 - śniadanie

Racja armii UK – 24h – menu 2 – śniadanie

śniadanie:

  • zestaw śniadaniowy
  • napój elektrolityczny o smaku wiśniowym
  • napój pomarańczowy
  • napój jabłkowy
  • kawa
  • baton
  • baton zbożowy żurawinowy
  • landrynki o smaku czarnej porzeczki
  • guma do żucia

Najpierw napoje: kawa jest standardowa, przyzwoita, choć dość cienka, mimo, że dałem tylko ok. 150 ml wody. Napój pomarańczowy jest mętny, ma zapach pomarańczowy, naturalny, smakuje naprawdę dobrze – nie jest taki sztuczny jak amerykański, można też poczuć smak skórki pomarańczowej. Napój wiśniowy (wyprodukowany w Niemczech) to oczywiście nie jest rozpuszczony sok wiśniowy, ale jest całkiem dobry, nie jest za słodki, ma dostarczać także minerałów.

Racja armii UK - 24h - menu 2 - napój pomarańczowy i wiśniowy

Racja armii UK – 24h – menu 2 – napój pomarańczowy i wiśniowy

Samo danie główne wyglądało dobrze – zawiera fasolkę, sos pomidorowy, kiełbaski wieprzowe, bekon, a nawet omlet  – czyli angielskie śniadanie kompletne 🙂 . Podgrzałem torebkę w gorącej wodzie. Skład zapowiadał ciekawy smak, ale… tak nie było. Całość jest kompletnie mdła, nie ma śladu wędzonki, tyle, że jest w miarę posolone. Dodałem całą buteleczkę Tabasco – było trochę lepsze, ale określenie „jadalne” jest trochę na wyrost. Kiełbaski (małe paróweczki) wyglądały odstraszająco – absolutnie jednolita, beżowa masa.

Racja armii UK - 24h - menu 2 - all day breakfast

Racja armii UK – 24h – menu 2 – all day breakfast

Baton jest bardzo dobry – miękki, a jednocześnie chrupiący, czuć owoce w smaku. Pochwała należy się też landrynkom, które są zresztą zrobione w Polsce – klasyczne landrynki – słodkie i kwaskowe, smak porzeczek wyczuwalny, ładnie też wyglądają.

lunch:

Racja armii UK - 24h - menu 2 - lunch

Racja armii UK – 24h – menu 2 – lunch

  • zupa porowo-ziemniaczana
  • suchary
  • ser topiony o smaku cheddar
  • budyń imbirowy
  • napój jabłkowy
  • orzechy ziemne w miodzie
  • herbata

Na przystawkę spróbowałem suchary (biscuit brown-s) – pierwszy raz miałem okazję spróbować ten typ, który występuje też okazjonalnie w racjach innych krajów.  Wyprodukowane w UK, wykonane z mąki pełnoziarnistej. Dość kruche – część nie przetrwała transportu. Są smaczne – ani słodkie, ani słone, chrupkie. Smarowidło (spread) o smaku sera cheddar jest z kolei wyprodukowane w USA, zawiera 50% sera, w resztę lepiej się nie wgłębiać. Swoją drogą nie wiem ile sera zawierają nasze serki topione – nie pisze się tu zawartości procentowej. Smakuje jak ser topiony,. dość słony, lekko cheddarowy. Paczuszkę najpierw należy ugniatać, aby zmiękła.

Racja armii UK - 24h - menu 2 - suchary, ser topiony i orzechy w miodzie

Racja armii UK – 24h – menu 2 – suchary, ser topiony i orzechy w miodzie

Zupa wygląda dość ładnie – widać kawałki pora, są spore kawałki ziemniaków, zapach też jest znośny. Potem już jest tylko gorzej. Zupa smakuje nie wiadomo czym, jest w miarę słona, nie jest pikantna, nie czuć pora. Próbowałem doprawić to pieprzem (którego nie ma w racji), ale mimo wszystko było słabo, niejadalne. Niestety danie wylądowało w systemie oczyszczania miasta.

