Wołowina duszona w sosie pieprzowym – Peposo dell’Impruneta

Wołowina duszona w sosie pieprzowym zachęciła mnie do wypróbowania tego przepisu, ponieważ stanowi połączenie smaku duszonego mięsa, kwasku pochodzącego od wina i zaostrzenia dużą ilością czarnego pieprzu. Moje przypuszczenia się sprawdziły – mięso jest mięciutkie, rozpada się pod widelcem, można je jeść z kaszą, ryżem, puree ziemniaczanym.

Do wykonania tego przepisu użyłem tańszej części wołowej – szpondra. Przepis pochodzi ze starych Włoch, gdzie w mieście Impruneta robotnicy wytwarzający terakotę przyrządzali je zostawiając mięso na noc w glinianych garnkach w ciepłych piecach do wypalania teraktory. Ponieważ mieli do dyspozycji często mniej świeże mięso używali dużej ilości pieprzu, aby było smaczniejsze. Ja polecam przyrządzić ze świeżej wołowiny : )

Wołowina duszona w sosie pieprzowym
Wołowina duszona w sosie pieprzowym

Składniki (na 2 osoby):

  • 2 duże kawałki szpondra wołowego (600-700g)
  • pół łyżki soli
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 łyżka ziaren pieprzu
  • 2 liście laurowe
  • łyżeczka suszonego rozmarynu (może byc świeży)
  • kilka suszonych lub świeżych liści szałwii
  • 1 łyżeczka koncentratu pomidorowego
  • 0,5 litra czerwonego wina (wytrawne, półwytrawne)
  • ew. słodka śmietanka do sosu

Jak to zrobić ?

  1. Kawałki wołowiny natrzyj solą i zostaw na ok. 10 minut
  2. W moździerzu zgnieć czosnek (ew. przez praskę) i zmieszaj z koncentratem, natrzyj tym wołowinę
  3. Ziarna pieprzu pokrusz w moździerzu i obtocz w ich kawałki mięsa
  4. Mięso włóż do garnka kością do dołu, wrzuć liście, szałwię i rozmawyn i wlej wino (powinno prawie przykrywać mięso)
  5. Postaw na duży ogień i doprowadź do lekkiego zagotowania się.
  6. Przykryj, zmniejsz na ogień na mały i gotuj 1,5 godziny
  7. Potem gotuj jeszcze 1,5-2 godziny przewracając mięso. Gotuj, aż będzie miękkie przy sprawdzaniu widelcem
  8. Możesz zrobić sos do mięsa – wyjmij mięso i sos w garnku doprowadź do wrzenia, gotuj, że stanie się gęsty (będzie pokrywać łyżkę), dodaj słodką śmietanę. Uprzedzam, że sos jest bardzo pikantny – cały dodany pieprz jest właśnie w nim, więc polecam raczej użyć tej zalewy bez jej kondensowania.

Przepis pozyskałem z tej strony https://foodwishes.blogspot.com/2017/11/peposo-dellimpruneta-making-bad-beef.html

Dostosowałem do mniejszej porcji.

Tarta żytnia z zielonymi szparagami

Tarta żytnia z zielonymi szparagami to mój przepis na sezon szparagowy 2019. Prosta w wykonaniu, z ciekawym ciastem z mieszanej mąki. Warzywa są lekko chrupiące, pełne smaku, uzupełnione jajecznicą. Tarta smakuje również wyśmienicie odgrzana następnego dnia. Ciekawym dodatkiem jest pikantny twarożek, można też zrobić mizerię lub rzodkiewkę ze śmietaną.

Przepis pochodzi z duńskiej książki Clausa Meyera „Nowa, nordycka kuchnia”

Tarta żytnia z zielonymi szparagami

Składniki:

ciasto:

  • 80g mąki pszennej
  • 40g mąki owsianej (nie miałem, użyłem pszennej)
  • 40g mąki żytniej (u mnie chlebowa typ 720)
  • łyżeczka soli
  • łyżka wody
  • łyżka oliwy z oliwek lub olej rzepakowego tłoczonego na zimno
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • 100ml jogurtu, kefiru lub maślanki

wypełnienie:

  • 2 cebule
  • ząbek czosnku
  • olej
  • 100g młodej marchwi
  • 5 zielonych szparagów
  • tymianek – 2 łyżeczki suszonego lub świeży
  • 4 jajka
  • 100ml mleka
  • sól, pieprz

dodatek:

  • 100g twarożku wiejskiego (lub twaróg + śmietana)
  • rzeżucha, rukola lub rzodkiewka (mogą być również liście)

Jak to zrobić?