Racja armii UK - 24h - menu 2 - zupa porowo-ziemniaczana

Racja armii UK – 24h – menu 2 – zupa porowo-ziemniaczana

Deseru byłem bardzo ciekawy, bo to nie jest danie, które się u nas spotyka. Na wszelki wypadek podgrzałem nieco (skoro to pudding… ale kaszanka to też black pudding) – to w zasadzie coś w rodzaju ciastka w sosie. Obawiałem się nieco tego imbirowego smaku – ale niepotrzebnie. Danie jest dość smaczne, lekko imbirowe, pewnym problemem okazało się to,że nie da się tego zjeść w całości – dotarłem do połowy, potem okazało się, że jest tak słodkie, że nie wchodzi. Uznam, że jest dobre, a słodkość złożę na karb „inności kulturowej” 😉 .

Racja armii UK - 24h - menu 2 - pudding imbirowy

Racja armii UK – 24h – menu 2 – pudding imbirowy

Napój jabłkowy był rewelacyjny – pachniał świeżo wyciśniętym sokiem jabłkowym, smakował naturalnie, nie miał podejrzanego koloru. Zawodu nie sprawiły też orzechy w miodzie z Tajlandii. Nie za słodkie, nie  słone – fajna przekąska.

kolacja:

Racja armii UK - 24h - menu 2 - kolacja

Racja armii UK – 24h – menu 2 – kolacja

  • tajine z jagnięciną i ciecierzycą
  • tajskie zielone curry z tuńczykiem
  • gorąca czekolada o smaku miętowym
  • puree owocowe o smaku jabłkowo-brzoskwiniowym
  • guma do żucia

Byłem pełen obaw przed tą kolacją po poprzednich daniach, ale nie uprzedzajmy faktów… Danie główne to tajine (albo tagine) z jagnięciną, wyprodukowane w UK. Składa się z pulpecików jagnięcych (18%), ciecierzycy (10%), sosu na bazie puree  pomidorowego, jogurtu, warzyw, imbiru, moreli. Całość jest bardzo aromatyczna i dobra. Pikantna, wyraźnie czuć pomidory i przyprawy – danie jakby zupełnie z innej bajki niż poprzednie (szczerze mówiąc także z innej kuchni niż poprzednie). Nie mam zastrzeżeń, nic bym nie zmienił.

Racja armii UK - 24h - menu 2 - tajine z jagnięciną i ciecierzycą

Racja armii UK – 24h – menu 2 – tajine z jagnięciną i ciecierzycą

Zielone curry pochodzi oryginalnie z Tajlandii, zawiera tuńczyka (aż 42%), mleko kokosowe, zieloną pastę curry, chilli, liście limonki, bazylię. Prawdziwe zielone curry, umiarkowanie ostre, aromatyczne. Naprawdę pyszne (i też nie z kuchni brytyjskiej…).

Racja armii UK - 24h - menu 2 - zielone curry z tuńczykiem

Racja armii UK – 24h – menu 2 – zielone curry z tuńczykiem

Napój czekoladowy oceniam średnio – spodziewałem się czegoś gęstszego, intensywniejszego. Jest miło odświeżający dzięki mięcie, ale bardzo słodki. Smakuje dokładnie tak jakby rozpuścić czekoladki After Eight… Mus owocowy jest dość płynny – przeznaczony do picia z tubki, całkiem smaczny, naturalny smak, bez dużej ilości cukru.

 

W tej racji (rzadko się to zdarza, ale już widziałem w kilku recenzjach) załączony jest formularz oceny, w którym można wyrazić swoje zdanie na temat smaku i ogólnej jakości racji. Pożyteczny wynalazek, szkoda, że nie mogę wysłać, zwłaszcza, że można coś wygrać 🙂 .

Racja armii UK - 24h - ankieta

Racja armii UK – 24h – ankieta

Racja armii UK - 24h - ankieta

Racja armii UK – 24h – ankieta

 

Bogata i różnorodna racja. Kolejna okazja do spróbowania potraw z innego kraju. Bardzo trudna do oceny – zawierała elementy, które były bardzo smaczne, a także takie, które były niedobre, a wręcz niejadalne. Przygody degustatora można śledzić też w wersji angielskiej na poniższych filmach:

 

Egzotyczne przekąski – śmierdzące niespodzianki

Egzotyczne przekąski mogą być zrobione z niezwykłych składników, mieć niezwykły smak, ale także… zapach. Do testu wybrałem dwie rzeczy, o których słyszałem i widziałem dość drastyczne video. Durian – to podobno najsmaczniejszy owoc na świecie, gdyby nie ten zapach… przez który nie wolno go np. przewozić samolotem… Śmierdzące tofu (taka jest oficjalna nazwa – 臭豆腐 ) jest też dość zachęcające 🙂 .

Egzotyczne przekąski - śmierdzące (?)

Egzotyczne przekąski – śmierdzące (?)

Durian – pasta

Pasta ma konsystencję lekko gumową, takiej gęstej galaretki. Zapach jest mieszany – owocowo-hmm… jest w tym jakaś nuta czegoś zepsutego -jakby mięsa lub czegoś innego. W smaku też jest to lekko wyczuwalne. Nie na tyle, że spowodować wypluwanie. Sam smak nie zachwycił mnie, chociaż jest oryginalny. Podejrzewam, że w surowym owocu wszystkie smaki i zapachy są dużo intensywniejsze i wtedy mogą się pojawić niepożądane odruchy…

Pasta z duriana

Pasta z duriana

Śmierdzące tofu – stinky tofu

Tego artykułu bardzo się obawiałem, dlatego zostawiłem go na koniec degustacji. Jest to oczywiście w formie suszonej – cienkie płatki. Niespodzianka była duża – pachnie całkiem przyzwoicie – pieczeniowo. W smaku jest bardzo pikantne – czyli w sam raz na zakąskę. Odmian tego przysmaku jest wiele, są różne metody wytwarzania i zapewne są wersje bardziej odstraszające.

Śmierdzące tofu - stinky tofu

Śmierdzące tofu – stinky tofu

W tej serii szykuje się też duży hit, ale po ten specyfik muszę się osobiście wybrać za granicę 😉 .

 

Relację video z degustacji możecie zobaczyć na kanale Najsmaczniejszy Blog  :

 

 

Makaron z ośmiornicą i pomidorami

Makaron z ośmiornicą i pomidorami to proste, lekkie danie na lato. Szczypta egzotyki, ale za bardzo ekstrawagancka. Danie robi się poniżej pół godziny, łącznie z gotowaniem wody – można je nawet przygotować dla niespodziewanych gości. Nie namawiam Was do kupowania surowej ośmiornicy, jej czyszczenia i przyrządzania. W tej chwili jest dużo możliwości kupienia małych i niezbyt drogich puszek z tą morską zwierzyną – w sam raz do makaronu. Ja kupiłem zestaw z tygodnia hiszpańskiego z Lidla.

Jako makaronu można użyć różnych form, lepiej sprawdzają się te dłuższe (spaghetti, bucatini, wstążki różnego rodzaju), ale świderki, czy rurki też będą dobre. Zachęcam też do użycia makaronu pełnoziarnistego – jest zdrowszy i ma ciekawszy smak. U mnie w szufladzie właśnie się skończył 😉 .

Makaron z ośmiornicą i pomidorami

Makaron z ośmiornicą i pomidorami

składniki (na 2 osoby):

  • 3 średnie pomidory
  • 1 mała cebula
  • kawałek pora (ok. 5 cm)
  • 2 duże ząbki czosnku
  • łyżeczka posiekanego świeżego lubczyku
  • 2 łyżeczki suszonego oregano
  • 150g makaronu (waga suchego)
  • 2 małe puszki ośmiornicy (po 80g)
  • sól, pieprz, płatki chilli
  • łyżka oliwy z oliwek
  • świeże zioła -bazylii, pietruszka, estragon

Jak to zrobić ?