Tarta żytnia z zielonymi szparagami i twarożkiem
  1. Ciasto – mieszamy mąkę, proszek i sól, dodajemy wodę, olej i jogurt i wyrabiamy na ciasto. Rozwałkowujemy cienko (2 mm), wkładamy do formy na tartę (ja wysmarowałem masłem i przesypałem bułką tartą). Powierzchnię ciasta dziurawimy widelcem. Pieczemy wstępnie 15 min. w piekarniku rozgrzanym do 150 stopni.
  2. Cebulę i czosnek drobno siekamy. Marchew obieramy, szparagom obcinamy końcówki, oba warzywa kroimy na kawałki 1 cm. Cebulę i czosnek smażymy na małym ogniu 15 min., dodajemy tymianek. Potem wrzucamy marchew i szpragi, solimy i pieprzymy i smażymy ok. 5 min.
  3. Jajka rozbijamy z mlekiem, solą i pieprzem.
  4. Na podpieczoną tartę wrzucamy podsmażone warzywa, zalewamy jajkami i wkładamy do piekarnika (150 st) na 25-30 minut (jajko musi się ściąć).
  5. Podajemy z twarożkiem wymieszanym z wybranym pikantnym warzywem.

Smacznego ! Jeśli przepis Ci się spodobał podaj go dalej w internecie !

Sprawdź też przepisy szparagowe z poprzednich lat:

Czeska pasta z wątróbki – smarowidło

Czeska pasta z wątróbki jest bardzo prosta do zrobienia i jednocześnie smaczna. To taka słowiańska wersja francuskiego przepisu (parfait z wątróbki), który bardzo lubię. Tamten jest z masłem, ten jest ze smalcem.

Czeska pasta z wątróbki
Czeska pasta z wątróbki

Zrobiem ją na podstawie czeskiego przepisu, do którego link jest na dole wpisu. Wzbogaciłem go w majeranek (bardzo poprawi smak) oraz złamanie tłustości w postaci lekkiego kwasku z octu jabłkowego. Ja w swoim przepisie pokroiłem nieco za grubo wątróbkę i miałem trochę za mało smalcu.

Całość zajmuje ok 20 minut plus schłodzenie.

Czeska pasta z wątróbki
Czeska pasta z wątróbki

Składniki:

  • pół kilo wątróbki z kurczaka
  • 250g smalcu
  • 1 cebula średnia
  • 2-3 liście laurowe
  • 5 ziaren ziela angielskiego
  • czubata łyżka suszonego majeranku
  • 2 łyżki octu jabłkowego lub winnego
  • sól i pieprz

Jak to zrobić?

  1. Obierz cebulę i drobno posiekaj
  2. Wątróbkę oczyść z żyłek, które znajdują sie pośrodku i pokrój na kawałki 2×2 cm
  3. Rozpuść smalec na patelni lub w garnku, wrzuć cebulę, pokruszone liście i zgniecione ziarna ziela angielskiego
  4. Smaż, aż cebula stanie się przezroczysta
  5. Wrzuć wątróbkę i majeranek i na małym ogniu smaż 15 min, mieszając od czasu do czasu, posól i popieprz (jak ostygnie doprawisz do końca)
  6. Ostudź, spróbuj czy wystarczy soli i pieprzu, przełóż do naczynia, w którym będzie przechowywane i wstaw przykryte do lodówki.
  7. Po ostudzeniu jest gotowe !

Oryginalny przepis możecie zobaczyć tu:

Wegański majonez – sos

Wegański majonez powstał w wyniku eksperymentu i to bardzo udanego ! Jest bardzo prosty do zrobienia, wyjątkowo smaczny i w 100% bezpieczny od salmonelli 🙂 . Jego konsytencja jest nieco rzadsza, ale trochę gęstnieje po schłodzeniu w lodówce. Jeśli ktoś ma sposób na zagęszczanie – podzielcie się w komentarzach (oprócz dodawania więcej oleju – to już próbowałem)

Poza tym… kosztuje grosze – słoik 400 ml wychodzi… ok 2 zł, więc nie kupujcie gotowego, bo wychodzi 10 razy więcej…

Wegański majonez  - sos
Wegański majonez – sos

Składniki:

  • woda z puszki po ciecierzycy konserwowej – ok 3/4 tego co jest w puszce
  • 1 łyżka ostrej musztardy
  • 1 łyżka octu jabłkowego lub białego winnego
  • pół łyżeczki soli
  • szczypta soli
  • 300 ml oleju rzepakowego lub słonecznikowego (o neutralnym smaku)
  • Ja dałem jeszcze łyżkę kaparów, ale bez tego też jest pyszny, możecie dodać też ziół np. estragonu (najlepiej świeżego)

Jak to zrobić?

Do zrobienia majonezu potrzebujemy blender i dopasowane do niego naczynie (kielich od blendera, słoik itp.), bardzo ważne jest, aby przestrzeń między blenderem, a naczyniem była mała 1-2 mm – zobaczcie na zdjęciu:

Wegański majonez - miksowanie
Wegański majonez – miksowanie
  1. Do naczynia wlej wodę po ciecierzycę, wrzuć musztardę, sól, pieprz, wlej ocet i na koniec olej.
  2. Włóż blender do końca i na początku trzymając go przy dnie krótkimi impulsami wymieszaj trochę musztardę z wodą.
  3. Potem włącz turbo i powoli unoś blender, pokonuj drogę do góry i na dół 2-3 razy. Gotowe !