  1. Obierz ze skóry pomidory – zagotuj wodę, wytnij szypułki, z drugiej strony natnij krzyż – po 20 sekundach we wrzątku wyjmij z wody i obierz.
  2. Pokrój cebulę w kostkę, pora w talarki, czosnek w cienki plastry, posiekaj lubczyk
  3. Zagotuj osoloną wodę na makaron – ja użyłem papardelle (a właściwie niemieckie Bandnudeln), ale mogą być świderki, spaghetti, penne itp. Wrzuć makaron
  4. Na patelni rozgrzej oliwę z oliwek (może być extra vergine, nie będziemy tego prażyć), wrzuć cebulę,por, czosnek i usmaż, aż będą przezroczyste
  5. Wrzuć pokrojone w kostkę pomidory, oregano, lubczyk, posól i popieprz. Niech pomidory trochę odparują, pomieszaj i posmakuj
  6. Na koniec wrzuć zawartość puszek, bez oleju, wymieszaj, możesz dodać chilli
  7. Na talerz wyłóż makaron, sos i posyp posiekanymi świeżymi ziołami

 

Tajska sałatka z rybą i mango

Tajska sałatka z rybą i mango to łatwy w wykonaniu przepis na letni, gorący dzień. Jest bardzo odświeżająca, chrupka i na dodatek dietetyczna – nie ma żadnych tłuszczów – ryba jest pieczona lub gotowana na parze. Jest to bomba smakowa łącząca w sobie prawie wszystkie smaki – słodki (mango), słony (sos rybny), kwaśny (cytryna), ostry (chilli). Do tego świeża kolendra z intensywnym zapachem. Jeśli ktoś lubi to do sosu można dodać parę kropli oleju sezamowego.

Tajska sałatka tajska z rybą i mango

Tajska sałatka tajska z rybą i mango

Wykonanie sałatki zajmuje chwilę, głównie ze względu na konieczność upieczenia ryby. Trzeba też pokroić warzywa – na upartego można je potarkować na tarce jarzynowej, ale nie będą takie chrupkie. Zachęcam do ćwiczeń w krojeniu 🙂 . Składniki można przygotować na kilka godzin wcześniej, potem tylko połączyć przed podaniem. Jeśli ktoś nie lubi pikantnego smaku można pominąć chilli. Zachęcam do użycia pokruszonych papryczek zamiast papryki w proszku.

składniki (na 2 osoby):

  • 400 g świeżego fileta rybnego (ja użyłem suma)
  • 1 mango
  • 1 duża marchew
  • kawałek pora (ok 5 cm)
  • kawałek grubego ogórka (ok 7 cm)
  • pół pęczka świeżej kolendry
  • sól, pieprz
  • ew. pokruszone suszone chilli

sos

  • sok 2 limonek lub 1 limonki i 1 cytryny
  • 2 łyżki sosu rybnego

Jak to zrobić ?

  1. Rybę posól i popieprz i upiecz – ok 20-25 min w 180 stopniach, ja upiekłem na parze (85 st, 30 min)
  2. Marchew obierz, pokrój na 5 cm kawałki, następnie pokrój w plasterki i dalej w „zapałki” (czyli robimy julienne)
  3. Por pokrój w cienkie paski
  4. Mango obierz, odkrój od pestki, pokrój w plasterki (2-3 mm) i potem „w zapałkę”
  5. Ogórka obierz, odkrój plasterki wzdłuż, aż do pestek, następnie te plasterki pokrój w zapałki (wnętrze z pestkami można zjeść np. z miodem 🙂 )
  6. Natkę kolendry grubo posiekaj
  7. Wymieszaj składniki sosu
  8. Upieczoną rybę po ostygnięciu zmieszaj ze składnikami sałatki, posyp odrobiną chilli, zalej sosem, wrzuć kolendrę

Smacznego !

Racja armii USA – menu 12 – MRE – penne z wegetariańską kiełbasą w pikantnym sosie pomidorowym

Racja armii USA – menu 12 – to moje pierwsza recenzja racji wegetariańskiej. Ze znanych mi racji – ta ma najdłuższy tytuł 🙂 . Byłem pełen obaw jak to będzie smakowało. Na dodatek jestem lekko sceptyczny, co do dań wegetariańskich, które udają mięso lub wędliny (poza tym – jak sobie wyobrazić „okruchy wegetariańskiej kiełbasy” ??). W tym wypadku jest to „kiełbasa sojowa”. Reszta zawartości pakietu była kompletną tajemnicą. Co się okazało ? Zapraszam do lektury.

Racja armii USA - menu 12 - MRE - penne z wegetariańską kiełbasą w pikantnym sosie pomidorowym

Racja armii USA – menu 12 – MRE – penne z wegetariańską kiełbasą w pikantnym sosie pomidorowym

zawartość:

  • makaron penne z wegetariańską kiełbasą i pikantnym sosem pomidorowym
  • precle (chrupki) z musztardą, cebulą i miodem
  • chleb pszenny
  • masło orzechowe z czekoladą
  • ciastko z brązowym cukrem i cynamonem (pop tart)
  • kawa rozpuszczalna
  • napój elektrolityczno-węglowodanowy o smaku cytryny i limonki
  • budyń waniliowy

akcesoria:

    • standardowa łyżka
    • cukier
    • sól
    • zabielacz do kawy
    • sos pieprzowy
    • guma do żucia
    • chusteczka higieniczna
    • papier toaletowy
    • ogrzewacz bezpłomieniowy
    • zapałki
    • torebka do przyrządzania napojów ciepłych z podziałką

 

Racja armii USA - menu 12 - MRE - penne z wegetariańską kiełbasą w pikantnym sosie pomidorowym - zawartość

Racja armii USA – menu 12 – MRE – penne z wegetariańską kiełbasą w pikantnym sosie pomidorowym – zawartość

Przystawki

Jako przystawka jest chleb pszenny i masło orzechowe z dodatkiem czekolady, a także ciekawe chrupki o smaku musztardy i cebuli.

 Racja armii USA - menu 12 -chleb pszenny z masłem orzechowym z czekoladą

Racja armii USA – menu 12 -chleb pszenny z masłem orzechowym z czekoladą

Chleb jest typowo amerykański –  to jest coś, czego w Polsce się raczej nie spotyka i co odbiega mocno od naszych wyobrażeń o chlebie. Lista składników  ma 10 linijek i jest dość przerażająca. Podstawa to mąka pszenna i słodowana mąka jęczmienna, reszty nie chcecie znać. Ale dzięki temu w 2 lata po zapakowaniu jest miękki i jadalny, lekko słodki. Wyprodukowany przez Sterling Food w Teksasie. Do tego jest masło orzechowe z dodatkiem czekolady (widać to po kolorze, w smaku jest tylko lekko wyczuwalna), jest wzbogacone witaminami (C, A, B6, tiamina). W smaku jest naprawdę dobre – jak to masło orzechowe – słodkawe, tłuste, słone – narkotyk po prostu 😉 .

Racja armii USA - menu 12 -chrupki o smaku cebulowo-miodowo-musztardowym

Racja armii USA – menu 12 -chrupki o smaku cebulowo-miodowo-musztardowym

Chrupki są bardzo oryginalne, nie za słone, bardzo chrupkie, żaden ze smaków nie dominuje. Myślę, że gdyby były u nas sprzedawane jako snacki dobrze by im szło…

Danie główne

Danie jest standardowo podgrzewane w ogrzewaczu bezpłomieniowym. 2 lata jak na podgrzewacz to nie tak dużo, dał radę uzyskać temperaturę  ciepłą. Do ogrzania użyłem moje nowe narzędzie kuchenne – czerwony kamień przywieziony z plaży bałtyckiej 🙂 (tzw. rock or something)

Racja armii USA - menu 12 - danie główne - podgrzewanie

Racja armii USA – menu 12 – danie główne – podgrzewanie

Byłem pełen obaw, ponieważ zazwyczaj udawanie mięsnych dań na sposób wegetariański nie wychodzi.Danie składa się z makaronu penne, zmielonego „mięsa sojowego” i pikantnego sosu pomidorowego oraz przypraw. Wzbogacone jest witaminami. Zapach jest ładny – pachnie pomidorami i włoskimi ziołami. Zaskoczenie było miłe – jest to naprawdę smaczne, dobrze doprawione, lekko pikantne (na tyle, że nie użyłem sosu pieprzowego). Makaron jest oczywiście trochę rozgotowany, ale nie rozpada się. Zjadłem z przyjemnością.

Racja armii USA - menu 12 -danie główne

Racja armii USA – menu 12 -danie główne

Desery i napoje

W zestawie są 2 desery – ciastko z brązowym cukrem i budyń waniliowy. Byłem bardzo ciekaw tego ciasta, bo to jest rzecz dobrze znana w USA, a w Polsce nie ma możliwości spróbować. Jest ono zresztą zapakowane w normalne, komercyjne opakowanie z logiem dobrze znanej firmy – Kellog’s.