Teraz możesz doprawić majonez (sól, ocet, pieprz, dodatki…)

Warsztaty z Adamem Chrząstowskim-The Kitchen studio kulinarne-sierpień 2018

Warsztaty z Adamem Chrząstowskim  w The Kitchen studio kulinarne w Poznaniu odbyły się z okazji Ogólnopolskiego Festiwalu Dobrego Smaku 16 sierpnia 2018. Ich tematem była wołowina i podroby. Adam jest znanym kucharzem, poznałem go ponad 10 lat temu, kiedy prowadził kuchnię w hotelu, gdzie była restauracja Kurta Schellera – Rialto – w Warszawie. Obecnie ma dwie restauracje specjalizujące się w wołowinie – Ed Red. Relację z mojego pobytu w krakowskiej filii możecie przeczytać tutaj.

Tematem warsztatów była wołowina, w tym wykorzystanie nie tylko najlepszych i najbardziej popularnych części tuszy, ale także podrobów. Pierwszy raz jadłem bycze jądra i świecę wołową. Oprócz tego szef Adam opowiadał wiele ciekawych rzeczy o przyrządzaniu mięsa i dodatków, a także o tym co ma wpływ na jego smak.

Pierwszy raz byłem w tym studio kulinarnym prowadzonym przez Krystiana Szopkę, którego kunszt miałem okazję poznać podczas jego szefowania w Sheratonie , także podczas Festiwalu Dobrego Smaku. Byłem już na wielu warsztatach i musze przyznać, że organizacja i obsługa kuchni tu była perfekcyjna, może chwilami przeszkadzał brak dużych wyciągów, ale najważniejsze – czyli dostępność naczyń, zmywanie, ilość miejsca jest naprawdę dobre. Aha… naostrzcie noże :).

Pierwszą przystawką były….

Bycze jądra w sosie z wędzonej herbaty z poppingiem z kaszy gryczanej i piklami z moreli

Przyznacie, że brzmi nieźle i jednocześnie kontrowersyjnie. Do tej pory jadłem tylko baranie jądra zaserwowane przez Piotra Lenarta i mimo dobrego smaku stawały mi w gardle. Tutaj cochones  były naprawdę wielkie i wymagały obróbki „od zera”. Obróbka nie jest aż tak skomplikowana, Adam pokazał szczegóły i wiara rzuciła się chętnie na te męskie ozdoby.

Warsztaty z Adamem Chrząstowskim-The Kitchen studio kulinarne-szef objaśnia przygotowanie jąder

Warsztaty z Adamem Chrząstowskim-The Kitchen studio kulinarne-szef objaśnia przygotowanie jąder

 

Ciekawym dodatkiem do tego był popping (czyli coś w rodzaju popcornu) z kaszy gryczanej. Jadłem już to kiedyś w jakiejś restauracji (chyba w Pasteli) – daje fajne chrupanie i lekką słoność. Przygotowanie jest bardzo proste – kaszę gryczaną prażoną smaży się w gorącym oleju (ale chyba nie każdy producent wychodzi tak samo dobrze), potem odsącza i lekko soli.

 

Warsztaty z Adamem Chrząstowskim-The Kitchen studio kulinarne-przygotowanie poppingu z kaszy gryczanej

Warsztaty z Adamem Chrząstowskim-The Kitchen studio kulinarne-przygotowanie poppingu z kaszy gryczanej

Jak mamy przygotowane dodatki (kasza, morele, sos) możemy zacząć smażyć przekrojone na pół jądra na mieszaninie oleju i masła.

Smażymy na rumiano z obu stron i od razu podajemy.

Jak to smakuje ? Konsystencję ma jak bardzo drobno zmielona wędlina, swojego smaku niewiele, zatem potrawie nadają smak dodatki. Sos szczerze mówiąc mnie nie urzekł- ani nie czułem wędzonki, ani czekolady (białej), ale morele w marynacie słodko-kwaśno-korzennej były bardzo dobre. Tym razem nie stawało mi w gardle, ale nie był to dla mnie taki delikates, który chciałbym powtórzyć.

Warsztaty z Adamem Chrząstowskim-The Kitchen studio kulinarne-bycze jądra z sosem z wędzonej herbaty i czekolady z piklami z moreli i poppingiem gryczanym

Warsztaty z Adamem Chrząstowskim-The Kitchen studio kulinarne-bycze jądra z sosem z wędzonej herbaty i czekolady z piklami z moreli i poppingiem gryczanym

Druga przystawka to…

Omlet francuski z móżdzkiem cielęcym i kurkami

Omlet francuski to danie, którego swego czasu nasmażyłem się do woli (i więcej) pracując w restauracji w Kopenhadze. Tutaj za nadzienie służył móżdżek cielęcy, kurki, pietruszka i szalotki. Pamiętam z mojego zamierzchłego dzieciństwa, że moja babcia robiła jajecznicę z móżdzkiem. Jadłem to ze smakiem, ale nie przypominam sobie szczegółów.

Warsztaty z Adamem Chrząstowskim-The Kitchen studio kulinarne-przygotowanie móżdżku

Warsztaty z Adamem Chrząstowskim-The Kitchen studio kulinarne-przygotowanie móżdżku

Sam móżdżek ma kremową konsystencję i delikatny smak. Warto spróbować, myślę, że w innej proporcji (tak jak w jajecznicy, gdzie jest go więcej) byłby jeszcze lepszy. A sam omlet francuski to dobre opakowanie do starkowanego, dojrzałego sera lub innych dodatków.

Warsztaty z Adamem Chrząstowskim-The Kitchen studio kulinarne-omlet francuski z móżdzkiem cielęcym i kurkami

Warsztaty z Adamem Chrząstowskim-The Kitchen studio kulinarne-omlet francuski z móżdzkiem cielęcym i kurkami

Pierwsze danie główne to…

Świeca wołowa z sosem berneńskim

Świeca wołowa to niewielki kawałek mięsa, który napędza przeponę. Jest mały, dlatego nie ma go w normalnej sprzedaży. Ze względu na to, że całe życie mocno pracuje jest mocno „wypracowany” i pełen smaku. Szef Adam przywiózł go ze sobą, ponieważ nie można było tego kupić w Poznaniu. Przygotowanie było proste, w zasadzie ograniczające się do czyszczenia. Można to wrzucić do cyrkulatora sous-vide. Więcej pracy wymagał sos berneński – podczas prezentacji dowiedziałem się co wpływa na jego konsystencję i jak go właściwie przyrządzić. Samo mięso było naprawdę pełne smaku, soczyste. Ze względu na nierówne mięśnie mieliśmy różnie wysmażone kawałki, ale wszystkie były smaczne.

Warsztaty z Adamem Chrząstowskim-The Kitchen studio kulinarne-świeca wołowa z sosem berneńskim

Warsztaty z Adamem Chrząstowskim-The Kitchen studio kulinarne-świeca wołowa z sosem berneńskim

Drugim daniem główym był…

Rostbef sous-vide z masłem szpikowym

Rostbef pokroiłem w grube plastry (ok 2,5 cm) – w ten sposób można lepiej kontrolować temperaturę przy smażeniu.

Warsztaty z Adamem Chrząstowskim-The Kitchen studio kulinarne-rostbef

Warsztaty z Adamem Chrząstowskim-The Kitchen studio kulinarne-rostbef

Najpierw steki zostały zanurzone w kąpieli 56 stopni po zapakowaniu w worki próżniowe wraz z olejem rzepakowym. Do tego przyrządziliśmy ubite masło z roztopionym szpikiem, szalotką i rozmarynem.

Warsztaty z Adamem Chrząstowskim-The Kitchen studio kulinarne-rostbef po procesie sous-vide

Warsztaty z Adamem Chrząstowskim-The Kitchen studio kulinarne-rostbef po procesie sous-vide

Steki zostały dosmażone na patelni i wydane z różyczką masła. Były soczyste i smaczne, chociaż jak dla mnie zbyt gumowe (mięso nie było sezonowane).  Masło to świetny dodatek, chociaż szpiku nie decydował o oryginalnym smaku. Pierwszy raz w życiu jadłem szpik u Adama właśnie w Ed Red w Krakowie – po prostu pieczony – i się nim zachwyciłem. I w takiej postaci lubię go najbardziej.

Warsztaty z Adamem Chrząstowskim-The Kitchen studio kulinarne-rostbef z masłem szpikowym

Warsztaty z Adamem Chrząstowskim-The Kitchen studio kulinarne-rostbef z masłem szpikowym

 

Warto było wziąć udział w tych warsztatach, bo Adam ma naprawdę ogromną wiedzę o wołowinie i była okazja porozmawiać i wyjaśnić wątpliwości. Cała grupa trafiła się też na poziomie zaawansowanym, co ułatwiało pracę i przyczyniało się do dobrych, końcowych efektów. Nawet jeśli nie wszystkie komponenty dań mnie zachwyciły to na pewno będą inspiracją do moich kulinarnych poczynań. Biorąc pod uwagę dobrze przygotowanie studia – myślę, że wybiorę się na inne warsztaty w The Kitchen studio w Poznaniu.