Racja armii USA - menu 12 - ciastko z brązowym cukrem i cynamonem - pop tart

Racja armii USA – menu 12 – ciastko z brązowym cukrem i cynamonem – pop tart

Jest bardzo dobre – połączenie słodkiego smaku cukru trzcinowego, chrupkości glazury i cynamonu. Próbowałem na zimno, ale potem podgrzałem według instrukcji – 3 sekundy w mikrofalówce. Jest jeszcze lepsze 🙂 .

Racja armii USA - menu 12 - budyń waniliowy

Racja armii USA – menu 12 – budyń waniliowy

Budyń waniliowy przyrządza się przez wlanie 4 uncji wody do torebki i potrząsanie przez minutę. Efektem byłem zaskoczony – absolutnie gładki budyń, bez grudek. Mocny, waniliowy zapach, dość słodki, kremowy, smaczny. Zawiera dodatek wapnia i witaminy D.

Kawa – standardowa, rozpuszczalna, wody dałem „na oko”. Przyzwoita, trochę cienka, ale piłem gorsze. Napój cytrynowo-lemonkowy – mimo przerażającego koloru całkiem smaczny – ładny, cytrusowy zapach, niezbyt słodki, smak też cytrusowy. Jego zadaniem jest przede wszystkim dostarczenie węglowodanów i elektrolitów do organizmu. Producent zastrzega na wszelki wypadek, że nie zawiera soku owocowego… natomiast zawiera.. soję.

Reasumując – miłe zaskoczenie, dużo lepsza racja od poprzedniej standardowej MRE, dobrze doprawiona, świetne desery, dobre przystawki

Degustacja video – w języku angielskim:

Racja dostaje stopień

plutonowy

 

Sałatka z zielonych szparagów i wędzonki

Sałatka z zielonych szparagów i wędzonki to propozycja na sezon szparagowy dla tych, którzy chcą zjeść coś bardziej konkretnego. Jeśli danie wydaje się Wam za ciężkie możecie spróbować przepisu  na szparagi na parze z jajkiem lub szparagi w sosie holenderskim z duszonymi pokrzywami. Sałatka jest prosta w przyrządzeniu, można ją jeść lekko ciepłą. Ma w sobie połączenie smaku szparagów, słonego i wędzonego akcentu z mięsa i do tego kwaśny kontrast – marynowane cebulki i ocet balsamiczny. Wszystko składa się w fajną całość, która na dodatek jest chrupka – smażona wędzonka i cebulki. Jako wędzonkę użyłem to, co akurat było w lodówce – trochę  bardziej tłusty wędzony schab i parę plasterków wędzonej słoniny.

Sałatka z zielonych szparagów i wędzonki

Sałatka z zielonych szparagów i wędzonki

Składniki:

  • pęczek zielonych szparagów
  • 4 plastry wędzonki (szynka parmeńska, szwarcwaldzka, baleron, boczek, ew. słonina wędzona)
  • 2 łyżki marynowanych cebulek
  • łyżka klarowanego masła
  • gruba sól
  • ocet balsamiczny

Jak to zrobić ?

  1. Ze szparagów odłam zdrewniałe końce (jak to zrobić pokazuję w tym przepisie)
  2. Na patelni rozgrzej masło i wrzuć szparagi pokrojona na kawałki 2-3 cm (takie, aby się zmieściły do ust), smaż przewracając od czasu do czasu, aż się zrumienią i zmiękną (7-10 min)
  3. Zdejmij szparagi z patelni i wrzuć pokrojoną w paski wędzonkę, jeśli jest zbyt chuda dodaj trochę masła.
  4. Po ostygnięciu połącz szparagi, wędzonkę, cebulki, oprósz grubą solą i skrop octem balsamicznym (ja mam go w sprayu)

Polecam też inne przepisy na białe szparagi:

Zupa krem ze szparagów z wędzonym łososiem

Omlet hiszpański zapiekany ze szparagami

Sałatka ze szparagów i tuńczyka z ziołowym majonezem

Smacznego !