Tuszonka wojskowa z 1941 r – radziecka – wolnowar

Tuszonka wojskowa to prosta i bardzo smaczna konserwa. Próbowałem wiele przepisów, ale żaden mi do końca nie smakował. Chciałem odtworzyć smak, który pamiętam z czasów studenckich (lata 80-te), kiedy kolega przywoził z domu (ojciec był wojskowym) tzw. „małpie mięso”.  Ten przepis mi nareszcie smakuje, znalazłem go na blogu poświęconym dawnemu wojskowemu jedzeniu, zmodyfikowałem tylko sposób przyrządzania. Tuszonka według tego przepisu była produkowana na zamówienie Armii Czerwonej w USA od 1941 roku, ponieważ rodzimy przemysł nie nadążał zaspokajać zapotrzebowania.

Przepis zawiera mało składników, które są na dodatek łatwo dostępne. Wykonanie jest banalnie proste, jeśli masz wolnowar. Jeśli nie masz – trzeba użyć metalowego garnka wstawionego do piekarnika na 100 stopni.

Tuszonka wojskowa 1941

Tuszonka wojskowa 1941

Składniki:

  • 1 kg karkówki
  • 250g słoniny
  • 2 liście laurowe
  • 4 ziarnka pieprzu
  • 1/2 łyżeczki zmielonego pieprzu
  • 1 1/2 łyżeczki soli
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • 1 średnia cebula
  • 1 łyżka wody

Tuszonka wojskowa 1941 - składniki

Tuszonka wojskowa 1941 – składniki

Jak to zrobić ?

  1. Pokrój karkówkę w duże kostki (3×5 cm), słoninę w kostkę 1×1 cm, cebulę obierz i pokrój drobno
  2. Można użyć peklosoli zamiast soli albo peklosoli pół na pół z solą. W takim wypadku trzeba karkówkę wymieszać z solą i cukrem i zostawić na dobę w lodówce
  3. Włożyć wszystko do wolnowara, pokruszyć liście laurowe, wrzucić wszystkie przyprawy, wlać wodę (nie więcej !)

    Tuszonka wojskowa - przed duszeniem

    Tuszonka wojskowa – przed duszeniem

  4. Wolnowar ustawić na niższą temperaturę, ostawić na 8 godzin.
  5. Gotowe ! Nadaje się do jedzenia na ciepło, ale najlepiej to ciasno upchać w szerokie słoiki i wstawić do lodówki – kroić na zimno. Można przechowywać w lodówce, ew. poddać tyndalizacji i przechowywać w szafie.

Tuszonka wojskowa 1941

Tuszonka wojskowa 1941

Smacznego !

Risotto ze ślimakami

Risotto ze ślimakami to prosta i oryginalna potrawa, połączenie smaków morskich i smaków ziemi. Wymyśliłem ten przepis zainspirowany wizytą na farmie ślimaków Grzegorza Skalmowskiego, gdzie kupiłem ślimaki w puszce, a także warsztatami kuchni staropolskiej w Wilanowie, gdzie spróbowałem jak polepsza smak dodatek anchovies. Ponieważ nie miałem bulionu ze ślimaków ani bulionu warzywnego użyłem gotowego dashi (można kupić w kuchniach świata i supermarketach), ze znakomitym efektem.

Risotto ze ślimakami

Risotto ze ślimakami

Składniki:

  • 0,5 litra bulionu dashi (z koncentratu)
  • 1 puszka ślimaków (160g)
  • 1 duży ząbek czosnku
  • 50 ml białego wina
  • 200g ryżu do risotto
  • oliwa i masło
  • 50g startego parmezanu
  • szczypta płatków chilli
  • sól, pieprz
  • mała puszka anchovies (50g)
  • łyżka posiekanej natki pietruszki

Risotto ze ślimakami - główne składniki

Risotto ze ślimakami – główne składniki

Jak to zrobić?

  1. Kroimy drobno czosnek, cebulę i natkę pietruszki. Na patelni rozpuszczamy łyżkę masła i przesmażamy cebulę i czosnek, aż będą przezroczyste, do tego wrzucamy odsączone ślimaki i posiekane anchovies, całość chwilę smażymy
  2. Proszek bulionu dashi rozpuszczamy w gorącej wodzie
  3. W garnku rozgrzewamy łyżkę masła i łyżkę oliwy, na rozpuszczony tłuszcz wrzucamy ryż
  4. Ryż smażymy mieszając, aż będzie szklisty i zacznie zmieniać kolor na biały, wtedy wlewamy wino
  5. Mieszając odparowujemy wino, a potem dolewamy partiami dashi i mieszając odparowujemy na średnim ogniu. Całość trwa ok. 15 minut, w zależności od ryżu. Gotowy ryż jest miękki na zewnątrz, ale jędrny w środku
  6. Zanim wlejemy ostatnią partię bulionu wrzucamy zawartość patelni i pietruszkę
  7. Po odparowaniu wyłączamy ogień i wmieszamy jeszcze łyżkę masła, a następnie ser starty na drobnych oczkach (część sera możemy zostawić do ozdoby)

Smacznego !

 

Warsztaty Smaki Wisły – Pałac Wilanów – Cztery Pory Roku – 11.2017

Warsztaty Smaki Wisły w Pałacu Wilanów to cykl imprez popularyzujących kuchnię staropolską i przywracające zapomniane składniki i smaki. Miałem przyjemność uczestniczyć w listopadowej edycji wraz z innymi blogerami, a także szefami kuchni. Prowadził je szef Maciej Nowicki, który tym razem przygotował oryginalne przepisy – bez adaptacji. Trzeba było wykazać się smakiem i wyobraźnią, aby odpowiednio doprawić i przygotować potrawy.

Używaliśmy składników, które były obecne kiedyś na codzień na polskich stołach – takich jak ślimaki, żabie udka, podroby – a które dziś uważane są za ekstrawagancję lub potrawy zagraniczne. W starych przepisach jest też dużo więcej przypraw, zwłaszcza korzennych. Całość sprawiła mi dużo frajdy i była ciekawym wyzwaniem.

Warsztaty Smaki Wisły - Pałac Wilanów - przygotowania

Warsztaty Smaki Wisły – Pałac Wilanów – przygotowania

Zanim zaczęliśmy gotować odbyła się ciekawa prezentacja na temat porostów – jak są zbudowane, jak rosną, a także o ich zastosowaniach w lecznictwie i kosmetyce. Mogliśmy zrobić też proste lekarstwo antybakteryjne, które kilkaset lat temu było powszechnie stosowane.

Warsztaty Smaki Wisły - Pałac Wilanów - porosty

Warsztaty Smaki Wisły – Pałac Wilanów – porosty

Potem zaczęła się ostra praca – każda grupa miała sporo do zrobienia, po kilka przepisów podzielonych na osoby.

Warsztaty Smaki Wisły - Pałac Wilanów - robimy ciasto

Warsztaty Smaki Wisły – Pałac Wilanów – robimy ciasto

Warsztaty Smaki Wisły - Pałac Wilanów - robimy sos śliwkowy

Warsztaty Smaki Wisły – Pałac Wilanów – robimy sos śliwkowy

Ja byłem w grupie, która zajmowała się daniem głównym – ślimaki, żabie udka i szczupak. Dania były dość pracochłonne. Ślimaki trzeba było wyjąć ze skorupek, następnie utrzeć masło z przyprawami, z powrotem je włożyć i zakleić masłem. Na końcu powędrowały do pieca.

Warsztaty Smaki Wisły - Pałac Wilanów - przygotowujemy ślimakii

Warsztaty Smaki Wisły – Pałac Wilanów – przygotowujemy ślimaki

Warsztaty Smaki Wisły - Pałac Wilanów - nadziewamy ślimaki

Warsztaty Smaki Wisły – Pałac Wilanów – nadziewamy ślimaki

Żabie udka wymagały zrobienia marynaty, następnie oczyszczenia i po panierowaniu w mące – usmażenia, Szczupak był gotowany w jasnym, bezalkoholowym piwie, do tego powstał jeszcze sos.

Warsztaty Smaki Wisły - Pałac Wilanów - marynowanie żabich udek

Warsztaty Smaki Wisły – Pałac Wilanów – marynowanie żabich udek

Ciekawym składnikiem była tez grasica, która w oryginalnym przepisie była mózgiem wołowym.

Warsztaty Smaki Wisły - Pałac Wilanów - grasica

Warsztaty Smaki Wisły – Pałac Wilanów – grasica

Efekt naszej pracy wyglądał następująco:

Placuszki dyniowo-ziemniaczane z grasicą, zielonym sosem i chipsami z obierek ziemniaczanych

Warsztaty Smaki Wisły - Pałac Wilanów - placuszki z grasicą

Warsztaty Smaki Wisły – Pałac Wilanów – placuszki z grasicą

Placuszki były chrupkie i smaczne, bardzo fajne były też chipsy z obierek ziemniaczanych – pierwszy raz je jadłem – oprócz dobrego smaku mają dekoracyjny kształt wstążek. Sama grasica ma specyficzny, lekko gorzkawy, ale bardzo delikatny smak. Było to smaczne, ale nie na tyle trafiło w moje gusta, żebym szukał tego delikatesu w sklepie.

Zapiekane ślimaki, smażone żabie udka i szczupak gotowany w piwie, wszystko podane na kaszy jęczmiennej

Warsztaty Smaki Wisły - Pałac Wilanów - ślimaki, żabie udka i szczupak gotowany w piwie

Warsztaty Smaki Wisły – Pałac Wilanów – ślimaki, żabie udka i szczupak gotowany w piwie

Praca ze ślimakami była ułatwiona, ponieważ były już ugotowane, ale to jest pracochłonna potrawa. Do przyprawienia użyliśmy klarowane masło z anchovies, bazylią, kolendrą i bułką tartą. Musze przyznać, że to danie, wraz z babą najbardziej mi smakowały. Wyraźny, pikantny smak i do tego jędrna konsystencja ślimaków.

Udka żabie dużo zyskały przez marynowanie. Kiedyś zrobiłem je w domu tylko panierowane i były trochę mdłe, marynowanie w winie i warzywach sprawia, że danie jest ciekawsze.

Szczupak wyszedł również smaczny, bardzo delikatny. Przy gotowaniu czy duszeniu w piwie łatwo o nadanie zbyt gorzkiego smaku, ale tu danie wyszło bezbłędne.

Całość podana była na kaszy jęczmiennej dusznej na gęsto z takimi przyprawami jak gałka muszkatołowa i imbir. Całość dobrze kontrastowała z delikatnymi daniami rybno-wodnymi

Baba z konfektem z węgierskich śliw

Warsztaty Smaki Wisły - Pałac Wilanów - baba z konfektem z węgierkich śliw

Warsztaty Smaki Wisły – Pałac Wilanów – baba z konfektem z węgierskich śliw

Baba (a w zasadzie placek) była słodka, a jednocześnie pikantna od dodanych korzeni (cynamon, gałka, goździki, rodzynki, szafran) . Zestawienie ze śliwkami i sosem dawało dodatkowo mocny akcent na koniec obiadu.

Na koniec Gieno Miętkiewicz poczęstował nas dojrzewającymi twarogami, które były przepyszne. Wykonane z bardzo dobrego surowca smakowały jak dojrzałe sery francuskie, miały miękką konsystencję, soczysty zapach – palce lizać ! Jak zwykle Gieno potrafi z pasją, ciekawie opowiadać o serach, zna ich pochodzenie i potrafi pobudzić apetyt.

Warsztaty Smaki Wisły - Pałac Wilanów - Gieno Miętkiewicz częstuje twarogami

Warsztaty Smaki Wisły – Pałac Wilanów – Gieno Miętkiewicz częstuje twarogami

 

Dziękuję organizatorom za zaproszenie, ciekawe i smaczne warsztaty. Trzeba podkreślić profesjonalną organizację – zajęcia odbywały się w oranżerii, która nie ma wyposażenia kuchennego i nie dało się tego zupełnie odczuć. Uczestniczyłem już w kilku podobnych imprezach i często było to uciążliwe. Po warsztatach mam inspirację na ciekawy przepis ze ślimakami !

Kotleciki z kapusty z puree z dyni, tłuczonymi ziemniakami i buraczkami balsamico

Kotleciki z kapusty z puree z dyni to przepis, który stworzyłem na konkurs „Dobrze przyprawiony przepis godny Mistrza”, w którym sędziuje mój mistrz – Kurt Scheller. Postawiłem sobie ambitne zadanie, ponieważ jest to danie wegetariańskie i nie jest w stylu azjatyckim, gdzie łatwo wykazać się przyprawianiem. Starałem się użyć tu bardzo różnych smaków (słodki,słony,kwaśny,gorzki) oraz tekstur (gładka, chrupka), aby było ciekawie.

Kotleciki smakują mieszanką ziół – majeranku, tymianku, oregano, a także mają lekki posmak anyżku od anyżówki (to inspiracja z Grecji). Ziemniaki mają korzenny posmak od gałki muszkatołowej, ostrość od musztardy, a na dodatek ziarenka gorczycy przyjemnie pękają w zębach. Dynia ma bogactwo zapachu i smaku od curry, chrupiące ziarenka, lekką goryczkę od czarnuszki. Buraki są słodko-kwaśne i chrupią w zębach, ponieważ są surowe – tylko marynowane. Zachęcam do spróbowania !

Kotleciki z kapusty z puree z dyni

Kotleciki z kapusty z puree z dyni

Składniki (na 2 osoby):

kotleciki:

  • 500g białej kapusty
  • 1 cebula
  • 1 jajko
  • 1/2 rozmoczonej w mleku bułki
  • 100g sera żółtego
  • 1/2 szklanki mąki
  • 2 łyżeczki majeranku suszonego
  • 1 łyżeczka tymianku suszonego
  • 1 łyżeczka oregano suszonego
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • 50 ml anyżówki (ouzo, pastis itp.)
  • sól, pieprz
  • mąka lub bułka tarta do panierowania
  • olej rzepakowy do smażenia

puree ziemniaczane:

  • 5 średnich ziemniaków
  • pół łyżeczki gałki muszkatołowej świeżo startej
  • sól
  • łyżeczka masła
  • gałązka natki pietruszki
  • łyżeczka musztardy „francuskiej” – z całymi ziarnami gorczycy

puree dyniowe z czarnuszką:

  • 500g dyni
  • łyżeczka masła
  • sól
  • pół łyżeczki czarnuszki
  • łyżeczka curry w proszku

buraczki balsamico:

  • 1 spory burak
  • 3 łyżki octu balsamicznego
  • gruba sól i pieprz

Jak to zrobić ?

  1. Poprzedniego dnia obierz burak, pokrój go w cienkie (1 mm) plasterki, wlej ocet balsamiczny, przykryj folią. Jeśli masz burak okrągły przekrój go na pół i zrób półplasterki. Burak będzie kwaskowo-słodki i chrupiący.
  2. Obierz dynię i ziemniaki, pokrój w kostkę. Wyrzuć pestki i wnętrze dyni.
  3. W jednym garnku wstaw do gotowania ziemniaki w osolonej wodzie, w drugiej dynię, ale tylko z odrobiną wody na dnie i łyżeczką masła. Dynię duś na małym ogniu.
  4. Kapustę drobno poszatkuj (w kosteczkę), zalej wrzącą wodą, posól i gotuj 10 minut.
  5. Obierz cebulę, pokrój w drobną kostkę i podsmaż na oleju na złoto.
  6. Kapustę i cebulę przestudź (można przelać zimną wodą), dodaj przyprawy, anyżówkę, ser potarkowany, bułkę, mąkę. Wymieszaj i sprawdź smak – posól i popieprz. Teraz dodaj jajko i jeszcze raz dokładnie wymieszaj.
  7. Sprawdź, czy ziemniaki i dynia się ugotowały. Jeśli są miękkie odcedź wodę z ziemniaków, wyłącz ogień, obie rzeczy pozostaw pod przykryciem
  8. Rozgrzej sporo oleju na patelni. Formuj małe kotleciki, obtocz je w mące lub bułce tartej i smaż ok. 2 minuty na każdej stronie.
  9. W międzyczasie zrób puree: wrzuć do ziemniaków masło i pognieć tłuczkiem. Wrzuć posiekaną natkę pietruszki (ma dać tylko kolor, a nie smak) i musztardę, wymieszaj, ew. posól jeśli potrzeba. Zostaw pod przykryciem.
  10. Zrób puree z dyni: zmiksuj blenderem, dodaj curry i czarnuszkę, ew. posól. Czarnuszka daje chrupkość i korzenno-orzechowy posmak. Nie daj jej za dużo, aby nie zdominowała smaku. Możesz dodawać po trochu i sprawdzać, czy smak ci odpowiada.
  11. Na talerzu ułóż kotleciki, oba puree i odsączone plasterki buraka wymieszane z grubą solą i grubym pieprzem (smaczny ocet połączony z sokiem z buraków nie wylewaj, można go użyć w kuchni)

Smacznego !

Zupa hiszpańska z kiełbasą i ciecierzycą

Zupa hiszpańska z kiełbasą i ciecierzycą to przepis, który wymyśliłem mając w pamięci gulasz madrycki oraz chcąc zagospodarować zawartość mojej lodówki. To prosta i pożywna zupa – danie jednogarnkowe, lekko pikantna, szybka do zrobienia. Ładnie pachnie tymiankiem i ma bogaty, lekko wędzony smak.

Zupa hiszpańska z kiełbasą i ciecierzycą

Zupa hiszpańska z kiełbasą i ciecierzycą

Składniki:

  • 200g kiełbasy, dość tłustej
  • 1 średnia cebula
  • 1 łyżeczka suszonego tymianku
  • 1 łyżeczka kminku
  • 1,5 litra wywaru warzywnego lub wołowego
  • 1 marchewka (z wywaru)
  • puszka ciecierzycy (400g)
  • 200g białej kapusty
  • 80g czerwonego pesto (olej, koncentrat pomidorowy, bazylia, nasiona słonecznika, ser Grana Padano, pomidory suszone) – kupiłem w Lidlu
  • liść laurowy, 3 ziarna ziela angielskiego
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • czubata łyżeczka słodkiej, wędzonej papryki
  • sól, pieprz, ew. chilli lub tabasco do smaku

Jak to zrobić ?

  1. Pokrój kiełbasę w kostkę 1×1 cm i podsmaż na patelni bez tłuszczu, zdejmij z patelni łyżką cedzakową, tak, aby tłuszcz na niej pozostał
  2. Pokrój obraną cebulę w grubą kostkę, podsmaż ją na tym tłuszczu na przezroczysto, jeśli tłuszczu będzie za mało możesz dodać łyżkę oleju
  3. Wrzuć kiełbasę i cebulę do garnka, dodaj wywar i kapustę pokrojoną w krótkie paski. Dodaj liść laurowy, tymianek, kminek i ziele angielskie. Doprowadź do wrzenia i gotuj 10 min (kapusta musi być miękka). Jeśli masz surową marchewkę pokrój ją w plastry i wrzuć do gotowania razem z kapustą.
  4. Dodaj pesto, koncentrat pomidorowy, ciecierzycę (i marchewkę – jeśli była wcześniej ugotowana), wymieszaj, pogotuje 2-3 minuty. Spróbuj i dopraw do smaku solą, pieprzem, ew. chilli lub ostrym sosem.

Smacznego!